Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Pangurban
przedszkolASek
Posty: 5
Rejestracja: 14 sie 2018, 18:56

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: Pangurban » 19 sty 2019, 22:56

Za bardzo cenię sobie ogarnięte życie i ogarniętych ludzi, żeby non stop rozpraszać się ogarnianiem wszystkiego za kogoś. Jestem osobą bardzo troskliwą, wyrozumiałą i skłonną do poświęceń, dopóki nie widzę, że ktoś intencjonalnie wykorzystuje moje dobre serce i podpina się pod moją ciężką pracę.

Stabilność emocjonalna i dojrzałość zawsze na plus - jej brak zniechęca. Przy czym to proces. Żeby "kliknęło", trzeba się trochę namęczyć. Jak widzę, że ktoś się ze sobą męczy i pracuje nad wadami, to już jest okej. :D

Odstraszają mnie ludzie, którzy nie potrafią rozmawiać o swoich obawach, uczuciach, planach? Ostatnio zapytałam jedną dziewczynę, dlaczego jest tak mało komunikatywna i nie odpisuje na wiadomości, na co ona mi odpowiedziała: "Nie muszę ci się z niczego tłumaczyć". To dziwne, żeby nie potrafić rozróżnić znaczeń słów, a w związku z tym postaw, w których "tłumaczysz [coś komuś]" i "tłumaczysz się". Komunikacja to klucz do udanych relacji.

Inną rzeczą, która odstrasza mnie do człowieka, to nadmierny indywidualizm i obsesja na punkcie aktualnie popularnych wartości. Ja, ja, ja. Moje i twoje. Zastaw się, a postaw się. W pracy czy na uczelni człowiek sukcesu i do rany przyłóż, a w domowym zaciszu awanturnik i neurotyk, który dostaje napadu wściekłości, "bo zupa była za słona".

Te wady chyba najbardziej zaszły mi za skórę w intymnych relacjach z ludźmi.

Awatar użytkownika
Anusia Borzobohata
ASiołek
Posty: 54
Rejestracja: 9 mar 2015, 21:46

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: Anusia Borzobohata » 8 lut 2019, 20:46

Nie sądzę by mi kiedykolwiek przyszło mieć partnera ale oczyma wyobraźni widzę (a w tym przypadku raczej nie widzę) go tak:

1. Nie łysy ;) Uwielbiam włosy (te na głowie), gęste, mogą być długie, a najlepiej kręcone :)

2. Bez cech troglodyty typu krzaczaste brwi, szerokie łuki brwiowe, niskie pochyłe czoło, płaska potylica, brak szyi, beczułkowata budowa ciała.
Wolę delikatną urodę.

3. W grę nie wchodzi ani dewocja, ani wojujący ateizm. Uważam że człowiek mądry jest człowiekiem otwartym na dialog i skłonnym do zmiany poglądów na bazie logicznych argumentów. Poza tym sfera duchowa interesuje mnie na tyle, że nie chciałabym w tym obszarze zmagać się z "betonem".

4. Nie zaakceptuję narcyzmu ani silnego egocentryzmu. Muszę czuć, że jestem w tej relacji podmiotem,a nie przedmiotem.

5. Bez burzliwej przeszłości seksualnej (chodzi mi w szczególności o tzw. seks bez zobowiązań). W ogóle najlepiej żeby nie miał zbyt wysokiego libido.

6. Raczej nie ekstrawertyk i nie osoba dla której życie rodzinne stanowi wielką wartość.

7. Raczej nie ktoś w stylu "wiecznie zabiegany z tysiącem pomysłów na minutę". Do nawiązania głębokiej relacji potrzebny jest czas, zatem brak czasu dyskwalifikuje. Nie chodzi jednak o to by ta osoba spędzała ze mną każdą wolną chwilę, szczególnie że z natury jestem samotnikiem. Zależy mi raczej na "bliskości duchowej", choćby i na odległość.

8. Myślę, ze trudno byłoby mi rozmawiać z osobą, której zainteresowania krążą jedynie wokół sportu. Potrzebuję też strawy umysłowej.

9. Chyba trudno też by mi było zaakceptować regularne spożywanie śmieciowego jedzenia.

10. Alkohol i inne używki w nadmiernych ilościach również odpadają.

To tak w skrócie o człowieku, który nie istnieje :)

panna_x
ASoholik
Posty: 1632
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: panna_x » 9 lut 2019, 08:26

Anusia Borzobohata pisze:
8 lut 2019, 20:46
Nie sądzę by mi kiedykolwiek przyszło mieć partnera ale oczyma wyobraźni widzę (a w tym przypadku raczej nie widzę) go tak:

1. Nie łysy ;) Uwielbiam włosy (te na głowie), gęste, mogą być długie, a najlepiej kręcone :)

2. Bez cech troglodyty typu krzaczaste brwi, szerokie łuki brwiowe, niskie pochyłe czoło, płaska potylica, brak szyi, beczułkowata budowa ciała.
Wolę delikatną urodę.

3. W grę nie wchodzi ani dewocja, ani wojujący ateizm. Uważam że człowiek mądry jest człowiekiem otwartym na dialog i skłonnym do zmiany poglądów na bazie logicznych argumentów. Poza tym sfera duchowa interesuje mnie na tyle, że nie chciałabym w tym obszarze zmagać się z "betonem".

4. Nie zaakceptuję narcyzmu ani silnego egocentryzmu. Muszę czuć, że jestem w tej relacji podmiotem,a nie przedmiotem.

5. Bez burzliwej przeszłości seksualnej (chodzi mi w szczególności o tzw. seks bez zobowiązań). W ogóle najlepiej żeby nie miał zbyt wysokiego libido.

6. Raczej nie ekstrawertyk i nie osoba dla której życie rodzinne stanowi wielką wartość.

7. Raczej nie ktoś w stylu "wiecznie zabiegany z tysiącem pomysłów na minutę". Do nawiązania głębokiej relacji potrzebny jest czas, zatem brak czasu dyskwalifikuje. Nie chodzi jednak o to by ta osoba spędzała ze mną każdą wolną chwilę, szczególnie że z natury jestem samotnikiem. Zależy mi raczej na "bliskości duchowej", choćby i na odległość.

8. Myślę, ze trudno byłoby mi rozmawiać z osobą, której zainteresowania krążą jedynie wokół sportu. Potrzebuję też strawy umysłowej.

9. Chyba trudno też by mi było zaakceptować regularne spożywanie śmieciowego jedzenia.

10. Alkohol i inne używki w nadmiernych ilościach również odpadają.

To tak w skrócie o człowieku, który nie istnieje :)
Anusia mamy dużo wspólnych punktów :)
ja też nie zaakceptuję osoby religijnej ani wojującego ateisty, osoby pijącej ( choć sama alkohol lubię), osoby o rozbieżnych z moimi zainteresowaniach, więc amator sportu czy gracz komputerowy by odpadł, dla mnie też ważne jest szersze spektrum wiedzy/zainteresowań, dlatego jak mówiłam, dla mnie minimum to matura, nie chciałabym też kogoś wiecznie zabieganego- dwa etaty albo coś w tym stylu, lub oczekującego, że przynajmniej solidna praca w domu, taki co nie usiedzi 5 minut z przymusem niemarnowania czasu bo ja jestem leniwa i lubię wygodę, nie lubię się przemęczać i nie chciałabym żeby wymagać ode mnie pracowitości czy zaangażowania w prace domowe

Awatar użytkownika
Anusia Borzobohata
ASiołek
Posty: 54
Rejestracja: 9 mar 2015, 21:46

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: Anusia Borzobohata » 9 lut 2019, 09:18

panna_x pisze:
9 lut 2019, 08:26

Anusia mamy dużo wspólnych punktów :)
Byłoby pięknie gdybyśmy obie poszukiwały związków homoromantycznych :D
Ale (chyba) tak nie jest? ;)

panna_x
ASoholik
Posty: 1632
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: panna_x » 9 lut 2019, 09:31

Anusia Borzobohata pisze:
9 lut 2019, 09:18
panna_x pisze:
9 lut 2019, 08:26

Anusia mamy dużo wspólnych punktów :)
Byłoby pięknie gdybyśmy obie poszukiwały związków homoromantycznych :D
Ale (chyba) tak nie jest? ;)

Po prostu mnie zaskoczyło, że ktoś ma tak zbieżne z moimi oczekiwania czy podobny ideał partnera, myślałam, że tylko ja tak mam :)

Awatar użytkownika
BardzoLittle
ASiołek
Posty: 88
Rejestracja: 3 paź 2017, 23:01

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: BardzoLittle » 10 lut 2019, 20:23

Anusia Borzobohata pisze:
8 lut 2019, 20:46
Nie sądzę by mi kiedykolwiek przyszło mieć partnera ale oczyma wyobraźni widzę (a w tym przypadku raczej nie widzę) go tak:

1. Nie łysy ;) Uwielbiam włosy (te na głowie), gęste, mogą być długie, a najlepiej kręcone :)

2. Bez cech troglodyty typu krzaczaste brwi, szerokie łuki brwiowe, niskie pochyłe czoło, płaska potylica, brak szyi, beczułkowata budowa ciała.
Wolę delikatną urodę.

3. W grę nie wchodzi ani dewocja, ani wojujący ateizm. Uważam że człowiek mądry jest człowiekiem otwartym na dialog i skłonnym do zmiany poglądów na bazie logicznych argumentów. Poza tym sfera duchowa interesuje mnie na tyle, że nie chciałabym w tym obszarze zmagać się z "betonem".

4. Nie zaakceptuję narcyzmu ani silnego egocentryzmu. Muszę czuć, że jestem w tej relacji podmiotem,a nie przedmiotem.

5. Bez burzliwej przeszłości seksualnej (chodzi mi w szczególności o tzw. seks bez zobowiązań). W ogóle najlepiej żeby nie miał zbyt wysokiego libido.

6. Raczej nie ekstrawertyk i nie osoba dla której życie rodzinne stanowi wielką wartość.

7. Raczej nie ktoś w stylu "wiecznie zabiegany z tysiącem pomysłów na minutę". Do nawiązania głębokiej relacji potrzebny jest czas, zatem brak czasu dyskwalifikuje. Nie chodzi jednak o to by ta osoba spędzała ze mną każdą wolną chwilę, szczególnie że z natury jestem samotnikiem. Zależy mi raczej na "bliskości duchowej", choćby i na odległość.

8. Myślę, ze trudno byłoby mi rozmawiać z osobą, której zainteresowania krążą jedynie wokół sportu. Potrzebuję też strawy umysłowej.

9. Chyba trudno też by mi było zaakceptować regularne spożywanie śmieciowego jedzenia.

10. Alkohol i inne używki w nadmiernych ilościach również odpadają.

To tak w skrócie o człowieku, który nie istnieje :)
Wyjdę na zakochanego w sobie, ale spełniam te warunki. :P Może używek nieco nadużywam, ale to głównie dlatego że siedzę głównie w samotności.
Po nowotworze, po przejściach i z dziwactwami. https://adultbaby.video.blog/

Awatar użytkownika
Anusia Borzobohata
ASiołek
Posty: 54
Rejestracja: 9 mar 2015, 21:46

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: Anusia Borzobohata » 10 lut 2019, 20:33

BardzoLittle pisze:
10 lut 2019, 20:23
Wyjdę na zakochanego w sobie, ale spełniam te warunki. :P Może używek nieco nadużywam, ale to głównie dlatego że siedzę głównie w samotności.

Cudownie! Czuję się zakochana :P

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości