Próbowaliście się leczyć?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Czy podjałeś działanie w celu zdiagnozowania ewentualnej medycznej przyczyny swojego aseksualizmu?

TAK
5
6%
NIE
73
94%
 
Liczba głosów: 78

Seamas
gimnASjalista
Posty: 14
Rejestracja: 21 mar 2008, 13:42
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Seamas » 5 kwie 2008, 09:40

Jestem jedną z tych osób, które zaznaczyły TAK. :D
Nie jest mi dobrze z tym, że nie odczuwam popędu (to może być przez leki), chociaż sam nie wiem, czy chciałbym być od niego "zależny" (kiedyś byłem seksualny).

punkadiddle
As Trefl
Posty: 151
Rejestracja: 1 maja 2008, 16:34

Post autor: punkadiddle » 2 maja 2008, 15:46

A ja uważam, że aseksualizm nie jest nabyty, tylko wrodzony :P I zaznaczyłam NIE, bo mi z tym dobrze - z czego tu się leczyć? :mrgreen:

agaaa
łASuch
Posty: 159
Rejestracja: 1 maja 2008, 17:11
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: agaaa » 27 cze 2008, 18:28

Nie

metede
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 2 lip 2008, 16:47

Post autor: metede » 4 lip 2008, 13:32

leczyc?
nie, bo i dlaczego?
jest mi z tym bardzo dobrze

Awatar użytkownika
Ramizes
TrahAS
Posty: 181
Rejestracja: 8 mar 2009, 10:34
Lokalizacja: Blackburn - United Kingdom
Kontakt:

Post autor: Ramizes » 9 mar 2009, 11:42

Popieram powyższy post :)
Jeśli tak mam to tak zostanie ;) pozostawiam coś co mi dał los ;)
Obrazek

jarpen_90
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 9 mar 2009, 12:27

Post autor: jarpen_90 » 24 mar 2009, 10:33

post usunięty
Jarpen_90

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 26 mar 2009, 17:06

Na aseksualizm nigdy się nie leczyłam i leczyć nie będę. To wiem.
A jeśli chodzi o refundowane in vitro, to jestem przeciw. Niech się ludzie bawią w Pana Boga za swoje pieniądze.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

es.em
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 20 lis 2008, 21:51

Post autor: es.em » 26 mar 2009, 18:13

Chciałbym..
Chciałbym znaleźć się po którejś z tych stron. Okazać się aseksualny bądź seksualny. A nie wciąż na cholernej linii pomiędzy, nie wiedząc, kim jestem..

ruth
starszASek
Posty: 42
Rejestracja: 26 mar 2007, 16:10
Lokalizacja: Łódź

Post autor: ruth » 26 mar 2009, 23:16

też mam taki stan czuję się strasznie niepewnie.
co do leczenia hm podczas jednej z wizyt u psychologa wspomniałam o moim aseksualizmie facet spalił buraka i zapytał czy nie chciałabym porozmawiać o tym z jakąś kobietą :shock: więc dalej temat nie był poruszany

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 27 mar 2009, 09:30

Ruth, może lepiej znajdź psychologa, który będzie potrafił pogadać z Tobą o wszystkich Twoich problemach. Bo ten gość chyba nie nadaje się do tej roboty..
jarpen_90 pisze:a co do przetrwania gatunku to powinniśmy walczyć o refundowane inwitro, bo ja na przykład dzieci chce mieć
Jarpen, zanim zaczniesz o coś walczyć to się dowiedz, na czym to polega :P
No chyba, że faktycznie masz problemy z płodnością i to dla Ciebie jedyne wyjście - jeżeli tak, to sorry.
Ja absolutnie nie jestem za refundacją in vitro w polsce, najpierw niech zainwestują kasę w przedłużanie życia już istniejących obywateli - na razie kiepsko im to idzie :P
koniec offtopa

Awatar użytkownika
camellia
ciAStoholik
Posty: 355
Rejestracja: 21 maja 2007, 23:27

Post autor: camellia » 31 mar 2009, 00:05

ruth, moja pani psycholog bez problemu o tym ze mną dyskutowała. Ba, sama rzekła, że z tego, co mówię, mogę być aseksualna i że jeżeli bardzo mi to przeszkadza, dobrze by było, gdybym wybrała się do seksuologa i zapytała, co i czy w ogóle da się coś z tym zrobić. Powiedziała, że niektórzy się tacy rodzą i w jej przekonaniu nie da się tego zmienić, ale zapytać nie zaszkodzi. Uważam, że trafiłam na dość mądrą i doświadczoną specjalistkę.
Panie, co oznacza to, czym mnie doświadczasz...

jarpen_90
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 9 mar 2009, 12:27

Post autor: jarpen_90 » 31 mar 2009, 07:57

post usunięty
Jarpen_90

ruth
starszASek
Posty: 42
Rejestracja: 26 mar 2007, 16:10
Lokalizacja: Łódź

Post autor: ruth » 31 mar 2009, 11:24

camellia pisze:ruth, moja pani psycholog bez problemu o tym ze mną dyskutowała. Ba, sama rzekła, że z tego, co mówię, mogę być aseksualna i że jeżeli bardzo mi to przeszkadza, dobrze by było, gdybym wybrała się do seksuologa i zapytała, co i czy w ogóle da się coś z tym zrobić. Powiedziała, że niektórzy się tacy rodzą i w jej przekonaniu nie da się tego zmienić, ale zapytać nie zaszkodzi. Uważam, że trafiłam na dość mądrą i doświadczoną specjalistkę.
ja to się obawiałam, że po prostu coś sobie wymyślam i nie istnieje coś takiego jak aseksualizm. teraz zmieniam lekarzy. zobaczymy co powie na to doktor krejzi ;d

Otaku
gimnASjalista
Posty: 14
Rejestracja: 31 mar 2009, 14:57
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Otaku » 3 kwie 2009, 21:35

Camellio, czujesz się czasem jak odmieniec ?
Cóż... może odmieńcami jesteśmy, ale nie do końca takimi złymi ;).
Ludzie aseksualni większą wagę przywiązują do intelektu,
a to moim zdaniem jest ważniejsze.

Ja u psychologa nie byłam, może kiedyś się wybiorę.
Na ogół mi to nie przeszkadza, akceptuję siebie
i swoją aseksualność.

Awatar użytkownika
Prozak
mASełko
Posty: 147
Rejestracja: 20 sie 2008, 16:19
Lokalizacja: GZM
Kontakt:

Post autor: Prozak » 14 kwie 2009, 14:23

nie leczyłem się bo nie uważam się za osobą chorą, a jeśli chodzi o znalezienie przyczyny wyimaginowanej choroby to ja podziękuje za godziny bezsensownie spędzone na niewygodnej kozetce wrzynającej mi się w ***. Bo tak postrzegam rozmawianie o mnie de facto jakby mnie nie było.
Krzyż? Najlepiej płonący...

ODPOWIEDZ