Czy wierzysz w Boga?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Czy wierzysz w Boga?

Czas głosowania minął 23 lut 2008, 11:59

Tak
34
47%
Nie
25
34%
Nie wiem//Nie jestem pewny/pewna
14
19%
 
Liczba głosów: 73

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 14 lip 2009, 20:02

Śmierć. I to mi się właśnie nie podoba. Jak wam się wydaje, co może oznaczać bunt przeciw śmierci, a raczej przekonanie, że można wyleczyć człowieka ze śmierci?
Zamiast "nie ewoluowały" należałoby raczej powiedzieć "nie przetrwały", a to już zupełnie inna historia.
No właśnie, bo z następującym zdaniem się nie zgodzę:

,,wymarłe gatunki ewoluowały, a jakże, ale w stopniu niewielkim."

Przecież takie mamuty trochę sobie już zdążyły poewoluować :P

Tak poza tym Panowie Keri i Viljar macie bardzo ciekawe poglądy na życie po śmierci (czy nazwijcie to jak chcecie.) Rozwińcie nieco temat. Zachęcam was do tego serdecznie :)
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom » 14 lip 2009, 21:29

Zaraz, zaraz, 2 sprawy:
1. Ewolucja - ona trwa bez przerwy, nie można powiedzieć, że coś nie ewoluuje. Polega właśnie na mutacjach + na selekcji. Wszystkie organizmy mutują, więc ewoluują, a środowisko odrzuca część z nich - dlatego nie wszystkie mogą przetrwać.
2. Życie po śmierci - jak to pomysły? Czy komuś się na prawdę wydaje, że po śmierci będzie akurat tak, jak człowiek to sobie dzisiaj wymyśli? Nie mam pojęcia czy jest życie po śmierci ani jak wygląda, więc po prostu staram się żyć zgodnie z sumieniem tu i teraz.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 14 lip 2009, 23:16

po pierwsze do momentu smierci naprawimy pare grzeszkow ale i narobimy pare nowych ;) zasada karmy z buddyzmu wyjasnia wiele
a to oznacza prawo przyczyny skutku
jesli zrobisz cos zle teraz bedziesz odpokutywal w przyszlym zyciu lub jeszcze w tym jesli zdazysz :P w nowym zyciu nie musza osoby cie znac wystarczy ze beda cos do ciebie czuly :wink:

katolicyzm przyjal jedno zycie zgodze sie ale teraz jedno zycie po smierci jest TEZ JEDNO zycie :wink: i to sa wciaz jedne zycia moze glupio brzmi ale tak jest ;) w ewangeli jest aluzja jak i w tarym testamencie: jezus mowil o zrzucaniu starych szat i ubieraniu nowych :wink:

reinkarnacja ma na celu doskonalac sie umyslem nie cialem dla ciala jest wlasnie ewolucja biologiczna dla duszy ewolucja jest reinkarnacja

nastawienie drugiego policzka o ktorym wspominal jezus jest tez mala aluzja do reinkarnacji bo po ponowych odrodzeniach nie pamietamy wczesniejszych sa one tylko w naszej podswiadomosci jako przezycia bo kazdy kieruje sie pragnieniamy a po spelnieniu ich sa w podswiadomosci i w nowym zyciu wiemy ze tego juz nie potrzebujemy :wink:
wracajac do policzka rowniez mozemy komus krzywdze lub cos innego zrobic i o tym zapominamy (napewno specjalnie by to zrozumiec) dlatego tyle narzekan ze w naszym zyciu jest zle i tyle klod ktos rzuca nam pod nogi ;)

reinkarnacja wyjasnia wiele ;) ale nie wszystko...
katolickiem spojrzenie jest dobre ale tylko w 30% buddyjskie juz powyzej (a raczej to co ja napisalem) polowy ;)

jesli ktos sie nie zgadza to nic sie nie stalo

Viljar zgadzam sie z toba ale w koncowej fazie gdy dusza dojdzie do doskonalosci i po wielu reinkarnacjach ;)
Jezus i budda a raczej Siddhattha Gotama syn i ksiaze krolewskiego rodu rowniez sie reinkarnowali i wczesniej glosili jakiej prawdy ;)

Buddha Dhamma – "Nauka Przebudzonego" oznacza wlasnie to :P
Budda to nie imie tylko nauka ;)

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 15 lip 2009, 07:33

Jak już napisałem wcześniej, mam osobiste powody, dla których wierzę w życie pozagrobowe (a właściwie wiem, że istnieje), jednocześnie nie uznając reinkarnacji. Niestety powody te są zbyt osobiste, abym mógł pisac o nich na publicznym forum.
Natomiast postaram się wyjaśnić swój pogląd. Otóż mój pogląd jest trochę podobny jak został przedstawiony w "Gwiezdnych Wojnach" (dowcipnym wyjaśniam, że pogląd ów ukształtował się niezależnie, ZANIM obejrzałem "SW") - to znaczy, że człowiek umiera fizycznie, ale jego dusza trwa nadal. W tym stanie człowiek nadal "żyje", może zdobywać wiedzę, rozwijać się, no i w pewnych okoliczno.ściach może być widziany przez "żywych" ludzi.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 15 lip 2009, 21:22

bez komentarzy :P bo ja nie bede przeciez zmienial czyichs pogladow :P wizjaa koscielna to jak bajka ktora sie dobrze konczy :P

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 16 lip 2009, 06:50

Keri, każdy ma prawo wierzyć w taki ciąg dalszy, jaki mu pasuje. Nikt nie ma monopolu na wiedzę w tej kwestii.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 16 lip 2009, 08:51

Przypuszczam, że ludzie, którzy znaleźli sie w piekle, raczej nie mówią o kościelnej bajce z dobrym zakończeniem ;) Natomiast sam za katolika się nie uważałem nigdy, a opowieści nowotestamentowe tylko w niewielkim stopniu miały wpływ na mój pogląd.

Mam natomiast swój pogląd na "czyściec" i "piekło". Otóż za "czyściec" uważam stan tych, którzy utracili już ciało fizyczne, ale do nowej formy muszą się bardzo długo przyzwyczajać. A piekło? Dotyczy tych, którzy bezcielesności zakceptować nie mogą i nie potrafią z niej korzystać.
Taka sobie moja filozofia :)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 16 lip 2009, 18:05

AStronom pisze: :arrow: powstanie kilku ras człowieka ze wspólnych przodków, chyba że ktoś twierdzi, że europejczycy, murzyni, azjaci i indianie to różne gatunki i każdego stworzono odzielnie, albo że się później ufarbowali w praniu
Uczepię się szczegółu - Indianie należą do rasy mongoloidalnej, tak jak Azjaci. Innymi słowy, są trzy rasy ludzkie :
- rasa biała, zwana kaukazoidalną
- rasa czarna, czyli negroidalna
- rasa żółta, mongoloidalna.

To podałam tylko jako ciekawostkę, co by na inteligentną wyjść :P

A samej ewolucji nie mam zamiaru się czepiać, bo uważam, że ona rzeczywiście miała i ma miejsce.
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 16 lip 2009, 21:09

Magda pisze:Innymi słowy, są trzy rasy ludzkie :
- rasa biała, zwana kaukazoidalną
- rasa czarna, czyli negroidalna
- rasa żółta, mongoloidalna.
Wyniki badań genetycznych trochę rozwaliły sens pojęcia "ras ludzkich".
Np. okazało się, że "czarni" Afrykanie i "biali" Europejczycy są ze sobą dużo bliżej spokrewnieni, niż Afrykańczycy z "czarnymi" Aborygenami australijskimi. I jaki ma sens powyższy podział na kolorki? :P

Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom » 16 lip 2009, 21:57

Klasyczny podział, jaki przytoczyła Magda jest rzeczywiście przestarzały, ale wciąż wymaga się go w szkołach. Aborygeni zawędrowali do Australii z Indii, dlatego z Murzynami mają niewiele wspólnego. Polinezyjczycy nie przystają do żadnej z trzech klasycznych odmian, byliby więc odmianą czwartą. Poza tym jest wiele grup etnicznych o cechach przejściowych. Dla niektórych z nich proponowano termin "rasa brunatna", ale nie zdążył się przyjąć zanim naukowcy przestali się bawić w podział rasowy.
A co do życia po śmierci i metafory Keriego o programie - program może istnieć bez komputera, np. w głowie programisty (jeśli wierzy się w Programistę) albo przepisany na papier. Ale powiadam ci człowiecze, jeśli chcesz życia wiecznego zaprawdę popraw "jezusa" na "Jezusa" nim jest za późno...

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 17 lip 2009, 12:54

AStronom pisze:Ale powiadam ci człowiecze, jeśli chcesz życia wiecznego zaprawdę popraw "jezusa" na "Jezusa" nim jest za późno...
Myślisz, że jezus vel. Jezus (o ile istnieje) jest tak małostkowy jak człowiek? :P

Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom » 17 lip 2009, 14:41

Myślę, że ma poczucie humoru i nie obraża się o żarty z niego. Swoją drogą bardzo lubię takie żarty, o ile nie są złośliwe.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 17 lip 2009, 14:42

Bóg ma poczucie humoru. Gdyby nie miał, to nie stworzyłby dziobaka
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 17 lip 2009, 20:17

Bóg jest dziewczyną - facet zrobił by świat zdecydowanie bardziej logiczny, ale zapewne mniej ładny

ps.
Agnieszko, Jezus istnieje

Mam nawet jego wizytówkę, na wypadek gdyby ktoś twierdził że nie znam Jezusa
Jezus jest raczej niewysokim brunetem, a jego rodzimym językiem nie jest aramejski, jak twierdzą niektórzy, tylko hiszpański. Dobrze też gada po angielsku. O Polsce mało słyszał - tyle że Lesz Walesa from Poland zniszczył komunizm, mur Berliński i Związek Radziecki :mrgreen:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 17 lip 2009, 20:27

Piorun pisze:Agnieszko, Jezus istnieje

Mam nawet jego wizytówkę, na wypadek gdyby ktoś twierdził że nie znam Jezusa
A jesteś pewien, że na tej wizytówce napisane jest Jezus, a nie Jesus? :P

ODPOWIEDZ