Lubisz dzieci?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Czy lubisz dzieci?

Tak
94
24%
Nie
168
44%
Czasami
76
20%
Zależy jakie (i wpisz jakie w osobnym poście)
46
12%
 
Liczba głosów: 384

Awatar użytkownika
Lachesis
AS gaduła
Posty: 419
Rejestracja: 6 lut 2009, 19:20
Lokalizacja: Smerfów Świat

Post autor: Lachesis »

"Jaaaki jeśtem śliicny! ślicny! jakie rąćki mam!
widok takich gaworzących dorosłych- bezcenny (ta mimika, te gesty) :D Przypomniało mi się jak pewnego ciepłego dnia wyszłyśmy razem z moją współlokatorką i jeszcze jedną koleżanką na spacer do parku. Pogoda była wspaniała, więc na pomysł spacerowania wpadło sporo ludzi dodam, że wielu było z dziećmi. Moja współlokatorka była zachwycona każdym przechodzącym "dzieciaczkiem", podczas gdy my z tą drugą koleżanką zachwycałyśmy się każdym przechodzącym psiakiem :)

Z dziećmi podobnie jak i z dorosłymi- nie wszystkie lubie. Niektóre dzieci są, zwłaszcza te spokojne- wspaniałe, nikt nie potrafi mnie tak rozśmieszyć jak moi dwaj teraz już dziesięcioletni kuzyni, jakie oni mają opowieści, jakie dyskusje między sobą, niedawno jeden z nich zrobił mi wykład na temat rozbicia dzielnicowego za czasów Bolesława Krzywoustego, tak się chłopak historią interesuje :D

Sądzę,że nie byłabym w stanie mieć dzieci, zwłaszcza tych biologicznych ( nie uważam swoich genów za tak wspaniałe, ażeby narażać jakiegoś człowieka na podobieństwo do mnie :roll: )
Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom »

Lubię patrzeć na szczęśliwe dzieci, ale tylko z daleka. Działają na duszę, tak jak puszyste zwierzątka. Ale nie chciałbym być ojcem. Nie mam pojęcia, jak je traktować, nie wytrzymałbym na dłuższą metę z dzieckiem, nawet dorośli mnie irytują.
Lizzy
ASter
Posty: 616
Rejestracja: 17 cze 2009, 16:28
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Lizzy »

Zaznczyłam "zalezy jakie", ale to też nie tak do konca. Lubię dzieci. Nie lubię natomiast u dzieci pewnych cech - tyranizowania :-), ale to jest kwestia podejścia rodziców. Inteligentne dzieciaki bardzo sprytnie podporządkowują sobie dorosłych, za ich pozwoleniem lub nieumiejętnością czy też niewydolnością wychowawczą.
Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )

Post autor: Keri »

ja bym nie nadawal sie na ojca tym bardziej ze sam sie zajac nad soba nie potrafie :roll: to wyjda 2 pieczenei na jednym ruszcie z czego jedna przypieczona za mocno :shock:
ale jak juz to "ksiezniczke" bym chcial :kocha:
faceci pewnie wiedza o kogo mi chodzi ;)
od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Post autor: od nowa »

Zaznaczyłam opcję zależy jakie i tak:

- świetne są dzieciaczki z reklamy mleka w proszku, co się tak fajnie smieją :lol:

-jestem przerażona ciekawskimi gadułami jak z reklamy yyy... zapomniałam, ale chodzi o tą co chłopczyk zadaje mnóstwo dziwnych pytań, np: Dlaczego mama mowi, że pan Leszek jest z innej planety? Gdzie mieszka Yeti?... itd. :evil:
Sex jest przereklamowany...
Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom »

A mi ta reklama przypomina mnie w dzieciństwie :D Później gadulstwo mi przeszło. Teraz prawie wcale do ludzi się nie odzywam.
od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Post autor: od nowa »

:) ale fajnie, że chociaż pisać lubisz :wink: natomiast co do takich dzieci- po prostu nie nadążyłabym z odpowiadaniem :)
Sex jest przereklamowany...
Awatar użytkownika
i_v_i
łASuch
Posty: 190
Rejestracja: 18 maja 2009, 21:35
Lokalizacja: Białystok

Post autor: i_v_i »

Nie nie nie... nie lubię dzieci... nie chce i nie będę ich miała :) To już dawno postanowione:)
"Never fear shadows, for shadows only mean there is a light shining somewhere near by"
Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun »

Z dzieci lubię tylko kurczaczki i jagniątka, pod warunkiem że są dobrze przyrządzone :diabel:
Innych dzieci w okolicy nie toleruję, a ludzkich już szczególnie
Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )

Post autor: Keri »

wczoraj 3 dzieciakow z rodziny :roll:
wszystkiego ciekawe :shock:
cierpliwie czekale kiedy sobie pujda i dadza mi spokoj :P
Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Post autor: Motylciemny »

W sumie to ani lubię, ani nie lubię
Awatar użytkownika
Tehanu
ASiołek
Posty: 68
Rejestracja: 26 kwie 2009, 14:54
Lokalizacja: z Międzymorza

Post autor: Tehanu »

Ani lubię, ani nie lubię. Mam do nich raczej obojętny stosunek.
No i oczywiście to zależy jeszcze od konkretnego dziecka czy dzieci - bo czasami to i :aniol: miałby dość! A i same mamusie (kochające swoje dzieci bardzo!) twierdzą że przychodzą momenty, iż powstrzymują się by z krzykiem nie uciec od urwisa na zawsze :lol: .
beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)

Post autor: beebep »

Ech ja te traktuje na równi w relacjach czyli "Ty i ja jesteśmy na jednym poziomie" - idziemy do piaskownicy, robimy samoloty itp, mogę się z nimi bawić jeśli dana zabawa i mi się podoba :oops: - ogólnie czasowo je lubię, jednak sama nie pocznę - NIGDY - chyba że adoptuję małą azjatkę :P, tak czy owak jestem zbyt wielką egoistką pod tym względem i sama nigdy nie będę chcieć mieć własnych dzieci - to zbyt duże wyzwanie, odpowiedzialność i ostatecznie trzeba być ponad nimi a nie na równi, bo inaczej to się objawi brakiem szacunku :?
Obrazek
Kacha
łASuch
Posty: 194
Rejestracja: 13 lip 2009, 08:48
Lokalizacja: Gdzieś z ciemności otoczającej Twój umysł

Post autor: Kacha »

Dzieci? nie. :aaa:
Napisze brutalnie,dziecko to kula u nogi.Nigdy nie czułam potrzeby posiadania swojego klona.
Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2580
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar »

Ogólnie rzecz biorąc dzieci uwielbiam na tej samej zasadzie, co Piorun :diabel:
U mnie występuje - oprócz poprzednio już wymienianych - dość oryginalna przyczyna niechęci do dzieci: mianowicie jestem bardzo wrażliwy na wysokie dźwięki (co wyjaśnia, czemu nie lubię opery ;) ). Skutkiem tego od płaczu czy krzyku dziecka boli mnie głowa; bynajmniej nie w przenośni. Dlatego np. w pociągu, jeśli dosiada się matka z dzieckiem, natychmiast zmieniam przedział.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage
ODPOWIEDZ