Czy jesteś wegetarianinem?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Czy jestes weregarianką/wegetarianinem?

tak
96
35%
nie
180
65%
 
Liczba głosów: 276

Awatar użytkownika
Damaris
młodASek
Posty: 20
Rejestracja: 14 sty 2007, 00:01
Kontakt:

Czy jesteś wegetarianinem?

Post autor: Damaris » 3 kwie 2007, 17:06

Pytam poważnie, bo ostatnio spotkałam sie z takim twierdzeniem pewnego psychologa-zajmujacego sie tematyką gender, który uważa, że aseksualni to z reguły wegetarianie.

Dlatego całkiem poważnie chciałam zweryfikować ten stan rzeczy;)

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Czy jesteś wegetarianinem?

Post autor: Agnieszka » 3 kwie 2007, 17:39

Damaris pisze:Pytam poważnie, bo ostatnio spotkałam sie z takim twierdzeniem pewnego psychologa-zajmujacego sie tematyką gender, który uważa, że aseksualni to z reguły wegetarianie.
Hehehehe, gdyby ten psycholog zobaczył moje menu, ostro by się zdziwił :P Poważnie odpowiadając na poważne pytanie: nie jestem wegetarianką, nigdy nie byłam, nie chciałam być, wciąż nie chcę i nie zamierzam, a nawet jestem w stanie stwierdzić, że nigdy nie będę. Podstawą mojej egzystencji jest mięso. Duże ilości mięsa. Wszystko inne jest dodatkiem do mięsa. Desery jem na początku posiłku, żeby nie profanować nimi smaku dania głównego, które powinno być mięsne. Uwielbiam wołowinę, wieprzowinę, dziczyznę (pyszne soczyste pieczenie z sarny). Dzień bez mięsa to dzień stracony. Wysmażona polędwica, steki z cebulką, kotlety mielone, schabowe, karkówka, mięsa pieczone, duszone, szynki, kabanosy, salami. *ślini się* Jedyne, czego w mięsie nie trawię, to tłuszcz.
Mięso :kocha:

Awatar użytkownika
Uluru
pASibrzuch
Posty: 284
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:31
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Uluru » 3 kwie 2007, 17:50

Nie jestem wegetarianką :oops:. Czasami jest mi jednak ogromnie przykro, że pożeram zwierzęta i przestaję jeść mięso. Niestety w swoim postanowieniu udaje mi się wytrwać najwyżej trzy tygodnie. Wtedy tak chce mi się np. kiełbachy, że zapominam o okrutnych warunkach chowu przemysłowego, o rzeźniach i ostatnich chwilach życia zwierząt :cry:. Ot taki jeden z paradoksów mojego życia.
Uluru
Obrazek

Awatar użytkownika
Tołdi
ASiołek
Posty: 54
Rejestracja: 23 sty 2007, 12:48
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Tołdi » 3 kwie 2007, 19:22

Również nie jestem wegetarianką - choć szczerze nie jem za wiele mięsa, a jak już jem to jakiś kurczaczek, kotlet czy coś w tym stylu, inne rodzaje świnka/krówka to może raz w roku a np. dziczyzny nigdy nie jadłam - choć chętnie bym spróbowała
takim smakoszem jak Agnieszka napewno nie jestem :)
( za to uwielbiam pieczarki :mrgreen: )
"Wszystko będzie jak być powinno - bo tak już jest urządzony świat"

Awatar użytkownika
świstka
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 18 mar 2007, 10:03

Post autor: świstka » 3 kwie 2007, 19:27

Ja również nie jestem wegetarianką :roll:

Chociaż jestem w stanie żyć bez mięsa (próbowałam przez jakiś czas), nie zamierzam sobie odmawiać pysznych potraw mięsnych autorstwa mojej mamy :rozowe:
I like my town with a little drop of poison
Nobody knows they're lining up to go insane

Awatar użytkownika
moth
przedszkolASek
Posty: 8
Rejestracja: 26 sty 2007, 23:49
Lokalizacja: Wa-wa

Post autor: moth » 3 kwie 2007, 22:04

Kiedyś byłem wegetarianinem przez mniej więcej rok , bo żal mi było tych wszystkich zwierząt .
Nie poświęcałem się znowu tak bardzo , bo nigdy nie miałem zwyczaju opychać się mięchem - ale żeby tak całkiem nic .
No i ... odpuściłem sobie.

Awatar użytkownika
Parkinson
fantAStyczny
Posty: 545
Rejestracja: 4 lut 2007, 11:19
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Parkinson » 3 kwie 2007, 22:11

mięsożerny nie rozpisuję się bo mój poprzedni post chyba nie doszedł
Śmiejecie się, że jestem inny, ja się śmieję, że jesteście tacy sami. :)

Awatar użytkownika
Nooki
mASełko
Posty: 131
Rejestracja: 22 sty 2007, 15:12
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Nooki » 4 kwie 2007, 09:58

Czasem może mam przebłyski. jestem raczej jarski, jakies pierogi, makarony, ryze- takie typowe zapychacze. Najlepsze sniadanie: 3 bułki i litr mleka. Mieso okazyjnie ale jest. Nie wykluczyłem z jadłospisu
Now I know,
only I can stop the rain

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 4 kwie 2007, 10:49

Damaris pisze:ostatnio spotkałam sie z takim twierdzeniem pewnego psychologa-zajmujacego sie tematyką gender, który uważa, że aseksualni to z reguły wegetarianie.
Z reguły? To znaczy, że nie lubią mięsa, czy że szkoda im zwierząt? Jak to by się miało wiązać z aseksualnością :?: :!: :lol:
Mięso jem rzadko, ale nie ma w tym żadnej ideologii. Mogę jeść tylko gotowane, które średnio mi podchodzi.

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Post autor: ewutek » 5 kwie 2007, 22:56

Ja tam jestem pospolitym grzanko-sero-jadem i kawo-popijaczem. Zwykle jem dopiero gdy sobie przypomnę, a zapominam o tym często (funkcja apetytu szwankuje). Mięsem drobiowym i rybkami nigdy gardzę, schaboszczakiem również, pod warunkiem że tym "bez żyłek". :D
A poważnie, nigdy nie zdarzyło mi się patrzeć na jedzenie przez pryzmat ideologicznej poprawności. Lubię prymitywne, konkretne smaki - i jak pokazuje wynik ankiety - nie jestem w tym tutaj odosobniona. :)
Agnieszka pisze:Wysmażona polędwica, steki z cebulką, kotlety mielone, schabowe, karkówka, mięsa pieczone, duszone, szynki, kabanosy, salami. *ślini się* Jedyne, czego w mięsie nie trawię, to tłuszcz.
Mięso :kocha:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Salomea

Post autor: Salomea » 5 kwie 2007, 23:15

Jestem wegetarianką, mięso już dawno temu przestało mi smakować, czuję do niego wstręt.

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 6 kwie 2007, 16:11

Ja nie jestem i nigdy nie byłam wegetarianką, chociaż się nad tym zastanawiam. Lubię od czasu do czasu zjeść mięso. Wiem, że nie mogłabym wytrzymać bez smażonej wątróbki i kurczaka (oczywiście, nie podanych razem). Napewno nigdy nie zjadłabym koniny, czyli końskiego mięsa, bo kocham konie nad życie.
Tak poza tymi dwoma przykładami, to chyba mogłabym nie jeść mięsa, ale nie z ideologicznych pobudek, tylko po prostu nie czułabym potrzeby.
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

Awatar użytkownika
Miglanc
ASiołek
Posty: 58
Rejestracja: 28 mar 2007, 11:27
Lokalizacja: z za biurka
Kontakt:

Post autor: Miglanc » 13 kwie 2007, 16:45

Do wegetarianina mi jeszcze troszkę brakuje, jem mięso pod różnymi postaciami np. schabowy, szaszłyk, kurczak, ale jednak w bardzo umiarkowanych ilościach i coraz rzadziej. Delektowanie się odświeżanymi kurczakami z "Auchan" lub produktami "Konstaru" to raczej wątpliwa przyjemność. Z drugiej strony z mięsożercy przejść z dnia na dzień na wegetarianizm niemożliwe, zbyt wielka zmiana dla organizmu nie zalecane przez lekarzy.
Pesymista to osoba, która z dwojga złego wybiera obydwa.

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant » 13 kwie 2007, 16:50

Nie jestem weganem/wegetarianem.
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
Uluru
pASibrzuch
Posty: 284
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:31
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Uluru » 2 lut 2008, 21:56

W kwietniu napisałam, że nie jestem, choć parę razy próbowałam być. I miesiąc temu wszystko się zmieniło. Spotkało mnie coś, co wywróciło mi życie do góry nogami i jednym ze skutków tej nowej sytuacji jest niechęć do mięsa. Teraz jestem wegetarianką i chyba mi tak zostanie.
Uluru
Obrazek

ODPOWIEDZ