Sport w życiu forumowiczów.

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Sport w jakiejkolwiek formie jest dla mnie:

niezbędny! Nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez niego.
16
14%
przede wszystkim sposobem na utrzymanie zdowia, kondycji i dobrej sylwetki
43
36%
ciekawym sposobem na spędzenie wolnego czasu
14
12%
sposobem na wyładowanie, wyciszenie emocji
15
13%
sposobem na wyrażenie siebie
1
1%
niczym ciekawym, zdecydowanie za nim nie przepadam.
29
25%
 
Liczba głosów: 118

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2252
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra »

W mieścince mej porozwieszano plakaty nawołujące do wspólnego biegania w niedzielę... uczucia mam mieszane: biegać lubię, ale nie lubię tego typu zbiorowisk, z drugiej strony trenuję coraz rzadziej bo ku swojemu przerażeniu odkrywam , że zatracam zapał, może w stadzie bym go odnalazła?
Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15

Post autor: Ernest »

Nie przepadam za takimi ,,imprezami ku uciesze gawiedzi." Źle bym się czuł na przykład na rajdzie rowerowym, w którym uczestniczy ileś tam set ludzi. To już nie jest jazda rekreacyjna tylko uczestniczenie w wydarzeniu społecznym. Bleh.

Ostatnio mam czas i ochotę na zdecydowanie więcej ruchu. Podczas sesji nawet jogę sobie odpuściłem :cry: A teraz joga dwa razy w tygodniu, min 5 km na rowerze i siłownia 3 razy w tygodniu. :)
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri
Lizzy
ASter
Posty: 616
Rejestracja: 17 cze 2009, 16:28
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Lizzy »

Taak, sport odgrywa bardzo ważną rolę w moim zyciu. Mogę godzinami gapic się w telewizor :-) na mecze tenisowe (zwłaszcza, gdy gra Federer), snooker i narciarstwo (z naciskiem na biatlon i alpejskie) :-)
Co roku zwiedzam Francję przy okazji Tour de France :-), nie tyle ciekawi mnie współzawodnictwo kolarzy, co niesamowity komentarz panów Jaronskiego i Wyrzykowskiego dotyczący i sportowców, i ciekawostek krajoznawczych, historycznych, obyczajowych, kulinarnych itp terenów, przez które tour przejeżdża.
A tak bardziej czynnie to w okresie letnim trochę rower, trochę rolki, tym bardziej, że jest gdzie w Gdansku jeździc (np nad morzem). Jesień i zima od czasu do czasu jakieś zajęcia ruchowe dla pań.
Ogólnie rzec ujmując: bardzo sport mnie relaksuje :lol:
Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15

Post autor: Ernest »

Świetnie się jeździ na rowerze nad morzem. Sama przyjemność. Kiedy byłem w Kołobrzegu to codziennie jeździłem sobie promenadą. Coś wspaniałego. Jadę, słucham szumu morza i szeleszczących liści... To jest to :kocha:
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri
Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Post autor: Motylciemny »

Nie licząc tańca,to uwielbiam pływać,praktykuje tez biegi na przystanek za autobusem...
Kacha
łASuch
Posty: 194
Rejestracja: 13 lip 2009, 08:48
Lokalizacja: Gdzieś z ciemności otoczającej Twój umysł

Post autor: Kacha »

rower , rower.......moja miłość :serce: .pozwala mi się zrelaksować,wyciszyć i zachować ładną sylwetke.
"Oto moja ostatnia wola (...) Chcę,aby pochowano mnie żywą"
Awatar użytkownika
Tehanu
ASiołek
Posty: 68
Rejestracja: 26 kwie 2009, 14:54
Lokalizacja: z Międzymorza

Post autor: Tehanu »

Hm, sport?
Chyba tylko tak jak mój kolega - "rajdy stacjonarne" (jedzie się autem/pociągiem do jakiegoś miłego miejsca i to jest rajd, a potem to już słodkie lenistwo na leżaczku :lol: :lol: :lol: i to jest część stacjonarna) albo... szachy, karty, itp. :wink:
A tak poważnie to najbardziej lubię wędrować i... tyle.
Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15

