W jakich okolicznościach stwierdziłaś/-eś, że jesteś AS-em?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

W jakich okolicznościach stwierdziłaś/-eś, że jesteś AS-em?

po wielu próbach uznałam/-em że seks to nie dla mnie
42
23%
wystarczył mi jeden kontakt fizyczny by to stwierdzić
17
9%
po co seks - duchowo się to czuje
95
52%
jestem AS-em, nie znam seksu - ale warto by poznać choć raz tą drugą stronę medalu
28
15%
 
Liczba głosów: 182

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Agnieszka » 12 sie 2006, 16:37

Kuba pisze: Powiedziałem kiedyś w pracy że wkurza mnie to że płace $70 miesięcznie na ubezpieczenie bo ja przecież od jakichś siedmiu lat nie byłem u lekarza. Wszyscy się zdziwili i zaczęli mi wymyślać dlaczego ja powinienem iść się przebadać. A ja im mówie że ja pójdę jak będę się czuł chory.
Z moich doświadczeń wynika, że człowiek zaczyna czuć się chory PO wizycie u lekarza ;) (mam nadzieję, że przyszły lekarz Zibi się nie obrazi ;))
No ale niestety, okresowych badań profilaktycznych do pracy nie da się uniknąć... :?

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Gizmo » 12 sie 2006, 17:11

Ciekawa historia :). Mam pytanie, czy badales sobie kiedys poziom testosteronu, tak z ciekawosci?

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Kuba » 12 sie 2006, 17:24

Nie. A w czym to pomaga?

magellan
fantAStyczny
Posty: 550
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: magellan » 12 sie 2006, 18:29

hi :wink:

fajnie opisales twoja historyjke; miejscami pasuje do moich "przezyc", bo bylo podobnie, i podoba mi sie gdy opisujesz to ze "juz wyprobowales". :mrgreen:

cytat:

.."Marze teraz o askowej osóbce o która, móglbym dbac, kochac i jezdzic z nia po swiecie. Samemu dla siebie mi sie niechce zyc"

wiemy tu wszyscy i bylo juz czesciej wspomniane, ze nie jest to latwe wlasnie dla asow szukac swojej "drugiej pasujacej polowki" ; jest nas "oficjalnie za malo" - obojetnie czy przez internet, gazete lub inne mozliwosci... a o przypadkowym trafieniu takiej osoby lepiej nie wspominac. :wink: gdy naprawde szukasz jakas dziewczyne aseksualna, to z pewnoscia trafiasz tu na tym, lub na "innym aven" tak jakby w "centrum wiekszych szans".
sa rubryki typu <spotkajmy sie> - moze opisz sie tam troche dokladniej, ile lat, kogo szukasz, w polsce lub za granica, itd. (no chyba ze to juz gdzies w innym forum zrobiles) - jak przyklad pokazuje; wiecej dziewczyn as. w polsce, to chyba oprocz tego forum nie znajdziesz :wink: (nie wiedzac teraz dokladnie o liczbie wszystkich dziewczyn as. ogladajacych forum jako "gosc", ktore sie jeszcze nie odwazyly wogole cos napisac).

magellan :D

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Kuba » 12 sie 2006, 19:23

Dzięki magellan.

No właśnie. Gdzie szukać? Jest taka strona www.asexualove.net Czysto matrymonialna strona dla asów. Ale tam też niema specjalnego wyboru. Wiele dziewczyn ma wpisane w wyznaniu "pegan wiccan" co odrazu je u mnie dyskfalifikuje (poganizm z jakimiś czarami). Kulturowo jest to dla mnie nie do przeskoczenia. Pozatym jest bardzo mało ogłoszeń. Zapisałem się tam na początku Czerwca i jak do tej pory dostałem jeden odzew ale jak dziewczynie napisałem że jestem Polakiem to się kontakt urwał. Ot moje szczęście. :lol:
Może sie wpisze do "spotkajmy się" i się ktoś za 5 lat odezwie. To brzmi jak plan. Ale jestem zdesperowanyyyyyyy... :lol:


p.s. od zarejestrowania przeczytałem już na forum wiele waszych rozmów i bardzo wiele z nich buduje. I wiele aż bawi do łez. Ostatnio jak to się Zibi z Agnieszką niemal nie pokłucili oto jak sie kto się powinien wysławiac

Zibi pisze:
Agnieszka pisze:Czy widzisz różnicę pomiędzy "mówić" a "ładnie wysławiać się, zdolności oratorskie"? Poza oczywiście różnicą w ilości i rodzaju liter składających się na te wyrazy - różnicę jakościową, różnicę w zabarwieniu tych słów?
Zdolność do mówienia Zibi nie jest tożsama ze zdolnościami oratorskimi.
Jasne. A więc Agnieszka dzieli ludzi na: 1. godnych uwagi, którzy potrafią się z nią porozumieć oraz 2. zupełnie w jej mniemaniu niegodnych uwagi, którzy nie są w stanie prowadzić z nią rozmowy? Tym razem dobrze zrozumiałem? Jeśli tak, to pójdźmy dalej.
Agnieszka pisze:Chodziło mi o to, że niemowlaki nie są zdolne do sformułowania jednoznacznego (bardzo istotne słowo) komunikatu w sposób werbalny bądź pozawerbalny.
Co do głuchoniemych, jak zapewne wiesz, porozumiewają się w języku migowym bądź też stosując ogólnie rozumianą gestykulację - można w każdym razie się z nimi porozumieć, a nawet przeprowadzić rozmowę czy też dyskusję. Aby wyprzedzić wszelkie wątpliwości z Twojej strony dodam, że mam dwóch głuchoniemych kolegów i jestem w stanie porozumieć się z nimi, a także 'dyskutować', na ile jest to możliwe (ja wydaję dźwięki, oni nie), natomiast nigdy nie udało mi się w ten sposób porozumieć z niemowlakiem, który robi gugugugu.
Uff, co za ulga. Głuchoniemi są godni uwagi Agnieszki.

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Kuba » 12 sie 2006, 19:51

Agnieszka pisze:No ale niestety, okresowych badań profilaktycznych do pracy nie da się uniknąć... :?
Tutaj niemiałem żadnych badań okresowych. Amerykanie tną koszta gdzie się da. Jedynie przy zatrudnieniu musiałem iśc na badnie moczu sprawdzające czy w nie biorę narkotyków. A czy robie dragi po zatrudnieniu to już nikt niesprawdza.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Agnieszka » 12 sie 2006, 21:28

Szczęściarz.

*UWAGA, fragment dla ludzi o mocnych nerwach - jeśli nie lubisz czytać o krwi lub żyłach, pomiń!*
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Przynajmniej nikt Ci nie porusza igłą wbitą w żyłę :P Kiedyś pobranie krwi w ogóle mi nie przeszkadzało - strzykawka z igłą w żyłę, pobranie i do widzenia. Ale oczywiście wszystko trzeba 'ulepszyć' i teraz pobierają 'super' próżniowymi probówkami (czy jakkolwiek inaczej nazywają się te pojemniczki). Najpierw wbijają igłę (oczywiście połączoną ze strzykawką) w żyłę - potem odczepiają strzykawkę (nikogo nie interesuje, że odczepienie strzykawki sprawia, że igła porusza się w żyle i często (zdarzyło mi się to trzy razy na cztery) przebija żyłę i potem robią się siniaki czy też krwiaki, mniejsza o to (jestem pewna, że Zibi sprostuje, co trzeba). Następnie do igły przyczepia się próbowki - rzecz jasna jedna probówka nie wystarczy, muszą być co najmniej trzy, bo przecież do badań potrzeba masę krwi. No i każda probówka najpierw jest doczepiana, potem odczepiana - czyli dochodzi sześć kolejnych poruszeń igły w żyle. Po prostu raj dla wampirków ;P Osobiście wolałabym dziesięć razy oddać mocz :P Tym bardziej, że mam 'szczęście' mieć zawsze tak pobraną krew, że nawet jak przyciskam wacik mocno i długo, to potem i tak sączy się piękna strużka krwi.

To sobie ponarzekałam na 'przyjemny' temat. ;)

magellan
fantAStyczny
Posty: 550
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: magellan » 13 sie 2006, 03:44

cytat:

.."rzecz jasna jedna probówka nie wystarczy, musza byc co najmniej trzy, bo przeciez do badan potrzeba mase krwi"..

he he.., a kazda probowka byla na pewno wielkosci litrowej butelki na mleko...:mrgreen: :mrgreen: ja do doktora tez za zwyczaj dopiero wtedy ide (wyciskaja mnie), gdy juz na wszystkich czterech sie utrzymac nie moge - ostatnia wizyta u doktora, przy ktorej oddawalem krew... :roll: to bylo chyba jeszcze w polsce jako dziecko, bo chcieli zbadac dlaczego jestem/bylem alergiczny na swiezo skoszona trawe... od tego czasu juz nigdy wiecej.

magellan :wink:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Agnieszka » 13 sie 2006, 07:30

magellan pisze: he he.., a kazda probowka byla na pewno wielkosci litrowej butelki na mleko...:mrgreen: :mrgreen:
No dokładnie tak właśnie było ;)) Skąd wiedziałeś? :mrgreen: :mrgreen:
magellan pisze:ja do doktora tez za zwyczaj dopiero wtedy ide (wyciskaja mnie), gdy juz na wszystkich czterech sie utrzymac nie moge - ostatnia wizyta u doktora, przy ktorej oddawalem krew... :roll: to bylo chyba jeszcze w polsce jako dziecko, bo chcieli zbadac dlaczego jestem/bylem alergiczny na swiezo skoszona trawe... od tego czasu juz nigdy wiecej.

magellan :wink:
No tak, wychodzi na to, że albo muszę się wyprowadzić z Polski, albo założyć własną działalność - i w jednym, i w drugim przypadku nie będę musiała poddawać się badaniom profilaktycznym, a przede wszystkim wampirzym praktykom polskich pielęgniarek ;)

magellan
fantAStyczny
Posty: 550
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: magellan » 13 sie 2006, 09:12

.."Skad wiedziales?"..

widzialem cie przez webcam Obrazek

-> .."ze albo musze sie wyprowadzic z Polski".

ale sie przed chwila narobilem - musialem szybko wysprzatac jeszcze wolny pokoik w mieszkaniu. teraz mozesz krzyknac na cale gardlo przez otwarte okno: "dowidzenia gdansk, dowidzenia wy wampiry!", no i przyjezdzaj. :mrgreen: :lol: *zart*

chyba to juz tu powoli calkowicie nie pasuje do tematu... :D

mag :wink:

Salomea

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Salomea » 13 sie 2006, 09:40

Agnieszka pisze:Przynajmniej nikt Ci nie porusza igłą wbitą w żyłę :P Kiedyś pobranie krwi w ogóle mi nie przeszkadzało - strzykawka z igłą w żyłę, pobranie i do widzenia. Ale oczywiście wszystko trzeba 'ulepszyć' i teraz pobierają 'super' próżniowymi probówkami (czy jakkolwiek inaczej nazywają się te pojemniczki). Najpierw wbijają igłę (oczywiście połączoną ze strzykawką) w żyłę - potem odczepiają strzykawkę (nikogo nie interesuje, że odczepienie strzykawki sprawia, że igła porusza się w żyle i często (zdarzyło mi się to trzy razy na cztery) przebija żyłę i potem robią się siniaki czy też krwiaki, mniejsza o to (jestem pewna, że Zibi sprostuje, co trzeba). Następnie do igły przyczepia się próbowki - rzecz jasna jedna probówka nie wystarczy, muszą być co najmniej trzy, bo przecież do badań potrzeba masę krwi. No i każda probówka najpierw jest doczepiana, potem odczepiana - czyli dochodzi sześć kolejnych poruszeń igły w żyle. Po prostu raj dla wampirków ;P Osobiście wolałabym dziesięć razy oddać mocz :P Tym bardziej, że mam 'szczęście' mieć zawsze tak pobraną krew, że nawet jak przyciskam wacik mocno i długo, to potem i tak sączy się piękna strużka krwi.
Po przeczytaniu tego opisu jedno wiem na pewno, żywcem mnie nie nie wezmą. :wink:
Dobrze wiedzieć, że takich osób jak ja, które boją się strzykawek jest więcej, może założymy jakieś stowarzyszenie "anty-wampirkowe". :lol: :wink:

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Gizmo » 13 sie 2006, 15:42

:arrow: Kuba
Testosteron ma duzy wplyw na meskie libido. Z tego, co wiem, u ASow poziom hormonow jest zwykle w normie, ale niektorzy wola wykluczyc wszelkie ewentualnosci.
:arrow: anty-wampirki
mimo wszystko zbadanie krwi zwykle wychodzi ludziom na dobre :wink:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Agnieszka » 13 sie 2006, 15:59

magellan pisze: ale sie przed chwila narobilem - musialem szybko wysprzatac jeszcze wolny pokoik w mieszkaniu. teraz mozesz krzyknac na cale gardlo przez otwarte okno: "dowidzenia gdansk, dowidzenia wy wampiry!", no i przyjezdzaj. :mrgreen: :lol: *zart*
Niepotrzebnie sprzątałeś - ja strasznie bałaganię :mrgreen: :mrgreen:
Salomea pisze:Dobrze wiedzieć, że takich osób jak ja, które boją się strzykawek jest więcej, może założymy jakieś stowarzyszenie "anty-wampirkowe".
Jestem jak najbardziej za! :) Ja mogę się zająć osikowymi kołkami :D:D
A tak a propos strzykawek - zastrzyków też nie lubisz? Bo ja nie miałam za bardzo nic przeciwko do momentu, kiedy pewnego razu pielęgniarka złamała igłę wbitą w mój 'mięsień od siedzenia' i miała drobny problem z wyjęciem tego kawałka igły, który został w ciele :/
Gizmo pisze:anty-wampirki
mimo wszystko zbadanie krwi zwykle wychodzi ludziom na dobre
Wiesz Gizmo, ja jednak wolę umrzeć bez świadomości na co umieram ;)

Salomea

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Salomea » 13 sie 2006, 16:38

Agnieszka pisze:Jestem jak najbardziej za! :) Ja mogę się zająć osikowymi kołkami :D:D A tak a propos strzykawek - zastrzyków też nie lubisz? Bo ja nie miałam za bardzo nic przeciwko do momentu, kiedy pewnego razu pielęgniarka złamała igłę wbitą w mój 'mięsień od siedzenia' i miała drobny problem z wyjęciem tego kawałka igły, który został w ciele :/


Zastrzyki jako takie może mnie specjalnie nie przerażają, jednak kiedy łączy się to w magiczny zestaw "żyła + igła" robi mi się słabo. :wink: Co do stowarzyszenia to nie wiem jak wy, ale ja już zaczynam strugać kołki. :lol:

Agnieszka pisze:Wiesz Gizmo, ja jednak wolę umrzeć bez świadomości na co umieram ;)


Popieram, ja też wolę umrzeć w błogiej nieświadomości. :mrgreen: :wink:

magellan
fantAStyczny
Posty: 550
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: magellan » 13 sie 2006, 16:50

.."ja też wolę umrzeć w błogiej nieświadomości"..

lub; choroby ktorej nie znam - nie mam. :mrgreen:

ODPOWIEDZ