Czy wierzysz w Boga?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Czy wierzysz w Boga?

Czas głosowania minął 23 lut 2008, 11:59

Tak
34
47%
Nie
25
34%
Nie wiem//Nie jestem pewny/pewna
14
19%
 
Liczba głosów: 73

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun »

Nie chodzi mi o, że się tak wyrażę, nauki szczegółowe - te różnią się od kontextu kulturowego i czasów w których działał dany Nauczyciel.
Teraz mamy unifikację - kiedyś by dotrzeć do ludzi trzeba było mówić ich językiem i posługiwać się ich symboliką.

Tyle że jak się tak wczytuję w te wszystkie Święte Księgi, to wydaje mi się że stoi za nimi jedno przesłanie.
Nauki się różnią, ale sam ich rdzeń to to samo - choć często inaczej przekazane.

Awatar użytkownika
Iluzjonistka
frikASek
Posty: 240
Rejestracja: 20 kwie 2008, 19:34

Post autor: Iluzjonistka »

jak dla mnie każda religia to sekta. nie wierze bo nie ma w co. i to jest fakt.

ludzie za mocno wierzący są oślepieni, a i tak ci co wierzą praktycznie mają w d* boga. jak ktoś wierzy niech wierzy. ale to dla mnie bez sensu..
głupota ludzka mnie przeraża

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko »

Ktoś w tym temacie stwierdził, że nie podoba mu się mitologia grecka, bo jest w niej dużo zabójstw – syn zabija ojca itd. itp. a ja uważam, że nie ma znaczenia, czy w micie jest podane, że konkretny bóg zabija. Ważne jest to, że w realnym świecie zabijają wyznawcy konkretnych religii – nierzadko wierząc, że wypełniają wolę swego boga. Ponadto na kartach "Starego Testamentu" też dosyć krwawo jest. Ale mniejsza z tym, bo ja i tak po swojemu - "ni dieu ni maître". :twisted: ;)
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

agaaa
łASuch
Posty: 159
Rejestracja: 1 maja 2008, 17:11
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: agaaa »

Tak

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun »

Sorki, skoro katole mogą wysyłać dzieci na Camp Iseus, to ateiści mogą na Camp Ateizm.
I nie widzę w tym nic złego

Powiem nawet że gdybym był ateistą i miał dziecko, pewnie wysłał bym je właśnie na taki obóz. Przynajmniej miał bym pewność ze nie będzie narażone na agresję czy ostracyzm "baranków Bożych" motywowany tradycyjną miłością bliźniego swego, albo na agresywne pranie mózgu zwane nawracaniem

Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Post autor: Motylciemny »

ja tez jestem ATEISTKA
i absolutnie popieram powyzsza wypowiedz Pioruna

Dziecka nie mam wiec na turnus nie wysle...

Nasz kraj ma to do siebie
ze na ateistow niektorzy patrza wciaz z przerazeniem
tymczasem
w krajach taich jak Holandia,Francja czy Belgia
prawie 50% spoleczenstwa stanowia ateisci.

Wracajac do dzieci
Robiono ostatnio badania majace na celu sprawdzic w jakim panstwie sa najszczesliwsze dzieci
i co wyszlo...
W Holandii w jednym z najbardziej ateistycznych panstw

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka »

Ja jestem z obozu agnostyków :P Wydaje mi się, Piorun, że trochę wyolbrzymiasz z tym nawracaniem czy ostracyzmem. No może dziecko-mimoza nie da sobie rady, ale takie normalne powinno :P Swoją religijną karierę zakończyłam na komunii (do bierzmowania już nie poszłam) i właściwie jakoś mnie nikt na margines życia nie zepchnął z tego powodu ;P Faktem jest, że niektórzy nauczyciele w liceum krzywo patrzyli na to, że nie chodzę na religię, ale konsekwencji nie wyciągali :P W ławce siedziałam z koleżanką, która była bardzo wierząca i jakoś na mnie nie pluła i nie polewała mnie wodą święconą :mrgreen:
Dzieci nie zamierzam mieć, ale gdybym miała, to wysłałabym na jakiś sensowny obóz survivalowy (o ile w ogóle chciałoby gdziekolwiek jechać), a nie jakieś dziwaczne spędy związane z wiarą bądź jej brakiem, bo jako rodzic nie chciałabym dzieciakowi prać mózgu, że np. ateizm czy agnostycyzm jest cacy, a co innego be.

tom
ASter
Posty: 622
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:42

Post autor: tom »

ja wierzę w Boga. Nie jestem jakość szczególnie religijny. Myślę, że to sprawa osobista, nigdy o nią nie zachaczałem w rozmowach. Nie irytują mnie ludzie bardzo religijni, no chyba że spod znaku Father Tadka. Bo ci są "religijni". Trochę razi mnie skarajna nienawiść do Kościoła, wypowiadana publicznie.
Jeśli ktoś nie wierzy, super, jego sprawa, po co jednak pluć?
Sami jesteśmy ludźmi oczekującymi szacunku i tolerancji, głównie od naszych obecnych, lub przyszłych partnerów. Musimy cholernie dużo zrozumieć, jeśli nie zrozumieć, to chociaż zaakceptować. Musimy być chyba także wyrozumiali wobec ludzi bardzo zaangażowanych religijnie, nazwałbym żartobliwie "nawiedzonych" (tu bez urazy).
Tom

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest »

Czy wierzę w boga? Jakby to powiedział Dumbledore:

,,Tak... i nie" Wierzę, a raczej wiem, że istnieje bóg chrześcijański, Allah, Szatan, Izyda, Hermes,... Dopóki są osoby, które w nich wierzą, dopóty będą istnieć.
Trochę razi mnie skarajna nienawiść do Kościoła, wypowiadana publicznie.
Jeśli ktoś nie wierzy, super, jego sprawa, po co jednak pluć?
Mnie z kolei dziwi/śmieszy/irytuje niechęć dla samej niechęci. To takie zjawisko zaprzeczania wszystkiemu co związane z naukami kościoła ,,bo tak," ,,bo kościół jest głupi, ograniczony i w ogóle." Szkoda, że takie osoby nie dostrzegają jak wielkimi hipokrytami są.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Post autor: od nowa »

Wierzę od zawsze, praktykuję od kilku miesięcy... jakoś pomogło mi to poukładać sobie w głowie pewne sprawy.

dzola007
strASzydło
Posty: 397
Rejestracja: 16 wrz 2008, 01:08
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: dzola007 »

Wierze. Nikt z mojej rodziny nie przypominał małpy :P

od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Post autor: od nowa »

dzola007 pisze:Wierze. Nikt z mojej rodziny nie przypominał małpy :P
:lol:
Sex jest przereklamowany...

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka »

W mojej rodzinie ja jestem małpą :D Ludzie z zewnątrz też wydają się to zauważać, bo ostatnio kolega zaczął maila do mnie od słów: "Cześć, mała małpo." :mrgreen:

Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom »

Ludzie, przerażacie mnie podejściem do teorii ewolucji :shock: To nie ma nic wspólnego z istnieniem lub nieistnieniem Boga. Ewolucja jest udokumentowanym faktem, nie ma nic wspólnego z wiarą. Jeśli ktoś mówi, że "nie wierzy w ewolucję", to po prostu ma niewłaściwe informacje, albo przeprowadza selekcję informacji pod kątem własnych marzeń. To tak jakby powiedzieć, że woda nie zamarza, bo JA tak czuję, bo tak mi się podoba, bo tak uważa mój autorytet. Najlepiej zacząć traktować autorytety jak ludzi, czasem mądrejszych, a czasem omylnych jak my.
Czy to, że w kolędzie śpiewamy "ogień krzepnie" znaczy że ogień na prawdę kiedyś krzepnie?
WIERZĘ w Boga i WIEM, że jestem małpą. Tu nie ma sprzeczności.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka »

AStronomie, trochę więcej dystansu i poczucia humoru, pretty please z wisienką on top. ;)

ODPOWIEDZ