Strona 4 z 6

: 2 lis 2009, 20:09
autor: Koffee
Smoku, jak wpadniesz w ten rytm, co będziesz spał tylko 2 godzinki dziennie - super, nie? :D Tylko, niestety, należy drzemać regularnie, a to czasem jest niewykonalne.

: 2 lis 2009, 20:17
autor: szarysmok
Sęk w tym właśnie, ze te krótkie etapy snu - 26 minut, to nie 26 minut, tylko co najwyżej kilkanascie sekund. Przypuszczam, ze samo zasnięcie zajęłoby mi więcej czasu :shock:

: 2 lis 2009, 20:19
autor: beebep
szarysmok pisze:Nie przeszkadza Ci sama mysl, że tak krótko?
Nie odczuwam tego, że to tak krótko, tylko musiałam się nauczyć szybko zasypiać - w sumie czasem nawet na początku zdarzało mi się budzić wcześniej z myślą, że przespałam budzik :mrgreen: - z drugiej strony zawsze jakoś tak mam więcej wigoru na dalszą robotę, aniżeli tak ślęczeć nad nią i tak niczego nie rozumieć :?
W sumie fajne jest to, że krótki czas powoduje, ze sama w sobie pobudka nie jest jakimś stresem :D
Sęk w tym właśnie, ze te krótkie etapy snu - 26 minut, to nie 26 minut, tylko co najwyżej kilkanascie sekund. Przypuszczam, ze samo zasnięcie zajęłoby mi więcej czasu
Wiesz ja nie wiem czy ja śpię (tak od dechy do dechy 26 min) , ale jak leżysz to odpoczywasz, słuchasz muzyki - zero stresu, zero wysiłku

: 2 lis 2009, 20:28
autor: szarysmok
Nie cierpie na bezsennosć, ale czasem kręcę sie jak szaszłyk na rożnie kilkadziesiąt minut zanim zasnę. A Ty widzę masz na to sposób :shock:
Nie odczuwam tego, że to tak krótko, tylko musiałam się nauczyć szybko zasypiać
Jakakolwiek podpowiedź :oops: przyda się mi bardzo.

: 2 lis 2009, 21:13
autor: beebep
szarysmok pisze:Jakakolwiek podpowiedź :oops: przyda się mi bardzo.
Niestety, moim sposobem było jedynie wyeliminowanie przeszkadzających mi rzeczy... mój organizm chyba jest bardzo zdesperowany po moich torturach związanych ze snem - zawsze budzę się na budzik, rzadko tak na prawdę mogę wypocząć, więc jak daję mu szansę na chwilę regeneracji - to nigdy nie marnuje tej okazji :P
Wiesz drzemkę można dostosować indywidualnie - jeżeli wiesz że zasypiasz dłuuugo to możesz sobie wydłużyć czas...
Co do spania w nocy to przede wszystkim im bardziej człowiek chce szybko usnąć, tym gorzej mu to wychodzi... też często wiercę się i kręcę...niestety gdybym znała jakiś dobry sposób na to to byłoby całkiem miło :oops:

: 2 lis 2009, 21:19
autor: szarysmok
Ja staram się wyobrazić sobie, że idę przez las. Pomaga,.... no chyba ze wyskocza jakieś stwory zza krzaków, z którymi mam na pieńku. Wtedy walczę ze dwie godziny :diabel:

: 2 lis 2009, 21:28
autor: beebep
Ja staram się wyobrazić sobie, że idę przez las. Pomaga,.... no chyba ze wyskocza jakieś stwory zza krzaków, z którymi mam na pieńku. Wtedy walczę ze dwie godziny :diabel:
To faktycznie można się wiercić i wiercić :P
Ja zwykle tworzę alternatywne historie do anime - albo myślę nad jakąś własną historią - ale to w dobrym razie, najgorzej jak zaczną się przewalać przed oczami jakieś problemy - żołądek ściska i lepiej nawet o tym nie wspominać i jak najszybciej usnąć...

