Nie as, ale skutki te same :)

Każdy nowy użytkownik musi się wpisać! No dobra, to tylko żart, ale przedstawcie się. :)
Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2187
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 4 lip 2008, 21:21

Ant pisze:Wczoraj czytałem o foce, która zgwałciła pingwina (sic!). Pewnie też powinna udać się do lekarza :mrgreen:
Hahahahahahahahahahah !!!!!!!!!
Dawno się tak nie uśmiałam :lol: :lol: :lol:

Piegusek
przedszkolASek
Posty: 5
Rejestracja: 19 sie 2008, 18:23
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Piegusek » 20 sie 2008, 18:38

yYy… tak dodam na koniec… że to jest problem… który sobie sam zrobił…
powinien pogadać o tym z kimś… ale nie na forum tylko na żywo!!!
Taka rozmowa jest najlepsza…
Ktoś się ze mną nie zgadza???
A tak w ogóle nie powinien odsuwać się od ludzi… bo to nie jest rozwiązanie… takiego problemu…
Moja rada: Pogadaj z kimś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
(takie tłumienie w sobie... jest złe! wykrzycz to głośno...
masz 23lata? i marnujesz się bo nie dopuszczasz do siebie prawdy i nie daje Ci to radości, albo... masz problem innego typy... dobry będzie lekarz....)

Jolina
ASiołek
Posty: 88
Rejestracja: 13 sty 2007, 23:46
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
Kontakt:

Post autor: Jolina » 20 sie 2008, 20:11

Witay,
trafiłeś bardzo dobrze i mam nadzieję ze będziesz sie tu czuł dobrze. Tak jak ja.
udanej wieczności-J

RudaIsia
ASiołek
Posty: 97
Rejestracja: 12 sie 2008, 18:45
Lokalizacja: Kraków

Post autor: RudaIsia » 21 sie 2008, 08:00

jak czytałam to sie załamałam...

przyznam ze sam poczatek mnie zmusił do myslenia [a to zadko m isie zdarza] pozniej obsmiałam sie jak głupia...
:D:D:D

a na koncu czułam sie zirytowana...
ludzie mysla ze sa tolerancyjni a nie są...
zauwarzyłam ze od pewnego czasu bycie tolerancyjnym jest po prostu 'modne' kazdy mówi ze jest, a tak naprawde nie jest...
mysle jak sie mówi na tak wazne dla niektórych tematy jak orientacja to przepraszam ale TRZEBA uwazac co sie mówi, bo mozna wpasc jak to ujeła ..



weep
..z deszczu pod rynne.

nie czuje sie chora ani inna...
chora moge byc jedynie z powodu papierosów...bo kaszel mi dokucza...ale nie ma to nic wspolnego z moja orientacja.
'Just a safe place to hide
mama please let me back inside'

Suezo
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 28 mar 2008, 19:20
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: Suezo » 4 wrz 2008, 21:46

Witam po dluzszej przerwie :) widze ze watek jeszcze nie umarl.

yYy… tak dodam na koniec… że to jest problem… który sobie sam zrobił…
tak to prawda, sam sobie problem stworzylem i sam sobie go musze rozwiazac, nikt nie jest w stanie zrozumiec pewnych rzeczy dopoki ich nie doswiadczy dlatego...
powinien pogadać o tym z kimś… ale nie na forum tylko na żywo!!!
Taka rozmowa jest najlepsza…
... nie bede sie z nikim dzielil swoimi problemami bo nikt mi nie jest w stanie pomoc.


