Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Natalia123
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 25 sty 2018, 11:04

Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Natalia123 » 5 lis 2018, 03:14

Witam! Sama już nie wiem kim ja jestem. Czy ja jestem aseksualna czy nie? Cały czas miałam takie wrażenie, ale opowiem dokładnie swoją historię i skąd się u mnie wzięły podejrzenia o aseksualizm. Otóż kilka lat wstecz(jak miałam 15 lat) miałam adoratora podczas wakacji-chłopaka ideała. Był niesamowicie przystojny, bardzo szarmancki, całował mnie w dłoń, był wobec mnie taki bardzo grzeczny. Nie tylko wobec mnie, bo było widać po nim, że jest bardzo grzecznym i dobrym człowiekiem. Był mną bardzo mocno zainteresowany, ale ja udawałam niezainteresowaną. Odjechałam i nie spytałam się go nawet jak ma na imię(on oczywiście się mnie zapytał :)). Tak w skrócie o nim. I teraz o co chodzi z tym aseksualizmem. Otóż od tamtego czasu wszystkich mężczyzn porównuje do niego i żaden inny mężczyzna od tamtego czasu jakiego poznałam nie dorasta mu do pięt. Chociaż tu też nie chodzi nawet o to, ze chcę drugiego takiego dobrego, bo nawet gdyby się znalazł drugi taki szarmancki i przystojny to bym go i tak nie chciała. Do żadnego innego mężczyzny poza nim nie odczuwam żadnego pociągu seksualnego, brzydzę się innych mężczyzn, nie pożądam ich, nie chce się z nimi całować ani uprawiać seksu. Kobiet też nie pragnę, więc lesbijką nie jestem. Mogłabym z kimś stworzyć tylko i wyłącznie biały związek, bo z nikim innym poza tym chłopakiem nie mogłabym stworzyć normalnego związku, w którym byłby seks itd. Gdybym wpadła jeszcze raz gdzieś na świecie na tego chłopaka, to byłabym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, mogłabym z nim stworzyć normalny związek. Z nikim innym nie mogę, wszystkich innych, zarówno kobiet, jak i mężczyzn się brzydzę, chyba, że biały związek. Czy to jest aseksualizm? Już nie wiem, co jest ze mną. Czy ten chłopak zrujnował mi życie? Potrzebuje czyjejś pomocy, bo to już trwa kilka lat i nie mam z kim o tym porozmawiać.

Awatar użytkownika
Rheda
pASibrzuch
Posty: 229
Rejestracja: 18 kwie 2015, 23:32

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Rheda » 5 lis 2018, 09:01

Jeśli czułaś do niego pociąg seksualny, to raczej nie jest to aseksualizm. Ale może jesteś demiseksualna?

Natalia123
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 25 sty 2018, 11:04

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Natalia123 » 5 lis 2018, 09:47

Rheda pisze:
5 lis 2018, 09:01
Jeśli czułaś do niego pociąg seksualny, to raczej nie jest to aseksualizm. Ale może jesteś demiseksualna?
Nie wiem. Jedno wiem, ze mnie nie pociagaja ani kobiety ani mężczyźni. Tylko ten jeden chłopak mnie pociągal. Nie ma znaczenie jak ktos byl by ladny to żadnego pociągu nie czuję poza tym jednym chlopakiem, którego najprawdopodobniej juz nie spotkam. Dla mnie to nie maly problem. :( co ja mogę z tym zrobić?

Awatar użytkownika
Rheda
pASibrzuch
Posty: 229
Rejestracja: 18 kwie 2015, 23:32

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Rheda » 5 lis 2018, 15:42

Ale wiesz, co oznacza określenie demiseksualizm? Tu nie chodzi o to, czy chłopak jest ładny czy nie. U osób demi pociąg seksualny pojawia się dopiero po stworzeniu głębokiej więzi emocjonalnej z drugą osobą. Takie osoby nie poczują pociągu do dopiero co poznanej osoby, choćby nie wiem jak była piękna.

Natalia123
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 25 sty 2018, 11:04

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Natalia123 » 5 lis 2018, 17:20

Rheda pisze:
5 lis 2018, 15:42
Ale wiesz, co oznacza określenie demiseksualizm? Tu nie chodzi o to, czy chłopak jest ładny czy nie. U osób demi pociąg seksualny pojawia się dopiero po stworzeniu głębokiej więzi emocjonalnej z drugą osobą. Takie osoby nie poczują pociągu do dopiero co poznanej osoby, choćby nie wiem jak była piękna.
Rozumiem pojęcie demiseksualizmu, tylko nie rozumiem swoich uczuć. Być może jestem demiseksualna, ale czy to możliwe żeby mnie taka więź połączyła z chłopakiem, którego nie znam? Do innych adoratorów, których znam bliżej nie odczuwam żadnego pociągu, żadnego pożądania bez względu jaki były ładny czy bliski. Natomiast do chłopaka, którego nie znam czuje nie wiem co, taką bliską więź emocjonalną i pożądanie.

Awatar użytkownika
Bonnemort
mASełko
Posty: 109
Rejestracja: 30 sty 2018, 21:10
Lokalizacja: Katowice

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Bonnemort » 6 lis 2018, 18:01

Jak dla mnie masz uczucie pożądania, ale raczej na poziomie mentalnym skoro nie ciągnie Cie do seksu. Zależy od Ciebie, czy ci to przeszkadza, czy czujesz się z tym dobrze.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Jonathan Carroll

Awatar użytkownika
KamilaLODZ
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 27 mar 2016, 23:47
Lokalizacja: Łódź

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: KamilaLODZ » 6 lis 2018, 22:58

Może jesteś Demi. A myślę, że też nie poznałaś dobrze tego człowieka i wytworzyłaś w głowie wyobraźnię ideału, którym pewnie nawet nie jest. Porównując wszystkich do niego.

Natalia123
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 25 sty 2018, 11:04

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Natalia123 » 6 lis 2018, 23:33

KamilaLODZ pisze:
6 lis 2018, 22:58
Może jesteś Demi. A myślę, że też nie poznałaś dobrze tego człowieka i wytworzyłaś w głowie wyobraźnię ideału, którym pewnie nawet nie jest. Porównując wszystkich do niego.
Być może masz racje, jestem demiseksualna i wytworzyłam w głowie swój ideał na jego postawie. Tylko, jak ja mam przestać go idealizować? Na podstawie tego na ile go poznałam zrobiłam z niego ideał, związałam się z nim emocjonalnie i tylko on mnie pociąga. Nie mogę przez porównywanie wszystkich do niego stworzyć takiej więzi z innym mężczyzną, a skoro jestem najprawdopodobniej demi, to mnie nikt inny nie pociąga bez emocjonalnego przywiązania.

Natalia123
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 25 sty 2018, 11:04

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Natalia123 » 6 lis 2018, 23:35

Bonnemort pisze:
6 lis 2018, 18:01
Jak dla mnie masz uczucie pożądania, ale raczej na poziomie mentalnym skoro nie ciągnie Cie do seksu. Zależy od Ciebie, czy ci to przeszkadza, czy czujesz się z tym dobrze.
Mnie to nie przeszkadza, ale wszyscy w rodzinie "trąbią", że w tym wieku powinnam mieć chłopaka, dlatego rozmyślam biały związek.

Awatar użytkownika
Rheda
pASibrzuch
Posty: 229
Rejestracja: 18 kwie 2015, 23:32

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Rheda » 7 lis 2018, 00:33

Jeśli faktycznie ci to nie przeszkadza, to nie powinnaś słuchać rodziny. Sama wiesz najlepiej co jest ci potrzebne do szczęścia. Akurat w tym konkretnym wypadku powinnaś słuchać tylko i wyłącznie siebie. Stosowanie się do cudzych instrukcji "co masz zrobić ze swoim życiem" to prosty sposób na unieszczęśliwienie się.

Natalia123
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 25 sty 2018, 11:04

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Natalia123 » 7 lis 2018, 13:48

Rheda pisze:
7 lis 2018, 00:33
Jeśli faktycznie ci to nie przeszkadza, to nie powinnaś słuchać rodziny. Sama wiesz najlepiej co jest ci potrzebne do szczęścia. Akurat w tym konkretnym wypadku powinnaś słuchać tylko i wyłącznie siebie. Stosowanie się do cudzych instrukcji "co masz zrobić ze swoim życiem" to prosty sposób na unieszczęśliwienie się.
Ja wiem, ale jak ktoś Ci "trąbi" nad głową, że coś musisz zrobić, a tego nie chcesz to takie coś trochę denerwuje i upokarza człowieka.

