Jakim typem AS-a jesteś?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Jakim typem AS-a jesteś?

nie lubię samego stosunku, reszta OK
42
19%
całowanie i tulenie - TAK, lecz nic poza tym
67
31%
przytulenie TAK, ale przytulenie zmierzające do pieszczot seksualnych - NIE
73
34%
nie lubię dotyku innej osoby
25
12%
nie lubię nawet bliskiej obecności innej osoby
9
4%
 
Liczba głosów: 216

Zwiastun Nocy
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 19 sty 2007, 20:49

Re: Jakim typem AS-a jeste¶?

Post autor: Zwiastun Nocy » 22 sty 2007, 17:56

ja tylko przytulanie :)
i nie chichotajcie sie, ale skoro nie mam do kogo... to do mamy....
calowanie nawet nieee... w usta??? jezu.... polik ok :)

Awatar użytkownika
Nooki
mASełko
Posty: 131
Rejestracja: 22 sty 2007, 15:12
Lokalizacja: Poznań

Re: Jakim typem AS-a jeste¶?

Post autor: Nooki » 24 sty 2007, 15:10

Kontakt seksualny w sensie płciowy w żadnym razie. Reszta rzeczy jest wyrazem człowieczeństwa i wspolzycia z innymi ludzmi. Wymiana plynow nie wchodzi w gre, jak tez manufaktury.
Now I know,
only I can stop the rain

Awatar użytkownika
triss
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 23 sty 2007, 21:08
Lokalizacja: Białystok

Re: Jakim typem AS-a jeste¶?

Post autor: triss » 24 sty 2007, 21:50

Przytulanie jest ok ale reszta...brrrr... :?
'Śnił mi się Freud. Co to znaczy?'
S.J.Lec.

Lucine
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 25 sty 2007, 15:25
Lokalizacja: woj. lubuskie

Re: Jakim typem AS-a jeste¶?

Post autor: Lucine » 24 lut 2007, 23:14

Bardzo lubię być przytulana i głaskana, ale wszystko inne odpada.
"Namiętność jest zawsze cierpieniem, nawet zaspokojona."

Asteria
bobASek
Posty: 2
Rejestracja: 4 mar 2007, 00:52

Re: Jakim typem AS-a jeste¶?

Post autor: Asteria » 4 mar 2007, 10:17

Jeśli przytulenie to tylko, gdy jest mi źle i tylko takie, które nie zmierza do niczego innego.

Całowanie - żadne. Nawet w policzek.

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Jakim typem asa jesteś?

Post autor: DZIEWICA8 » 8 mar 2007, 13:45

Ja zaznaczyłam odpowiedź: Przytulenie tak, ale ... Mogę się do kogoś przytulić, ale jak to zależy od osoby: mocno do osób z mojej najbliższej rodziny, do innych osób to raczej nie. W relacjach z mężczyznami to mogę się przytulić np. głową do ramienia, albo bokiem ciała siedząc koło niego. Nie chciałabym natomiast przytulać się np. z obejmowaniem za szyje, czy siedzeniem na kolanach. Absolutnie nie chciałabym, żeby on zaczął mnie gwałtownie dotykać, albo zmuszał mnie do dotykania jego. Mogę też trzymać się z mężczyzną za ręce, albo pocałować się w usta, ale tylko pojedynczo, krótko i powierzchownie. Przy innych pocałunkach czułabym się nieswojo i niekomfortowo. Naturalnie tylko to i nic po za tym. Przy innych rzeczach to chyba bym umarła na zawał serca ze strachu. :shock: :shock: :shock:
Oczywiście mogę też z mężczyzną porozmawiać czy pójść gdzieś np. na spacer, do kawiarni, szczególnie wtedy, gdy dopada mnie smutek. To właściwie odpowiadało by mi najbardziej, bo przytulać się czy całować (tak jak to opisałam powyżej) to oczywiście mogę, ale nie muszę koniecznie, mogę się świetnie bez tego obyć. Najlepiej odpowiadało by mi, żeby mieć mężczyznę przyjaciela, kumpla, takiego, który nigdy nie chciałby ode mnie niczego więcej. Oczywiście mogę się też przyjaźnić z kobietami.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
świstka
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 18 mar 2007, 10:03

Post autor: świstka » 19 mar 2007, 22:35

Nic poza całowaniem i tuleniem.
Z resztą, czasem nawet pocałunek to już przekroczenie granic mojej intymności...
Wszystko zależy od sytuacji - przytulanie się do bliskiej osoby (bez względu na płeć) jest dla mnie bardzo budujące.
I like my town with a little drop of poison
Nobody knows they're lining up to go insane

Awatar użytkownika
alba_100
gimnASjalista
Posty: 12
Rejestracja: 17 mar 2007, 13:09

Post autor: alba_100 » 21 mar 2007, 22:25

w sumie to nie mam nic przeciwko całowaniu się... ale też sporadycznie... jakoś też za dużej przyjemności z tego nie czerpę :P
Nie ważne do jakiego pociągu wsiądziesz -
- ważne by zawiózł Cię tam dokąd zdążasz...

Awatar użytkownika
Morietta
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 28 kwie 2007, 19:44

Post autor: Morietta » 2 maja 2007, 15:07

przytulanie i całowanie tak.Nic poza tym.

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 2 maja 2007, 20:05

Zwiastun Nocy pisze:ja tylko przytulanie :)
i nie chichotajcie sie, ale skoro nie mam do kogo... to do mamy....
calowanie nawet nieee... w usta??? jezu.... polik ok :)
W 100% odpowiada moim odczuciom :D .
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Post autor: ewutek » 3 maja 2007, 13:46

Ja się nawet przytulać nie umiem. I już nigdy się nie nauczę. :)

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 5 cze 2007, 14:21

Nie lubię cmokania w policzek na powitanie, które uskuteczniają ciocie, tudzież inni dalecy krewni, (bo bliższa rodzina wie, że tego nie lubię). Przytulać też się nie lubię i irytuje mnie dotyk innej osoby np. klepnięcie po ramieniu. Jedyną formą powitalną, którą akceptuję jest uścisk dłoni i nie rozumiem tego, jak niektórzy mogą się rzucać na powitanie innym na szyję. :wink: Pocałunek również odpada a już na pewno odpada transfuzja śliny. :mrgreen:
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

dziwak
młodASek
Posty: 27
Rejestracja: 28 maja 2007, 08:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: dziwak » 6 cze 2007, 09:02

Mnie też denerwują czułe pożegnania i powitania gdy mam zamiar gdzieś wyjechać na dłużej - np. miesiąc. Prawdę mówiąc to tęsknię za ludźmi tylko parę dni - im dłużej ich nie widzę tym bardziej o nich zapominam. Jak nie widzę bliskiej osoby ponad miesiąc to mogę zupełnie o niej zapomnieć i nie mam żadnego ciśnienia aby się z nią zobaczyć (oczywiście z wyjątkiem bliskiej rodziny).

Awatar użytkownika
camellia
ciAStoholik
Posty: 355
Rejestracja: 21 maja 2007, 23:27

Post autor: camellia » 6 cze 2007, 19:14

Nie przepadam za bliskością innych osób, nienawidzę pocałunków, już na samą myśl o nich jest mi źle. A już najbardziej nie lubię tłoku w autobusach :shock: kiedy jakiś facet czy babka ociera się o mnie - dzisiaj miałam taką sytuację: koszmar!
Dwa lata temu zakochał się we mnie pewien men, wiem, że byłby w stanie odda ć za mnie życie, a ja miałam serce jak z kamienia. Wiedziałam przecież, że w miarę upływu czasu on będzie chciał się przytulać, a jeszcze później ... wiadomo. Najgorsze były chwile, kiedy próbował mnie pocałować. Nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Nawet teraz dreszcze mnie przechodzą ;) Wtedy swoje "nastawienie" nazywałam blokadą na facetów, teraz wiem, że to nic innego, jak po prostu aseksualność.

rzaba
przedszkolASek
Posty: 8
Rejestracja: 8 cze 2007, 00:07

Post autor: rzaba » 8 cze 2007, 22:27

przytulenie TAK, ale przytulenie zmierzające do pieszczot seksualnych - NIE

tę opcję wybralem... może i nie ma się za bardzo do kogo przytulić, ale parę razy się zdarzyło i było przyjemne... takie ciepełko ^^ chociaż sam do kogoś przytulić się nie potrafię i sam z siebie tego nie zrobię, to nie mam nic przeciwko jak ktoś mi to zrobi... o

ODPOWIEDZ