...

Każdy nowy użytkownik musi się wpisać! No dobra, to tylko żart, ale przedstawcie się. :)
Toorca88
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 10 cze 2006, 10:08

...

Post autor: Toorca88 »

czesc. ja jestem normalnym facetem. mam dwie rece dwie nogi i reszte tez na swoim miejscu. ja nie chce wiedziec co to asexualność. mnie zawsze pociagaly dziewczyny. nie rozumiem was.// moja dziewczyna nie chce sexu i co zmuszam ja do tego?? NIE!! jak bedzie chciala albo jak ja bede chcial to pogadamy. ale w zadnym wypadku nie jest to jakis priorytet w moim zyciu. jest milosc istnieje!! i asexual moze kochac sexuala!! wg mnie wiekszosc ludzi ktorzy tu sa to osoby samotne... ktore nie wiedza czym jest milosc... czym jest np fetyszyzm?? milosc do nie wiem stop albo dloni?? nie macie prawa ludziom doradzac zeby odeszli od zakochanych oob kiedy sami nie wiecie czym jest milosc:/ chcialbym<barrdzo> zebyscie sie za kilka miesiecy albo lat obudzili sami!! w wieku 45 laat bedziesz chory <chora> i nie bedzie kogos kto wam glupia herbeta poda... a co do samego sexu?? Jak to ktos powiedzial nic co ludzie nie jest mi obce... Pewnie chcialbym sprobowac ale jaka satysfakcja bylaby gdybym to zrobil na sile??? poza tym to ze wy jestescie sami nie oznacza ze musicie psuc komus zwiazek. A co do par calujacych sie?? po prostu zalujecie ze Wy nie macie kogos:/ komu mozecie zaufac z kim mozecie pogadac... komu mozecie sie zwierzyc i tyle
Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: ...

Post autor: Agnieszka »

Hę? Właściwie co chciałeś przekazać tym postem, bo wydaje się dość niezrozumiały...
Toorca88
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 10 cze 2006, 10:08

Re: ...

Post autor: Toorca88 »

Chce w nim zapytac jakim prawem doradzacie ludziom rzucac w spolpartnerow... jakim prawem piszecie ze was skreca kiedy widzicie zakochanych?? czemu??
Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: ...

Post autor: Agnieszka »

A czy mógłbyś zacytować wypowiedzi, w których zachęcamy do rzucania współpartnerów i piszemy, że nas skręca, kiedy widzimy zakochanych? Chodzi mi o konkretne wypowiedzi konkretnych osób.
Awatar użytkownika
alicja
ciAStoholik
Posty: 375
Rejestracja: 13 sie 2005, 22:04
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: ...

Post autor: alicja »

Witaj Toorca.
Ja jestem normalną kobietą; mam dwie ręce, dwie nogi i wszystko inne jak trzeba. Wiem, co to jest miłość, rozumiem potrzebę miłości. Ale szanuję także tych, którzy twierdzą, że miłość nie istnieje, albo, że jest niepotrzebna. Szanuję także tych, którzy uważają, że seks jest najważniejszy w życiu, choć tych nie rozumiem i nie podzielam ich przekonań.
Szanuję także twoje prawo - oczywiscie, że jeśli nie chcesz nic wiedzieć o aseksualności, to nikt nie może cię zmuszać do słuchania/ czytania o tym. Powiedz, kto cię zmusił do czytania tego forum?
Chociaż, to chyba nieodpowiednie pytanie; po twoim, dość wg mnie bezsensownie napastliwym, poście, wnioskuję, że niewiele poczytałeś, pobieżnie albo bez zrozumienia.
Stąd pewnie twoje nieuzasadnione zarzuty.
Pytasz "jakim prawem"... co prawda zgadzam się ze zdziwieniem Agnieszki - bo też nie przypominam sobie żadnych wypowiedzi jakie nam zarzucasz. Ale jeśli pytasz o doradzanie czegokolwiek komukolwiek - doradzać można, jeśli się zostało zapytanym. Jeśli przyjrzysz się wątkom tego forum, dostrzeżesz być może, że wiele osób przychodzi tu z jakimś problemem, pytaniem, czy niepewnością. Skoro o tym piszą, to znaczy, że chcą wysłuchać czyjejś opinii. I to jest właśnie to prawo. Zapytany ma prawo odpowiadać. I odpowiadać tylko za siebie, ze swojego punktu widzenia. Nikt nie ma obowiązku stosować się do niczyich rad.
Co nie oznacza, że można obrażać innych. A ja mam wrażenie, że ty swoim postem próbowałeś nas obrazić, wmawiając nam niewiadomoco, a przede wszystkim demonstrując swoje niezrozumienie i brak tolerancji.
Mam do ciebie tylko jedno pytanie: po co właściwie tutaj przyszedłeś? Czego chcesz się dowiedzieć? Bo już wiem, że nie chcesz wiedzieć nic o aseksualności. Tak się niestety jednak składa, że to forum jest właśnie aseksualności poświęcone...
Toorca88
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 10 cze 2006, 10:08

Re: ...

Post autor: Toorca88 »

nkkogo nie chcialem obrazic. Powod mojej rejestracji ten najwazniejszy pozostanie tajemnica. Obiecalem komus...A takich kruczkow kilka tutaj bylo. Np doradzanie Eternity.

Kod: Zaznacz cały

No ja uważam, że to raczej nie ma sensu. W ogóle teraz ja se tak pomyślałem, że ja tak mówię bo ja nie dość, że mam obrzydzenie to seksu to i do tego nie wierze w miłość, a jak widzę jakąś parke obściskującą się to normalnie, aż mnie wykręca Mad Ja myśle, że powinnaś mysleć optymistyczne i nie przejmować się tym, że jesteś askiem:) Moim zdanie to właśnie jest dar:)
wypowiedz
Alicji

Kod: Zaznacz cały

Ale rzeczywiście, jeśli ten obecny związek okazuje się za trudny - radziłabym ci odstawić. Pewnie zresztą naczytałaś się już na tym forum, jakie przypadki miewały asy z seksualnymi; zazwyczaj kończy się to na wzajemnym krzywdzeniu się..
ja do Was nic nie mam ale tu wkraczacie na niebezpieczne poletko takich porad...nie napadam tylko pytam
Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: ...

Post autor: Gizmo »

Cześć Toorca. Fajnie, że masz pełen komplet kończyn, ale jeżeli ktoś ma jedna rękę i jedną nogę, to nie czyni go od razu nienormalnym.. i na odwrót.
chcialbym<barrdzo> zebyscie sie za kilka miesiecy albo lat obudzili sami!!
po prostu zalujecie ze Wy nie macie kogos
ja do Was nic nie mam (..) nie napadam tylko pytam
:shock: Ohooo.. Więc przypomnij mi, o co pytałeś?

To forum służy między innymi wymianie poglądów, każdy ma prawo powiedzieć, co czuje. TY zachowujesz się tak, jakbyś chciał nam to prawo odebrać. Nie polemizujesz z wybranymi osobami, tylko na dzień dobry opluwasz wszystkich.

Patrząc na styl Twego postu wnioskuję, że jesteś trochę impulsywnym młodym człowiekiem i niewiele wiesz o życiu. Gdybyś przeczytał wszystkie tematy na forum, może nie napisałbyś tego, co napisałeś.
To, czy związek as + nie-as przetrwa, na dobrą sprawę zależy głównie od nie-asa, jego temperamentu i samokontroli. Dla mnie jest jasne, że dla osoby o dużych potrzebach seksualnych, prędzej czy później, nieaseksualność partnera stanie się źródłem frustracji. Co innego, gdy nie-as ma małe potrzeby.. Wtedy może jest szansa. Może. Osobom, które zdecydują się na taki związek życzę wszystkiego najlepszego - ale chyba powinny wiedzieć, co ryzykują?

Możliwe, że na tym forum nigdy nie powinny paść słowa "nie warto" - nie będę się o to spierać. Faktem jest, że nie znam ani jednego przypadku szczęśliwej pary as + nie-as, z długim stażem (co najmniej 7 lat). Może jakaś aseksualna osoba po przeczytaniu tego "nie warto" zrezygnuje ze związków z nie-asami, tym samym oszczędzając komuś takich rozterek i takiego bólu, jakie przeżywał mój przyjaciel przez sześć lat małżeństwa i niedawno - w trakcie rozwodu.
I tyle.
Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: ...

