Strona 5 z 6

Re: Sen

: 13 maja 2014, 18:47
autor: melodia
Z trudem zasypiam, a jak już zasnę i nadchodzi czas pobudki, to przestawiam budzik ciągle na "za 5 min", aż w końcu półprzytomnym okiem widząc, która to już godzina- wyskakuję z łóżka jak poparzona. Przeważnie śpię 6-7 godzin. Niestety często czuję się senna, ale to chyba przez (chroniczne) zmęczenie.

Re: Sen

: 13 maja 2014, 19:42
autor: marisaxyz
Uwielbiam spać, problemy ze wstawaniem mam od zawsze, przez ciągłe spóźnianie miałam obniżoną ocenę ze sprawowania :oops: grunt to się porządnie wyspać :mrgreen:

Re: Sen

: 13 maja 2014, 19:43
autor: Alice_Asembler
Tak z 5 godzin na dobę średnio... non stop niewyspana. Chciałabym więcej.

Re: Sen

: 14 maja 2014, 07:25
autor: Layla
marisaxyz pisze:Uwielbiam spać, problemy ze wstawaniem mam od zawsze, przez ciągłe spóźnianie miałam obniżoną ocenę ze sprawowania :oops: grunt to się porządnie wyspać :mrgreen:
To ja wolę iść na kolokwium wyspana, ale niedouczona, niż nauczona i niewyspana. Bo jak się nie wyśpię, to średnio dobrze funkcjonuję :P Spać lubię, a czasu mam zwykle tak akurat na 7-8 godzin snu :mrgreen:

Re: Sen

: 14 maja 2014, 09:11
autor: marisaxyz
Layla pisze:
marisaxyz pisze:Uwielbiam spać, problemy ze wstawaniem mam od zawsze, przez ciągłe spóźnianie miałam obniżoną ocenę ze sprawowania :oops: grunt to się porządnie wyspać :mrgreen:
To ja wolę iść na kolokwium wyspana, ale niedouczona, niż nauczona i niewyspana. Bo jak się nie wyśpię, to średnio dobrze funkcjonuję :P Spać lubię, a czasu mam zwykle tak akurat na 7-8 godzin snu :mrgreen:
bardzo słuszne i zdrowe podejście :D

Re: Sen

: 15 maja 2014, 13:33
autor: MVo
Hm, to ja wolę pójść niewyspana na kolokwium, już nawet niezależnie jak bardzo nauczona... Jak jestem nieprzytomna to mniej się stresuję i nie myślę za wiele o wszystkim dookoła więc łatwiej mi się skupić na konkretnym pytaniu które jest zadane. :P
Ale zgaduję, że to zależy od człowieka i zapewne jestem w mniejszości w tej kwestii. xD

A co do tematu to ja miewam spore problemy ze snem, właściwie nie zdarza się żebym się wysypiała(budziła się rano i czuła że jestem wyspana, mogę wstawać). Spanie mnie męczy i jestem raczej nocnym typem + często ciężko mi się zasypia i równie ciężko wstaje. ^^
(Ale zdarzają się też takie noce gdzie zasypiam dosyć lekko, nie wiem od czego to zależy - na pewno nie od poziomu zmęczenia.)

Re: Sen

: 15 maja 2014, 16:46
autor: zazu24
Cierpię na tę przykrą przypadłość, że prawdziwie wysypiam się tylko w swoim łóżku. Studiowanie i mieszkanie w innym mieście sprawia, że właściwie w kółko chodzę niewyspana.

Re: Sen

: 16 maja 2014, 21:00
autor: MarcinK
Przed jakimiś istotnymi wydarzeniami, śpię jak na froncie. Na urlopie, przed 11 nie dzwonić.... :D Dla osób z problemami sennymi mogę polecić melatoninę, 3 i 5, jest naturalna. Ma to swoje dobre strony, bo nie uzależnia, więc nie ma strachu, że pewnego dnia będzie się "brać kreski" tego leku.

Re: Sen

: 31 lip 2014, 00:48
autor: zewsząd i znikąd
Jak widać z pory tego wpisu, powinnam spać, a nie śpię... właściwie nie chce mi się kłaść, bo męczy mnie gorąco, leżąc w łóżku nie mogę puścić na siebie wiatraczka. Ale chyba jednak zaraz uderzę w kimę...
Sypiam źle, a to przede wszystkim z jednej dającej się rozpoznać przyczyny: uczulenia. Swędzi mnie cały czas, źle znoszę gorąco i spocenie... A z leków stosuję tylko maść, doraźnie wapno i zwykłą pielęgnację (nawilżanie) skóry - po prostu wszelkie leki doustne na uczulenie, których próbowałam, mają zbyt duże skutki uboczne.

Re: Sen

: 2 sie 2014, 05:36
autor: Patryk
Mój wewnętrzny budzik nastawił się na 5 rano i regułą stało się u mnie że w dni wolne o 5:30 siedzę już przed kompem z kawką gdzie kiedyś w weekendy dosypiałem do 10ej. Ah to starość już może..

Re: Sen

: 7 sie 2014, 02:57
autor: incomplete
U mnie odwrotnie :wink: o 5 rano zaczynam się zazwyczaj dopiero zastanawiać nad pójściem spać, a potem pół dnia zmarnowane (przespane). Nie polecam takiego trybu, trudno potem wrócić do "normalnego" stanu.

Re: Sen

: 7 sie 2014, 17:37
autor: Indiana
Ja jak pisałam, miałam problemy z sennością, ale już wiem z czego to wynika, więc mam nadzieje, że problem zostanie rozwiązany raz na zawsze.

Re: Sen

: 9 sie 2014, 10:24
autor: Heremis87
U mnie ze snem się pogorszyło, w pracy wstawałem przed 5 rano, teraz urlop a już drugi tydzień budzę się między 4 a 5 rano, zaś jak się zbudzę nad ranem nie zasnę ponownie. W efekcie trudno o wyspanie, jednak póki co jakoś funkcjonuję, tylko czasem bywam zakręcony albo odpływam w inne wymiary na jawie. Swoją drogą plus jest taki, że więcej dnia dla mnie :)

Re: Sen

: 18 kwie 2016, 17:50
autor: Słomiany Zapał
Mam trudności z zasypianiem, ale kiedy już usnę to bez budzika ani rusz. No i to poranne ściąganie zwłok z łóżka... jak przystało na śpiocha zwlekam do ostatniej chwili, kiedy to już nie ma wyboru i trzeba unieść cztery litery spod wygodnej, cieplutkiej kołderki.

Re: Sen

: 18 kwie 2016, 18:59
autor: Keri
Słomiany Zapał pisze:Mam trudności z zasypianiem, ale kiedy już usnę to bez budzika ani rusz. No i to poranne ściąganie zwłok z łóżka... jak przystało na śpiocha zwlekam do ostatniej chwili, kiedy to już nie ma wyboru i trzeba unieść cztery litery spod wygodnej, cieplutkiej kołderki.

:oops: :oops: :oops: Tak tak tak.. Jeszcze jak jest duże łóżko i ciepła kołderka i duże poduchy... to już się człowiek rozkłada jak jakieś zwłoki :lol: