Strona 1 z 10

Samotnosc...

: 23 paź 2008, 21:56
autor: dzola007
Czy przeszkadza Wam to ze jestescie sami? pytam bo mi przeszkadza i jestem ciekawa jak i kto zapatruje sie na ta kwestie. jesli tak to czy staracie sie to jakos zmienic?

: 23 paź 2008, 22:23
autor: Parkinson
tja dałem nawet posta w Szukam pArtnerki/pArtnera :) nan naszym forum 8) a w zasadzie temat

: 24 paź 2008, 00:35
autor: Blv.
Wprawdzie mam świetnego chłopaka, którego bardzo kocham, ale poznaliśmy się przez internet, mieszkamy bardzo daleko od siebie (różne kontynenty) i wszystko wskazuje na to, że nie spotkamy się przed lipcem. Zanim zaczęliśmy ze sobą chodzić - ironicznie to brzmi w tym kontekście - źle się czułem samemu i nieśmiało próbowałem to zmienić, ale ani przez chwilę nie myślałem, że właśnie w nim się zakocham, i to z wzajemnością.
Jeśli chodzi o życie towarzyskie, czuję się dość samotny, a że jestem nieśmiały i trudno mi się otworzyć przed innymi, trudno mi to zmienić. Staram się jednak jakoś działać w tym kierunku z mniejszymi lub większymi suksesami.

: 24 paź 2008, 07:21
autor: Agnieszka
Nie, nie przeszkadza mi to. Mam właściwie raczej niewielkie potrzeby, jeśli chodzi o kontakty z innymi ludźmi i wystarcza mi ich realizacja poprzez znajomych/kumpli/koleżanki, czyli pogawędka przy herbacie raz na jakiś czas i wymiana maili czy dyskusja na gg :P Zresztą również funkcjonowanie na forach internetowych jest dla mnie całkiem satysfakcjonującym kontaktem z innymi :mrgreen:
Nie czuję się samotna i myślę, że związki są nie dla mnie ;)

: 24 paź 2008, 07:35
autor: LACORUNA
Towarzystko - nie czuje potrzeby czestego spotykania sie, tym bardziej plotkowania itp. To raczej niektorzy znajomi zabiegaja o spotkania ze mna. Mi takze wystarczy glownie kontakt przez smsy, rozmowy telefoniczne, sporadyczne widzenie sie...
Bycie samemu to jest to co tygryski lubia.Mam duzo roznych zainteresowan, wiec potrafie w pelni i satysfakcjonujaca wypelnic sobie czas... ale.. odczuwam druga strone medalu - brak bliskiej osoby, komu wiem, ze naprawde moge zaufac, komu zalezy na mnie - ze wzajemnoscia...I bycie samemu i bycie z kims ma plusy i minusy..
Zdaje jednak sobie sprawe, ze znalezienie podobnej osoby, jest bardzoooooooo trudne. Nadzieja w forum SEA :D

: 28 paź 2008, 16:22
autor: ~Vei*sha~
Ja nie potrzebuję kontaktu fizycznego, włóczenia się po pubach etc... ale bardzo brakuje mi jednej osoby, z która mogłabym pogadać i się spotkać raz na jakiś czas...



:)

Samotność

: 2 lis 2008, 19:58
autor: DZIEWICA8
No to i ja się wypowiem. Mnie osobiście samotność kompletnie nie przeszkadza, a nawet więcej bardzo dobrze czuję się sama, mam cały czas tylko dla siebie, nikt mnie nie ogranicza. Obecnie nie dążę do poznawania nowych ludzi, dobrze jest mi samej, dobrze jest tak jak jest.
DZIEWICA8

: 3 lis 2008, 14:41
autor: Piorun
Samotność zupełnie mi nie przeszkadza.
Czasem przydał by się ktoś do kogo można gębę otworzyć czy podzielić wrażeniami (zwłaszcza na wyjazdach), ale nauczyłem się bez tego obchodzić.

Z drugiej strony zauważyłem że życie bez związków emocjonalnych z ludźmi tak jak by utwardza i powoduje znikanie łagodności czy "polityczności" w kontaktach - w każdym razie u mnie tak to działa.

Czasem mi się zdaje że jeszcze parę latek samotności, a zrobię się tak ostry w kontaktach że będę mógł palcem patyczki strugać :diabel:

: 3 lis 2008, 15:46
autor: Viktoria Marie
Czasem tak,czasem nie. W sumie moja samotność dotyczy braku przyjaciół z którymi mogłabym się pośmiać,gdzieś wyjść,porozmawiać.
A,że ich nie mam,odczuwam samotność. Ale partner/ka na razie ( jak się tak zastanowię) mi nie jest potrzebna :D

: 3 lis 2008, 21:28
autor: Arilin
Nie przeszkadza mi samotność. Ale tak naprawdę nie jestem sama. Bo to, że nie mam faceta nie oznacza, że czuję się samotna. Mam mamę, mam wspaniałych znajomych. Tak mi dobrze. Mam pasje, co wypełniają moje życie. Tak jest dobrze.

Nie chcę niczego zmieniać... .

: 11 gru 2008, 17:15
autor: Urania
Próbowałam być w związkach dwa razy... i stwierdziłam, że to kompletnie nie moja bajka. Życie w pojedynkę to w/g mnie stan idealny... Byle zdrowie dopisywało i praca dawała szansę na godne życie. Mam wiele zainteresowań, nie nudzę się ze sobą... Gdy jestem wśród ludzi - marzę, żeby być sama. Gdy jestem sama - jest mi z tym dobrze :)
A tak szczerej radości i emocji jakie okazuje mój pies, nie jest chyba w stanie przekazać żaden człowiek...

niby racja, choć nie do końca

: 15 gru 2008, 18:18
autor: asior
Z tą samotnością to akurat ostrożnie. Każdy z zalogowanych na tej stronie jest swego rodzaju indywidualistą, to prawie oczywiste. Lubi chodzić własnymi ścieżkami. Samotność na dłuższą metę, ma również zalety. Tylko nie wiem jakie.
Lepiej aby indywidualista, nawet jeśli czuje się w swoim towarzystwie dobrze i bezpiecznie, poszukał sobie indywidualistki, razem stanowili związwek oparty w dużym stopniu na poszanowaniu własnej autonomii. Z mojego doświadczenia, także zawodowego, wynika wprost, iż na starość, lub chociaż w prawdziwej dorosłości, samotność jest złem.
Nie każdy związek musi przecież polegać na tym, iż para chodzi za sobą niczym kaczki, krok w krok. Czasami można dać sobie trochę luzu, a jednak nie stracić nic z istoty tego czym powienien być "związek". Po prostu mieć kogoś do pary....
Pozdrawiam :D :D

: 15 gru 2008, 18:42
autor: Piorun
To może ładnie wyglądać z zewnątrz, ale niektórzy są po prostu niesparowywalni.
Dodaj introwertyzm, ograniczone zdolności interpersonalne i "inność" (w dowolnym znaczeniu) a będziesz mieć praktycznie pewną receptę na samotność

: 15 gru 2008, 18:49
autor: DAMA
Dokładnie. Wyznaję pogląd,że nie każdy nadaje się do bycia w związku i nie każdemu to pisane....Nic na siłę ,tylko dlatego,że istnieją jakieś tam normy społeczne. Nie jestem zwolenniczką postaw konformistycznych. Pzdr :D

: 15 gru 2008, 19:03
autor: Urania
@asior: "samotność jest złem"... :shock:

No, to chyba przesada. Ja mam ponad 30 lat i najlepiej czuję się sama ze sobą.

I zgadzam się z DAMĄ :wink: