(tez) witam ;o)

Każdy nowy użytkownik musi się wpisać! No dobra, to tylko żart, ale przedstawcie się. :)
magellan
fantAStyczny
Posty: 550
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

(tez) witam ;o)

Post autor: magellan » 18 lip 2005, 07:23

hi, tu magellan (32l,m):wink:

do tej pory pisalem na niemieckim aven, ale jakos mi sie tam nie za bardzo podobalo (tematy). wydawalo mi sie, ze rozmawiam tam tylko z ludzmi, ktozy ze swoimi problemami w swoim zyciu nie umia sie obchodzic; duzo z nich kierowalo sie do lekarzy i psychiatry, czego ja nie za barzdo rozumiem... ja takich problemow zwiazanych s moja asex. w zyciu nigdy nie mialem - przestalem tam pisac. zameldowalem sie u was, zeby moze troche po polsku pogadac. :wink:

magellan :D

Kamikola
fantAStyczny
Posty: 503
Rejestracja: 2 lut 2005, 07:54
Lokalizacja: Kraina ASmerytów
Kontakt:

Re: (tez) witam ;o)

Post autor: Kamikola » 26 lip 2005, 03:39

Więc odbiliśmy ciebie Niemcom? Dobrze! Ich strata. 8) Więcej dla nas :D Mam nadzieję, że rozmowy z Polakami ci się będą bardziej podobały.
Moja najnowsza fascynacja: Jackie ChanObrazek

magellan
fantAStyczny
Posty: 550
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: (tez) witam ;o)

Post autor: magellan » 26 lip 2005, 06:42

hi Kamikola :wink:

he he.., wyglada na to, ze odbiliscie. :D od czasu do czasu czytam/obserwuje jeszcze tam niektore tematy, ale nie pisze wiecej. nie wiem... nie czulem sie tam za dobrze. mialem jakies takie uczucie, ze rozmawiam z ludzmi "troche dziwnymi" - ale naturalnie nie wszyscy! przyznaje, ze nie barzdzo tego rozumiem, dlaczego tak duzo aseksualnych (zwlaszcza na zachodzie) idzie do lekarza/terapeuty(prawie co drugi), zeby stwierdzic co z nimi w koncu jest inaczej - ja takich problemow nigdy nie mialem - jest mi to absolutnie obojetne, co inni o mnie mysla (na temat sexualnosci). zyje tak jak ja chce, i nikogo to nic nie obchodzi. nierozumiem, dlaczego inni as. tego tez nie potrafia, dlaczego tak duzo z nich pisze, ze maja sex z partnerem/partnerka tylko dlatego, "bo tak to musi byc":x... dlaczego w tedy nie umia powiedziec NIE.

magellan :D

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: (tez) witam ;o)

Post autor: Ardelia » 26 lip 2005, 12:37

magellan pisze:nie czulem sie tam za dobrze. mialem jakies takie uczucie, ze rozmawiam z ludzmi "troche dziwnymi" - ale naturalnie nie wszyscy!
mnie smucil fakt, ze tyle ludzi mialo w ich zyciu powazne problemy z powodu swojej aseksualnosci. rozumiem, ze aseksualni ktorzy nie doswiadczyli takich problemow moga sie czuc speszeni przez relacje/pytania tamtych. jednak mocno popieram "urazonych" asow, ktorzy poprzez AVEN & AVENde poszukiwuja osobistego rozwiazania aby moc prowadzic szczesliwe zycie.
magellan pisze:przyznaje, ze nie barzdzo tego rozumiem, dlaczego tak duzo aseksualnych (zwlaszcza na zachodzie) idzie do lekarza/terapeuty(prawie co drugi), zeby stwierdzic co z nimi w koncu jest inaczej - ja takich problemow nigdy nie mialem - jest mi to absolutnie obojetne, co inni o mnie mysla (na temat sexualnosci).
sam sobie dales odpowiedz. :) mysle, ze sposob postepowania z wlasna orientacja seksualna zalezy od poziomu osobistej niezaleznosci, od stawiania wlasnych pogladow nad spoleczna norma/naciskiem rodziny i od zdolnosci do prowadzenia "samotnego" zycia. wiekszosc osob ma bardzo silna potrzebe do stworzenia zwiazku i (podswiadomie czy swiadomie) orientuja sie tym, co kaze im spoleczestwo lub tym, co przekazala im rodzina. dlatego wiele asow szybko jest przekonanych, ze "cos z nimi jest nie w porzadku" i sa tez (przynajmniej poczatkowo) bardziej sklonni do kompromisow, aby utrzymac partnera/partnerke.

"...odkrylem, iz cale nieszczescie ludzi pochodzi z jednej rzeczy, to jest, ze nie umieja pozostac w spokoju i w izbie." troche mial racje, ten Blaise Pascal...a moze mi sie tylko tak wydaje, poniewaz przewaznie mam niechec do przebywania w towarzystwie. ;)
(PS abym nie wydawala sie antyspolecznym maniakiem: to nie oznacza, ze nie mam checi do zawarcia zwiazku. mam - tylko nie za wszelka cene. *gg*)
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

magellan
fantAStyczny
Posty: 550
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: (tez) witam ;o)

Post autor: magellan » 26 lip 2005, 17:42

hi :D ,

moze dalem sobie sam odpowiedz, ktorej jednak i tak troche nie umie "przelknac". troche mi ciezko jeszcze dokladniej wytlumaczyc, jak ja to odczowam. nie umie sobie tego poprostu wyobrazic, ze "jeden czlowiek z sali, w ktorej mu sie posiedzenie nie podoba, wychodzi i go to nie interesoje co inni powiedza, a drugi bedzie siedzal tak dlugo, az z nudow zasnie, i nie odwazy sie nic przeciwko temu postanowic"... no, ale juz ladnie opisalas, dlaczego tak a nie inaczej jest. :wink:

..."a moze mi sie tylko tak wydaje, poniewaz przewaznie mam niechec do przebywania w towarzystwie"...

ja tez nie. ale to zalezy tez od towarzystwa. zawodowo zajmuje sie elektronika, elektrotechnika. w grupie innych z mojej dziedziny (obojetnie ilu), jest mi to zazwyczaj nie za bardzo wazne, jak wielkie jest to "towarzystwo" - to robi temat i rozmowy, ktorymi sie czlowiek zajmoje. prywatnie jestem producentem muzyki; w tym przypadku wole nie stac gdzies przed wielka publicznoscia na szenie - to towarzystwo mi raczej nie odpowiada. wole gdzies "z tylu byc aktywny". :wink:

magellan :D

ODPOWIEDZ