Samotnosc...

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)
Ciekawa
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 5 lut 2011, 14:22
Lokalizacja: śląsk

Post autor: Ciekawa » 11 lut 2011, 23:09

Podobno samotność z wyboru jest największym luksusem człowieka...
tylko właśnie o ten wybór chodzi, trochę zazdroszczę tym, którzy napisali że lubią być sami i ta samotność wcale im nie przeszkadza, a nawet cieszą się nią; mi osobiście trochę doskwiera, lubię spędzać czas z samą sobą (można powiedzieć, że już nauczyłam się żyć samotnie) ale myślę że z kimś byłoby raźniej.
W życiu chodzi o to, by być trochę niemożliwym...

Zoriana
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 7 lut 2011, 11:00
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Zoriana » 16 lut 2011, 11:19

Może powracając do tematu.
Ankiety nie ma więc napiszę po prostu.
Odkąd zakończyłam swój chory ponad 8 letni związek czuje się mega samotna.
Co śmiesznego w moim związku było to że czułam się samotna przez 4 lata jego trwania.
Nie miałam tego czegoś w facecie co pozwalało by mi zaspokajać się emocjonalnie,
w sensie przytulania, całowania czy czułości i bliskości drugiej osoby.
Mam jeszcze nadzieję że kiedyś spotkam kogoś z podobnymi problemami byśmy mogli się dopasować i nawzajem zaspokoić.

Awatar użytkownika
PoGrzyba
ASshole
Posty: 47
Rejestracja: 8 lut 2011, 13:47
Lokalizacja: Świat.
Kontakt:

Post autor: PoGrzyba » 16 lut 2011, 14:14

"Samotności, jakaś ty przeludniona!" - Stanisław Jerzy Lec.

"Nie zawsze znajduje się samotność w sercu lasów lub wśród skał. Nieszczęśliwy jest samotny wszędzie." - Gustaw Herling-Grudziński.

"Czasem jest pełno ludzi po to, aby głębsza była samotność." - Anna Kamieńska.

Taki sposób wyrażenia się w tej kwestii...
"Zarówno najwyższa, jak i najniższa forma krytyki jest pewnego rodzaju autobiografią."

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Samotność

Post autor: Layla » 16 lut 2011, 16:25

Ja się czuję bardzo samotna. Po prostu brakuje mi kogoś z kim mogłabym pogadać, iść na spacer, do kina albo czasem po prostu pomilczeć...
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
Immortelle
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 4 gru 2010, 15:22
Kontakt:

Post autor: Immortelle » 2 mar 2011, 01:28

Kiedyś czułam się samotna nawet będąc z kimś, bylo to męczące i odbierało wszelkie siły do życia. Zwłaszcza, że dobijała Mnie świadomość, iż dana osoba i tak prędzej czy później opuści Mnie.
Więc kiedyś była samotność z musu, teraz z wyboru... Nie jestem z tego powodu nieszczęśliwa, mam czas dla siebie, nikt Mnie w niczym nie ogranicza, nie boję się straty. Wydawałoby się, że to idealny dla Mnie stan, ale... no właśnie. ALE. Czasami chciałabym obudzić się wiedząc, że ktoś tęskni, ktoś na Mnie czeka... Poczuć, że nie żyję wyłącznie dla siebie, to troszkę pusta egzystencja.

Aczkolwiek nie mam nadziei na normalny, satysfakcjonujący Mnie i partnera związek. Z 'eSem' = patologia i męka, As nie wytrzyma psychicznie :P Więc cóż Mi pozostaje...

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 2 mar 2011, 08:28

A czemu AS miałby nie wytrzymać psychicznie? Ze mną wytrzymuje, a mam ciężki charakter :mrgreen:
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Immortelle
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 4 gru 2010, 15:22
Kontakt:

Post autor: Immortelle » 2 mar 2011, 16:18

Tylko pogratulować :P
Niestety raczej nikt nie lubi wysłuchiwać monologów na temat śmierci :P Chyba, że trafię na Asa-nekrofila ;P

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 2 mar 2011, 20:40

No proszę, a ja znam takiego pana z okolic Wrocławia, który sam często takie monologi nadaje :D

A w moim wypadku trzeba wysłuchiwać monologów na temat muzyki niuromantycznej, darkindependentowej i kolejnictwa :mrgreen:
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Immortelle
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 4 gru 2010, 15:22
Kontakt:

Post autor: Immortelle » 2 mar 2011, 20:56

Daj pan namiary na tego osobnika, choć jestem zbyt nieśmiała i zamknięta w sobie, żeby ot tak zagadać :D

Dobry gust muzyczny, więc monologi również nie powinny sprawiać bólu :P Tymczasem moja fascynacja BlutEngelem mówi sama za siebie, chyba że ktoś lubi discopolowe pobrzdękiwania :D

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 3 mar 2011, 08:46

Monologi nie sprawiają bólu, o ile druga połowa też taką lubi :D
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 6 paź 2011, 22:31

Większość nie lubi. :wink:
Monolog to pierwszy krok do samotności. Najpierw monolog w towarzystwie przyjaciół, później kolegów, później znajomych, a na końcu obcych ludzi. Z uwagą jest tak samo jak z prezentami - lepiej dawać, niż brać. :wink:

Awatar użytkownika
89aneta
pASibrzuch
Posty: 224
Rejestracja: 23 lis 2013, 12:29
Lokalizacja: Kielce

Re: Samotnosc...

Post autor: 89aneta » 18 lis 2015, 20:14

przeszkadza :(

Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 655
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Samotnosc...

Post autor: Heremis87 » 19 lis 2015, 23:24

Samotność samą w sobie lubię, jestem sam, ale nie samotny. Czasem zatęskni się za rozmową z kimś czy spacerem, ale szybko przechodzi. Bardzo wyizolowałem się od społeczeństwa, stąd coraz rzadziej czuję dyskomfort z racji bycia samemu. Jest w porządku, mam sporo innych zajęć.
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

Awatar użytkownika
Gorzałka
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 11 lis 2015, 13:35

Re: Samotnosc...

Post autor: Gorzałka » 23 lis 2015, 13:22

Nie, chyba. Jestem ksiazkowym typem introwertyka. Osobowoscia na granicy INTP/INTJ. Spedzanie czasu samej jest dla mnie czyms normalnym i ba - nawet potrzebnym. Jak przebywam non stop z ludzmi to glupieje :D . Jesli chodzi o samotnosc-brak kogos do kochania. To hmm, tez dziwna sprawa. Nigdy nie rozumialam dlaczego stawiamy ta milosc dwoch osob ponad kazdy inny rodzaj milosci - a milosc do rodzicow? do przyjaciol? do siostrzencow/bratankow? ciotek? wyjkow? braci? siostr? Boga? itditd. Czuje i wiem, ze jestem kochana mimo ze nie jestem w zwiazku. Jesli kiedys sie zakocham to fajnie, ale nie za cene mojej osobowosci/przekonan/wartosci. A jesli nie, to tak mialo byc :aniol:
You've caught a unicorn by earning his love.
Var lath vir suledin

Awatar użytkownika
MarMar
młodASek
Posty: 27
Rejestracja: 12 lis 2015, 20:08

Re: Samotnosc...

Post autor: MarMar » 23 lis 2015, 16:52

Lubię samotność, ale za dużo to nie zdrowo. Mam paru znajomych i spotykanie się z nimi raz na jakiś czas jest bardzo przyjemne i wystarcza mi całkowicie.
Czasem odczuwam brak związku. Zawsze uważałam że będę sama, ale szczerze mówiąc będąc na tym forum obudziła się we mnie nadzieja że może kiedyś znajdę jakiegoś asa z którym by coś wyszło. Ale to się zobaczy. Takie epizody smutku z tego powodu przychodzą i odchodzą jak chcą :D

ODPOWIEDZ