Post autor: Ernest »

A u mnie ostatnio niewiele sportu... Jak nie wykańczająca praca od rana do wieczora, to znów pogoda uniemożliwia jazdę na rowerze. Na siłownię nie ma sił. Pozostaje joga... raz w tygodniu :?
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri
Awatar użytkownika
Pink Panther
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:40
Lokalizacja: Łódź/ Katowice

Post autor: Pink Panther »

ajj kocham sport !!! sens życia moj chyba :)) zawsze znajde czas na basen/siłownie/jogging a tak pozatym to jeszcze prawie wszystkie gry zespołowe (tak, tak, ręczna i nożna też:) ) sporty wodne takie jak windsurfing i wszelkie podobne, nawet jazda konna i sporty zimowe....

Kiedyś trenowalam zawodowo... porządny trening i praktycznie nikt ani nic nie jest w stanie wyprowadzić mnie z rownowagi, polecam każdemu :)
born to ride!! :]]
Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka »

Dochodzę do wniosku, że praca to też sport. Ja właśnie zaliczyłam kilka rund sprintu z obciążeniem (nie ma to jak przechowywać dokumenty w innym pomieszczeniu), parę przebieżek po schodach (drugie piętro :roll:), kilkadziesiąt przysiadów i wspięć (segregatory na podłodze i na wysokim regale), wyciskanie i rwanie (szczególnie rwanie... pudeł z paroma tysiącami dokumentów w środku xD) i slalom gigant (kartony tworzą teraz u mnie tor przeszkód).

Nie muszę chodzić na siłownię :lol:
Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun »

O, praca to ciężki sport
U mnie dzisiaj: Wielki Marsz po lesie do pół łydki w błocie, w prawie kosmicznym kombinezonie (długie spodnie + zupełnie zapięta kurtka z naciągniętym kapturem, bo robactwo zabija na śmierć) i dźwiganie wiadra prób do tego. Przysiadów, skłonów, slalomu między drzewami i starej gry Zabijanie Gzów Na Czas nawet nie liczę
Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15

Post autor: Ernest »

W taki upał? Uh. Piorunie, jesteś leśniczym/gajowym?
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri
Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2580
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar »

Ze wstydem przyznam, że sport w moim życiu odgrywa rolę marginalną. Do dzisiaj nie znam zasad piłki nożnej na przykład. Jedyne, co mnie interesuje, to Formuła 1 ( i to wcale nie ze względu na Kubicę - wcześniej też się tym interesowałem).
Natomiast zacząłem praktykować Nordic Walking - świetnie się sprawdza, zwłaszcza na plaży :) W ogóle forsowne marsze to moja ulubiona rozrywka w czasie wolnym. Uważam weekend za nieudany, jeśli w niedzielę wieczorem nie kładę się spać masakrycznie zmęczony i ze świadomością, że przeszedłem dziennie średnio 25-30 km w max. 5 godzin (nie licząc dojścia z domu do środka lokomocji typu pociąg czy tramwaj) :)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage
Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun »

Nie jestem leśnikiem, jestem biologiem terenowym :D

Viljar, nordic z kijkami?
A może wiesz czy to prawda że chodzenie z kijkami bardzo odciąża kolana?
(
Muszę przyhamować nastroje secesjonistyczne w kolanie, więc bieganie i niestety rower na razie mi odpadają, a przydało by mi się coś by "dopakować" w czasie wolnym)
Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2580
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar »

Nordic odciąża kolana, za to niesamowicie rzuca się na ręce. Oczywiście, jeśli trzymasz kijki prawidłowo. Są ludzie, co oszukują i wloka je za sobą. Kijkami należy tak operować, żeby w momencie opierania o ziemię były pionowo. Wtedy jest to trening uniwersalny, na nogi (no bo chodzisz), na ręce (bo się opierasz) i na kręgosłup, bo jak źle skoordynujesz ruchy, to napiernicza, jak nie wiem :)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage
ODPOWIEDZ