Strona 7 z 10

: 1 sty 2011, 18:27
autor: Philosoph
Zito pisze:ja jednak miałem na myśli facetów. no ciekawi mnie, czy jest taki. osobiście nie znam. ale kraj duży i choć nie wydaje mi się, to może z jakiś by się znalazł.
Ja jestem, i co? Też dostanę nagrodę?

: 1 sty 2011, 20:40
autor: Unheilig76
Ernest pisze: Już drugi raz odnoszę wrażenie, że Twoja postawa trąci mizoandrią, a taka postawa raczej nie będzie tolerowana na tym. Zresztą, niech się wypowiedzą administratorzy.
Co tam administratorzy. Lepiej od razu na policję!

: 1 sty 2011, 22:10
autor: dziwożona
Od razu na podłogę, skuć w kajdanki i do karceru na kilka dni.

: 1 sty 2011, 22:58
autor: Ant
Trzeba będzie chyba komisję śledczą utworzyć :roll:

Jak nazywamy tę aferę? Marchewkową? :D

: 3 sty 2011, 21:13
autor: marchewa
Erneście - jak czytam takie teksty : "ale Ty jesteś kobietą" to nie mogę się wkurzyć? To znaczy że co kobieta to jakiś gorszy rodzaj człowieka? Mam być traktowana w innych kategoriach? Naprawdę mam dosyć takich durnych waszych tekstów.

Ant - afera marchwiowa


Unheilig76 - na komendzie jeszcze nigdy nie byłam; polecasz wizytę?

: 3 sty 2011, 21:17
autor: Ernest
Oczywiście, że masz prawo się wkurzać, tylko, proszę, nie uogólniaj i nie wrzucaj tym samym wszystkich facetów do jednego worka. To mnie właśnie boli. Przyznaję, że większość facetów to szowinistyczne i seksistowskie świnie, ale nie wszyscy tacy są :)

: 3 sty 2011, 21:50
autor: marchewa
Przez całe moje życie nie spotkałam ani jednego faceta który by taki nie był jak sam opisałeś większość - ale skoro wierzę w zjawiska paranormalne to mogę i w to że gdzieś są jacyś normalni faceci.

: 4 sty 2011, 01:56
autor: Unheilig76
marchewa pisze: Unheilig76 - na komendzie jeszcze nigdy nie byłam; polecasz wizytę?
Nie że polecam. Ja Ci to załatwię!
Ant - afera marchwiowa
Marchewkowa. Do Ciebie to jakoś tak bardziej pasuje. :D

A teraz poważnie:
marchewa pisze:Przez całe moje życie nie spotkałam ani jednego faceta który by taki nie był jak sam opisałeś większość -
To powinno Tobie samej dać do myślenia.
Co do tych przeklętych stereotypów to masz rację. Mnie też ....denerwują.

Żeby nie było offtopa:
,,A narkotyków to mi nie tykaj, bo szpetnie się po nich...."
Kto słuchał Lao Che ten wie o co chodzi :D

: 4 sty 2011, 15:25
autor: marchewa
Unheilig76 pisze:
marchewa pisze:Przez całe moje życie nie spotkałam ani jednego faceta który by taki nie był jak sam opisałeś większość -
To powinno Tobie samej dać do myślenia.
Oczywiście tradycyjnie nie zrozumiałeś o co mi chodziło.

Zito - Twoja ostatnia wypowiedź jakaś taka dziwna.

: 4 sty 2011, 22:31
autor: Unheilig76
marchewa pisze:
Oczywiście tradycyjnie nie zrozumiałeś o co mi chodziło.
Rozumiem świetnie i to jest niedobra wiadomosć dla Ciebie, gdyby tak głębiej się nad tym zastanowić.
marchewa pisze: Zito - Twoja ostatnia wypowiedź jakaś taka dziwna.
Co w tym dziwnego? Po prostu Zito wykazał niekonsekwencję w tym co napisałaś.

Dobra, dość tego bo znów nie na temat. Chociaż...może jednak na temat?

: 5 sty 2011, 11:44
autor: Viljar
Ja jestem męską feministyczną świnią.

A bardziej w temacie: co jest przyjemnego we wciąganiu w siebie jakichś dziwnych chemikaliów? Nigdy nie moglem zrozumieć, czemu ludzie dalej próbują te wszystkie świństwa.

: 9 sty 2011, 11:32
autor: Keri
Wlasnie jak sie narkotyzuje muza i nie rozumiem jak mozna traktowac muze jako rzecz bez "duszy" :shock: :roll: ...

Co do prochow to dla mnie popadanie skrajnosc... Induianie ameryki zuja kokaine i jakos nie popadaja w zadne uzaleznienie bo zuja tyle im trzeba :roll: . Znaja swoje mozliwosci i wiedza ile moga :P

Mnie nawet alkochol wzbudza jakos negatywna skrajnosc choc tez spozyje od czasu do czasu ;) ale to z umiarem ;)

: 7 mar 2011, 00:59
autor: matnia
Ja czasem na imprezach w akademikach z Marysią obcuje :D ale tak żeby codzień chodzić na lolka to nie.

Re: Narkotyki

: 1 lut 2012, 21:45
autor: Veisha
Dla mnie pierwsza opcja- "Nigdy".

Re: Narkotyki

: 1 lut 2012, 22:29
autor: dimgraf
Wybrałem opcję, że raz bo gdzieś tam się zdarzyło spróbować, ale bez żadnej reakcji.

A się odniosę do wypowiedzi Keriego to Indianie nie żują liści kokainy, bo to substancja chemiczna, tylko liście koki (krasnodrzew pospolity) które tą substancje zawierają. I to nie uzależnia (no choć zależy bo uzależnić się można od wszystkiego) ale bardziej jest to odpowiednikiem naszej kawy czyli coś na pobudzenie. Poza tym posiadanie liści jest legalne u nas (być może są jakieś obostrzenia, że np. mogą być tylko suszone nie zagłębiałem się). Wywar z tych liści jest całkiem smaczny jak ktoś lubi zieloną herbatę i nie ma się po nich nic. Kiedyś był składnikiem coca-coli dziś jest to jakoś chemicznie przetworzone, że coca-cola nie zawiera kokainy. Ta tak w woli ciekawostki.