: 2 lis 2009, 21:37
autor: szarysmok
Jeżeli uda mi się dojsć do słonecznej polany i spokojnie obserwować przyrodę, to raczej szybko zasnę. Polanę staram się odtwarzać sobie z rzeczywistych obrazów, ale i tak czesto coś dokładam. czasem wyobrazam sobie opis przyrody z literatury, ale nie z Pana Tadeusza.

Zdarza mi sie takze zasnąć z miejsca, ale to jak jestem zmęczony i niedospany.

Re: Sen

: 15 gru 2011, 20:10
autor: Winkie
Ponoć ludzie z wiekiem śpią coraz krócej. To prawda. :lol: Na swoim przykładzie mogę to powiedzieć - jako nastolatka spałam z 10 i więcej godzin na dobę, dzisiaj jest to krócej.
No i kładę się też późno. Prawdopodobnie jestem typem sowy.

Re: Sen

: 6 mar 2013, 03:13
autor: aburleksa782
Mogę spać w każdym miejscu i w każdej pozycji. :)

Re: Sen

: 11 mar 2014, 19:16
autor: Nietykalna
Jestem alergikiem, więc nie mogę spać normalnie. Parę tygodni śpię po trzy godziny na dobę i jestem nakręcona, ciągle chce mi się śmiać, szybciej myślę. Później przychodzą tygodnie podczas których ciągle chodzę niewyspana, choć śpię dłużej. A zasnąć mogę wszędzie. Udało mi się leżąc w wannie napełnionej wodą, stojąc pod prysznicem, leżąc na podłodze gdy zrobiłam sobie przerwę w ćwiczeniach, siedząc w szkolnej ławce...

Re: Sen

: 12 mar 2014, 14:07
autor: Heremis87
Zaznaczyłem: "Średnio, coś złego co pewien czas sie dzieje"
Od dziecka wstawałem wcześnie, 6-7, takie nawyki w domu, wszyscy tak wstawali. Spać chodzę dość późno, chyba, że czuję się gorzej. Lubię zarywać noc minimum do północy, nawet jeśli z rana wstawanie. Wstanie koło 8 zaburza mi rytm dnia, mam poczucie straconego czasu, najchętniej w ogóle bym nie spał. Co jakiś czas mam problemy ze snem z reguły przez różne stresy i zmartwienia bądź pełnię Księżyca, tudzież chrapanie domowników. 5-6 godzin dla mnie jest idealnie, im wcześniej wstanę tym lepiej, tylko zaraz na starcie trzeba się rozbudzić. Prawie zawsze czuję zmęczenie po przebudzeniu, ale trochę ruchu ożywia :wink:

Re: Sen

: 12 maja 2014, 12:46
autor: Indiana
Moim odwiecznym problemem jest bardzo niskie ciśnienie i, nie daj "Boże", jak mi zabraknie kawy w domu, moge spać nawet 15-20 godzin. Ktoś, kto takiego problemu nie ma, to tego nigdy nie zrozumie. Dlatego kawa to nie jest dla mnie używka, tylko lekarstwo, żebym mogła w miare normalnie funkcjonować.

Re: Sen

: 12 maja 2014, 15:03
autor: Layla
Nie żebym się wtrącała, ale kawa to raczej nie lekarstwo, a taka nadmierna sennoś powinna być raczej leczona farmakologicznie. A już na pewno powinno to zostać skonsultowane z lekarzem. Bo zdrowe i normalne to to nie jest. No ale jak ktoś uważa kawę za lekarstwo... :roll:

Re: Sen

: 12 maja 2014, 19:26
autor: stendai
Indiana, jeśli masz niskie ciśnienie i pijesz dużo kawy, to nie za bardzo sobie pomagasz. Organizm Twój jest pewnie uodporniony na działanie kawy, a złe samopoczucie pojawiające się przy jej niepiciu to po prostu uzależnienie. Niestety, trudno sobie poradzić z niskim ciśnieniem. Jednak na pewno lepsze jest picie dużo wody i lekkostrawne potrawy, a także aktywność fizyczna, aniżeli zalewanie się hektolitrami kawy. Mój sen jest twardy, dość długi, bo siedem osiem godzin. Po kofeinie mogę swobodnie zasypiać (ale przyjmuję ją głównie z zielonej herbaty, a nie z kawy).