Zabawne historie z naszego życia

Gry, żarty, pogaduszki...wyluzuj się tu!
Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 10 sie 2009, 21:02

Zdarzają się takie ciekawe ,,wybryki natury", wynaturzenia, aberracje, kurioza, osobliwości, (tutaj wstaw kolejny synonim).

Ostatnio czytałem o kobiecie, która pamiętała każdą chwilę swojego życia z fotograficzną wręcz precyzją. Było/jest to dla niej prawdziwą udręką i przyczyną wielu smutków jako, że bardzo wracają do niej te najokrutniejsze wydarzenia. Ciekawe.

Zastanawiające jest to czy widzi swoje życie jak film? Jeśli tak... czy może go przyspieszać, spowalniać? A może oglądać kilka scen jednocześnie? Bardzo ciekawe. Jeszcze ciekawsze jest pytanie, jak można wypracować takie umiejętności? O ile mnemotechniki są skuteczne to i tak traktuję je jako, w pewnym sensie, kuglarskie sztuki. To tak jak iluzjoniści, którzy zwą się magami (sic!)

PS Proponuję przenieść posty o pamięci do nowego tematu.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant » 10 sie 2009, 21:26

Mnemotechniki to nie kuglarskie sztuczki, tylko sposoby na efektywne zapamiętanie informacji :P

Poza tym nie zawsze są skuteczne ;)
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 11 sie 2009, 08:23

Jeżeli wiesz, które techniki stosować w danym przypadku to są skuteczne.

Kuglarskie sztuczki to skrót myślowy. W porównaniu z potencjałem jaki skrywa umysł takie techniki wypadają moim zdaniem blado, stąd taka metafora.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 11 sie 2009, 08:59

Co do pamięci, to potrafię przypomniec komuś rozmowę sprzed kilku lat i jeszcze mieć pretensję, że ten ktoś nie pamięta rozmowy :D

Wczoraj byłem na obiedzie u kolegi. Chcąc wrócić do domu nieco wcześniej, aby się wyspać i na trzeźwo iść do pracy (na trzeźwo w sensie niezaspany), wyszedłem o 23.00, aby być w domu najpóźniej o północy. Niestety, zanim doszedłem na dworzec, odjechała mi kolejka, bo się rozkład zmienił w związku z remontami, a ja o tym zapomniałem.
Nie chcąc bezczynnie czekać, poszedłem na następną stację, ale miałem jeszcze dużo czasu, więc poszedłem na jeszcze następną... po to, żeby się dowiedzieć, że pociąg nie przyjedzie, bo miał awarię i trzeba czekać na jeszcze następny. No więc nie chcąc czekać poszedłem na następną stację i na jeszcze następną... aż wreszcie uznałem, że jedną stację mi się nie opłaca jechać i tak na około 2.00 doszedłem do domu :D
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom » 12 sie 2009, 23:49

Co do "rozmów sprzed lat", to mogę opowiedzieć bardzo interesującą, choć niekoniecznie zabawną.
Na Dworcu Fabrycznym, 3 albo 4 lata temu, starszy pan zagadnął mnie o autobus. Kiedy odpowiedziałem, zareagował tak, jakby słyszał co innego niż mówię. Postanowiłem się za dużo nie odzywać.
Starszy Pan - Wie pan, ja byłem 40 lat cybernetykiem atomowym na okręcie atomowym ORP Warszawa, to teraz mogę jeździć po Polsce.
Ja - Hmmm... no tak
SP - Nie mówi pan dużo. No, nie może pan, jest pan za młody. A ja sobie tak myślę, że najgorzą rzeczą w życiu człowieka jest wiara. Rozumie pan?
Ja - Eeee... Chyba rozumiem...
SP - A tam! na pewno nie. Ale pańska babcia to rozumie.
Kiwam głową
SP - Z żoną oglądamy telewizję, ale co to tam taka telewizja. Jest nasza prywatna, robiona tylko dla dwóch osób.
Ja - Aha...
SP - O, już jest mój autobus. Muszę pana opuścić i jadę do żony.
Po czym wsiadł do autobusu, ale innego, niż ten, o który pytał.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 13 sie 2009, 07:29

To mi przypomina, jak autorka jednej z naszych publikacji sprzeciwiała się zmianom, jakie wprowadziłem, a kiedy zażądałem merytorycznego uzasadnienia jej sprzeciwu, powiedziała "Mam lata doświadczeń, pan tego nie zrozumie" :lol:
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 2 wrz 2009, 18:56

Na macie z kumplem robilismy na dogrzewce czołg, takie wspólne przewroty, a tu krótkie, ale jakze znaczące i złowieszcze trr i spodnie pekły mi na tyłku... :P

Awatar użytkownika
Martynka_89
ASiołek
Posty: 86
Rejestracja: 14 lip 2008, 09:33
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

Post autor: Martynka_89 » 4 wrz 2009, 18:00

Gdy byłam w przedszkolu trzeba było pić kakao. Nie cierpiałam je ze względu na kożuchy. Pewnego dnia pnie wychowawczyni oznajmiły,że kto nie wypiję kakao nie pójdzie się bawić. Wszystkie dzieci wypiły zostałam tylko sama ja. Z racji tego, że wszystkie dzieci się bawiły, a panie były zajęte, sprytna mała Martynka przelała do pustego kubka koleżanki swoje kakao. Przyszła Pani i pyta się mnie, kto tego nie wypił, na co ja, że Dominika. I biedna dziecinna musiała drugi raz wypić to samo :D Nie pomogły wrzaski, że zrobiłam to celowo.

Inna sytuacja znowu w gimnazjum. Mieliśmy Andrzejki klasowe. Jak zwykle robiłam za wróżkę. Zachciało im się Kalambur. Przyszła moja kolej. Mieliśmy taką dziewczynę w klasie, którą nazywaliśmy małpa (teraz ją nawet lubię). Więc wzięłam ją na środek i mówię "wszyscy wiecie jak ją nazywamy" i rękoma zarysowałam okręg nad nią. Tytuł filmu: PLANETA MAŁP.
"Kochaj całym sercem wszystkich ludzi, bo lepiej mieć w sercu ranę, niż kamień zamiast serca"- Łzy
"Wariat- człowiek o dużej niezależności umysłowej" :) A. Bierce
"Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co dla nas ma."

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 4 wrz 2009, 18:34

Martynka_89 pisze: I biedna dziecinna musiała drugi raz wypić to samo Nie pomogły wrzaski, że zrobiłam to celowo.

... Więc wzięłam ją na środek i mówię "wszyscy wiecie jak ją nazywamy" i rękoma zarysowałam okręg nad nią. Tytuł filmu: PLANETA MAŁP.
Jestem mało gramotnym smokiem i długo trzeba mi było sie wczytywać w historię, aby zrozumieć śmieszność. Dopiero kiedy złoży się Twoje fragmenty wypowiedzi wszystko gra
_________________
Martynka_89 pisze:"Kochaj całym sercem wszystkich ludzi, bo lepiej mieć w sercu ranę, niż kamień zamiast serca"...
:laught: :laught: :laught: [/quote]

Awatar użytkownika
Martynka_89
ASiołek
Posty: 86
Rejestracja: 14 lip 2008, 09:33
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

Post autor: Martynka_89 » 4 wrz 2009, 19:50

szarysmoku czyżby nie podobało Ci się moje motto?
"Kochaj całym sercem wszystkich ludzi, bo lepiej mieć w sercu ranę, niż kamień zamiast serca"- Łzy
"Wariat- człowiek o dużej niezależności umysłowej" :) A. Bierce
"Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co dla nas ma."

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis » 4 wrz 2009, 19:50

Szary smoku nie bądź taki surowy, choć faktycznie wyjątkowo udało się zgrać te historyjki z opisem (też zwróciłam na to uwagę).

Nie wiem, czy moja historyjka śmieszna, ale świeżutka, z dziś.
Ciężki był tydzień w pracy, więc mówię na fajrant, ku pokrzepieniu serc, zgodnie z prawdą, że nie śpię dzisiaj od drugiej i mam dobry humor od samego rana... Ich cudownie uśmiechnięte twarze spowodowały, że bez protestów, również z uśmiechem, przyjęłam życzenia częstszych takich poranków...
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 4 wrz 2009, 19:55

Witam, Bogini!

:zlamane:

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 7 gru 2009, 20:10

Dzisiaj mieliśmy firmowe Mikołajki. Jako że potrzebne były dwie śnieżynki, a jedna zachorowała, to zgłosiłem się na zastępstwo jako mroczna śnieżynka. W tym celu pożyczyłem od kolegi męską spódnicę, w której chodziłem cały dzień. Traf chciał, że dzisiaj były oceny roczne pracowników. Mina prezesa na mój widok - bezcenna.

Dowiedziałem się, że jestem dobrym i godnym zaufania pracownikiem nawet po zmianie płci...
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
MetsänVarjo
przedszkolASek
Posty: 8
Rejestracja: 11 lut 2010, 05:11
Lokalizacja: Skute lodem pola wieczności

Post autor: MetsänVarjo » 12 lut 2010, 04:35

Działo się to w czasach, kiedy miałam 16 lat. Wracam ja sobie z ówczesnym kandydatem na chłopaka jedną z miejskich ulic (miał mnie odprowadzić tylko do pomnika, ale jak zwykle wyszło inaczej). Mniej więcej w połowie drogi pomiędzy mną [A] a Łukaszem [Ł] wywiązuje się taka rozmowa (dokładnie nie pamiętam, ale coś w tym stylu):

[Ł] - Ogólnie mówiąc to będę grał na gitarze na mszy w tą niedzielę, byłoby mi miło gdybyś przyjechała.
[A] - Chętnie, ale niestety kłóci się to z moją wiarą.
[Ł](zdziwiony) - ...ale jak to? Nie jesteś katoliczką?
[A] - Nie... a to coś złego?
[Ł] - ...to w co Ty wierzysz?
[A] - (pokrótce mu wyjaśniam. Jego oczy stają się coraz większe ze zdziwienia, w końcu chwyta mnie za rękę i ciągnie w kierunku przejścia dla pieszych. Zbita z tropu pytam:
[A] - Co Ty, do diabła, wyprawiasz?
[Ł] - Idziemy do tamtego kościoła, trzeba Cię nawrócić na katolicyzm.
[A] - Stary...ale to jest cerkiew...

Sytuacje z kategorii "Przygody obcokrajowców z językiem polskim":

Mój najlepszy przyjaciel jest Francuzem. Jako, że mamy wiele wspólnego i przez moją osobę zainteresował się nieco polską kulturą, któregoś dnia postanowił pooglądać sobie polską telewizję. Ja w tym czasie oglądałam jakiś film na komputerze. Nagle pojawia mi się okienko Pidgina (alternatywa dla msn):

(przełożone z angielskiego)

[M] - Agata, mogę Cię o coś zapytać?
[A] - Jasne, dawaj.
[M] - Co to znaczy po polsku "jestem gejem"?
[A] (chwila konsternacji) - Eee...a dlaczego pytasz?
[M] - Oj daj spokój, powiedz! :D
[A] - Najpierw muszę Ci zadać pytanie... Czy jest coś, o czym jeszcze nie wiem, a chciałbyś mi powiedzieć?
[M] - Eee...nie...
[A] - Ok. W każdym razie to znaczy po angielsku "I'm gay".
[M] (chwila konsternacji)
[A] - A czemu pytasz?
[M] - Niee, bo.... oglądałem polską telewizję, chyba TRWAM... i tam był jakiś dziwny facet w koszulce z takim napisem... to u Was normalne?

Innym razem stwierdził że zaimponuje mi swoją znajomością języka polskiego (a raczej obsługi translatora google) i po krótszym dialogu po polsku po którym zaczynałam już wierzyć że na serio zaczął się uczyć naszego języka moje nadzieje zostały rozwiane jednym zdaniem: "Jestem pełna niespodzianek czasami".
Too much for the narrow minds
condemned as an evil whore
She didn't mind, 'cause deep inside
she had reached something more

And I saw her smile
as the flames rose
She looked up to the sky
and the air froze
Something in her eyes...

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 12 lut 2010, 13:01

[Ł] - Idziemy do tamtego kościoła, trzeba Cię nawrócić na katolicyzm.
:roll: taaa... nasza tolerancja do tego co wybieramy i jaka decyzje podejmujemy... Az sie boje jaka reakcja wsrod rodzicow by byla gdybym poweidzial nie katolik :roll:

ODPOWIEDZ