Oczęta/wzrok

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Moje oczęta

wzroku pozazdrościć mi mogą orły i sokoły
22
31%
noszę okulary korekcyjne +
6
9%
noszę okulary korekcyjne -
18
26%
noszę soczewki kontaktowe
13
19%
noszę jedynie okulary przeciwsłoneczne
11
16%
 
Liczba głosów: 70

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: DZIEWICA8 » 3 kwie 2012, 10:47

Ja mam wadę wzroku - krótkowidz i noszę okulary -
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: Viljar » 4 kwie 2012, 14:22

Z jednej strony mam w prawym oku lekki astygmatyzm. Nie na tyle, żeby mi to robiło różnicę, ale do komputera używam mimo wszystko okularów.
Poza tym - wzroku można mi pozazdrościć :D Mam coś, to można nazwać nadwrażliwością na kolory - mam znacznie większą czułość od przeciętnego człowieka. Żeby mniej więcej wyjaśnić, o co chodzi - kolory rozróżniam przy takim świetle, kiedy niektórzy mają już trudności z odczytaniem sporych liter. A same litery... cóż, przy świetle księżyca w pełni mogę spokojnie czytać gazetę.

Coś za coś - prawie nie rozróżniam zapachów (dlatego nie mogę sam sobie kupować np. dezodorantów). Ale to inny temat.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: dimgraf » 4 kwie 2012, 18:00

Mam tak jak Vijlar z tym, że ja nie widzę z daleka. Do komputera nie używam okularów ale na ulicy już się przydają. Choć też nie mam jakiś szczególnych problemów.

Mam też dosyć czuły na głośność słuch (trudno powiedzieć czy wada czy zaleta), a węchem też się pochwalić nie mogę. No jeszcze wydaje mnie się, że mam sporą wrażliwość na smak ale to jest bardziej wyuczone(nabyte), no ale to już tak poza tematem.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: Jo » 23 kwie 2012, 18:56

Nosze 'minusy'. I astygmatyzm tez mam. Wada troche powyzej -3.
Generalnie lubie swoje okulary z wyjatkiem czasu, kiedy robie zakupy zima. Zaparowane sa bardzo.
Pozdrawiam wszystkich okularnikow.
'Never give up on your adventures and dreams ...'

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: Ant » 25 kwie 2012, 16:54

A ja mam zdrowe oczy :D
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
...
mASełko
Posty: 147
Rejestracja: 11 maja 2011, 10:43

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: ... » 26 kwie 2012, 00:19

Ja też mam zdrowe oczy!
Zastanawiam się natomiast nad zerówkami do komputera, bo spędzam przed nim pół dnia przynajmniej.
'- faceci to kontenery na hormony.
- a kobiety na emocje, tak?'

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: Ant » 26 kwie 2012, 12:14

Lol, jeśli chodzi o kompy, to ja powinienem już dawno mieć szkła o lepszych parametrach, niż teleskop Hubble'a xD

A jakoś na razie problemów nie mam :P
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2178
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: urtika » 14 lip 2014, 20:23

Keri pisze: Odzyskałem nie dawno wzrok z -2 i -1.75 z astygmatyzmem do -0.5. Okulary do jazdy samochodem.
Mógłbyś rozwinąć ten temat? Oczywiście jeśli chcesz.
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: Falka » 15 lip 2014, 21:46

Obecnie noszę okulary tylko do komputera i czytania. Mam lekki astygmatyzm, ale wzrok dobry.
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
Nocny Pisarz
starszASek
Posty: 40
Rejestracja: 16 sie 2014, 22:45
Lokalizacja: Kraków

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: Nocny Pisarz » 19 sie 2014, 11:18

Mam bardzo dobry wzrok, nigdy nie nosiłam okularów. ^^
Orły mają konkurencję c:
"Dzieci Nocy pozbawione snu, stają się potworami, które na co dzień widujesz w swoich koszmarach."

zewsząd i znikąd
pASibrzuch
Posty: 218
Rejestracja: 30 lip 2014, 11:07

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: zewsząd i znikąd » 25 gru 2016, 09:47

Właściwie powinnam nosić okulary, ale jakoś póki co sobie nie wyrobiłam. Wg badania w wykonaniu mojej mamy - -0,5 dioptrii w prawym oku, -1,5 w lewym. Wg badania w wykonaniu specjalistki medycyny pracy - ostrość wzroku 0,7 w oku prawym i 0,6 w oku lewym, czyli kiepsko... Choć jestem córką okulistki, nie do końca wiem, jak jedno się przekłada na drugie. W praktyce przeszkadza mi w stopniu umiarkowanym - ot, z daleka nie widzę napisów, np. w metrze stojąc na końcu peronu i widząc tablicę w środkowej części (bo w warszawskim metrze tablice pokazujące czas do odjazdu pociągu są tylko na początku i na środku peronu), muszę pytać kogoś, jakie liczby są tam wyświetlone.
W praktyce potrzebowałabym mocnych fotochromów, bo mam oczy bardzo wrażliwe na ostre światło (wystarczy Słońce przeświecające przez chmury, bym czuła potrzebę założenia okularów słonecznych), a soczewek kontaktowych po prostu bałabym sę używać, boję się dotykać powierzchni oka.
Dużo bardziej przeszkadza mi znaczny zez rozbieżny. Operowany, kiedy miałam 12 lat, nie pomogło. Słabsze lewe oko tak mi ucieka w bok, że obcy ludzie aż myślą, że nie widzę na to oko. Choć w zasadzie widzę niepełnie - w takiej sytuacji, by uniknąć podwójnego widzenia, mózg uczy się częściowo "wyłączać" sygnał z jednego oka. Więc moje pole widzenia przy patrzeniu zwyczajnie do przodu to pole widzenia oka prawego plus samo peryferyjne pole oka lewego. Rezultat: nie wiem, jak to jest widzieć przestrzennie, ale prawdopodobnie tego nie umiem. Prawdopodobnie nawet tego nie czuję, bo nauczyłam się oceniać odległość na podstawie położenia i nakładania się obiektów (choć "miary w oku" nie mam i to nie tylko wzrokowej - tak samo jak odległości nie umiem oceniać np. ciężaru, po prostu nie wiem, jakie jest w dotyku 1,5 kg, jak wyglądają 3 litry albo 50 metrów...). Ale w niegdyś popularnych książeczkach typu "magiczne oko" nie widzę nic. Samochodu, Boże uchowaj, nie prowadzę - przede wszystkim uważam, że mam za słaby refleks, za słabą zdolność skupienia i za duży paniczny lęk przed możliwością zrobienia komuś krzywdy. Widzę, jak samochodziarze nie przejmują się życiem nas pieszych i nie chcę być jedną z nich.

Masomka
ASiołek
Posty: 60
Rejestracja: 8 kwie 2016, 16:14
Lokalizacja: Łódź

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: Masomka » 27 sty 2017, 12:57

Mam minusy, od paru lat noszę soczewki i uważam, że to świetne rozwiązanie. Nie cierpię mieć nic na twarzy, więc nie wyobrażam sobie siebie w okularach. Zakładanie i zdejmowanie soczewek jest dziecinnie proste, zajmuje chwilkę, a na cały dzień można zapomnieć o jakichkolwiek problemach ze wzrokiem. Próbowałam też kolorowych - fajne doświadczenie.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1653
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: Keri » 12 lut 2017, 21:37

Miałem -2.0 teraz poprawiłem i mam mniej :) Dobrze widzę i z każdym okresem czasu coraz lepiej i dalej :)

Awatar użytkownika
JacobMcAllen
łASuch
Posty: 190
Rejestracja: 28 kwie 2017, 14:13
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Oczęta/wzrok

Post autor: JacobMcAllen » 8 maja 2017, 00:39

Zaznaczyłem, że noszę jedynie okulary przeciwsłoneczne, chociaż na pewno powinienem nosić jakieś okulary korekcyjne. Jak zamknę lewe oko, to w prawym wzrok mi się maże. Nigdy jednak nie byłem u okulisty, więc nie wiem nic na temat mojej wady :D
A ponieważ nie lubię lekarzy itp. mogę pochwalić się jeszcze tym, jak oszukiwałem na bilansach w szkole: zawsze wchodziło się po 3-4 osoby na badanie wzroku: ustawiałem się jako ostatnia osoba w kolejce i patrzyłem z której linijki pielęgniarka każe odczytywać literki. W linijce było ich kilka, łatwo było zapamiętać ich kolejność, więc mówiłem z pamięci, zawsze też kazała odczytać jedną czy dwie - jestem zatem dowodem na wyjątkową nieskuteczność polskiej służby zdrowia, gdyż zawsze mi się udawało i nikt nic nie wykrył :D
Dieu le veut

ODPOWIEDZ