W jakich okolicznościach stwierdziłaś/-eś, że jesteś AS-em?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

W jakich okolicznościach stwierdziłaś/-eś, że jesteś AS-em?

po wielu próbach uznałam/-em że seks to nie dla mnie
42
23%
wystarczył mi jeden kontakt fizyczny by to stwierdzić
17
9%
po co seks - duchowo się to czuje
95
52%
jestem AS-em, nie znam seksu - ale warto by poznać choć raz tą drugą stronę medalu
28
15%
 
Liczba głosów: 182

Zwiastun Nocy
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 19 sty 2007, 20:49

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Zwiastun Nocy » 25 sty 2007, 12:00

racja :mrgreen:
3 jak nic :mrgreen:

Inid
przedszkolASek
Posty: 9
Rejestracja: 5 wrz 2006, 04:08
Lokalizacja: Melbourne

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: Inid » 24 lut 2007, 00:22

odpowiedz 1 - teraz jak patrze wstecz widze ze zawsze to we mnie siedzialo (zadnych milosci, zauroczen czy chlopakow w podstawowce i liceum nie mialam, po prostu mnie to nudzilo), ale zorientowalam sie po wielu probach. Teraz az sama nie moge uwierzyc, ze zmarnowalam tyle czasu i energii na cos czego tak naprawde nie potrzebuje, ale czego mialam wrazenie ze sie ode mnie oczekuje (tzn szukanie/posiadanie faceta).

Duchowa bliskosc - super sprawa! Przyjaciele sa super i w 110% zaspokajaja wszystkie moje potrzeby bliskosci.

PASKUD
bobASek
Posty: 3
Rejestracja: 4 sty 2007, 16:23
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

:]

Post autor: PASKUD » 24 lut 2007, 16:39

odpowiedz 3 ... :]
I cały świat zakocha się w nocy,
w niepamięć pójdzie słońce jaskrawe...

ahawa
gimnASjalista
Posty: 10
Rejestracja: 30 sty 2007, 19:47
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Re: W jakich okoliczno¶ciach stwierdzi³a¶/-e¶, ¿e jeste¶ AS-em?

Post autor: ahawa » 2 mar 2007, 21:59

odp 3 :roll:

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

W jakich okolicznościach dowiedziałeś się, że jesteś asem?

Post autor: DZIEWICA8 » 5 mar 2007, 13:36

To dosyć długa historia. W wieku jakichś 15 lat zorientowałam się nagle, że ja nigdy nie będę uprawiać seksu, nie wyjdę za mąż, nie będę mieć dzieci. Najpierw mnie to przerażało i wprawiało w rozpacz. Nie rozumiałam tego, nie wiedziałam dlaczego tak jest. Próbowałam sobie to tłumaczyć na wszystkie możliwe sposoby (pisałam już o tym kilkakrotnie w różnych działach). Czułam się taka gorsza od ludzi, taka inna, nienormalna, taka sama w tłumie. Odsuwałam się od ludzi, nienawidziłam ich. Nienawidziłam też siebie, wiele razy chciałam umrzeć. Wciąż uparcie modliłam się do Boga o wyzwolenie mnie z tego, ale chwilami w Niego wątpiłam. Czułam się okropnie, bardzo chciałam się z tego wyzwolić, zrozumieć, odnaleźć siebie. Pewnego razu dowiedziałam się o istnieniu ludzi aseksualnych i forum dla nich. Znalazłam to forum i zarejestrowałam się, aby się odnaleźć. Nie napisałam od razu, że jestem asem. Najpierw zadawałam dużo pytań, czytałam posty innych osób, pisałam o sobie bardzo osobiste rzeczy. Spotykałam różnych chłopców, analizowałam ich zachowanie wobec mnie i moje wobec nich. Próbowałam też rozmawiać z ludźmi, czytać porady w czasopismach i książki medyczne. Wydaje mi się, że to wszystko razem sprawiło, że wreszcie się odnalazłam, zrozumiałam, że jestem po prostu aseksualna. Z tą orientacją się urodziłam, to nie jest żadna choroba, nienormalność, ani też czyjaś wina. Po prostu jedna z czterech orientacji, tak samo dobra jak te trzy pozostałe, po prostu taka zwyczajna. Pogodziłam się z tym, mogę i chcę już tak żyć. Mam do tego siłę. Będę tak żyć, a dziś to nawet jestem gotowa do walki o moją orientację ( o zachowanie jej), a nie tak jak wcześniej do walki z nią (przeciwko niej). Po prostu wiem, że jestem aseksualna i chcę taka pozostać. Trzymajcie za mnie kciuki, moi drodzy przyjaciele - Aski.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
alba_100
gimnASjalista
Posty: 12
Rejestracja: 17 mar 2007, 13:09

Post autor: alba_100 » 21 mar 2007, 22:32

zawsze czułam że jestem inna troszku... hmm ale teraz wiem że tak żyć można i nie jest to czymś złym i dobrze mi z tym :mrgreen:
Nie ważne do jakiego pociągu wsiądziesz -
- ważne by zawiózł Cię tam dokąd zdążasz...

Awatar użytkownika
świstka
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 18 mar 2007, 10:03

Post autor: świstka » 22 mar 2007, 21:58

U mnie - opcja nr 3 :) Po prostu to czuję. I to jest bardzo fajne uczucie :D
I like my town with a little drop of poison
Nobody knows they're lining up to go insane

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 30 mar 2007, 23:19

Co tu dużo, pisać zgadzam się z przedmówczyniami, tzn. z Albą100 i Świstką. To trzeba czuć w sobie.Takie jest moje skromne zdanie.

Awatar użytkownika
M@na
mASełko
Posty: 106
Rejestracja: 21 lip 2007, 17:03
Lokalizacja: Nibylandia
Kontakt:

:)

Post autor: M@na » 22 lip 2007, 02:41

:mrgreen: Po co seks - duchowo się to czuje.
Nie trzeba czegoś próbować, żeby wiedzieć, że się za tym nie przepada. Dziwią mnie opinie, by najpierw spróbować seksu, a poźniej mówić, że jest się osobą aseksualną.
Nie lubię skakać z mostu, a przezież nigdy tego nie próbowałam. :mrgreen: :P

Każdy wie, co dla niego dobre a co nie. Seks dla ASÓW jest raczej tym złym, nieprzyjemnym doznaniem, do którego nie chcą i nie będą się zmuszać. Aseksualni nie uprawiający ani razu seksu wiedzą o czym mówię.

Pozdrawiam
Walczyć tylko dla siebie, żyć kochając tylko siebie...

Awatar użytkownika
xsardi
przedszkolASek
Posty: 8
Rejestracja: 17 sie 2007, 08:01
Lokalizacja: Chicago (org. malopolska)
Kontakt:

Post autor: xsardi » 19 sie 2007, 02:17

no shit... Kuba przedstawiles tu moja sytuacje! Nieczytalem tych wszystkich postow bo mnie nudzilo i tylko kilka stron... Z tego do czego doszedlem - Kuba prezentuje bardzo zblizone poglady do moich i historia ktora opisal rowniez jest niemal identyczna do mojej... Ulzylo mi. :)

Kuba :piwo: 4 u
Obrazek

Live your Life...

agaaa
łASuch
Posty: 159
Rejestracja: 1 maja 2008, 17:11
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: agaaa » 27 cze 2008, 21:54

Chyba najbardziej pasuje do mnie pierwsza odpowiedź, ale nie do końca

punkadiddle
As Trefl
Posty: 151
Rejestracja: 1 maja 2008, 16:34

Post autor: punkadiddle » 28 cze 2008, 18:53

po co seks - duchowo się to czuje
I koniec kropka, bo tak jest :P

Avla
młodASek
Posty: 24
Rejestracja: 27 maja 2009, 18:06

Re: :)

Post autor: Avla » 7 cze 2009, 22:12

Opcja numer 3: "Po co seks - duchowo się to czuje"
Zawsze to czułam :mrgreen:
M@na pisze:Nie trzeba czegoś próbować, żeby wiedzieć, że się za tym nie przepada. Dziwią mnie opinie, by najpierw spróbować seksu, a poźniej mówić, że jest się osobą aseksualną.
Nie lubię skakać z mostu, a przezież nigdy tego nie próbowałam. :mrgreen: :P

Każdy wie, co dla niego dobre a co nie. Seks dla ASÓW jest raczej tym złym, nieprzyjemnym doznaniem, do którego nie chcą i nie będą się zmuszać. Aseksualni nie uprawiający ani razu seksu wiedzą o czym mówię.
Zgadzam się całkowicie. Nie będę "tego" próbowała, bo jestem całkowicie przekonana, że to nie dla mnie. Jak ktoś chce to niech próbuje, ja nie zamierzam.
Powodzenia :P

a_b
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 24 maja 2009, 12:19

Post autor: a_b » 8 cze 2009, 20:04

Odpowiedź 2

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 10 cze 2009, 19:43

Zasilam większość - 3.

Zawsze pod pewnymi względami odstawałam od reszty, prezentowałam brak zainteresowania i od zawsze we łbie kołatało mi się pytanie " Ale po co?".

ODPOWIEDZ