Strona 23 z 28

Re: Czy lubisz dzieci?

: 13 maja 2011, 19:36
autor: Zito
.

: 13 maja 2011, 20:54
autor: auglen
Nawet fajna jest wizja, żeby mieć dziecko, nawet można przeboleć ten stosunek, ale najbardziej by mi przeszkadzało, że musiałbym uzgadniać wychowanie itp. z jego matką :-)

Na pewno bym bardzo specyficznie wychował swoje dziecko, który większości ludziom by się bardzo bardzo nie podobał. Dlatego chciałbym mieć pełną autonomię.

Nie mógł bym po prostu przeżyć wychowania w "normalny" sposób bo bym czuł, że marnuje się życie tego dziecka.

: 14 maja 2011, 10:44
autor: Keri
Auglen, tez miałbym nietypowe podejście, wręcz po przeczytaniu książek o rozwoju duchowym bym nie ograniczał to dziecko :P Moze by sie okazało ze ma wielkie zdolności lecznicze no i mogło by się okazać ze cuda tez potrafi :mrgreen:

Re: Lubisz dzieci?

: 1 lut 2012, 21:42
autor: Veisha
Ogólnie rzecz biorąc, bardzo lubię dzieci (choć nieraz to zależy też od charakteru dziecka), jednak swoich własnych bym mieć nie chciała.

Re: Lubisz dzieci?

: 1 lut 2012, 21:57
autor: dimgraf
Należę chyba do nielicznej grupy asów która chce mieć dzieci, tak więc było by dziwne gdybym ich nie lubił choć czasami potrafią dać w kość.

Re: Lubisz dzieci?

: 5 lut 2012, 21:41
autor: jaśmina
Bardzo lubię dzieci, pracuję z dziećmi i kiedyś chciałabym mieć własne, ale to już życie pokaże.

Re: Lubisz dzieci?

: 14 mar 2012, 20:48
autor: lauder
Szczerze? Raczej nie lubię.

Re: Czy lubisz dzieci?

: 15 mar 2012, 12:21
autor: DZIEWICA8
wyrwana_z_kontekstu pisze:
Zito pisze:
DZIEWICA8 pisze:Ja mam podobnie, dzieci strasznie mnie drażnią. Denerwuje mnie, że teraz są takie rozpieszczane: na wszystko się im pozwala, niewiele od nich wymaga w szkole, bo na wszystko jest jakaś choroby np. robi błędy to już nie musi pisać dyktanda, bo ma dysekcję. Za moich szkolnych czasów wszyscy jednakowo pisali dyktanda i dostawali jedynki, gdy mieli dużo błędów. Denerwuje mnie też, że dzieciom kupuje się tak drogie prezenty na komunię i urządza przyjęcia na kilkadziesiąt osób w restauracjach. Ja dostałam tylko kubek i talerzyk z motywem religijnym, a przyjęcie było w domu dla najbliższej rodziny. Teraz jest moda na bezstresowe wychowanie, nie wolno dziecku dać nawet klapsa, a ja w dzieciństwie często dostawałam lanie i jakoś nie wyrosłam na brutala, ani przestępcę, jak to wszyscy sugerują. Denerwują mnie też te przesadne akcje, np. dawanie dzieciom w szpitalach zabawek, ja też byłam w szpitalu i nikt mi nic nie dawał i jakoś to przeżyłam.
Ale patologia...
Nie wiem ile masz lat, jeśli jesteś jednak młoda, to aż strach, że ludzie mogą ciągle mieć takie myślenie.
Najgorsze, gdy osobie, którą tak bardzo drażnią dzieci, własne się przydarzy. :roll:
Dobrze, że ktoś na tyle zna siebie, by się na dziecko nie decydować, bo inaczej do tragedii niedaleko...
Decyzja o dziecku związana jest z dojrzałością emocjonalną, umiejętnością budowania więzi, opiekowania się kimś, ogromną empatią.
Można nie być gotowym na to, niektórzy nawet przez całe życie, choć niekoniecznie musi to iść w parze z niechęcią do dzieci w ogólności.
Z drugiej strony, od bliskiej osoby wiem, że też nie chciała dzieci i ich nie lubiła, podobno do czasu, aż urodziła własne i zadziałał instynkt (?), stała się matką-kwoką.
Nie bardzo rozumiem jak dziecko czy ciąża może "się przydarzyć". Dla mnie jest to proste, skoro ja nie chcę mieć dzieci,to nie wiążę się, nie zakładam rodziny i nie współżyję z nikim i żadna ciąża mi się nie przydarzy. Trzeba trochę myśleć, a nie potem płakać, że "ciąża jakoś tak się przydarzyła. I tyle!

Re: Lubisz dzieci?

: 15 mar 2012, 13:41
autor: Winkie
DZIEWICA8 pisze:Nie bardzo rozumiem jak dziecko czy ciąża może "się przydarzyć". Dla mnie jest to proste, skoro ja nie chcę mieć dzieci,to nie wiążę się, nie zakładam rodziny i nie współżyję z nikim i żadna ciąża mi się nie przydarzy. Trzeba trochę myśleć, a nie potem płakać, że "ciąża jakoś tak się przydarzyła. I tyle!
Myślę, że osoby seksualne, czyli uprawiające seks również w celach "rekreacyjno - poznawczych" mają na ten temat nieco odmienne zdanie. No, ale związać się z kimś i założyć z nim rodzinę nie musi od razu seksu oznaczać, najważniejsze to wyjaśnić tą kwestię jeszcze przed mocniejszym zaangażowaniem się. Rodzina jest ważna, coraz ważniejsza im człowiek starszy.

Re: Lubisz dzieci?

: 15 mar 2012, 18:00
autor: dimgraf
Poza tym, rezygnacja z seksu nie gwarantuje uniknięcia ciąży. Kojarzycie "Majkę"?
"Majki" nie kojarzę, co najwyżej biblijnego Jezusa. Teoretycznie samoczynna partenogeneza jest możliwa choć prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest bardzo niewielkie. Tak więc metoda antykoncepcji stosowana przez Dziewicę jest najskuteczniejsza. Zresztą jakby komuś się zdarzyło i zostało udowodnione i udokumentowane takie zdarzenie to na pewno taka kobieta dostała by najlepszą opiekę i światową sławę. :mrgreen:

Re: Lubisz dzieci?

: 15 mar 2012, 18:33
autor: Winkie
wyrwana_z_kontekstu pisze:Poza tym, rezygnacja z seksu nie gwarantuje uniknięcia ciąży. Kojarzycie "Majkę"? :diabel:
Nie mów mi tylko Wyrwana, że wierzysz w to, iż dziewczyna mogłaby zostać zapłodniona podczas czego to tam?... cytologii? :mrgreen: (paskudny spoiler :])

Zbliżenie jest warunkiem tego iż kobieta zajdzie w ciążę. Oczywiście nie liczymy tutaj zapłodnień in vitro, lecz w przypadku zapłodnienia odbywającego się metodą naturalną musi być man and woman. Na całe szczęście kobiety nie poszły ścieżką wytyczoną w Seksmisji i nie rozmnażają się poprzez dzieworództwo. A ludzie jako gatunek przez pączkowanie, czy jakąś tam fragmentację.
dimgraf pisze: Zresztą jakby komuś się zdarzyło i zostało udowodnione i udokumentowane takie zdarzenie to na pewno taka kobieta dostała by najlepszą opiekę i światową sławę. :mrgreen:
Oh yeah, ośrodki pomocy społecznej już z radości ręce zacierają. :roll:

Re: Lubisz dzieci?

: 15 mar 2012, 20:26
autor: Winkie
wyrwana_z_kontekstu pisze:Przecież z "Majką" to był żart. ;)
To dobrze, bo trafiały się już osoby które brały to na serio. :lol:
wyrwana_z_kontekstu pisze:Pragnę zauważyć, że odbiegliście nieco od głównego tematu rozważań. :diabel:
Nie sądzę. To nadal zawiera się w temacie Dzieci, ponieważ posiadanie dzieci to innymi słowy "rozmnażanie się". A pączkowanie to też jak by nie patrzeć typ rozmnażania. :wink:
wyrwana_z_kontekstu pisze:Zaprawdę godne to, że są osoby, które, nie chcąc mieć dzieci, nie podejmują aktywności seksualnej (jak Dziewica8). Nie zmienia to jednak faktu, że nie każda seksualna kobieta nadaje się na matkę, mimo to, chce funkcjonować w związku. Zatem ciąża MOŻE się przydarzyć takiej osobie i wtedy będzie to dramat.
Co prawda, to prawda. Toteż nie wymagajmy od seksualnych tego, aby całkowicie pozbawiali się tej ważnej dla siebie sfery - zwłaszcza, że jest antykoncepcja i warto z niej korzystać.
wyrwana_z_kontekstu pisze:Tylko i aż tyle, moi drodzy, nie było żadnych osobistych wycieczek. :diabel:
Chyba nikt Ci tego nie zarzucał. :wink:

Re: Lubisz dzieci?

: 20 sie 2012, 13:25
autor: Falka
Nie lubię i chcę ich mieć. Zdecydowanie nie nadaję się na matkę , a mój instynkt macierzyński przeszedł na zwierzęta. :D

Re: Lubisz dzieci?

: 20 sie 2012, 18:21
autor: Winkie
Falka pisze:Nie lubię i chcę ich mieć. Zdecydowanie nie nadaję się na matkę , a mój instynkt macierzyński przeszedł na zwierzęta. :D
Dokładnie, tylko że u mnie akurat ten instynkt nie przeszedł na coś innego. Jego po prostu nie ma i tyle. :wink:
Stąd też bardzo denerwujące potrafi być niekiedy otoczenie przypasujące nie wiadomo dlaczego z miejsca, każdej kobiecie pragnienie, aby matką zostać, dorobić się "swoich własnych małych "szkrabów". :roll: Nie lubię długo z dziećmi przebywać, męczą mnie - ale to nie tak, że jestem ogólnie negatywnie do dzieci nastawiona. Raczej obojętnie, z chęcią unikania, jak najrzadszego spotykania - aż osiągną wiek w którym to będą w miarę komunikatywne. Czyli od 15 tak mniej więcej wzwyż. ;)

Re: Lubisz dzieci?

: 20 sie 2012, 18:46
autor: chochol
Falka pisze:Nie lubię i chcę ich mieć. Zdecydowanie nie nadaję się na matkę , a mój instynkt macierzyński przeszedł na zwierzęta.
Skąd wiesz ze to instynkt? Po prostu chcesz się opiekować futrzaczkiem, rybka lub chomikiem. Mój kolega, gdy jego matka "zażądała" wnuków, kupił jej szczeniaczka (pewnie nie czuje instynktu tacierzyńskiego :wink: ).
Winkie pisze:Stąd też bardzo denerwujące potrafi być niekiedy otoczenie przypasujące nie wiadomo dlaczego z miejsca, każdej kobiecie pragnienie, aby matką zostać, dorobić się "swoich własnych małych "szkrabów". :roll: Nie lubię długo z dziećmi przebywać, męczą mnie - ale to nie tak, że jestem ogólnie negatywnie do dzieci nastawiona. Raczej obojętnie, z chęcią unikania, jak najrzadszego spotykania - aż osiągną wiek w którym to będą w miarę komunikatywne. Czyli od 15 tak mniej więcej wzwyż. ;)
No jak to nie chcesz mieć "każda normalna kobieta chce męża i dzieci" :mrgreen:
Widzę, że też nie lubisz komunikacji za pomocą mruknięć/burknięć, a co najgorsze ryku, spazmów itp. ekscesów. Moja tolerancja młodego pokolenia zaczyna się > 10 roku życia, młodsze to dla mnie potomek szatana :wink: