Rozrzutny czy oszczędny?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Sknera czy "rozrzutnik" ?

Jestem raczej człowiekiem rozrzutnym, pieniądze zawsze jakoś 'same' mi się rozchodzą
11
9%
Nie kontroluje swoich wydatków, nie zwracam na nie zbytniej uwagi
5
4%
Nie oszczędzam ale i nie szastam.
39
34%
Każdy zakup muszę solidnie, kilka razy przemyśleć zanim zdecyduje się wydać pieniądze.
31
27%
Przyznaję: jestem dusigroszem
15
13%
Oszczędzam, aby później zaszaleć.
15
13%
 
Liczba głosów: 116

Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Post autor: Jo » 18 maja 2009, 22:51

Zaznaczylam ostatnia opcje: Oszczedzam aby potem zaszalec (dzisiaj byl dzien szalenstw haha).
Lubie wydawac pieniadze i jednoczesnie lubie miec oszczednosci. Jedno z drugim jakos udaje mi sie pogodzic :)
'Never give up on your adventures and dreams ...'

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 11 lip 2009, 08:55

Zaczynam oszczędzać jak za dawnych lat: puszkę po kawie , ze szparą w wieczku zaklejam tak abym otworzyć jej nie mogła i nie zobaczyła ile grosiwa jest w środku aby mnie nie ciągnęło "pożyczek" sobie robić. Będę tam wrzucać drobnicę wszelaką, mam nadzieję, że po roku, dwóch uzbiera się tam co nieco. Cel? Baniaczek 200 l dla rybek - co jak co, ale w pasje inwestować trza ;)

Awatar użytkownika
ivi
łASuch
Posty: 177
Rejestracja: 1 sie 2008, 21:14

Post autor: ivi » 11 lip 2009, 20:05

Odpowiedź nr 6. Potrafię trochę przycisnąć pasa i zaoszczędzić, przeważnie na żarciu. Ale na dłuższą metę nie trzymam kasy , bo i tak całe moje oszczędności zeżre inflacja. Odkładam przez rok,żeby potem pojechać na jakieś wyśnione wakacje. W międzyczasie pieniądze wydaję regularnie na koncerty, kino i teatr , tego nie potrafię sobie odmówić.

Kacha
łASuch
Posty: 194
Rejestracja: 13 lip 2009, 08:48
Lokalizacja: Gdzieś z ciemności otoczającej Twój umysł

Post autor: Kacha » 30 lip 2009, 08:32

Z racji tego że mieszkam sama,szastanie kasą,odpada.Musze myśleć o przyszłości,mam zobowiązania i opłaty.Jeśli kupuje,co ważne nieczęsto, to tylko rzeczy dobrej jakości,wtedy mam pewność że bedą mi służyć latami.
"Oto moja ostatnia wola (...) Chcę,aby pochowano mnie żywą"

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 30 lip 2009, 09:04

Najbardziej boli mnie, że jak wreszcie mi się udało zaoszczędzić na tyle, że mogłem zacząć myśleć o kredycie mieszkaniowym, to warunki się zmieniły, a potem przyszły inne wydatki i plany mieszkaniowe szlag trafił :evil:

Poza tym mam coś takiego, że na codzień głodzę węża, którego mam w kieszeni. Za to w ten sposób mam co miesiąc odłożona pewną sume, którą moge wydać na ubranie albo jakiś element wyposażenia czy krótką wycieczkę krajoznawczą :D
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 30 lip 2009, 11:12

Rozrzutny, oszczędny... a czort to wie :diabel:
Z jednej strony potrafię żyć bardzo skromnie, z drugiej ... jak trafi się książka na którą x czasu polowałem, płyta ukochanego zespołu, jakiś kawałek aparatu... to jakoś nie umiem się powstrzymać
Mógł bym powiedzieć: ostrożny w wydatkach - tak, skąpy - nie, a dodatkowo nie potrafiący oszczędzać na swoich pasjach

wiatr
harnAS
Posty: 122
Rejestracja: 19 sty 2009, 14:04

Post autor: wiatr » 30 lip 2009, 12:03

dobry temat musze przyznac
szczerze mowiac nigdy sie nie zastanawiałem czy jestem skompiradłem. mysle ze nie bo nigdy sie nie zastanawiam czy cos kupic czy nie -jesli mam cos kupic - poprostu kupuje.
Gazing through the window at the world outside ...

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis » 7 sie 2009, 21:58

No, i wyszło szydło z wora: Jestem sknerą! :oops: :?
We Wrocławiu, w księgarni (cały czas w drodze z Wybrzeża), wypatrzyłam książkę... Chodziłam koło niej jak kwoka, nawet mi Pani rozfoliowała jedyny egzemplarz, środek też zadowalający. Po głębszym namyśle stwierdziłam, że jest za ciężka, żeby ją jeszcze te kilkadziesiąt kilometrów tachać (już byłam po 10h podróży)... jednak ja wiem jaka była prawda... :?
Ale i tak będę ją mieć... na allegro nawet dwie dychy tańsza jest... :wink: :wink:.
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 8 sie 2009, 20:25

Do tego doliczasz koszty przesyłki, opłatę za przelew jak masz kiepskie konto albo jak płacisz przez pocztę (słyszałem plotkę, że ludzie wciąż korzystają z tej usługi, prawda to? :diabel: )
W efekcie zaoszczędzasz 10 zł, a na przesyłkę musisz przecież poczekać.

Gdzie tu oszczędność?

Gdzie logika?

Jak ma na drugie imię Angelina Jolie? :P
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
POANNA
gimnASjalista
Posty: 18
Rejestracja: 21 cze 2009, 09:16
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: POANNA » 9 sie 2009, 07:36

ptaqe pisze:dobry temat musze przyznac
szczerze mowiac nigdy sie nie zastanawiałem czy jestem skompiradłem. mysle ze nie bo nigdy sie nie zastanawiam czy cos kupic czy nie -jesli mam cos kupic - poprostu kupuje.
Ale to wcale nie jest odpowiedź na pytanie, czy jesteś oszczędny, czy skąpy. :) tutaj odpowiadasz na pytanie, czy masz nieograniczone środki finansowe, czy nie. Ja to się muszę zastanawiać, oj muszę :)
POANNA

od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Post autor: od nowa » 20 sie 2009, 18:48

Kompletnie nie wiem, którą odp. zaznaczyć. To wszystko zależy. Jak bywa cienko z kasą to potrafię zacisnąć pasa i odmówić sobie kaprysów, ale jak bywa lepiej to się raczej nad zakupem nie zastanawiam.
Sex jest przereklamowany...

Awatar użytkownika
Korppi
starszASek
Posty: 37
Rejestracja: 22 sie 2009, 21:40
Lokalizacja: ano z miasta :]

Post autor: Korppi » 23 sie 2009, 19:57

Chciałabym tak zjeść przysłowiowe ciastko i mieć je nadal:P
Jeżeli coś strasznie mi się podoba i po prostu muszę to mieć, idę i kupuję bez zastanowienia (jeżeli mam za co). Ale musi to być naprawdę "to coś", którego nie da się zastąpić niczym innym.
Ogólnie to nienawidzę chodzić na zakupy. Bezsensowne kilkugodzinne łażenie po olbrzymich centrach handlowych jakoś mnie nie kręci:P

Awatar użytkownika
nightmare
ASter
Posty: 662
Rejestracja: 26 lip 2009, 00:58
Lokalizacja: w trakcie poszukiwań

Post autor: nightmare » 24 sie 2009, 10:56

Potrafię odkładać jak mam plany na co wydać zaoszczędzone pieniądze. Z drugiej strony jak zobaczę coś fajnego w sklepie to mogę na raz wydać dużo, choć takie sytuacje zdarzają się rzadko.
"Kotom nie wolno! Z kotami nie wolno! Psik! Wyłaź, bo zawołam milicjanta!"

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 2 lis 2009, 19:51

Myślę, że ten cytat najlepiej charakteryzuje moje zapędy do wydawania pieniędzy :
Każdy zakup muszę solidnie, kilka razy przemyśleć zanim zdecyduje się wydać pieniądze

beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep » 2 lis 2009, 20:03

Każdy zakup muszę solidnie, kilka razy przemyśleć zanim zdecyduje się wydać pieniądze
baaaardzo solidnie przemyśleć, baaaaaaaaaardzo.... najgorsze jest to, że jak już coś kupię ot tak - to zwykle tego żałuję...
Oszczędzam, aby później zaszaleć.
To też mi pasuje - głównie gdy zbieram na coś większego ;)
Obrazek

ODPOWIEDZ