Lubisz dzieci?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Czy lubisz dzieci?

Tak
88
24%
Nie
161
44%
Czasami
74
20%
Zależy jakie (i wpisz jakie w osobnym poście)
45
12%
 
Liczba głosów: 368

Van
pASibrzuch
Posty: 244
Rejestracja: 14 mar 2009, 20:21
Lokalizacja: ten chaos ?
Kontakt:

Post autor: Van »

Nie lubię
"Do czasu gdy nie jestem człowiekiem, mogę wszystko"

Kagura
ASiołek
Posty: 62
Rejestracja: 6 mar 2008, 21:49

Post autor: Kagura »

Dzieci ogólnie lubię, ale tylko te grzeczne, które za dużo nie beczą. XD Niektóre są bardzo zabawne. XD Nawet lubię swoją bratanicę, chociaż to by się mogło zmienić, gdybym musiała się nią zajmować dłużej niż kilka godzin raz na parę miesięcy. :lol:
Najlepszy dzieciak to Yotsuba z mangi "Yotsuba&!" XD Mangę polecam. :D

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba »

daisy pisze: (Szkoda, ze nie da sie ominac etapu 1-3 lata)
.
Ten etap da się ominąć, jak się np. adoptuje starsze dziecko :wink:
Ja gdybym miała mieć dziecko, to chciałabym, żeby miało od razu z 15 lat, aby można było z nim normalnie porozmawiać, tylko wtedy to już trochę dziwnie byłoby adoptować :D

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2215
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika »

Moja koleżanka pracuje w domu dziecka. Jak mi czasami opowiada o swoich podopiecznych i o problemach wychowawczych jakie z nimi ma to dziękuję bardzo. Nie zamierzam ani rodzić ani adoptować. :P
Quirkyalone

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba »

A co ona opowiada? :)

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2215
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika »

Że klną, palą, piją, bywa że i narkotyki jakieś, uczyć się nie chcą, niektóre dziewczyny w ciążę w bardzo młodym wieku zachodzą. Do wychwawczyni, kucharki, sprzątaczki potrafią powiedzieć " Ty ***"i zrobić specjalnie coś brzydkiego na złość jak im ktoś nie przypadnie do gustu. Ale są i tacy, którzy na porządnych ludzi wyrastają i wówczas wychowawcy mają satysfakcję.
Do takiej pracy trzeba mieć naprawdę ogromną odporność psychiczną i prawdziwy talent wychowawczy.
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest »

Że klną, palą, piją, bywa że i narkotyki jakieś, uczyć się nie chcą, niektóre dziewczyny w ciążę w bardzo młodym wieku zachodzą. Do wychwawczyni, kucharki, sprzątaczki potrafią powiedzieć " Ty ***"i zrobić specjalnie coś brzydkiego na złość jak im ktoś nie przypadnie do gustu.
Tylko... czy to powinno kogokolwiek dziwić? Może tylko WYCHOWAwców, którzy nie przykładają się do swojej pracy?
Nie chcę przez powiedzieć, że to ich wina. Uchowajcie Bogowie.

Kiedyś lubiłem dzieci, ale teraz niespecjalnie i chciałbym to zmienić... Dobry kontakt z dzieciakami przyda się przy udzielaniu korepetycji :P
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona »

Urtiko, ja już się wypaliłam zawodowo, właśnie przez takie dzieci.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2215
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika »

Koleżanka pracuje tam już ósmy rok. Ma najdłuższy staż pracy oprócz dyrektorki. Pracowników przewinęło się w tym czasie przez ten dom dziecka mnóstwo. I mimo, że wszyscy mieli odpowiednie wykształcenie do tej pracy, nie wytrzymywali tam i gdy tylko nadarzyła się okazja zatrudniali się w szkołach jako pedadodzy lub robili jakieś podyplomówki.
Jedna babka nie spodobała się młodzieży dlatego, że była singielką. Mówili jej prosto w oczy, że jest starą panną, że ma se chłopa znaleźć i zająć się własnymi dziećmi a nie nimi. :P
Quirkyalone

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona »

Wiesz, a najgorsze jest to, że ja wiem, iż na świecie są jeszcze normalne dzieci i nawet takie uczę. Jednak użeranie się z hołotą wykańcza mnie do tego stopnia, że już dla tych kochanych uczniów nie mam siły. Ale od następnego roku zostawiam sobie tylko jeden etat w mojej ukochanej szkółce na końcu świata i będę starała się odzyskać wiarę w dzisiejszą młodzież.
Urtiko, cieszę się, że mnie rozumiesz. Każdy lekcja z niektórymi klasami jest dla mnie jak droga przez piekło. A jedna klasa, jak mi donoszą "życzliwi", chyba smaży na mnie pismo do kuratorium.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri »

patrzec takrozmawiac tak ale jak sa spokojne i powazniejsze :)

miec dzieci?... co za glupie pytanie? :shock: :mrgreen:

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra »

Niet.
Nie rozumiem, nie potrafię wzbudzić sympatii, nie umiem z nimi postępować, nie potrafię rozmawiać. Traktuję jak odrębny gatunek.
Niechęć podsycam ustawicznie bo z dziećmi obcuję codziennie.

Wczoraj usiłowano mnie wrobić w oglądanie noworodka sąsiadki, wszędzie szczebiot(pisownia celowa->) "Jaaaki jeśtem śliicny! ślicny! jakie rąćki mam! L. chodź zobacz! ". L czyli ja najtaktowniej jak umie odmawia a tu naciski wzrastają na sile... Nie potrafię nawet opisać jak wielka niechęć i strach mnie wtedy ogarnęły. To nie była prawidłowa reakcja(za prawidłową przyjmuję zachowania w skali od zachwytu do obojętności bądź ciekawości).
Matka dziecka już za mną zapewne nie przepada- nie wyraziłam chęci obejrzenia maleństwa, ba, nawet wzdragałam się i szukałam drogi ucieczki- grzech to ;)

shadew
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 28 kwie 2009, 18:56

Post autor: shadew »

Ja kocham dzieci. Jak wujostwo szło na impręzke to się opiekowalem ich dziećmi i przyznam że mi się podobalo.Zawsze lubiłem dzieci i będe lubił.Mimo to dzieci mieć nie chcę bo żony mieć nie chcę i nie zaadoptuje mo według mnie dziecko powinno mieć matkę.

tom
ASter
Posty: 620
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:42

Post autor: tom »

dzieci lubię. Spotykam się z nimi często w pracy, łatwo nawiązuje z nimi kontakt. Lubię dzieci, które mają kulturalnych, spokojnych rodziców. One też mają takie cechy. Czasami gdy rodzic z dzieckiem wchodzi do gabinety, po 2 sekundach wiesz czy będzie ok, czy nie.
Są też bachory beznadziejne, nauczycielom serdecznie współczuję. I jeszcze ci rodzice, którzy na dzień dobry mają pretensje do całego świata.
Cóż, zabić nie można. Najwyżej humor może się poprawić, jeśli nauczyciel uzmysłowi sobie, iż życie udowodni takim rodzicom i ich "wspaniałej" pociesze, że chyba jednak nie jest najwspanialsze na świecie, i to nie pani nauczycielka się "uwzięła"....

faraon
ASiołek
Posty: 59
Rejestracja: 22 mar 2009, 16:24

Post autor: faraon »

mnie dzieci strasznie irytują... zazwyczaj zadają głupie pytania i generują okropne dźwieki których nienawidzę

ODPOWIEDZ