Strona 10 z 12

Re: Używki

: 8 lut 2012, 22:37
autor: Ant
Gumy do żucia :/

używki

: 8 lut 2012, 23:12
autor: jupi
używki: papierosy nie palę ale toleruje . alkohol bardzo rzadko.

Re: Używki

: 9 lut 2012, 10:06
autor: Winkie
Ant pisze:Gumy do żucia :/
Uważaj bo jeszcze plomby Ci powypadają.
dimgraf pisze:Uzależnienie od słodyczy - wiem jak to jest. Dosłownie odczuwam brak jak nie mam nic słodkiego :mrgreen:
Może to cukrzyca? Nadmiar słodyczy nadwagą w wieku późniejszym grozi, i nadwyżką cholesterolu.

Re: Używki

: 9 lut 2012, 16:20
autor: again
Ja chyba nie mam szans na wyleczenie się z tego, a z wiekiem jest tylko coraz gorzej :?
Ja non stop myślę o tym co by tu sobie zjeść :roll: Na szczęście na myśleniu się zazwyczaj kończy.

Już nie wspomnę o tym jaką niewyobrażalną przyjemność odczuwam podczas spożywania słodkości, zwłaszcza czekolady. Radość dla duszy i ciała. Dla mnie tylko terapia natychmiastowa na oddziale zamkniętym!

Herbaty nie słodzę od lat. Jak się staram i nie jem przez długi czas, to np. idę do znajomych i na stole co się znajduje? ciastka i czekolada. Mama jak wpada z wizytą, to co przynosi? słodkości. Koledzy mojego brata też mi przynoszą jakieś ciastka, jako, że większość z nich to cukiernicy. Od przyjaciół regularnie dostawałam czekolady.
Nie potrafię się oprzeć :dash: Zawsze sobie mówię: 'raz kiedyś można'.

Tak się właśnie zastanawiam jak ten nadmiar cukru w przyszłości będzie wyglądał. Jakieś negatywne skutki na pewno wystąpią, o ile to się nie zmieni. Na razie moje wyniki są w miarę, a że kłuta jestem regularnie co dwa miesiące, to jestem spokojna. Z wagą na razie problemów też nie mam. W sumie, ja zawsze wyglądam jakbym miała 2 kg za mało, ale lata lecą, a metabolizm się zmienia :roll:
Wiem, że na starość będę mocno przy kości. W dodatku sama z kotami :D ...i czekoladkami :lol:

Re: Używki

: 9 lut 2012, 16:37
autor: dimgraf
Mi się wydaje, że z wiekiem to przejdzie. Skoro wyniki masz dobre znaczy, że cały cukier przetwarzasz na energię czyli ten nadmiar ci nie zaszkodzi raczej. A ochota (bynajmniej tak mi się wydaje) bierze się z zapotrzebowania na energie - cukier.

Re: Używki

: 9 lut 2012, 18:40
autor: again
Coś w tym jest. Mój organizm prawdopodobnie nadmiernie pracuje.
Mam duże zapotrzebowanie na energię :D Teraz dałeś mi dobrą wymówkę.

Re: Używki

: 9 lut 2012, 19:20
autor: chochol
Michałki (dla mnie michaszki) :kocha: Ostatnio miałam smak na Pawełki, ale się przejadłam...
Do używek swych zaliczę tytoń oraz herbatę czarną bez cukru.
Za alkoholem nie przepadam, choć dobrej jakości browar mogę wypić, w małych ilościach, gdyż mój "ekonomiczny łeb" nie pozwala na przyswojenie większych ilości (już). Za winem też nie przepadam, za młodu się lały "produkty" nie przekraczające magicznej ceny 4 zł :lol: .

Re: Używki

: 9 lut 2012, 19:29
autor: Winkie
chochoł pisze:Michałki (dla mnie michaszki) :kocha:
W białej czy mlecznej czekoladzie? :essen:
chochoł pisze:Ostatnio miałam smak na Pawełki, ale się przejadłam...
Z nadzieniem jakiego smaku?
chochol pisze:za młodu się lały "produkty" nie przekraczające magicznej ceny 4 zł :lol: .
Kilka złotych zainwestowanych, a radości było jak cholera. :wink:

Re: Używki

: 9 lut 2012, 19:31
autor: again
Jako, że jestem zimnokrwista i stale odczuwam zimno, niezależnie od pór roku, mój organizm ma nie lada wyczyn, by mnie ogrzać.

Nic nie mów o Michałkach. Po prostu je uwielbiam. Aż się zaczęłam głupio cieszyć na samą myśl o nich :D
Zjadłabym sobie, oj zjadłabym... :roll:

Re: Używki

: 9 lut 2012, 19:34
autor: Winkie
Ja też, ale pod ręką mam tylko czekoladę truskawkową Wedla i cukierki truflowe.

Re: Używki

: 9 lut 2012, 19:48
autor: chochol
Winkie pisze:
chochoł pisze:Michałki (dla mnie michaszki) :kocha:
W białej czy mlecznej czekoladzie? :essen:
Obojętnie, ważne, że michaszek
Winkie pisze:
chochoł pisze:Ostatnio miałam smak na Pawełki, ale się przejadłam...
Z nadzieniem jakiego smaku?
Toffi w mlecznej czekoladzie
Winkie pisze:
chochol pisze:za młodu się lały "produkty" nie przekraczające magicznej ceny 4 zł :lol: .
Kilka złotych zainwestowanych, a radości było jak cholera. :wink:
To się nie wróci, ale pamiętne wino Zamkowe, nalewka czekoladowa, cytrynowa, porzeczkowa, czy winopodobne artykuły z Lidla, miały swój urok i smak, nie tylko dla kubków smakowych.

Re: Używki

: 9 lut 2012, 19:50
autor: chochol
again pisze:Nic nie mów o Michałkach. Po prostu je uwielbiam. Aż się zaczęłam głupio cieszyć na samą myśl o nich :D
Zjadłabym sobie, oj zjadłabym... :roll:
Winkie pisze:Ja też, ale pod ręką mam tylko czekoladę truskawkową Wedla i cukierki truflowe.
Kusicielki!

Re: Używki

: 9 lut 2012, 21:04
autor: Winkie
chochol pisze:
again pisze:Nic nie mów o Michałkach. Po prostu je uwielbiam. Aż się zaczęłam głupio cieszyć na samą myśl o nich :D
Zjadłabym sobie, oj zjadłabym... :roll:
Winkie pisze:Ja też, ale pod ręką mam tylko czekoladę truskawkową Wedla i cukierki truflowe.
Kusicielki!
Piszę się do roli Crowleya! :D

Zamiast jabłka będę ofiarowywać Chochoł "michaszka". :mrgreen:

Re: Używki

: 21 sie 2013, 19:38
autor: Dorota74
Z alkoholi- piwo wino czasem jakiś szampan. Kawa. Nie palę- kiedyś spróbowałam i mi nie przypasiło. Kiedyś też guma do żucia.

Re: Używki

: 21 sie 2013, 20:01
autor: migel
Przyznam, że dużo razy paliłem ziółko :roll: A kawy nie piję, jedynie zieloną herbatę, nie wiem co do tej zieleni mam :lol: