Moje dziecko

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Czy (kiedy to będzie możliwe, a napewno niedługo będzie) chciał(a)byś mieć dziecko posiadające w 100%-ach Twoje geny?

Tak
8
14%
Wprowadził(a)bym pewne modyfikacje (jeśli to możliwe)
11
19%
Nie wiem
3
5%
To zależy
5
8%
Nie
32
54%
 
Liczba głosów: 59

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant » 20 sty 2008, 15:34

Żeby sklonować człowieka, trzeba najpierw mieć skądś ludzką komórkę jajową i kogoś, kto urodzi tego klona. Różnica leży w pochdozeniu materiału genetycznego ;)

A wracając do bardziej realnych alternatyw, jak nie ma z kim zrobić in vitro, to zawsze można adoptować :P
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy
Kontakt:

Post autor: Czarny » 20 sty 2008, 15:57

ech...
A jeśli ktoś chce pociągnąć swoje geny dalej?
Poza tym chyba nie można adoptować dziecka, jak się jest samotnym ojcem.
Czarno to widzę...

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant » 20 sty 2008, 16:07

To o sklonowaniu samego siebie będzie mógł jak na razie co najwyżej pomarzyć, gdyż jest to zbyt kontrowersyjne zagadnienie, aby zostało ot tak zalegalizowane tuż po osiągnięciu samej jego technicznej możliwości ;)
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
naomi_p
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 30 sie 2007, 16:30
Lokalizacja: Zhongguo (Państwo Środka)

Post autor: naomi_p » 20 sty 2008, 16:37

Czarny:
też nie wszystkie asy tworzą związki... więc lepiej zmieszać z przypadkowym człowiekiem, niż drugą połowę też dać od siebie?
Niektórzy sami dla siebie są pierwszą i drugą połówką pomarańczy
To nie musi być przypadkowy człowiek - to może być nas przyjaciel/przyjaciółka. To wg mnie jest bardzo dobre rozwiązanie. Choć wiadomo, że zależy co mysli ta druga osoba.
Co do tych pomarańczy - cóż za egoistyczne podejście? Wg mnie na każdego ktoś gdzieś czeka... Chociaż może im się nie udać spotkać...

Ant:
Żeby sklonować człowieka, trzeba najpierw mieć skądś ludzką komórkę jajową i kogoś, kto urodzi tego klona. Różnica leży w pochdozeniu materiału genetycznego
Ant ma rację. Sam sobie Czarny dziecka nie urodzisz. Klonowanie to nie jest rozmnażanie przez pączkowanie...

Czarny:
Poza tym chyba nie można adoptować dziecka, jak się jest samotnym ojcem.
Można i owszem. Jeśli ma się tylko odpowiedni status materialny to czemu nie. Znam przypadki homoseksualnych, którzy nie przyznając się do swojej orientacji, zrobili "taki numer" i teraz nawet wychowują dziecko w parze ;)

Awatar użytkownika
Lilu
łASuch
Posty: 158
Rejestracja: 15 gru 2007, 22:54

Post autor: Lilu » 20 sty 2008, 20:58

Czarny pisze:Nie takie same.
Myślę, że dziecko takie miałoby w jakimś stopniu inny charakter z pewnością (inna data urodzenia, inne imię, inne miejsce urodzenia, inne doświadczenia, itp.)...
To by było ciekawe doświadczenie- jak na nasza osobowość wpływ środowisko...
Ale samo klonowanie z punktu ewolucyjnego jest niekorzystne.
Wypowiadam sie jako przyszły biotechnolog :P

Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy
Kontakt:

Post autor: Czarny » 20 sty 2008, 21:11

W ciągu jednego pokolenia zachodzi tyle ewolucji, że hoho...

;]

Nie tylko środowisko i otoczenie. Posiadane imię czy ksywka (jak jesteśmy najczęściej wołani) również kształtuje nasze zachowania, no a do tego wychowanie przez kogoś identycznego (genetycznie).
Czarno to widzę...

Awatar użytkownika
Lilu
łASuch
Posty: 158
Rejestracja: 15 gru 2007, 22:54

Post autor: Lilu » 20 sty 2008, 21:36

Mnie nie chodzi o ewolucje która zachodzi tylko o to że powielanie materiału genetycznego jest niekorzystne bo powielasz jednocześnie wszystkie mutacje które są niekorzystne. A jeśli więcej osób zachciałoby mieć swojego klona...

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant » 20 sty 2008, 21:40

Swoją drogą, trochę by osobników musiało się sklonować, aby stało się to poważnym zagrożeniem dla gatunku, jak mówisz, a zważywszy na to, że do kolonowania siebie spora część ludzkości chyba nie będzie miała dostępu (choćby w krajach biednych, krajach trzeciego świata, zapewne w krajach w miarę rozwiniętych samo klonowanie może być kosztowne), to nie musi się ono okazać aż tak poważnym zagrożeniem :roll:
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy
Kontakt:

Post autor: Czarny » 20 sty 2008, 21:52

kiedyś będzie tani i dozwolony
Czarno to widzę...

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 20 sty 2008, 22:21

Dla mnie głupotą jest klonowanie. Każdy jest przecież jeden, niepowtarzalny. I to jest piekne. Wyobaźcie sobie czterech Kaczyńskich albo dwóch Giertychów czy Lepperów :shock: :shock: . Koszmar w biały dzień :? .
Po co robić coś wbrew naturze? I tak prowadzimy z nią wojnę, więc dlaczego mamy dolewać oliwy do ognia? Nie rozumiem tego.
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy
Kontakt:

Post autor: Czarny » 21 sty 2008, 00:19

Nigdy nie będzie dwóch takich samych ludzi.
Nawet jeśli jednego człowieka się sklonuje 50 razy, to identyczne mają oni tylko geny.
Czarno to widzę...

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant » 21 sty 2008, 00:26

Tylko geny? Chyba aż ;)
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 21 sty 2008, 14:05

Czarny pisze:kiedyś będzie tani i dozwolony
Tzn. klonowanie? Dozwolone - nie da się wykluczyć, ale tanie?
Ant pisze:Żeby sklonować człowieka, trzeba najpierw mieć skądś ludzką komórkę jajową i kogoś, kto urodzi tego klona.
No właśnie, Czarny - kto by Ci tego klona 'tanio' urodził? ;) (Chyba, że mówimy tu o jakimś Matriksie :>)

Ja wychodzę z założenia, że gdybym w ogóle była 'hetero-romantyczna' i chciała założyć rodzinę, to byłabym chol*rnie ciekawa, co wyjdzie ze zmieszania genów moich i kogoś innego :wink:.
Dodawanie modyfikacji według własnego widzimisię ("poproszę córeczkę blondynkę"?), tworzenie "super dzieci".. Jak dla mnie, eugenika to paskudna sprawa.

Awatar użytkownika
naomi_p
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 30 sie 2007, 16:30
Lokalizacja: Zhongguo (Państwo Środka)

Post autor: naomi_p » 21 sty 2008, 17:34

Dla mnie klonowanie to tworzenie jakiegoś niewiadomego stwora, a kopiowanie siebie to już czysta próżność i egoizm! Poza tym, przynajmniej jak do tej pory, klonowanie żywych istot niesie dla nich wiele cierpienia. Przykładem jest owca Dolly, która cierpiała na mnóstwo dolegliwości z powodu tego, że nie stworzyła jej matka natura i sama jej nie ułożyła genów...

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant » 21 sty 2008, 19:46

Dla mnie klonowanie zwierząt czy ludzi to jakoś tak niezbyt :roll:

Co innego klonowanie organów. Z tego jeszcze jakiś pożytek może być ;)
Czczony nie tylko w Chinach

ODPOWIEDZ