Autostop

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Autostop

Nie i raczej nie skorzystam. Wolę jeździć pociągami, autobusami itp.
31
56%
Tak skorzystałem/am raz i więcej nie będę łapać stopa
2
4%
Korzystam wtedy gdy inny środek komunikacji odjechał, a widmo pieszej pielgrzymki jest dla mnie straszne
14
25%
Korzystam cały czas, to moje hobby ;)
8
15%
 
Liczba głosów: 55

Awatar użytkownika
Liriel
mASełko
Posty: 136
Rejestracja: 17 maja 2014, 20:23
Lokalizacja: Kraków

Re: Autostop

Post autor: Liriel »

Nigdy nie korzystałam i nie zamierzam. Najchętniej podróżuję na własnych nogach. :D Jestem fanem komunikacji miejskiej, z naciskiem na pociągi. Samochodów szczerze nienawidzę i choć prawko zrobić planuję, to nie wiem, co z nim zrobię. Bo samochodów nie zdzierżę. :D
strangelove34
gimnASjalista
Posty: 18
Rejestracja: 18 kwie 2014, 11:23

Re: Autostop

Post autor: strangelove34 »

Nie ma dla mnie odpowiedzi. Nie korzystam ale nie wole też jeździć autobusami bo nie dzierże komunikacji publicznej a tramwaj, pociąg i autobus szczególnie odpada.
Tylko własne 4 koła i buty :)
zewsząd i znikąd
pASibrzuch
Posty: 236
Rejestracja: 30 lip 2014, 11:07

Re: Autostop

Post autor: zewsząd i znikąd »

Moim zdaniem autostop jest przereklamowany - w tym sensie, że w dzisiejszych czasach bardzo trudno złapać stopa. Mam silne odczucie, że samochodziarze gardzą pieszymi i nie chce im się zatrzymywać dla jakiegoś pieszego podczłowieka...
Ale ogólnie mi się zdarzało. Jechałam nawet gdzieś na Podhalu traktorostopem...
Podwozić nikogo nie podwożę, bo jestem i pozostanę niezmotoryzowana. Panicznie boję się możliwości wyrządzenia komuś krzywdy i dlatego nigdy nie będę prowadzić pojazdów mechanicznych.
panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Autostop

Post autor: panna_x »

nie korzystałam. mam znajomych, którzy owszem, i trochę im zazdroszczę smykałki do przygód. ja osobiście bałabym się, że kierowca coś mi zrobi.
zewsząd i znikąd
pASibrzuch
Posty: 236
Rejestracja: 30 lip 2014, 11:07

Re: Autostop

Post autor: zewsząd i znikąd »

Muszę się pochwalić, że kiedyś kierowca bał się, że to ja mu coś zrobię. ;) Wiadomo, istnieje stereotyp, że dla kobiety autostop to potworne ryzyko, ale istnieje też stereotyp autostopowicza-mordercy. Kiedyś, na wyprawie skoczniowej, łapałam stopa w Harrachovie i kierowca przyznał, że tak się wahał, czy się zatrzymać, bo z daleka (miałam na sobie dżinsy, koszulkę polo, czapkę z daszkiem i wielki plecak) wziął mnie za faceta... ;)
takasobie

Re: Autostop

Post autor: takasobie »

Nigdy nie korzystałam z autostopu i nie chciałabym próbować. Za bardzo boję się podróży z nieznajomym. Nie mam ani prawa jazdy ani auta, więc nie biorę autostopowiczów. Gdybym jechała ze znajomymi, to odradzałabym im podwózki autostopowiczów. W końcu to mogą być osoby niebezpieczne.
Wydaje mi się, że ogólna tendencja jest taka, że chętniej podwozi się dziewczyny niż chłopaków. Nie wiem, z czego to wynika, bo kobiety również mogą być bardzo niebezpieczne.
Awatar użytkownika
lucyfer
AS gaduła
Posty: 426
Rejestracja: 13 kwie 2006, 02:18
Lokalizacja: Łódź

Re: Autostop

Post autor: lucyfer »

Autostopem podróżuję od 15 lat ;)
Byłem w wielu krajach Europy, nawet przez Eurotunel udało mi się przejechać stopem, a z powrotem promem, też na stopa ;P
90% podróży stopem odbyłem samemu. Ludzie są niesamowici, bardzo pomocni, często podwożą nadkładając kilometrów, aby Tobie było łatwiej złapać następnego stopa. Ile razy nocowało się u ludzi, którzy podwozili.
Zazwyczaj czeka się z jakieś max 10 min.
Na ostatnie spotkanie forumowe w Warszawie jechałem stopem z jedną z forumowiczek, łapanie zajęło nam 2 minuty ;)
Pamiętam jak w Szwecji mnie i 3 moich kolegów zabrała na stopa jedna kobieta, która przewiozła nas przez pół Szwecji ;P
Wiele razy podwozili mnie na stopa różni znani artyści.
Z niektórymi kierowcami do tej pory utrzymuję kontakt.
Spotkania tych samych osób, w zupełnie innej części Polski/Europy, żeby to tylko raz. Spotkania rodziny, znajomych w trasie... Piękne i bezcenne!
Polecam!
Sigrid
gimnASjalista
Posty: 14
Rejestracja: 12 paź 2020, 23:08

Re: Autostop

Post autor: Sigrid »

Mam z przyjaciółką wyzwanie aby w ciągu roku zwiedzić wszystkie parki narodowe autostopem. Poznaje się wtedy masę świetnych, ciekawych ludzi. Na przykład człowieka który z dobrej woli (i faktu że sam kiedyś jeździł stopem a teraz jeżdżą jego córki) nadłożył dla nas pół godziny aby zawieźć nas na stację paliw na której najłatwiej będzie nam coś złapać. Są też przygody - godzina 18 i jeszcze 500km do domu, już się poddawałyśmy, szukałyśmy noclegu gdzieś bliżej lub pociągu do domu i wtedy właśnie złapałyśmy gościa z którym spędziłyśmy 6 godzin i dwie minuty przed północą byłyśmy w domu.
~Sigrid :3
Hazel
mASełko
Posty: 128
Rejestracja: 21 mar 2016, 18:27

Re: Autostop

Post autor: Hazel »

Nigdy nie korzystałem z autostopu. Zresztą już od dłuższego czasu mam swój samochód, a dotąd w swoim życiu mało podróżowałem; kilka lat dojeżdżałem kilkadziesiąt kilometrów na zajęcia lub do pracy. Jednak nawet jeśli miałbym dłużej czekać na inny środek transportu, to nie skorzystałbym z autostopu.
Natomiast raz zdarzyło mi się podwieźć obcą osobę, kobietę około 60 r.ż. Bardzo prosiła o podwiezienie kilka kilometrów dalej w moim mieście, miała kilka dużych siatek wypełnionych zakupami. Jednak przyznam, że i tak czułem się niepewnie i prawdę mówiąc dzisiaj chyba odmówiłbym.
GG: 3498837
Joka
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 6 paź 2020, 21:38

Re: Autostop

Post autor: Joka »

.
Piruz
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 28 sty 2018, 00:57

Re: Autostop

Post autor: Piruz »

Zdarzało mi się stosunkowo wiele razy korzystać (choć nie aż tyle jak bym chciał :D ) w kilku krajach Europy i Azji. Najczęściej z dwóch przyczyn - braki finansowe oraz chęć poznania danego miejsca przez bezpośrednie stykanie się z jego mieszkańcami. Może jeszcze trzecia - cieszenie się paradoksalnością faktu, że bardzo introwertyczny człowiek wybiera sposób podróżowania wymagający jednak pewnego otwarcia się na innych :wink:

Wszystkie doświadczenia wspominam bardzo miło (niezależnie ile musiałem czekać, czy przy jakiej pogodzie, a zdarzały się różne okoliczności). Zastanawiałem się czasami czy nie byłbym już nieco za stary na ten sposób przemieszczania się, ale szybko stwierdziłem nonsensowność takich myśli i od wiosny zamierzam wrócić do podróżowania w ten sposób.

Dzięki autostopowi zobaczyłem całkiem sporo ślicznych miejsc i poznałem wielu ciekawych, pomocnych ludzi. Były to wprawdzie zwykle bardzo krótkie momenty, ale być może to najlepszy sposób poznawania homo sapiens tak naprawdę :) . Poza tym, człowiek uczy się w ten sposób i praktykuje wiele rzeczy - otwartość na innych, wdzięczność, cierpliwość, dystans do "codzienności"... . Jednocześnie nabiera się ochoty do bezinteresownego pomagania innym gdy jest taka możliwość. I, może przede wszystkim, mając w pamięci te wszystkie krótkie spotkania, ma się jakąś dodatkową motywację do życia. Jest taka myśl, że poddając się, rezygnując (niezależnie w jakiej sytuacji) zawiodłoby się nie tylko siebie czy swoich bliskich, ale i te dziesiątki czy setki ludzi :)
Awatar użytkownika
loony26
starszASek
Posty: 41
Rejestracja: 22 lis 2020, 22:03
Lokalizacja: T-ń
Kontakt:

Re: Autostop

Post autor: loony26 »

Jeździłam na stopa obowiązkowo podczas obozów harcerskich, jak miałyśmy np. dotrzeć do miejscowości oddalonej o 10 km na zwiadzie, który w całości miał trwać 3h czy coś... takie sprawy. I zawsze wtedy stopowałyśmy w 2-3 osoby, w mundurach, w biały dzień, także zawsze nas traktowano porządnie. Dobrze wspominam te stopy, poza tym, że wtedy byłyśmy jeszcze dosyć nieśmiałe :)

Ostatnie parę razy, czyli odkąd skończyłam liceum, to było może ze dwa razy, czyli niewiele. Raz w Walii i raz w Szkocji. W Szkocji była troszeczkę dzika historia, bo wracałam z pewnego miejsca do centrum miasta i zorientowałam się, że zostawiłam w tym miejscu telefon... więc wyskoczyłam z autobusu i podbiegłam do auta takiego bez dachu kiedy stało na światłach, i spytałam czy mnie podwiezie, bo nie chciałam czekać na autobus... ech, trochę głupie to było :lol: ale telefon odzyskałam.
Drugi raz był w Walii kiedy wysiadłam z pociągu i nie ogarnęłam, że odjechał mi już ostatni autobus do destynacji. Było ok. 19 w niedzielę, i środek Walii, więc trochę środek nigdzie. Do destynacji 5 km przez las, marzec, więc ciemno. W momencie kiedy stanęłam przy przystanku autobusowym, zatrzymał się przy mnie taki mini-van (sorry, nie znam się na samochodach) pełen studentów, którzy zobaczyli moje bagaże i uznali, że pewnie jedziemy w to samo miejsce - i tak było! Więc mnie podwieźli, i o rany, jaka jestem im wdzięczna, bo wtedy chyba taksówki też już nie jeździły, z tego co pamiętam (to było prawie 3 lata temu). Ok, może to taki nie do końca autostop, bo nawet nie zdążyłam wyciągnąć ręki, choć może to zrobiłam, nie pamiętam. Tak czy inaczej, teraz się zestarzałam o te parę lat i trochę za bardzo się boję psychopatów, żeby autostopować częściej. Ale uwielbiam ideę autostopu i mam z niego same dobre wspomnienia.
Nie wiem jak działają awatary więc jak coś ukradłam to przepraszam
“Science is similarly interpreted, as a new language through which man has tried to explore himself and nature; and a similar conclusion is reached, that once again man attributed to abstractions an independent existence."
ODPOWIEDZ