małomówny/gaduła?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

małomówny czy gaduła?

jestem gaduła i lubię ludzi, którzy też są gadułami, nie znoszę milczków
0
Brak głosów
jestem gaduła, obojętne to dla mnie czy ktoś jest gadułą czy milczkiem
3
5%
jestem gaduła, wole milczków, wtedy się mogę wygadać
0
Brak głosów
jestem milczkiem i lubię milczków, a po co tyle gadać..., nie znoszę gadatliwych ludzi ble ble ble
4
7%
jestem milczkiem i obojętne mi to czy ktoś milczek czy gaduła
5
9%
jestem milczkiem i wolę jak osoby gadatliwe, bo sama/sam mam problemy z tematami do rozmów
9
16%
jestem osobą która przy jednych jest milczkiem a przy drugich gaduła, zależy od poznanych osób
36
63%
 
Liczba głosów: 57

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: małomówny/gaduła?

Post autor: DZIEWICA8 »

Ja zaznaczyłam ostatnią odpowiedź, bo to czy jestem gadułą i milczkiem zależy od różnych czynników np. od danej osoby, od mojego nastroju, od miejsca, od mojej sytuacji życiowej.
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

AIS_spełniona
starszASek
Posty: 45
Rejestracja: 7 cze 2018, 19:38

Re: małomówny/gaduła?

Post autor: AIS_spełniona »

absolutnie zależy to od partnera/towarzystwa

Awatar użytkownika
ASperger
łASuch
Posty: 165
Rejestracja: 2 lip 2018, 09:13

Re: małomówny/gaduła?

Post autor: ASperger »

Wahałam się pomiędzy opcją środkową i ostatnią, ponieważ w pewnym stopniu obie odpowiedzi są w moim przypadku prawdziwe.
Wady i zalety - to często jedno i to samo. Tylko z różnych punktów widzenia.

Awatar użytkownika
Jelle
ASiołek
Posty: 52
Rejestracja: 5 cze 2020, 19:35
Lokalizacja: Poza Polską.

Re: małomówny/gaduła?

Post autor: Jelle »

Zdecydowanie ostatnia opcja :D z reguły nie mówię dużo, ale gdy kogoś lubię, to potrafię się znienacka uruchomić. :mrgreen: jeśli chodzi o innych, to osoby gadatliwe nie przeszkadzają mi ani trochę, dopóki mówią z sensem.
Jedna z moich koleżanek z pracy jest osobą, która praktycznie nigdy nie przestaje mówić. Problem w tym, że jej rozmowność polega albo na wylewaniu żali na przypadkowe osoby, które miały nieszczęście znaleźć się w jej polu widzenia, albo na opowiadaniu o rzeczach płytkich i trywialnych tudzież plotkowaniu na temat innych. Sama z siebie nie jest złą osobą, ale rozmowa z nią męczy bardziej niż maraton. Do tego ma tendencje do niesłuchania innych. Taki typ osoby gadatliwej wolę jednak omijać z daleka :P

ODPOWIEDZ