Strona 1 z 1

Jestem ...

: 21 kwie 2005, 10:53
autor: kinga
Jestem aseksualistką. Żyję swoim własnym życiem. Uważam to za coś zupełnie normalnego. Ale nie czynię z tego filozofii życiowej. Taka poprostu jestem. Gdy coś jest mi obce, obojętne, zepchnięte na dalszy plan i są dla mnie ważniejsze rzeczy to poprostu o tym nie myślę. Aseksualizm jest orientacją, ale człowiek ma możliwość wyboru. Życie bez seksu było moim wolnym wyborem, równie dobrze mogłam wybrać dostosowanie się do reszty społeczeństwa. Głównym motywem mojego wyboru, było to, że nie chciałam mieć konfliktów moralnych i wyrzutów sumienia w związku z posiadaniem doświadczeń erotycznych i uprawianiem seksu. Żyję zgodnie z własnym sumieniem. Jeśli zgłębić nauczanie Jana Pawła II, nie występuje w nim pojęcie aseksualizmu, jednak wynika z niego ze nie ocenia on postawy takich ludzi negatywnie, gdyż czystość (dziewictwo) jest w nim pozytywną wartością.

Re: Jestem ...

: 23 kwie 2005, 10:40
autor: Ardelia
czesc kingo,

choc nie jestem aseksualna ani z powodow religijnych ani moralnych, podziwiam twoja stanowcza postawe wobec wlasnych decyzji.
witaj w forum! :D

Re: Jestem ...

: 26 kwie 2005, 04:23
autor: Kamikola
Cześć Kinga. Ciekawy pogląd na świat. I wcale się z tobą sprzeczać nie będę. Brzmisz jak rozsądna i zdecydowana osoba. Mam nadzieję, że będziesz wpadać częściej. Chętnie usłyszę twój punkt widzenia na to o czym tu rozmawiamy.

Więc proszę się rozgościć. Zaraz przyniosę ciastka i kawę, albo herbatę (możliwe, że nie jestem jedyną niepijącą kawy).

Ale najlepsze by były ciastka domowej roboty. Zna ktoś dobry przepis? :D Uroki internetu :D Żadko kiedykolwiek coś robię w kuchni a tutaj mogę nawet upiec ciastka :D

*godzinę później*
Albo mi się wydaje albo jakiś przepyszny zapach wychodzi z piekarnika. Tak. Już są gotowe. Niech no ja tylko znajdę jakąś ścierkę.... :shock: uuu, gorące.
*wykłada pięknie zarumienione ciasteczka na biały talerzyk i niesie przed sobą*
Kto ma ochotę na ciasteczko? :D

Re: Jestem ...

: 29 kwie 2005, 21:34
autor: Ardelia
Kamikola pisze:*wykłada pięknie zarumienione ciasteczka na biały talerzyk i niesie przed sobą*
Kto ma ochotę na ciasteczko? :D
jaaaaa! tak zglodnialam, zem calkiem zielona... :mrgreen:
mm, pychota! Betty Crocker bylaby zazdrosna. ^^

*zaczyna sie impreza powitalna dla kingi i innych nowych asow*

Re: Jestem ...

: 2 maja 2005, 15:41
autor: Kamikola
*Napycha się ciastkami i żując mówi*
Betty Crocker?
*nagle zobaczyła okruchy plunięte na twarz Ardelii*

:oops: ups, przepraszam

Re: Jestem ...

: 25 lip 2005, 16:15
autor: Qwerty
Kamikola pisze: Zaraz przyniosę ciastka i kawę, albo herbatę (możliwe, że nie jestem jedyną niepijącą kawy)
O! O! O! Jak o jedzeniu, to ja się zgłaszam! :D Widzę, że rozdajecie słodkości, to ja poproszę zdecydowanie opcję 1 (ciastka) i opcję 3 (herbata). Względnie zamiast ciastek jakiś smakowity torcik, albo coś w tym stylu... :wink: Opcja nr 2 - oczywiście wykluczona. :twisted:

Re: Jestem ...

: 26 lip 2005, 03:30
autor: Kamikola
hm, ciastka by już wystygły i wyschły na kamień od tamtej pory... gdyby przetrwały. Całe szczęście w SEA nic się nie marnuje.
Zawsze możemy zacząć nową porcję. Macie jakiś ulubiony rodzaj? Dla mnie wszystko jest dobre byle miało w sobie masę czekolady. :D

Re: Jestem ...

: 26 lip 2005, 19:11
autor: Qwerty
Kamikola pisze: Macie jakiś ulubiony rodzaj? Dla mnie wszystko jest dobre byle miało w sobie masę czekolady. :D
Czekolada - tak! Byle nie kawowa!!! Z przyczyn o jakich poprzednio. :wink:

Ale tak po prawdzie - ciastka z masami dobre, ale w mikroskopijnych ilościach, bo potem zapych człowieka okropnie i cała radość z jedzenia znika. Więc lepiej minimalnie, a kilkakrotnie. No i żeby to na stole nie leżało w gorący dzień, bo jak się rozpływa wszystko, to błeee

Jednak muszę przyznać, że i suche ciastka są dobre - nazw to ciężko mi określić, ale jest tego dostępne pełno w sklepach. Do herbaty w sam raz.