A tak w ogóle nie powinien odsuwać się od ludzi… bo to nie jest rozwiązanie… takiego problemu…
Wiem, myslalem troche o zyciu i postanowilem cos sprawdzic. Jako ze mam teraz wakacje 3 miesieczne postanowilem zatrudnic sie na ten okres w pewnej firmie gdzie nikogo nieznam. Pracuje tutaj w grupie 10 osob. Pomyslalem sobie ze zaryzykuje i zobacze jak mi pojdzie (najwyzej sie zwolnie przed czasem). Pierwszy tydzien byl najgorszy, nowe twarze, sytuacja itd, ale pozniej szlo mi coraz lepiej. Ku mojemu zaskoczeniu pracowalo i dogadywalo mi sie z ludzmi coraz lepiej. Teraz rozmawiam ze wszystkimi na luzie bez problemu i jakis uprzedzen, jestem bardzo zadowolony z tej pracy (no moze gdyby wiecej placili :) ), kierownik nawet ostatnio pytal sie czy bym po studiach nie chcial sie na stale zatrudnic :lol:

Takie doswiadczenie sprawilo ze czuje sie lepiej i mam lepszy nastroj. Jednak jest pewien problem nad ktorym musze jeszcze popracowac. W tej pracy byli ludzie z przedzialu 27-35 kobiety i mezczyzni, czyli nieco starsi niz ja. Z nimi dogadywalem sie bez przeszkod, oni ze mna chyba tez. Z mojego wieku z kolegami tez sie dogadam natomiast dziewczyny ... szkoda pisac. Nie mam pojecia co sie ze mna dzieje, jakas blokada wewnetrzna ktorej nie moge przeskoczyc :( Nie umiem z nimi rozmawiac, czuje sie tak skrepowany, jednym slowem tragedia. Nie wiem z czego to wynika. Najgorsza sytuacja to ta w ktorej dziewczyna daje mi do zrozumienia ze np chcialaby sie jutro spotkac (pod jakims glupim pretekstem), ja jej odrazu odmawiam i robie wszystko zeby byc TYLKO ich przyjacielem, nikim wiecej. Jak mam postepowac aby niedac im zadnego powodu do (sami wiecie co mam na mysli) ... Wkurza mnie tez to ze jak wiedza ze niemam panienki to mysla "dlaczego nieche sie ze mna spotykac" i wtedy zaczynaja sie zastanawiac co zrobily zle, co wedlug ich mi niepasowalo. To mnie straszne frustruje, nie umiem znalesc dobrego sposobu na takie zachowania z ich stony, zeby ich nieurazic a jednoczesnie trzymac sie na dystans.

Uf koniec :) pozdro

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 5 wrz 2008, 07:15

Suezo pisze:

Nie umiem z nimi rozmawiac, czuje sie tak skrepowany, jednym slowem tragedia. Nie wiem z czego to wynika. Najgorsza sytuacja to ta w ktorej dziewczyna daje mi do zrozumienia ze np chcialaby sie jutro spotkac (pod jakims glupim pretekstem), ja jej odrazu odmawiam i robie wszystko zeby byc TYLKO ich przyjacielem, nikim wiecej. Jak mam postepowac aby niedac im zadnego powodu do (sami wiecie co mam na mysli) ... Wkurza mnie tez to ze jak wiedza ze niemam panienki to mysla "dlaczego nieche sie ze mna spotykac" i wtedy zaczynaja sie zastanawiac co zrobily zle, co wedlug ich mi niepasowalo. To mnie straszne frustruje, nie umiem znalesc dobrego sposobu na takie zachowania z ich stony, zeby ich nieurazic a jednoczesnie trzymac sie na dystans.
Kiedyś też miałam takich kolegów. Nie wiem jak to się działo, ale tacy mi się właśnie podobali, ale oni nie chcieli nikogo mieć, a ja w to nie wierzyłam, ale mijały lata, a oni dalej nikogo nie mieli, zaczęto ich posadzać o gejostwo. Do dziś się z koleżankami zastanawiamy, dlaczego kilku z naszych kolegów przez tyle lat nie miało żadnej dziewczyny. Oni chyba poprostu żyli " w swoim świecie", byli trochę nieśmiali, a może i też niegotowi i niedojrzali nawet do paru spotkan z dziewczyną. Jeden z nich w wieku 27 lat zaczęł spotykać się z dziewczyną na dłużej niż tydzień, a drugi w wieku 29 lat zaczął się w ogóle spotykać z różnymi dziewczynami.
No cóż, moim zdaniem i tak cokolwiek powiesz takiej pannie, to ona może nie uwierzyć w to, że Ty nie chcesz nikogo mieć, pomysli, że to ona się Tobie nie podoba.

