Całowanie się

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Całowanie się:

fuuuj :?
14
23%
jest mi obojętne
7
12%
lubię :)
14
23%
uwielbiam :mrgreen:
6
10%
nie wiem :roll:
12
20%
podryw na ankietę? ;)
7
12%
 
Liczba głosów: 60

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Całowanie się

Post autor: Ant » 29 lis 2011, 19:58

Tym razem będzie poważna ankieta ;)

Jak to jest u asów z całowaniem się? Jesteście całuśni do porzygania? Niecałuśni do porzygania? Gdzieś tam po środku? Z boku? Na dole? Gdziekolwiek? :mrgreen:

Generalnie rzecz biorąc, nic nie stoi na przeszkodzie, aby as lubił takie rzeczy, aczkolwiek u siebie jakoś takiej potrzeby nie znajduję xD Nie wiem, być może by było fajnie się całować z kimś, do kogo się coś tam czuje, ale nawet jeśli, to w moim przypadku raczej nie doszło by do jakiegoś namiętnego muldania się xD No i jak już, to takie rzeczy byłbym w stanie robić z kimś, kto jest mi bliski :P A u Was jak jest?

A, i oczywiście mowa jest o takim "związkowym" całowaniu się, a nie cmokach od cioci Hanii w policzek czy podobnych cosiach ;)
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Całowanie się

Post autor: dimgraf » 29 lis 2011, 20:25

Nie potrafiłem wybrać dobrej odpowiedzi dlatego wybrałem najdziwniejszą :P

Generalnie myślałem o zaznaczeniu "jest mi obojętne", ale z drugiej strony jak pomyślałem o związku to okazało się, że moja fantazja co najmniej lubi bądź nawet uznałbym, że jest całuśna :P Z tego też powodu mogłem wybrać opcję "nie wiem". Chyba tylko "fuuuj" Mi nie pasowało.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Całowanie się

Post autor: chochol » 29 lis 2011, 21:05

lubię w wersji light :)
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

Awatar użytkownika
meg
ASter
Posty: 694
Rejestracja: 24 mar 2011, 09:46

Re: Całowanie się

Post autor: meg » 30 lis 2011, 14:00

chochol pisze:lubię w wersji light :)
me too :D
Jesteśmy ofiarami geografii. Kulturowo, intelektualnie, uczuciowo.

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Całowanie się

Post autor: Patryk » 30 lis 2011, 23:07

Mitu :)

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: Całowanie się

Post autor: clouds clear » 13 gru 2011, 12:12

Zdecydowanie nie lubię. Całus w policzek - jeszcze ,ale ( za przeproszeniem ) "wylizywanie" mojej jamy ustnej przez drugą osobę niespecjalnie mi odpowiada. Tzw. "atak glonojada" :D
einmal ist keinmal

bodolsog
Wyrób chłopakopodobny
Posty: 361
Rejestracja: 26 gru 2010, 00:45

Re: Całowanie się

Post autor: bodolsog » 13 gru 2011, 18:01

Ta, z ustami to trzeba wyróżnić całus zwykły i francuski (z językiem).

Ten drugi mi się wydaje na wskroś seksualny (seks w pigułce, gdy się nie da inaczej? ;P), ale cmoknięcie jak najbardziej romantyczne.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Całowanie się

Post autor: dimgraf » 13 gru 2011, 22:05

No właśnie trzeba rozróżnić rodzaj pocałunku.

Atak glonojada hehe... jeśli bez języka przeżyje :) Do miłości francuskiej nikt Mnie raczej nikt nie przekona. Język należy trzymać w ustach (własnych), a jego funkcje są określone i raczej nie należy to nich kontakt z innym językiem czy narządem płciowym.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Całowanie się

Post autor: Libra » 14 gru 2011, 21:46

W wersji długotrwałego muskania ustami - oj tak :rozowe: Lubie też eskimoskie ;) i rzęsami.


W wersji na mokro, raczej nie(znieść, zniosę) - chociaż parę razy zdarzyło się, że było ok, ale nie wiem od czego, od jakiego stanu mojego umysłu to zależało.
What's mooo?

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Całowanie się

Post autor: Wicherek » 15 gru 2011, 08:40

Rzęsami? Nigdy nie próbowałam ;)

Podobnie jak przedmówcy, lubię romantyczne muśnięcia Obrazek, natomiast ten słynny "atak glonojada" jest po prostu fuuuj
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>

Awatar użytkownika
Molly
ASiołek
Posty: 57
Rejestracja: 11 gru 2011, 19:05
Lokalizacja: Okolice Trójmiasta ;)

Re: Całowanie się

Post autor: Molly » 15 gru 2011, 23:09

dimgraf pisze:Język należy trzymać w ustach (własnych), a jego funkcje są określone i raczej nie należy to nich kontakt z innym językiem czy narządem płciowym.
Ja rozumiem, że nie każdego to kręci, nie każdy odczuwa takie potrzeby lub po prostu zwyczajnie nie lubi... Ale takie sztywne określanie funkcji jest w tym przypadku lekką przesadą :P
Obrazek

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Całowanie się

Post autor: Layla » 15 sty 2012, 22:00

W sumie zaznaczyłam opcję nie wiem. Co w zasadzie jest prawdą. Ataku glonojada nawet sobie nie wyobrażam, fuj... Buziaki w policzek są ok, chociaż w moim wykonaniu to raczej jest delikatne muśnięcie ustami.
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

NickiMinajBtm
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 5 sty 2012, 11:42
Lokalizacja: Bytom

Re: Całowanie się

Post autor: NickiMinajBtm » 17 sty 2012, 21:19

delikatny pocałunek-TAK! ale nie z języczkiem...tego nie znosze....juz wole jak mnie chlopak po szyi caluje...niech tam mnie ślini ale nie twarz bleeeeeee

Awatar użytkownika
Lady_in_violet
starszASek
Posty: 42
Rejestracja: 24 sty 2012, 18:26
Lokalizacja: Zagłębie

Re: Całowanie się

Post autor: Lady_in_violet » 28 sty 2012, 17:41

A ja lubię ale tylko nie po szyi czy tam gmeranie w uszach. Mnie to śmieszy i jednocześnie, kurde, krępuje ;)
Nawet teraz się śmieję z tego co napisałam, chociaż realnie w takiej sytuacji pewnie mam dziwną minę i na pewno mi do śmiechu jakoś nie jest ;)

ODPOWIEDZ