W jakich okolicznościach stwierdziłaś/-eś, że jesteś AS-em?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

W jakich okolicznościach stwierdziłaś/-eś, że jesteś AS-em?

po wielu próbach uznałam/-em że seks to nie dla mnie
42
23%
wystarczył mi jeden kontakt fizyczny by to stwierdzić
17
9%
po co seks - duchowo się to czuje
95
52%
jestem AS-em, nie znam seksu - ale warto by poznać choć raz tą drugą stronę medalu
28
15%
 
Liczba głosów: 182

Qwerty
ASpirant
Posty: 549
Rejestracja: 25 lip 2005, 14:57
Lokalizacja: Małopolska

W jakich okolicznościach stwierdziłaś/-eś, że jesteś AS-em?

Post autor: Qwerty » 1 wrz 2005, 14:29

Jak w temacie. 8)

Awatar użytkownika
NAIRIN
AS gaduła
Posty: 410
Rejestracja: 15 lip 2005, 08:14
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: NAIRIN » 1 wrz 2005, 14:42

Odpowiedź pierwsza :)

Kamikola
fantAStyczny
Posty: 503
Rejestracja: 2 lut 2005, 07:54
Lokalizacja: Kraina ASmerytów
Kontakt:

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Kamikola » 1 wrz 2005, 15:40

tak samo :wink:
Moja najnowsza fascynacja: Jackie ChanObrazek

peter81
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 13 lut 2006, 17:03
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: peter81 » 13 lut 2006, 20:53

Zaznaczyłem ostatnią mozliwość- myślę, że kiedyś chciałbym tego spróbować- z czystej ciekawości: a nuz okaże się, że jednak jestem seksualny? (mam nadzieję, że nikt nie poczuł się urażony).

Awatar użytkownika
NAIRIN
AS gaduła
Posty: 410
Rejestracja: 15 lip 2005, 08:14
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: NAIRIN » 14 lut 2006, 08:10

Wiesz, to tak jak ze szpinakiem :) Ja po prostu nie nawidzę szpinaku! Ble, aż mnie ciarki przechodzą, jak go widzę. Ale najśmieszniejsze jest to, że nigdy go nie próbowałam. Nigdy przez całe moje życie. Dlatego skąd mam wiedzieć, czy jest dobry, czy nie? Jedni się nim zajadają, inni patrzą z obrzydzeniem.

Niektóre asy odrzucają seks i nigdy go nie próbują (to tak, jak z tym nieszczęsnym szpinakiem). Większość jednak próbuje. Nie ma w tym nic nienormalnego. Wydaje mi się, że lepiej spróbować i utwierdzić się w przekonaniu o byciu asem, bądź odkryć naturę seksualną, niż tkwić gdzieś po środku i się wahać. :)

WendyKroy
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 27 sty 2006, 20:18

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: WendyKroy » 14 lut 2006, 13:34

Nie sadze aby wiekszosc probowala. Tutaj na forum pierwszy raz w zyciu zetknelam sie z osobami, ktory probowaly i mnie to szczerze zaskakuje. Do tej pory wszystkie osoby mowily wlasnie co innego.
We are the nobodies
we wanna be somebodies
when we're dead,
they'll know just who we are

Awatar użytkownika
alicja
ciAStoholik
Posty: 375
Rejestracja: 13 sie 2005, 22:04
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: alicja » 14 lut 2006, 14:06

Zgadzam się z Nairin - chyba lepiej najpierw popróbować, choćby dlatego, żeby przekonać się, czy to, co uważa się za aseksualność, nie jest jakąś tylko obawą, wynikającą z niewiedzy/ braku doświadczenia.
Chociaż z drugiej strony nie chciałabym nikogo namawiać do aktywnych prób - skoro dobrze czuje się jako as, niech tak zostanie. Właściwie wcale nie jest tak całkiem pewne, że należy wszystkiego spróbować, zanim się zrozumie, co się lubi najbardziej... Może czasem wie się instynktownie, na pierwszy rzut oka, czy "rzut myśli", jak z tym szpinakiem (nawiasem - ja uwielbiam szpinak! :))
Swoją drogą ciekawe, czy dałoby się coś więcej dowiedzieć o aseksualizmie badając przekrój wiekowy tych, którzy się za asów uważają. Szkoda, że nasze forum jest za małe, żeby stanowiło reprezentatywną próbę ;)
Bo może, poza wieloma innymi możliwymi sposobami podziału, jest też aseksualizm wiekowo różny? Np. inne są asy bardzo młode (nasto-, dwudziestolatki), a inne w w wieku średnim?

WendyKroy
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 27 sty 2006, 20:18

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: WendyKroy » 14 lut 2006, 15:31

Nie czepiajac sie zapytam. Jak te proby maja wedlug Was wygladac?Jestes z kims juz dlugo i nagle mu/ jej mowisz, ze jestes asem ale chcesz sprobowac? To jest pachnie troszke oszustwem. Innego wyjscia nie wide przy takim rozumowaniu bo chyba nie powiecie, ze burdel to dobre miejsce? Czy rpzypadkiem przy tyh probach nie zrani sie drugiej osoby? I czy owa osoba do prob to jakis przedmiot do badan dla asow?
We are the nobodies
we wanna be somebodies
when we're dead,
they'll know just who we are

Awatar użytkownika
NAIRIN
AS gaduła
Posty: 410
Rejestracja: 15 lip 2005, 08:14
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: NAIRIN » 14 lut 2006, 15:54

alicja, próba jest jako-tako reprezentatywna. W końcu forum liczy prawie stu użytkowników. Nawet kiedyś zastanawiałam się ile lat mają poszczególni użytkownicy :) ale to zwykła babska ciekawość.
Można pomyśleć nad ankietą by dowiedzieć się o podejściu do kwesti aseksualizmu zależnym od wieku :roll:

peter81
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 13 lut 2006, 17:03
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: peter81 » 14 lut 2006, 16:20

@ NAIRIN

Problem polega na tym, że choć ciekawie byłoby spróbować żeby zobaczyć, jak to jest, to jednocześnie mam uczucie typu 'co prawda fajnie byłoby spróbować, ale jest przecież mnóstwo inych ciekawych rzeczy na świecie'. Nie wspominając o tym, że nigdy nie byłem zakochany (czy nawet zauroczony), a nie bardzo widzę sens próbować bez tego.

Mam nadzieję, że to, co napisałem, nie jest za bardzo chaotyczne :)

P.S. Nie przypominaj mi o szpinaku :evil: . Ze szkolnej stołówki wyniosłem trwały uraz do tego paskudztwa.

Awatar użytkownika
Shadow
ASiołek
Posty: 56
Rejestracja: 3 lut 2006, 19:49

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Shadow » 14 lut 2006, 17:33

Oj ten szpinak, to faktycznie straszne paskudztwo w moim odczuciu. Wiem, bo próbowałem, ale rozumiem też Nairin, gdyż sceptycznie do niego podchodziłem i przed tą próbą.
Jeśli idzie o reprezentatywność tych 100 użytkowników, to jest pewien szkopuł: tylko kilku jest aktywnych i większość zamieszczonych tu postów pochodzi od nich. Tak więc nasza próbka ogranicza się w istocie może do 10 osobników w całej historii forum.

Odpowiedź na postawione tu pytanie zapewne różna będzie w zależności także od płci. Rozumiem tu podejście pań, w którym chyba słusznie dopuszczają możliwość takiej próby. Pamiętać natomiast należy, że nawet wśród kobiet seksualnych ten pierwszy raz nie był przyjemny, podobnie jak może nawet i 2-gi i 3-ci. Tak więc jedna, nie dająca satysfakcji próba wcale nie musi o niczym przesądzać. Z drugiej jednak strony rację ma też Wendy. No bo jak tu szczerze próbować nie wchodząc, nawet niechcąco, w związek emocjonalny z partnerem? A jeśli tak się stanie, to co? Sorry, ale to był tylko eksperyment? A więc pozostaje agencja? Sytuacja jest zatem skomplikowana, prostej odpowiedzi brak. Wydaje mi się jednak, że nawet kobieta, która nigdy nie próbowała, może trafnie ocenić swój prawdziwy stosunek do tych spraw. Jeżeli po prostu nie czuje żadnej przyjemności, pociągu, podekscytowania z kontaktów intymnych z mężczyzną, jeżeli sama myśl o czymś takim nawet z bardzo przystojnym osobnikiem wywołuje u niej niemiłe odczucia, to musi to oznaczać coś więcej niż tylko brak doświadczenia. To tak jakby ktoś wołał do Nairin, Petera, czy do mnie: spróbuj, spróbuj szpinaku a na pewno posmakujesz i polubisz. A guzik! Bleeee :P

Jeśli o mnie idzie, to nigdy nie próbowałem, gdyż nawet nie chce mi się próbować, nie mam ku temu żadnej motywacji. Nawet gdybym się przemógł, bądź chciał zrobić to dla partnerki, czy z miłości, to i tak nici z tego, gdyż bez podniecenia niczego nie da się zrobić... Kobieta może jeszcze przecierpieć jakoś, oddając się po prostu i czekając aż będzie po wszystkim. Mężczyzna nie jest niestety w tak "komfortowej" sytuacji, ale dzięki temu ma przynajmniej pewność, że to nie dla niego.

peter81
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 13 lut 2006, 17:03
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: peter81 » 14 lut 2006, 18:01

@ Shadow

A propos reprezentatywności i ilosci postów

Prawdę mówiąc chciałem poprzednim razem napisać to samo, ale stwierdziłem, że jeśli, jako nowy wyrwę się z czymś takim, to wyjdę na takiego, co to ' dopiero co przyszedł i zaraz się mądrzy'. Faktycznie, przejżałem listę użytkowników (jeśli ktoś się czuje urażony to przepraszam- chciałem po prostu zobaczyć, czy ludzie tu są aktywni) i stwierdziłem, że jest wielka dysproporcja w liczbie postów.

Awatar użytkownika
Shadow
ASiołek
Posty: 56
Rejestracja: 3 lut 2006, 19:49

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Shadow » 15 lut 2006, 00:27

W porządku, nie musisz tak bardzo przejmować się długością swojego stażu. Tu nie ma "fali" jak w wojsku. Masz takie samo prawo do wyrażania opinii jak wszyscy. Tym bardziej szczerych opinii, podobnych do tej, z jaką cię uprzedziłem.

Awatar użytkownika
alicja
ciAStoholik
Posty: 375
Rejestracja: 13 sie 2005, 22:04
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: alicja » 15 lut 2006, 00:59

Shadow pisze:W porządku, nie musisz tak bardzo przejmować się długością swojego stażu. Tu nie ma "fali" jak w wojsku. Masz takie samo prawo do wyrażania opinii jak wszyscy.
W pełni się zgadzam :)
Jedyna "fala", jaką tutaj zauważam, to zasypywanie "nowych" przez "starszych" górami ciastek w dziale Przywitaj się ;)

Awatar użytkownika
kibic
łASuch
Posty: 152
Rejestracja: 2 gru 2005, 10:31
Lokalizacja: Poznań

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: kibic » 15 lut 2006, 09:53

Na hasło "kiedy znajdę sobie jakąś dziewczynę" zareagowałem ździwieniem, że się tego ode mnie oczekuje.
Teraz chyba wiadomo jaką opcję wybrałem?.
wasz k i b i c

ODPOWIEDZ