Post autor: Agnieszka »

Heh. Panie Toorca88 - żeby było po kolei: pytasz, jakim prawem piszemy, że nas skręca na widok zakochanych. Po pierwsze nie wszystkich tu obecnych skręca. Po drugie - czy ci, których skręca, czynią tym komukolwiek jakąkolwiek krzywdę (wybaczcie nadmiar 'kolwiek' ;))? Każdy ma jakieś upodobania, sympatie, antypatie, coś mu się podoba, coś innego nie, coś przyprawia go o obrzydzenie, coś innego nie. Dopóki ten stan nie krzywdzi innych osób, chyba nie ma żadnych ku niemu przeciwskazań. Nie wiem nawet, czyją wypowiedź przytoczyłeś w pierwszym cytacie, ale właściwie nie ma to znaczenia, bo ta osoba ma święte prawo do tego typu odczuć. :)

Po drugie - jak już wspomniała Alicja, na forum zaglądają osoby, które mają takie czy inne problemy w swoich związkach i proszą o rady. Staramy się pomóc, jeśli umiemy/chcemy, ale nigdy takie rady nie miały charakteru nakazu - to po prostu nasze prywatne opinie poparte większym bądź mniejszym doświadczeniem. Z tego co pamiętam, kilka osób radząc, zaznaczało, że jest to prywatna opinia i że akurat w związku osoby pytającej może być całkiem inaczej, bo nigdy niczego nie można przesądzić. Sama uważam, że ciężko jest komuś doradzać w sprawach uczuć, bo nie ma dwóch takich samych przypadków, ale mimo wszystko można wyrazić swoją opinię, która może - bądź też nie - pomóc osobie pytającej. Nikt z nas nie nosi się raczej z zamiarem zniszczenia jakiegokolwiek związku/uczucia, złośliwego mieszania w cudzym życiu itp.

Uwagi w stylu: 'wkraczacie na niebezpieczne poletko' czy też 'jakim prawem coś tam' wydają się być napastliwe, mimo że twierdzisz, że nie są. Podobnie komentarze o samotności i tym podobnych - super że życzysz nam samotności i starości w chorobie bez osoby, która poda nam herbatę - aż mi się cieplej na sercu zrobiło :P Czasami warto pomyśleć, zanim się coś powie/napisze.
Toorca88
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 10 cze 2006, 10:08

Re: ...

Post autor: Toorca88 »

Kod: Zaznacz cały

Chce w nim zapytac jakim prawem doradzacie ludziom rzucac w spolpartnerow... jakim prawem piszecie ze was skreca kiedy widzicie zakochanych?? czemu??
to moje pytania

Kod: Zaznacz cały

chcialbym<barrdzo> zebyscie sie za kilka miesiecy albo lat obudzili sami!!
dobrze moze inaczej Ci ktorzy daja takie rady nirch tak skoncza. Poza tym skoro tak sie tym przejeiscie to dobrze Moze bedzie miec to pozytywny wplyw. A nie pomysleliscie ze trafiliscie osobe wrazliwa ktora moze odejsc??i potem dzieki innym miec wyrzuty sumienia?? ale jak chcecie tak piszcie!! poza tym na nikogo nie napadam ia widze ze Wy macie jakas manie ze sexual zawsze na asa napada??
Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: ...

Post autor: Agnieszka »

Toorca88 pisze: dobrze moze inaczej Ci ktorzy daja takie rady nirch tak skoncza.
Pewnie o tym nie wiesz, ale negatywne życzenia wracają do życzącego z trzykrotnie większą mocą.
Toorca88 pisze: Poza tym skoro tak sie tym przejeiscie to dobrze Moze bedzie miec to pozytywny wplyw.
Kto się przejął, ten się przejął :P
Toorca88 pisze: A nie pomysleliscie ze trafiliscie osobe wrazliwa ktora moze odejsc??i potem dzieki innym miec wyrzuty sumienia?? ale jak chcecie tak piszcie!! poza tym na nikogo nie napadam ia widze ze Wy macie jakas manie ze sexual zawsze na asa napada??
Heh, a ja myślałam, że dorośli ludzie sami odpowiadają za swoje decyzje - zresztą sami je też podejmują, na własną odpowiedzialność. Nikt nikomu pistoletu do głowy nie przystawia - zresztą przeczytaj moją poprzednią wypowiedź - dość się na ten temat w niej rozwinęłam. Człowiek od tego ma głowę, żeby myśleć - jak mam problem, to proszę kogoś o radę, ale jednocześnie samodzielnie staram się przewidzieć wszelkie plusy i minusy danego postępowania - nie obarczam innych odpowiedzialnością za to, co robię. Wrażliwość nie ma tu nic do rzeczy. Udzielenie rady a skorzystanie z czyjejś rady różnią się jedną zasadniczą kwestią - wykonawcą czynności.

Nie chcę być złośliwa, ale czy Ty jesteś psychologiem lub psychiatrą, że diagnozujesz u osób aseksualnych jakąś manię?
Awatar użytkownika
alicja
ciAStoholik
Posty: 375
Rejestracja: 13 sie 2005, 22:04
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: ...

Post autor: alicja »

Uwaga - poniższy post zawiera moje własne opinie i wnioski, a nawet elementy doradzania!

Wiesz, Toorca, wydaje mi się, że w ten sposób nie rozwiążesz swojego problemu. Oczywiście, wyładowanie emocji, zwłaszcza negatywnych, daje pewną natychmiastową satysfakcję (zemsta jest rozkoszą bogów, jak mówią ;)), ale jednak nie załatwia sprawy.
Wyraźnie traktujesz nas jak wrogów, i myślę, że spokojnie możesz się do tego przyznać; nikt cię za to nie zbije, a i tak widać to wyraźnie z twoich wypowiedzi. Za to jeśli wyraźnie określisz swoje stanowisko, być może będziemy mogli zacząć normalnie dyskutować. Wymieniać argumenty i opinie, a nie rzucać w siebie szpilkami.
Wydaje się co prawda, że nie chcesz nawet próbować nas zrozumieć (te pytania "czemu", "jakim prawem" nie są prawdziwymi pytaniami, są tylko swoistą formą wyrażenia dezaprobaty, moim zdaniem), ale być może, jeśli troszkę ochłoniesz z emocji, zechcesz wysłuchać, o co właściwie chodzi z tą aseksualnością, i dlaczego w ogóle o tym rozmawiamy. Ja bym chętnie wysłuchała twoich racji, bo wydaje mi się, że jeszcze nie było takiego przypadku - nie-as, ktory czuje się zagrożony wzrostem samoświadomości u asów. To bardzo ciekawe. Więc może spróbuj jeszcze raz, tym razem stosując się do naszego forumowego niepisanego zwyczaju (uwaga, tutaj będę doradzać!) - zacznij od przywitania się z forum i opisz swoją historię związaną z aseksualnością. Naprawdę jest dużo łatwiej odpowiadać, jeśli się wie, o co chodzi piszącemu. Bo do takich oderwanych i ogólnych zarzutów w rodzaju "jakim prawem" właściwie można by się odnieść krótko: jakim prawem o to pytasz?

Pozdrawiam, bo napisałam ten post z życzliwością i chęcią pomocy.
Awatar użytkownika
kibic
łASuch
Posty: 152
Rejestracja: 2 gru 2005, 10:31
Lokalizacja: Poznań

Re: ...

Post autor: kibic »

Toorco88 zapytałeś kiedyś swoją dziewczynę czy kiedykolwiek będzie chciała mieć dzieci. A jeśli tak, to jak to zrobi przez zapięte spodnie? Chyba że metodą bez dotykową.
Starość samemu czy z kimś i tak jest strasznym okresem w życiu, zwłaszcza że czekają większość społeczeństwa głodowe emerytury.
wasz k i b i c
magellan
fantAStyczny
Posty: 553
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: ...

Post autor: magellan »

uwaga - ponizszy post zawiera moje wlasne opinie i wnioski - nie zawira elementow doradzania! :mrgreen:

cytat:

.."nkkogo nie chcialem obrazic. Powod mojej rejestracji ten najwazniejszy pozostanie tajemnica. Obiecalem komus..."

otwarcie powiedziane: moja pierwsza mysl po przeczytaniu pierwszego postu Toorca88 to: uuupps... tu chyba ktos tak jak by obrazony/oburzony na nas napisal, kogo dziewczyna tez w tym forum o swojej aseksualnosci napisala, i w wyniku naszych odpowiedzi od niego odeszla lub zaszla jakas wieksza zmiana w ich zyciu - i on ma teraz pretensje do nas. :|

jesli tak jest (jesli nie, to i tak tylko moja prywatna teoria o takim zachowaniu, ktore by moglo w tym/kazdym innym forum zajsc), to z jednej strony to rozumiem ze teraz tu piszesz. jednak tu zgadzam sie z innymi wypowiedziami asow, ktore zostaly troche wyzej opisane, i moim zdaniem wszystko juz do twojego postu zostalo powiedziane. przyznam, ze ja sam tez moze pare razy gdzieniegdzie zaznaczylem, ze as i nie-as do siebie nie pasuja, i nadal jestem tego zdania. to tak jakbys chcial zmieszac olej z woda - sa razem w jednej szklance, ale jednak "nigdy nie razem".

magellan
ODPOWIEDZ