Wasza sytuacja życiowa

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Jaka jest Wasza sytuacja życiowa?

Czas głosowania minął 14 lut 2008, 15:18

Mieszkam ze swoją rodziną np. rodzice
34
72%
Mieszkam z swoim partnerem/swoją partnerką
2
4%
Mieszkam sam/sama
7
15%
Mieszkam z kolegą / z koleżanką - wynajem
3
6%
Mieszkam u obcych ludzi np. na stancji
0
Brak głosów
Inne (jakie)?
1
2%
 
Liczba głosów: 47

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Wasza sytuacja życiowa

Post autor: DZIEWICA8 » 14 lut 2007, 15:18

Bardzo proszę o odpowiedzi na moje pytanie:
Jaka jest Wasza sytuacja życiowa?
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Uluru
pASibrzuch
Posty: 284
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wasza sytuacja ¿yciowa

Post autor: Uluru » 14 lut 2007, 17:17

Ja jedna i para kotów :D.

P.S. Świetny układ. Polecam
Uluru
Obrazek

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: Wasza sytuacja ¿yciowa

Post autor: Kuba » 14 lut 2007, 17:37

Przez pierwsze dwa lata życia samemu (bez rodziców) było wspaniale :!: :rozowe: 8) :mrgreen: i samotność mi zupelnie nie przeszkadzala. Od jakiegoś roku robi się jednak nudno i pusto. Psa mi gospodarz nie pozwolił mieć. Całe szczęście, bo gdybym przygruchał wtedy jakiegoś burka to teraz ostro bym żałował. Kota to w życiu jednak nie bo Kaczyński mieszka sam z kotem także taki image wogole odpada.

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: Wasza sytuacja ¿yciowa

Post autor: Ardelia » 14 lut 2007, 17:41

ja jedna, bez kotow.
marny uklad, marny - przydalby sie stworek do glaskania... :)
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Awatar użytkownika
Parkinson
fantAStyczny
Posty: 545
Rejestracja: 4 lut 2007, 11:19
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wasza sytuacja ¿yciowa

Post autor: Parkinson » 15 lut 2007, 00:28

samemu czasem brat wpadnie to wszystko hehehe

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Wasza sytuacja ¿yciowa

Post autor: Agnieszka » 15 lut 2007, 08:48

A ja, stara d..., mieszkam z rodzicami ;) W sumie fajnie jest, bo jesteśmy zżyci, więc pewnie długo jeszcze się to nie zmieni :mrgreen:

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Wasza sytuacja życiowa

Post autor: DZIEWICA8 » 21 lut 2007, 11:59

Ja mieszkam ze swoją rodziną, zaznaczyłam, więc pierwszą odpowiedź. Przyznam się, że chwilami mam tego dosyć i myślę o wyprowadzeniu się. Moja mama wciąż traktuje mnie jak maleńkie dziecko. Wielu rzeczy mi zabrania, ciągle mnie krytykuje. Trudno jej zrozumieć, że ja mogę mieć inne zdanie, inne poglądy, inny gust i smak niż ona, inne plany na życie niż te, które są zgodne z jej planami. Wciąż nie może zrozumieć, że ja nie chcę mieć męża i dzieci, liczy się tylko to, że ona chce mieć zięcia i wnuki. Ciągle się kłócimy, ale zaraz potem się przepraszamy. Tata odwrotnie, mało się mną interesuje, przeważnie pije zamknięty w swoim pokoju. Już czasami nie mogę tego wszystkiego wytrzymać i wtedy dopadają mnie głupie myśli. Dobry kontakt mam tylko z babcią i z kotem. Być może byłoby lepiej dla wszystkich, gdybym się jednak wyprowadziła? Nie wiem, naprawdę nie wiem, co mam robić? Ech życie, życie...
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Honzol
AStral
Posty: 1047
Rejestracja: 26 lis 2006, 20:44
Lokalizacja: Centralna Polska
Kontakt:

Re: Wasza sytuacja ¿yciowa

Post autor: Honzol » 21 lut 2007, 19:23

z rodzicami ...
wyprowadzil bym sie, a pwenie, ale sam sie nie utrzymam niestety pouki co

DZIEWICA8 napisala:
.. Dobry kontakt mam tylko z babcią i z kotem...
a z nami forumowiczami :!: :?: :wink: :D

pzdr
Obrazek
Obrazek
नमस्ते
Tyle jest Swiatow ile Ludzi na Ziemi... .. .

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: Wasza sytuacja ¿yciowa

Post autor: Kuba » 21 lut 2007, 20:14

Honzol pisze:z rodzicami ...
wyprowadzil bym sie, a pwenie, ale sam sie nie utrzymam niestety pouki co
Też tak odrazu pomyślałem. Jeżeli masz tylko możliwość to się wyprować, bo pozwoli ci to na osiągnięcie samodzielności (wkońcu wiek już ci na to pozwala). Pozatym na początku jest uczucie jakbyś się na nowo urodziła :mrgreen: Tylko w taki sposób radze się wyprowadzić żeby już nie wracać.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Wasza sytuacja ¿yciowa

Post autor: Agnieszka » 21 lut 2007, 20:26

Ale samemu mieszkać nudno :P

Salomea

Re: Wasza sytuacja ¿yciowa

Post autor: Salomea » 21 lut 2007, 20:29

Agnieszka pisze:Ale samemu mieszkać nudno :P
Zawsze można sobie kupić jakiegoś zwierzaczka. :wink: :mrgreen:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Wasza sytuacja ¿yciowa

Post autor: Agnieszka » 21 lut 2007, 20:31

Salomea pisze: Zawsze można sobie kupić jakiegoś zwierzaczka. :wink: :mrgreen:
A znasz gadające ludzkim głosem przez cały rok? :P :mrgreen:

Salomea

Re: Wasza sytuacja ¿yciowa

Post autor: Salomea » 21 lut 2007, 20:33

Rozejrzę się, jak coś znajdę to cię powiadomię. :P :wink: :mrgreen:

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: Wasza sytuacja ¿yciowa

Post autor: ewutek » 21 lut 2007, 20:33

Taki Kaczor niby gada ludzkim głosem cały rok... tylko jakoś uszy więdną :shock:

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: Wasza sytuacja ¿yciowa

Post autor: Kuba » 21 lut 2007, 21:25

Agnieszka pisze:A znasz gadające ludzkim głosem przez cały rok? :P :mrgreen:
Nieraz lepiej z nikim nie gadać niż miałabyś z głupim gadać. Co nie? :mrgreen:
Jak ktoś rozumie się dobrze z rodzicami to niech mieszka z nimi, ale jeżeli rodzice są destruktywni i ryją psyche pługiem to niewarto zaciskać zębów, bo można zle skończyć.

pzdr :)

ODPOWIEDZ