Koniec stereotypów, walka o normalność

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Ile byłbyś w stanie złożyć się na billboard oznajmiający, że aseksualizm istnieje i nie jest chorobą, albo o podobnej treści?

Czas głosowania minął 11 paź 2009, 11:26

Nic i jestem przeciwko takiemu czemuś
10
38%
0zł - 2zł
4
15%
2,01z -30zł
4
15%
30,01zł - 70zł
1
4%
70,01zł - 139,99zł
3
12%
140zł - 320zł
3
12%
320,01zł - 750zł
0
Brak głosów
750,01zł -1250zł
0
Brak głosów
1250,01zł - 3000zł
0
Brak głosów
prawie całość kosztów
1
4%
 
Liczba głosów: 26

Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy
Kontakt:

Koniec stereotypów, walka o normalność

Post autor: Czarny » 19 lut 2008, 11:26

ten temat TUTAJma swój początek

Pamiętajcie, im więcej ktoś by dał, tym większa jego rola w procesie.




Wie ktoś, ile to by kosztowało?
Czarno to widzę...

Awatar użytkownika
Lilu
łASuch
Posty: 158
Rejestracja: 15 gru 2007, 22:54

Post autor: Lilu » 19 lut 2008, 12:18

2,01z -30zł tylko tyle bo jestem biednym studentem :roll:
ale jakby mnie było stać to oczywiście więcej :mrgreen:
Oh no!
They're after me again
I have to hide I'm scared of them

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 19 lut 2008, 13:33

Hmm, jakieś 3 stówy mogłabym ofiarować.. Nie zależy mi na "walce o normalność", natomiast dobrze by było doinformować ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy, że są aseksualni.
Znalazłam taki cennik z lotniska w Katowicach Za wynajęcie na 1 miesiąc billboardu niepodświetlanego 500cm x 250cm na terenie parkingu biorą 2500 zł +22% vat. Podświetlany 700cm x 300cm to już 4 tysiące netto. Do tego trzeba doliczyć cenę wydruku i montażu plakatu :roll:
Billboardy w głównych punktach dużych miast mogą być droższe.

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 19 lut 2008, 16:16

Nie widzę za bardzo sensu przeprowadzania takiej akcji. Co więcej taka akcja mogłaby zostać odebrana jako promocja aseksualizmu. Znacie powiedzenie, że "tylko winni się tłumaczą"? Tak to właśnie mogłoby zostać odebrane. Ludzie nam niechętni z miejsca zyskaliby argument, że aseksualizm nie jest normalny skoro musimy walczyć o uznanie go za normalny szerząc "propagandę" z plakatów. Moim zdaniem nie tędy droga. Mnie by wystarczyło by ta sfera życia człowieka pozostała sferą prywatną i by nikt nie pytał, czy kogoś mamy, czy z kimś jesteśmy itd. Dlatego zamiast wystawiać bilboardy i jeszcze za nie płacić krocie zdobądźmy się na odpowiadanie na pytania o nasze życie prywatne słowami: "To moja prywatna sprawa, z której nie zamierzam czynić przedmiotu dyskusji". To wystarczy, nie trzeba przepłacać – wystarczy walczyć i szanować swoją prywatność. :)
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
Ariel
mASełko
Posty: 103
Rejestracja: 11 gru 2007, 21:54
Lokalizacja: Katowice i okolice

Post autor: Ariel » 19 lut 2008, 18:35

Ja popieram dorosłe dziecko - nikomu nic do tego czy jestem asem czy nie. Niestety, czasem trzeba komuś ostrzej odpowiedzieć, ale ja uważam, że to lepsze niż jakieś tłumaczenie się przed kimś.

Ja np. kiedyś, gdy jeszcze mieszkałem razem z rodzicami, byłem nieustannie bombardowany pytaniami w stylu "kiedy będziesz mieć dziewczynę?", a raz nawet rodzice próbowali mnie swatać! Chcieli omówić mnie ze znajomą rodziców! (A ona nie grzeszyła nadmierną urodą, ale to jeszcze pół biedy, gorsze było to, że chciała jak najszybciej wyjść za mąż i mieć mnóstwo dzieci, a to już zdecydowanie nie dla mnie :diabel: ).
Pamiętam, że wtedy odpowiedziałem twardo, że nie spotkam się z nią i koniec. Rodzice byli zdziwieni, pytali czemu. Ja stwierdziłem po prostu, że nie, bo nie, i nie będę się z tego tłumaczyć. Od tego czasu temat zniknął. :)

Obecnie mieszkam już sam (mama chyba sądzi, że jestem homoseksualistą, ale mnie to nie interesuje - niech myśli co chce. Ważne, że jak ich od czasu do czasu odwiedzam, to nie słyszę pytań, czemu jestem sam. Myślę, że rodzice sie podświadomie boją, że mógłbym im powiedzieć, że jestem gejem i wolą żyć w niewiedzy.

Reasumując - na billboard nie dałbym nic, bo uważam to za głupi pomysł.

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 19 lut 2008, 19:12

Dlatego właśnie trzeba walczyć o własną prywatność tak by nie musieć się tłumaczyć z czegokolwiek. Kiedyś męczyło mnie takie parcie na dyskusje, na ujawnianie się ze swoim aseksualizmem w moim otoczeniu, ale na szczęście mi przeszło. 8) Czemu twierdzę, że na szczęście? Bo mówiąc o swoim aseksualizmie zdradza się innym część swojego życia prywatnego, do którego mamy prawo i którego nie musimy nikomu wyjawiać. Część ludzi i tak - co byśmy nie zrobili – będzie tworzyć jakieś niesamowite historie na nasz temat. OK., przecież nikomu nie udowodnię, że nie jestem wielbłądem a ta kampania z wykupywaniem plakatu, to takie właśnie po trosze udowadnianie, że nie jesteśmy wielbłądami.
Jak coś czasami do mnie kiedyś dotrze, jakieś ploty na mój temat, to będę się przynajmniej mieć, z czego pośmiać. :mrgreen:
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
damian-dec
AS gaduła
Posty: 415
Rejestracja: 12 lut 2008, 23:14
Lokalizacja: Dublin/Wroclaw
Kontakt:

Post autor: damian-dec » 19 lut 2008, 20:54

tez jestem przeciwko takim akcjom :)
jak juz mam zrobic cos pozytecznego to wolalbym kupic jakies prezenty dla dzieciakow z domu dziecka czy cos w tym stylu.
Ale kazdy ma inna idee jak postepowac-wiec pomyslu nie neguje.
wydaje mi sie jednak ze rezultat bylby przeciwny do zamierzonego jak to zazwyczaj bywa :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink:

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 19 lut 2008, 20:59

Myślisz, że po takiej akcji seksuolodzy głębiej by się nami zainteresowali i zaczęliby głosić jacy to my nie jesteśmy wynaturzeni? :lol:
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Salomea

Post autor: Salomea » 19 lut 2008, 21:06

Nic i jestem przeciwko takiemu czemuś. :lol:

Zabawny pomysł. :lol: :lol:

Billboard ma mały zasięg, może lepiej nagrajcie filmik i wykupcie czas antenowy w jakiejś popularnej stacji. :wink: :lol:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 19 lut 2008, 21:12

A nie lepiej samolot z transparentem? :P

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 19 lut 2008, 21:13

Tatuaż na czole. :twisted:
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy
Kontakt:

Post autor: Czarny » 19 lut 2008, 21:15

dorosłe dziecko pisze:Nie widzę za bardzo sensu przeprowadzania takiej akcji. Co więcej taka akcja mogłaby zostać odebrana jako promocja aseksualizmu. Znacie powiedzenie, że "tylko winni się tłumaczą"? Tak to właśnie mogłoby zostać odebrane. Ludzie nam niechętni z miejsca zyskaliby argument, że aseksualizm nie jest normalny skoro musimy walczyć o uznanie go za normalny szerząc "propagandę" z plakatów. Moim zdaniem nie tędy droga. Mnie by wystarczyło by ta sfera życia człowieka pozostała sferą prywatną i by nikt nie pytał, czy kogoś mamy, czy z kimś jesteśmy itd. Dlatego zamiast wystawiać bilboardy i jeszcze za nie płacić krocie zdobądźmy się na odpowiadanie na pytania o nasze życie prywatne słowami: "To moja prywatna sprawa, z której nie zamierzam czynić przedmiotu dyskusji". To wystarczy, nie trzeba przepłacać – wystarczy walczyć i szanować swoją prywatność. :)
Wy potraficie to znieść (że jesteście na językach ludzi), inni nie. Poza tym wasze argumenty nijak się mają do tego, że społeczeństwo nie wie o naszym istnieniu a Ci co wiedzą, są przekonani, że jesteśmy chorzy i skrzywdzeni seksualnie. Mi i wielu innym to cholernie przeszkadza.
Przecież nie musicie się przyznawać do tego, że jesteście aseksualistami, nawet jeśli byłby taki billboard, czyz nie? Wciąż moglibyście być tajemniczy, droczyć się z bliskimi, łamać im mózgi swoją samotnością, miec tę swoją prywatną sferę życia.
I pomimo tego, że społeczeństwo będzie wiedziało, że jest coś takiego jak aseksualizm, i ze nie jest chorobą, moglibyście odpowiadać ciekawskim "To moja prywatna sprawa, z której nie zamierzam czynić przedmiotu dyskusji".
Czarno to widzę...

Salomea

Post autor: Salomea » 19 lut 2008, 21:29

Mnie już nikt nie wypytuje czy mam kogoś. :roll: Tutaj jakoś nikt się nie interesuje prywatnym życiem innych. Przynajmniej ci ludzie, których ja spotykam. :lol: W Polsce jest za dużo wścibskich jednostek. :roll: :diabel:

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 19 lut 2008, 21:36

Czarny pisze:
dorosłe dziecko pisze:Nie widzę za bardzo sensu przeprowadzania takiej akcji. Co więcej taka akcja mogłaby zostać odebrana jako promocja aseksualizmu. Znacie powiedzenie, że "tylko winni się tłumaczą"? Tak to właśnie mogłoby zostać odebrane. Ludzie nam niechętni z miejsca zyskaliby argument, że aseksualizm nie jest normalny skoro musimy walczyć o uznanie go za normalny szerząc "propagandę" z plakatów. Moim zdaniem nie tędy droga. Mnie by wystarczyło by ta sfera życia człowieka pozostała sferą prywatną i by nikt nie pytał, czy kogoś mamy, czy z kimś jesteśmy itd. Dlatego zamiast wystawiać bilboardy i jeszcze za nie płacić krocie zdobądźmy się na odpowiadanie na pytania o nasze życie prywatne słowami: "To moja prywatna sprawa, z której nie zamierzam czynić przedmiotu dyskusji". To wystarczy, nie trzeba przepłacać – wystarczy walczyć i szanować swoją prywatność. :)
Wy potraficie to znieść (że jesteście na językach ludzi), inni nie. Poza tym wasze argumenty nijak się mają do tego, że społeczeństwo nie wie o naszym istnieniu a Ci co wiedzą, są przekonani, że jesteśmy chorzy i skrzywdzeni seksualnie. Mi i wielu innym to cholernie przeszkadza.
Przecież nie musicie się przyznawać do tego, że jesteście aseksualistami, nawet jeśli byłby taki billboard, czyz nie? Wciąż moglibyście być tajemniczy, droczyć się z bliskimi, łamać im mózgi swoją samotnością, miec tę swoją prywatną sferę życia.
I pomimo tego, że społeczeństwo będzie wiedziało, że jest coś takiego jak aseksualizm, i ze nie jest chorobą, moglibyście odpowiadać ciekawskim "To moja prywatna sprawa, z której nie zamierzam czynić przedmiotu dyskusji".
Przecież ja wyrażam tylko swoje zdanie na ten temat. Chcesz, to wykupuj billboard i na każdym skrzyżowaniu. :mrgreen: Jednym billboardem świata nie zbawisz.

Staram się nie przejmować tym, że ktoś coś o mnie mówi. Też nieraz biorę innych na język, lubię. :P Dobrze jest mieć zdrowy dystans do siebie i swoich wspaniałych pomysłów. :wink:

P.S: Już nawet nie wspominam o tym, że ktoś widząc taki billboard mógłby pomyśleć, że musimy walczyć o uznanie aseksualizmu za normalny poprzez nachalną, plakatową propagandę (- tego fragmentu mojej wypowiedzi o tłumaczeniu się winnych nie raczyłeś skomentować :> -) albo, że w ten sposób wmawiamy sami sobie, że jesteśmy normalni. Zaraz by zabrało głos grono autorytetów seksuologicznych, które by orzekło, że aseksualizm, to, – co najmniej – aberracja i tyle by było z tej walki o normalność. Jak myślisz? Na czyje zdanie zdałby się przysłowiowy Kowalski pierwszy raz słysząc o aseksualizmie? Jakiegoś kolesia, który twierdzi, że nie potrzebuje "tego" robić, czy autorytetu pana profesora seksuologii?
Pomijam już fakt, że my sami nie znamy przyczyny tego, że jesteśmy aseksualni.
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
opuncja
nASturcja
Posty: 282
Rejestracja: 22 sty 2008, 20:07
Lokalizacja: Dolina Kaktusów

Post autor: opuncja » 19 lut 2008, 21:55

Salomea pisze:Mnie już nikt nie wypytuje czy mam kogoś. :roll: Tutaj jakoś nikt się nie interesuje prywatnym życiem innych. Przynajmniej ci ludzie, których ja spotykam. :lol: W Polsce jest za dużo wścibskich jednostek. :roll: :diabel:
Zgadzam się, choć mnie też już nikt nie pyta. Pewnie to lepiej - również dla tego kogoś :mrgreen: Nie czuję się dyskryminowana więc nie zamierzam protestować. Ani tłumaczyć ignorantom sensu i celu mojego istnienia. Jeśli komuś brakuje wiedzy to niech jej szuka - bibliotek nie brak, również w Polsce, zdaje się :roll: :lol:

ODPOWIEDZ