Czy czujesz się osobą szczęśliwą?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Czy czujesz się osobą szczęśliwą?

Czas głosowania minął 1 mar 2008, 14:00

Tak
16
36%
Nie
16
36%
Nie wiem//Nie jestem pewny/pewna
12
27%
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam / nie zastnawiałem
1
2%
 
Liczba głosów: 45

wilczek
pASibrzuch
Posty: 286
Rejestracja: 17 lip 2007, 18:46
Kontakt:

Post autor: wilczek » 27 lip 2007, 20:50

Czepiacie się, komunizm miał bardzo fajne założenia, a to że im nie wyszło z ich realizacją to już inna bajka :roll: :wink:

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 27 lip 2007, 22:18

wilczek pisze:Czepiacie się, komunizm miał bardzo fajne założenia, a to że im nie wyszło z ich realizacją to już inna bajka :roll: :wink:
Jak ze wszystkim, co jest zbyt bajkowe. :wink: I nie bierze pod uwagę natury ludzkiej, której bardzo daleko do idealności. Może komunizm był możliwy w społeczeństwach pierwotnych, ale nigdy później już nie.
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
Honzol
AStral
Posty: 1047
Rejestracja: 26 lis 2006, 20:44
Lokalizacja: Centralna Polska
Kontakt:

Post autor: Honzol » 31 lip 2007, 19:15

Bardzo Dziwna Osoba pisze:Ja też Tatry. Jak znajdę czas i pieniądze to się wybiorę na Słowację. Bardzo lubię Zakopane- świetny klimat i ludzie. Chętnie bym się tam przeprowadziła. A gdzie byliście w Tatrach?
ja naprzyklad bylem w Zachodnich na Czerwonych Wirchach(cale),Giewont w tym roku Bystra, a wschodnie taterki to np Szpiglas, Svinica,Zavratowe sedlo(zima i lato) , Krzyzne, Rysy,itd na ten rok tez mam plany niczego sobie(Slowacja takze) wow to juz za niecale 3 tygodnie :-)
Obrazek
Obrazek
नमस्ते
Tyle jest Swiatow ile Ludzi na Ziemi... .. .

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 31 lip 2007, 20:53

Ja byłam na Giewoncie, Czerwonych Wierchach (chwile bo się zbierało na deszcz), Kasprowym. No i oczywiście widziałam różne wodospady, potoki, jaskinie :D Mam w planie Rysy i Zawrat a potem zobaczę co jeszcze. A ile kosztuje miejsce w schronisku jesienią? Byłeś na Kościelcu?

Awatar użytkownika
Honzol
AStral
Posty: 1047
Rejestracja: 26 lis 2006, 20:44
Lokalizacja: Centralna Polska
Kontakt:

Post autor: Honzol » 1 sie 2007, 18:51

nocleg w schronisku to wydatek rzedu 25-35 zeta to zalezy,..
na Koscielcu nie mialem jeszcze przyjemnosci stanac ale fajnie wyglada z swinicy taki niewinny malutki bo pokonany wysokoscia
z Koscielca rozposciera sie idealna panorama na wszystkie stawy gasienicowe :D 8)
dla mnie wyprawa nr 1 w tym roku to Gerlach oprucz tego chce sobie wjechac kolejka na Lomnice i zdobyc 3 inne szczyty ale decyzje co do przebiegu tras podejmowac bede spontanicznie :P :wink:
Obrazek
Obrazek
नमस्ते
Tyle jest Swiatow ile Ludzi na Ziemi... .. .

wilczek
pASibrzuch
Posty: 286
Rejestracja: 17 lip 2007, 18:46
Kontakt:

Post autor: wilczek » 1 sie 2007, 22:56

o awansowałem - jestem teraz ASiołkiem :]

Ja z gór to uwielbiam Bieszczady - ale mieszkam niedaleko to jak miał bym nie lubić :roll: Strasznie chciał bym wybrać się w Tatry, ale na razie nie ma z kim :?

Awatar użytkownika
Parkinson
fantAStyczny
Posty: 545
Rejestracja: 4 lut 2007, 11:19
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Parkinson » 3 sie 2007, 20:21

y takich y widokami i w ogóle to polecam góry URAL w Rosji coś nie prawdopodobnego :)

m.
starszASek
Posty: 39
Rejestracja: 3 lis 2007, 17:34
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: m. » 3 lis 2007, 19:53

Nie jestem szczęśliwa. Nie mam znajomych, siedzę cały czas w domu, nie mam z kim porozmawiać, wciąż czuję się nierozumiana. Ale nikt nie powiedział, że będzie łatwo i przyjemnie.

agaaa
łASuch
Posty: 159
Rejestracja: 1 maja 2008, 17:11
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: agaaa » 27 cze 2008, 21:43

Nie zastanawiam się nad tym, więc chyba jestem szczęśliwa :D

Kacha
łASuch
Posty: 194
Rejestracja: 13 lip 2009, 08:48
Lokalizacja: Gdzieś z ciemności otoczającej Twój umysł

Post autor: Kacha » 1 sie 2009, 22:49

Jakże często się myliłam myśląc,że to co ja uważam za szczęście jest też odbierane jako szczęście przez innych.U każdego stan szczęśliwości rodzi się w głowie,ale u każdego stan ten mogą wywołać całkiem odmienne bodźce,to od nas samych zależy kiedy odczuwamy i co uważamy za szczęście.Ide spać.
"Oto moja ostatnia wola (...) Chcę,aby pochowano mnie żywą"

od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Post autor: od nowa » 27 sie 2009, 16:16

Jestem szczęśliwsza niż byłam kiedykolwiek. Pewnie, że coś tam bym w życiu jeszcze chciała mieć, osiągnąć, ale nic za wszelką cenę.
Sex jest przereklamowany...

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 28 sie 2009, 07:39

Mówiąc, że czuję się szczęśliwy skłamałbym i to straszliwie. Jest okej. I tyle. Póki co nie umiem jeszcze doszukiwać się szczęścia, które podobno znaleźć można nawet w najprostszej czynności, czy też zwykłej codzienności.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Post autor: od nowa » 28 sie 2009, 12:16

Do pewnych wniosków dochodzi się z czasem. Nie pozjadałam wszystkich rozumów- wypowiadam się opierając sie na własnych doświadczeniach i zupełnie subiektywnie.
Mam "trochę " za sobą, oberwałam po tyłku nie raz, ale cieszę się, że nie skończyło się to u mnie depresjami, braniem leków lub wpadnięciem w jakieś nałogi. Był czas, że myślałam, że nie podołam, a jednak pozbierałam sie w garsć. Teraz jak wszystko pomału zaczyna się układać (zupełnie inaczej niż kiedyś myślałam), staram się cieszyć czym się da. Dochodzę do wniosku, ze mogło się to wszystko skończyć gorzej, a jest jak jest i staram się z optymizmem patrzeć w przyszłość, choć mam trochę obaw. Właśnie dlatego, że nauczyłam sie cieszyć tym co mam i choć bywa różnie to łatwiej mi jest powiedzieć, że mimo wszystko jestem teraz szczęśliwa :thumbsup:
Sex jest przereklamowany...

Awatar użytkownika
nightmare
ASter
Posty: 662
Rejestracja: 26 lip 2009, 00:58
Lokalizacja: w trakcie poszukiwań

Post autor: nightmare » 29 sie 2009, 16:17

Dla mnie poczucie szczęścia jest bardzo krótkotrwałe, zresztą tak samo jak smutku. Coś na zasadzie „Nic wiecznego na świecie: radość się z troską plecie".
"Kotom nie wolno! Z kotami nie wolno! Psik! Wyłaź, bo zawołam milicjanta!"

od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Post autor: od nowa » 3 wrz 2009, 17:43

A ja uważam, że szczęśliwym albo się jest albo nie (to swego rodzaju "umiejętność", którą można nabyć). krótkotrwała bywa natomiast radość lub smutek. Tak, ja też czasem się wściekam, czasem mam gorszy dzień (bywa, że kilka z rzędu), ale kurcze blade- byłoby nie na miejscu, gdybym twierdziła, że jestem nieszczęśliwa.
Sex jest przereklamowany...

ODPOWIEDZ