Ola eR
starszASek
Posty: 41
Rejestracja: 30 lip 2008, 21:44
Lokalizacja: Cala Polska i okolice

Post autor: Ola eR » 5 wrz 2008, 16:12

Powiem tak: masz przekichane. Sensu largo
Człowiek musi czasem chorować. Chociażby po to, żeby poczytać. (Hagiwara Sakutaro)
...
"Polamane kwiaty, ktore zyja samotnie"
...

Awatar użytkownika
arin
mASkotka
Posty: 141
Rejestracja: 9 sie 2008, 19:08
Kontakt:

Post autor: arin » 6 wrz 2008, 08:43

Witaj :)

[quote="Suezo"]Napisalem ze homoseksualizm to choroba, ale tak naprawde to sam moze niedokonca wiem jak to okreslic. Zboczenie jest chyba lepszym terminem, ale napewno nie jest to choroba psychiczna ani opetanie. Nie potrafie moze dokonca opisac tego co mysle, ale do jednego mnie nieprzekonacie - ze to jest normalne. Dla mnie to zawsze bedzie ZLEM, /quote]

Napisałeś wcześniej że jestes katolikiem. Powiem Ci szczerze, że właściwie w tym sensie popierasz kościół (homoseksualiści są złem dla kościoła), co czyni z ciebie lepszego katolika od innych (i prosze m tu nie mówić że nie ma lepszych i gorszych, bo jeśli ktos tak sądzi to zapraszam do poczytania o piekle i niebie). Jednak na tym forum wyznajemy zasadę tolerancyjności. Nie jest aż tak ważne czy ktoś jest ASem czy homo, bi czy hetero (o kimś zapomniałem?), przecież to dalej człowiek. Ja osobiście też nie chciałbym, aby homoseksaliści mogli brać dzieci z adopcji (niestety), ale nie uważam że mają jakieś skrzywienie czy są nienormalni. To tak jakby mówić, że człowiek z piwnymi oczami będzie alkoholikiem...
Nic na siłę, każdy ma swoje zdanie
Głodny wiedzy społecznej i poznania siebie.
Lubie hh, metal symfoniczny, rock, klasyczną, alternatywną i jeszcze by sie coś znalazło.

Larock
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 1 sie 2008, 19:37

Post autor: Larock » 7 wrz 2008, 09:48

...Suezo. A może najlepszym sposobem na rozwiązanie twojego problemu, byłaby radykalna zmiana myślenia? Np. przestanie myślenia w kategoriach że dziewczyna to "płec przeciwna" tylko że to człowiek, taki jak ty? Bo jednak z tego wszystkiego wynika że jednak twoja postawa jest zdecydowanie, hmm...

Awatar użytkownika
Zixxar
głuptAS
Posty: 495
Rejestracja: 28 kwie 2008, 19:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Zixxar » 7 wrz 2008, 10:02

Suezo napisał "Nie potrafie moze dokonca opisac tego co mysle, ale do jednego mnie nieprzekonacie - ze to jest normalne. Dla mnie to zawsze bedzie ZLEM,"

...a teletubisie są ZŁEM w najczystrzej jego formie!

Suezo
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 28 mar 2008, 19:20
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: Suezo » 7 wrz 2008, 21:10

...a teletubisie są ZŁEM w najczystrzej jego formie!
a ja myslalem ze bolek i lolek :?

zarty zartami ale cos wam wyjasnie skad moje takie do tego wszystkiego podejscie (sprawa homo).

to zdanie mi cos przypomnialo:
zaczęto ich posadzać o gejostwo
no wlasnie ja jestem ciagle w takiej sytuacji. Schemat jest ten sam: poznaje nowych ludzi, zaczynamy sie dogadywac, zaczynaja sie imprezki, az w koncu oni widzac ze niekrece z zadna dziewczyna pytaja sie co jest, o co chodzi. Jakis czas pozniej pada to stwierdzenie (oskarzenie) ktorego strasznie nie lubie: "nie masz panienki, nieszukasz jej wiec musisz byc homoseksualista". Na nic wtedy zdaja sie wymowki, tlumaczenia itd. nawet obracanie tego w zart (co robie zwykle na poczatku) skutkuje tylko czasowym przesunieciem drazliwego tematu. Tutaj pasuje mi jedno madre zdanie jakie niedawno znalazlem w necie:

"Nie tłumacz się - przyjaciele
tego nie potrzebują,
a wrogowie i tak
Ci nie uwierzą"

I tak faktycznie jest, tylko 3 osoby (aktualnie przyjaciele) akceptuja mnie takim jakim jestem i wiedza ze jestem hetero tylko chce zyc sam i nieobchodzi ich co i jak.

Ale wracajac do tematu, proste zdanie jakim odopwiadam na zarzut homo "Jestem heteroseksualny" przewaznie ich niezadowala, wiec w dyskusjach jesli juz padnie temat gejow i lesbijek wyrazam poglad jaki juz pewnie po wczesniejszych postach znacie tylko w wersji jeszcze bardziej dosadnej.

Swego czasu aby miec mocne argumenty zaczolem szukac w internecie artykolow czy ksiazek o tematyce anty-homo i znalazlem sporo pozycji. Byly to najczesciej ksiazki ktorych nieda sie kupic w sklepie poniewaz sa ocenzurowane (takich ksiazek jest masa, cenzura kosciola, stowarzyszen gejow i lesbiejek itd). W tych ksiazkach dowiedzialem sie az za duzo na temat homo. Tak uzyskana wiedza dzielilem sie pozniej w dyskusjach, a ze argumenty mialem dosc mocne (zaczerpniete oczywiscie z tych ksiazek) to ludzie dosc szybko przekonywali sie ze jednak niemoge byc homo skoro tak mowie.

Sa to metody ponizej pasa, ale dla mnie najwazniejsze ze skuteczne. Uzywam ich tylko w ostatecznosci (musze sie jakos bronic). Popelnilem duzy blad ze napisalem wczesniej pare zdan ktorych niepowiniem (swoja droga niepowinno sie pisac po urodzinach znajomych, bo czlowiek ma jeszcze babelki w glowie), ale stalo sie. Wiem ze obrazilem niektorych z was za co moge tylko przeprosic.



...Suezo. A może najlepszym sposobem na rozwiązanie twojego problemu, byłaby radykalna zmiana myślenia? Np. przestanie myślenia w kategoriach że dziewczyna to "płec przeciwna" tylko że to człowiek, taki jak ty? Bo jednak z tego wszystkiego wynika że jednak twoja postawa jest zdecydowanie, hmm...
Gdyby wszyskie dziewczyny byly Askami swiat bylby piekny :) :) :)


i tak jeszcze na koniec: uzywajcie opcji quote, to usprawnia czytanie postow

RudaIsia
ASiołek
Posty: 97
Rejestracja: 12 sie 2008, 18:45
Lokalizacja: Kraków

Post autor: RudaIsia » 8 wrz 2008, 17:47

jestem tolerancyjna ale nie az tak...

:roll:

śmiac mi sie troche chce.
:mrgreen:

caly ten temat troche sie zrobił ...jakiś taki... :mrgreen:
'Just a safe place to hide
mama please let me back inside'

ODPOWIEDZ