Awatar użytkownika
Bonnemort
mASełko
Posty: 109
Rejestracja: 30 sty 2018, 21:10
Lokalizacja: Katowice

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Bonnemort » 7 lis 2018, 15:57

Ja dzieci robić nie będę chociaż stale trąbią i namawiają (rodzina, ginekolog, znajomi), odstaję od reszty ale to wcale nie znaczy, że jestem gorszej jakości. Udawanie i tak cie zmęczy.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Jonathan Carroll

Awatar użytkownika
Rheda
pASibrzuch
Posty: 229
Rejestracja: 18 kwie 2015, 23:32

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Rheda » 7 lis 2018, 17:54

Natalia123 pisze:
7 lis 2018, 13:48
Ja wiem, ale jak ktoś Ci "trąbi" nad głową, że coś musisz zrobić, a tego nie chcesz to takie coś trochę denerwuje i upokarza człowieka.
Rozumiem ze denerwuje, ale czy w takim razie lepiej jest dla świętego spokoju związać się z kimś, chociaż nie masz na to ochoty? To nie wybieranie sukienki na jeden wieczór, żeby machnąć ręką i zgodzić się na ciucha, którego nie chcesz. Tu chodzi o drugiego człowieka i relację, którą miałabyś z nim zawiązać. Poproś grzecznie członków rodziny, żeby nie przeżywali za ciebie twojego życia i rób ze sobą to, czego potrzebujesz ty, a nie oni.

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1050
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Nightfall » 9 lis 2018, 10:08

Otóż kilka lat wstecz(jak miałam 15 lat) miałam adoratora podczas wakacji-chłopaka ideała. Był niesamowicie przystojny, bardzo szarmancki, całował mnie w dłoń, był wobec mnie taki bardzo grzeczny. Nie tylko wobec mnie, bo było widać po nim, że jest bardzo grzecznym i dobrym człowiekiem. Był mną bardzo mocno zainteresowany, ale ja udawałam niezainteresowaną. Odjechałam i nie spytałam się go nawet jak ma na imię(on oczywiście się mnie zapytał :)).
Chyba nie napiszę już nic nowego :D Wygląda na to, że wcale nie znałaś tego chłopaka, tylko ułożyłaś sobie w głowie różne wyobrażenia na jego temat i to nie ta osoba, ale wyobrażenia o niej cię pociągają.
Gdybym wpadła jeszcze raz gdzieś na świecie na tego chłopaka, to byłabym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, mogłabym z nim stworzyć normalny związek.
Nie bądź tego taka pewna, raz nie znałaś go dobrze, dwa czas leci i ludzie się zmieniają. Jeśli wiesz cokolwiek na jego temat, to możesz spróbować odszukać go przez media społecznościowe i sama się przekonać jak jest.

Natalia123
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 25 sty 2018, 11:04

Re: Kim ja jestem? Potrzebuje pomocy!

Post autor: Natalia123 » 10 lis 2018, 21:39

Nightfall pisze:
9 lis 2018, 10:08
Otóż kilka lat wstecz(jak miałam 15 lat) miałam adoratora podczas wakacji-chłopaka ideała. Był niesamowicie przystojny, bardzo szarmancki, całował mnie w dłoń, był wobec mnie taki bardzo grzeczny. Nie tylko wobec mnie, bo było widać po nim, że jest bardzo grzecznym i dobrym człowiekiem. Był mną bardzo mocno zainteresowany, ale ja udawałam niezainteresowaną. Odjechałam i nie spytałam się go nawet jak ma na imię(on oczywiście się mnie zapytał :)).
Chyba nie napiszę już nic nowego :D Wygląda na to, że wcale nie znałaś tego chłopaka, tylko ułożyłaś sobie w głowie różne wyobrażenia na jego temat i to nie ta osoba, ale wyobrażenia o niej cię pociągają.
Gdybym wpadła jeszcze raz gdzieś na świecie na tego chłopaka, to byłabym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, mogłabym z nim stworzyć normalny związek.
Nie bądź tego taka pewna, raz nie znałaś go dobrze, dwa czas leci i ludzie się zmieniają. Jeśli wiesz cokolwiek na jego temat, to możesz spróbować odszukać go przez media społecznościowe i sama się przekonać jak jest.
Zgadzam sie ze wszysktim co napisalas. Nie znam tego chłopaka. Zrobilam w sobie w glowie z niego ideal. Nic na to nie moge poradzic. Dlaczego chcialabym go jeszcze raz spotkac? Niekoniecznie nawet zeby stworzyc z nim zwiazek, ale moze gdybym go jeszcze raz spotkala to by mi przeszedł. Nie zmieni to wcale tego, ze do innych mezczyzn nie odczuwam zadnego pociagu seksualnego i nie wiem jak siebie okreslic. Nie wiem czy ja jestem aseksualna czy nie. Na pewno nie jestem typowym hetero.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości