Moje dziecko

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Czy (kiedy to będzie możliwe, a napewno niedługo będzie) chciał(a)byś mieć dziecko posiadające w 100%-ach Twoje geny?

Tak
8
14%
Wprowadził(a)bym pewne modyfikacje (jeśli to możliwe)
11
19%
Nie wiem
3
5%
To zależy
5
8%
Nie
32
54%
 
Liczba głosów: 59

Awatar użytkownika
naomi_p
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 30 sie 2007, 16:30
Lokalizacja: Zhongguo (Państwo Środka)

Post autor: naomi_p » 22 sty 2008, 01:03

Nie potrafię zrozumieć etycznemu sprzeciwianiu się klonowaniu ORGANÓW i tworzeniu ich z komórek embrionalnych... To nikomu nie szkodzi, może uratować wiele istnień, zmniejszczyć cierpienie nawet to duchowe związane z własną czy też bliskich chorobą. Ale oczywiście kościół ma inne zdanie... Nie jestem nastawiona przeciw kościołowi, ale czasem to straszna żenada...

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 22 sty 2008, 19:34

Nie chcę i nigdy nie zechcę mieć dzieci wliczając w to moje "kserokopie". Osobiście uważam, że posiadanie dziecka, to wrzucenie go w świat bez pytania o zgodę. Decydując się na dziecko dajemy mu – przynajmniej teoretycznie – radość dzieciństwa, dorastania, ale też uciążliwość starości, świadomość własnej niedoskonałości, świat, z którym trzeba brać się za bary, uczestnictwo w kondycji ludzkiej... ;)
Przeniesienie własnych genów? Po co? Tylko po to by one mogły się replikować i przetrwać? Dla mnie bez sensu.
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

agaaa
łASuch
Posty: 159
Rejestracja: 1 maja 2008, 17:11
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: agaaa » 27 cze 2008, 21:23

Jasne, że nie :P Musi być lepsze ;)

Awatar użytkownika
-viki-
ASiołek
Posty: 59
Rejestracja: 3 paź 2008, 13:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: -viki- » 23 paź 2008, 19:00

Są ludzie, nazywają się raelianie, którzy uważają, że ludzie zostali stworzeni przez innych ludzi o nieporównywalnie dalej rozwiniętej cywilizacji, którzy to stworzyli nas tu na ziemi. W sposób absolutnie naukowy. Stworzyli również całą przyrodę, wodę, atmosferę itd. Czyli, że całe stwórstwo Boga, to jest ich dzieło, a oni żadnymi Bogami nie są, tylko tymi ludzikami z UFO, co to niektórzy ich widują. Podobno jesteśmy b. agresywni, nasza cywilizacja jest przez nas samych zagrożona i oni boją się (nas)oficjalnie ujawnić, bo nas widzą jak dziecko z karabinem maszynowym w ręku. Stary testament to ich dzieło i przekaz dla nas ludzi, lecz ciemni wtedy ludzie wiele rzeczy poprzeinaczali z tego i uznali ich za Bogów, potem 1 Boga. My zaś jesteśmy ich prawie dziećmi, bo użyli własnego materiału genetycznego do stworzenia nas. Tylko nieco zmodyfikowali. Dalej zmodyfikowała ewolucja na ziemi. I tak oni są dużo niżsi od nas, maja tylko czarne włosy, które mają znacznie więcej funkcjinniż dotąd wiemy.. U nich panuje nieśmiertelność, którą osiągają poprzez klonowanie samych siebie, kiedy ich organizmy się zużyją. Wolno im zrobić zawsze tylko 1 klona. To oni nazywają nieśmiertelnością.
To nie są moje poglądy, ale trzba przyznać, że ciekawe, prawda ?

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 23 paź 2008, 20:12

Jak już pewnie wszyscy wiedzą, "nie przepadam" za dziećmi.
Jeśli jednak mógł bym mieć klona, cóż, rozważył bym powyższe ponownie.

Tyle że nie przekazał bym mu 100% swych genów - pozbył bym się krótkowzroczności, skłonności do alergii (ja nie mam, ale rodzina tak), wzmocnił bym stawy, dodał siły i parę cm wzrostu. Kazał bym też przeryć genom i wywalić wszelkie skłonności do chorób genetycznych czy niedoskonałości.
Gdyby tak jeszcze dało się przeszczepić osobowość :diabel:
Oczywiście z również z małymi poprawkami

W każdym razie chodziło by o to, by mój klon był lepszy od przeważającej liczby ludzi. W końcu człowiek jest tym co przekroczonym być winno.

A etyka? Zawsze twierdziłem że została wymyślona tylko po to by uzasadnić czyjeś widzimisię.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 24 paź 2008, 07:11

Tyle że to nie byłby już człowiek, tylko jakiś android :P

LACORUNA
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 30 wrz 2008, 12:29
Lokalizacja: GDYNIA

Post autor: LACORUNA » 24 paź 2008, 07:45

Zdrowie fizyczne - w 80 %, zawilosci psychologicznych lepiej by nie dziedziczylo.. ;-)

A przede wszystkim - za dziecmi nigdy nie przepadalam, za bardzo cenie tez swoja neutralnosc, wiec nie jestem przekonana czy bylabym w stanie poswiecic sie w 90-100% takiemu niemowlakowi..

Moze adopcja starszego 7-8 letniego dziecka, gdyby ktos z kim ew.zwiazala sie, bylby takze na TAK.

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 24 paź 2008, 08:40

-viki- pisze:U nich panuje nieśmiertelność, którą osiągają poprzez klonowanie samych siebie, kiedy ich organizmy się zużyją. Wolno im zrobić zawsze tylko 1 klona. To oni nazywają nieśmiertelnością.
To jak Asgardczycy ze StarGate :mrgreen: . Tyle tylko, że oni przez to wymierają.
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
-viki-
ASiołek
Posty: 59
Rejestracja: 3 paź 2008, 13:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: -viki- » 24 paź 2008, 08:47

A wiecie, że oni podobno maja jeszcze takie prawo, że wyborcami mogą być wyłącznie ci, co mają 110 IQ, a osobami wybieranymi do rządu mogą byc wyłącznie ci, co mają od 140 IQ. Innych nie dopuszczają do tego. I maja b. rozbudowaną pomoc socjalną, że nikt nie cierpi biedy, niedostatku, nawet jeśli nie pracuje, bo np nie lubi. Inni lubią, więc pracują. Tylko, że ichniejsi naukowcy już dawno opracowali bezproblemowy system produkcji żywności i takich kłopotów wcale u nich nie ma. Natomiast wszystkie prace fizyczne wykonuja u nich roboty/androidy. Ludzie (bo w sumie to oni ludźmi są) wykonują tylko prace umysłowe, intelektualne. No, musicie przyznać, ze ciekawe jest to. Utopia, czy nie, ale mnie się to nawet podoba.

Trzeba przy tym jeszcze jedną sprawę rozważyć. Cokolwiek człowiek jest w stanie sobie wyobrazić, to jest w stanie również i wykonać, tylko później, może inne pokolenie. Lecz skoro sie w ludzkiej głowie zmieściło samo wyobrażenie czegoś tam, to tylko czekac, aż będzie to wykonywalne. Prawie wszystkie nieziemskie niegdyś pomysły dawniejszych autorów science fiction, są dla nas aktualnie normalką i chlebem powszednim, a kiedyś ludzie widzieli takie opowiadanka (np o latających w powietrzu maszynach) wyłącznie jako bajki science fiction. Tak więc nie ma sie co naigrywać z science fiction, bo to potencjał ludzkiej nauki jest.

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 24 paź 2008, 09:08

Pomysł z ograniczeniem praw wyborczych w zależności od wykształcenia/IQ to stara dobra geniokracja, ewentualnie współczesna technokracja. Pierwszą wymyślił jeszcze Platon, drugą .... nie pamiętam :oops:

Mi bardziej pasuje technokracja, która zakłada zniesienie wszystkich barier postępu (poza najbardziej oczywistymi oczywiście. Ale to co któraś religia ma w danej sprawie do powiedzenia nie było by brane pod uwagę)
Technokracja zakłada też tępienie jednostek "niebezpiecznych dla otoczenia" (czyli np złodziei, degeneratów itp, co mi się poniekąd podoba)

Awatar użytkownika
-viki-
ASiołek
Posty: 59
Rejestracja: 3 paź 2008, 13:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: -viki- » 24 paź 2008, 09:29

LACORUNA Z adopcją jest nie tak łatwo. Kiedyś chciałam zaopiekować się 1 dzieckiem z Domu Dziecka. Tj nie adoptować, ale zabierać na weekendy do domu, zabierać na całe wakacje, ferie szkolne. Tak, żeby ten Dom Dziecka był tylko jak internat w tygodniu dla dzieciaka. Dyrektorka DD powiedziała mi, ze prawie wszystkie dzieci są tam z powodów ekonomicznych i prawie wszystkie z rodzin wielodzietnych. W DD praktycznie w ogóle nie ma jedynaków, a dwoje rodzeństwa to rzadkośc . Zwykle 3,4,5. A oni rodzeństwa nie rozdzielają. Więc jak się z jakimś dzieciakiem powiedzmy zaprzyjaźnisz (co to wieku 7, 8 lat nie kradnie, nie klnie jak szewc itp) to zaraz masz i całe jego rodzeństwo na głowie. To jest mało realne, aby pojedyńcze 7-8 letnie dziecko znaleźć, w dodatku nie popsute jakoś nieodwracalnie. Co innego dzidziuś. Nieraz matki zostawiają dziecko po porodzie w szpitalu - do adopcji. Też nie wiesz kto zacz. (Np dzieci z kazirodczego związku polskiego Friztla pozostawiono w szpitalu do adopcji).
Ogólnie, to lepiej swoje dziecko mieć jednak.

Awatar użytkownika
-viki-
ASiołek
Posty: 59
Rejestracja: 3 paź 2008, 13:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: -viki- » 24 paź 2008, 10:35

Piorun pisze:Pomysł z ograniczeniem praw wyborczych w zależności od wykształcenia/IQ to stara dobra geniokracja, ewentualnie współczesna technokracja. Pierwszą wymyślił jeszcze Platon, drugą .... nie pamiętam :oops:

Mi bardziej pasuje technokracja, która zakłada zniesienie wszystkich barier postępu (poza najbardziej oczywistymi oczywiście. Ale to co któraś religia ma w danej sprawie do powiedzenia nie było by brane pod uwagę)
Technokracja zakłada też tępienie jednostek "niebezpiecznych dla otoczenia" (czyli np złodziei, degeneratów itp, co mi się poniekąd podoba)
No tak, tylko, że ta platońska geniokracja to miała oparcie miemal na prymitywiźmie. Przecież Platon uważał zmiany jako zło, a tylko stabilnośc, niezmienność jako dobro. Więc owszem to wykształceni mędrcy mieli państwem rządzić, ale jednocześnie w jakieś takiej stagnacji, niezmienności. To wyklucza postęp techniczny. Platonowi mądrość i wiedza była do czego innego potrzebna. Platon byłby wrogiem wszelkich zmian, rewolucji. Co powiedziałby na istenie internetu, który zrewolucjonizował świat informacji ? Byłby zdeklarowanym wrogiem. A ci raelianie, to owszem są za geniokracją, ale w zupełnie odwrotnym celu. Są za nauką w celu postępu technicznego i poprzez to ułatwianiem i uprzyjemnianiem sobie życia.
Nie żebym ja za nimi była, bo mi się ich doktryna rozwoju dziecięcej seksualności jako podstawy rozwoju w ogóle nie podoba, całkowicie odstęcza, przeraża. Nie wiem, może zacofana jestem, ale już tak jest i się nie zmieni. Houk !
Natomiast niewątpliwie mają wiele b ciekawych poglądów.

LACORUNA
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 30 wrz 2008, 12:29
Lokalizacja: GDYNIA

Post autor: LACORUNA » 24 paź 2008, 11:37

Napewno lepiej urodzic swoje dziecko, dla tych kobiet, ktore czuja instynkt macierzynski, poswiecenia sie, maja zaplecze finansowe i partnera ktory podzieli sie obowiazkami, itp...
O trudnosciach w adopcji czytalam. Moje optymistyczne zalozenia sa raczej tylko teoretyczne.. Jako samotna matka zapewne nie mialabym szansy na cos takiego.. A z partnerem... do tego pewnie tak samo dluga droga .. ;-)

~Vei*sha~
młodASek
Posty: 25
Rejestracja: 27 paź 2008, 20:11

Post autor: ~Vei*sha~ » 28 paź 2008, 16:18

Nie chcę mieć swoich dzieci. jeśli już bym jakieś miała miec - to adoptowane.

Awatar użytkownika
-viki-
ASiołek
Posty: 59
Rejestracja: 3 paź 2008, 13:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: -viki- » 28 paź 2008, 22:04

Z tego, co wiem, to samotna kobieta może adoptować dziecko też. Lecz tylko chore, niepełnosprawne. Takie, którego pełne rodziny nie chcą. Bóg jeden wie, jaka jest w tym logika, ale był o tym dość rozległy reportarz/program w tv, jak to jest w Polsce z tymi adopcjami przez samotne kobiety. O samotnych ojcach wcale nie mówili. Może im nie pozwalają w ogóle? Nie mówili, jakby tematu nie było.

ODPOWIEDZ