Lubisz dzieci?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Czy lubisz dzieci?

Tak
88
24%
Nie
160
44%
Czasami
73
20%
Zależy jakie (i wpisz jakie w osobnym poście)
45
12%
 
Liczba głosów: 366

kardamon
ASiołek
Posty: 92
Rejestracja: 15 wrz 2010, 20:34
Lokalizacja: Lublin

Post autor: kardamon » 31 paź 2010, 16:11

Bardzo lubię dzieci i chciałbym mieć dzieci :D

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2177
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 31 paź 2010, 18:21

marika pisze:przeglądam te strony i albo nieuważnie to robiłam albo wydaje mi się,że jako jedyna ja mam już dziecko...
Po prostu za krótko jesteś na tym forum, aby mieć je całe przeczytane. :P Jest tu kilka osób, które też już mają dzieci. Jedną z nich nawet znam osobiście i jej dziecko też. :)
Quirkyalone

hrabinka
pASibrzuch
Posty: 207
Rejestracja: 4 wrz 2010, 19:31

Post autor: hrabinka » 31 paź 2010, 21:06

Pamiętam, jak kiedyś pewna dziewczynka (miała może z jakieś 4 lata) niespodziewanie podeszła do mnie i pokorniutko patrząc na mnie powiedziała z uśmiechem "Dzen dobly". No aż mnie zamurowało :shock: :D Oczywiście odpowiedziałam jej tym samym, tzn. "Dzień dobry".

Tak że lubię tylko i wyłącznie grzeczne dzieci. Ale ogólnie rzecz biorąc nie lubię przebywać z dziećmi, nie lubię przebywać w ich towarzystwie.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 1 lis 2010, 17:49

Właśnie przedwcześnie dorosła 7 latka( ma młodszego brata który jest oczkiem w głowie rodziny i z powodu którego wymuszają na owym sędziwym dziewczęciu dorosłość) wypytywała mnie ile zarabiam..
What's mooo?

Awatar użytkownika
marika
gimnASjalista
Posty: 12
Rejestracja: 26 paź 2010, 21:13
Lokalizacja: pomorskie
Kontakt:

Post autor: marika » 1 lis 2010, 22:33

odpowiadając na pytanie Trzy Ryby...rodzimy się dziećmi zupełnie niczego nieświadomymi a to jaka będzie nasza seksualność zależy np od wielu czynników w trakcie życia..nie chcąc się z nikim kłócić,chcę napisać że by coś było nie dla nas,trzeba tego spróbować by móc powiedzieć że nie,to nie dla mnie...byłam w związku seksualnym i wiem że to nie dla mnie a skąd miałabym wiedzieć,że tak jest gdybym nie spróbowała tego i tego?...a co do tego,że nikt nie rodzi się tak asem jak złodziejem czy alkoholikiem...większośc z nas została spłodzona z związków seksualnych więc po kim odziedziczyliście swą aseksualność?uświadomiliscie sobie ją w okresie dojrzewania lub póżniej na podstawie być może ludzi seksualnych,obserwacji ich zachowania i doszliście do wniosku,że to nie dla was,że was to nie interesuje,nie podnieca

Awatar użytkownika
camellia
ciAStoholik
Posty: 355
Rejestracja: 21 maja 2007, 23:27

Post autor: camellia » 4 lis 2010, 23:00

marika pisze:chcę napisać że by coś było nie dla nas,trzeba tego spróbować by móc powiedzieć że nie,to nie dla mnie...
marika, narkotyki są nie dla mnie i wiem to, chociaż nigdy ich nie spróbowałam, papierosy są nie dla mnie - i również ich nie próbowałam. Seks tym bardziej nie jest dla mnie i wcale nie muszę przeżyć stosunku płciowego, żeby się o tym, jak piszesz, przekonać. Taka już jestem. I nie zmuszę się do tego, choćby nie wiem co się wokół mnie działo.

Wracając do tematu: lubię dzieci, pracuję z nimi na co dzień, ale coraz częściej zaczynam wątpić w to, czy naprawdę zależy mi na własnym. Jeszcze niedawno byłam święcie przekonana, że dziecko chciałabym posiadać... Widząc znajomych z małymi dzieciakami, nie odczuwam jakiegoś silnego instynktu macierzyńskiego. Dobrze mi samej.
Panie, co oznacza to, czym mnie doświadczasz...

Awatar użytkownika
marika
gimnASjalista
Posty: 12
Rejestracja: 26 paź 2010, 21:13
Lokalizacja: pomorskie
Kontakt:

Post autor: marika » 11 lis 2010, 16:48

Camellio to,że piszesz,że nie musisz nic próbować by wiedzieć,że coś nie jest dla Ciebie,to ok...ja chyba jestem typem niedowiarka,póki nie spróbuję,to nie wiem

Awatar użytkownika
meg
ASter
Posty: 694
Rejestracja: 24 mar 2011, 09:46

Post autor: meg » 10 maja 2011, 13:54

.

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Post autor: klapouchy » 10 maja 2011, 14:35

Nie przeszkadza mi widok dziecka, ale żeby się nimi zajmowac to nie ma mowy.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1653
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 10 maja 2011, 21:31

Po prostu większość nie czuje wewnętrznego pragnienia rozwojowego co wynika właśnie z braku popędu ;P U mnie to nawet kwestia przeszła dalej i oprócz dziecka i seksu związki wykluczam, bo i w tym nie jestem dobry jak w seksie i przy dzieciach :roll: . Można powiedzieć taka patologia wynikająca z tego kim jesteśmy :roll: Poprawcie jeśli bzdury piszę :P

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2177
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 11 maja 2011, 11:15

Owszem, Keri, napisałeś bzdury, więc poprawię. :P
Po pierwsze, co rozumiesz przez " wewnętrzne pragnienie rozwojowe"? Dla mnie to oznacza pragnienie poszerzania horyzontów myślowych, uczenia się nowych rzeczy i zdobywania nowych umiejętności, a z popędem bądź jego brakiem nie ma to nic wspólnego. A jeśli chodzi o chęć posiadania dzieci, rzekłabym, że jest wręcz przeciwnie; to właśnie chęć rozwoju, w tym znaczeniu jaki podałam wyżej, jest jednym z powodów bycia childfree, choć nie jest to oczywiście jedyny powód.
Druga sprawa to to, że aseksualność i niechęć do rozmnażania się nie zawsze idą ze sobą w parze. Są osoby aseksualne, które chciałyby mieć dzieci bądź nawet już je mają. Są osoby seksualne, które absolutnie dzieci mieć nie chcą a żyją w związkach bynajmniej nie białych i seksu sobie nie żałują (na forum dla Bzw tacy stanowią większość).
A słowo patologia jest tutaj zdecydowanie nie na miejscu. Uważasz, że np. Salvador Dali i Maria Pawlikowska-Jasnorzewska to przykłady patologii?
Quirkyalone

Zito
mASełko
Posty: 100
Rejestracja: 21 kwie 2010, 15:29

Post autor: Zito » 11 maja 2011, 19:02

.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1653
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 11 maja 2011, 22:04

Zito, własnie to chciałem rozwinąć, ale zabrakło mi czasu i dlatego w tym sensie nazywam to patologią, choc to za mocne słowo ale mi chodzi o szersze spojrzenie na cały świat :roll: . Widzicie ja sie stawiam siebie w obliczu całego świata jak mnie odbierają. jak ktos mnie odbierze jak inni sa odbierani itd. Dlatego mam takie przemyslenia tylko mi cieżko przelac gdy mam wiele do powiedzenia ;P

O takim rozwijaniu w oczach wielu ludzi seksualnych :P Dzieki ;) Ze ktoś rozgrywa moje zagadki :mrgreen: Choć staram sie jak moge zeby było czytelnie :roll: :(

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Czy lubisz dzieci?

Post autor: DZIEWICA8 » 13 maja 2011, 10:49

meg pisze:Nie mam cierpliwości do dzieci. Nie potrafię z nimi rozmawiać, bawić się, a krzyczące mnie denerwują. Może to egoistyczne? Sama nie wiem..... po prostu nie mam do nich podejścia. Może mogłabym jakieś polubić? nie wykluczam, ale jak na razie żadnego takiego dzieciaka nie spotkałam :P
Ja mam podobnie, dzieci strasznie mnie drażnią. Denerwuje mnie, że teraz są takie rozpieszczane: na wszystko się im pozwala, niewiele od nich wymaga w szkole, bo na wszystko jest jakaś choroby np. robi błędy to już nie musi pisać dyktanda, bo ma dysekcję. Za moich szkolnych czasów wszyscy jednakowo pisali dyktanda i dostawali jedynki, gdy mieli dużo błędów. Denerwuje mnie też, że dzieciom kupuje się tak drogie prezenty na komunię i urządza przyjęcia na kilkadziesiąt osób w restauracjach. Ja dostałam tylko kubek i talerzyk z motywem religijnym, a przyjęcie było w domu dla najbliższej rodziny. Teraz jest moda na bezstresowe wychowanie, nie wolno dziecku dać nawet klapsa, a ja w dzieciństwie często dostawałam lanie i jakoś nie wyrosłam na brutala, ani przestępcę, jak to wszyscy sugerują. Denerwują mnie też te przesadne akcje, np. dawanie dzieciom w szpitalach zabawek, ja też byłam w szpitalu i nikt mi nic nie dawał i jakoś to przeżyłam. Nie mam nic przeciwko mądrym akcjom np. Pajacyk -dożywianie głodnych dzieci :stormingMad:
Teraz w pracy siedzę w pokoju, gdzie są dwie młode matki, one ciągle opowiadają o swoich dzieciach,aż mi uszy więdną od przymusowego słuchania. :stormingMad:
To wcale nie jest egoistyczne. Nienawidzę dzieci i właśnie dlatego nie chcę ich mieć. To jest dla ich dobra zresztą, bo na pewno byłabym wyrodną matką, a w takim układzie lepiej jest wcale nie mieć dzieci, niż mieć i być złą matką. Najlepiej jest nie zachodzić w ogóle w ciążę, niż potem zrobić aborcję, dziecko porzucić lub źle traktować.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
meg
ASter
Posty: 694
Rejestracja: 24 mar 2011, 09:46

Post autor: meg » 13 maja 2011, 11:28

czyjeś i jak śpią :P

ODPOWIEDZ