Czy jesteś wegetarianinem?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Czy jestes weregarianką/wegetarianinem?

tak
98
35%
nie
180
65%
 
Liczba głosów: 278

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 2 lut 2008, 21:59

Nie, nie jestem wegetarianinem. Bez mięsa do obiadu nie umiem się najeść.
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
Honzol
AStral
Posty: 1047
Rejestracja: 26 lis 2006, 20:44
Lokalizacja: Centralna Polska
Kontakt:

Post autor: Honzol » 12 lut 2008, 21:17

Nie
nie jestem
Obrazek
Obrazek
नमस्ते
Tyle jest Swiatow ile Ludzi na Ziemi... .. .

Awatar użytkownika
Pożeracz Batonów
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 19 sty 2008, 01:15
Lokalizacja: Znad morza :)

Post autor: Pożeracz Batonów » 22 lut 2008, 20:52

Nie jestem wegetarianinem i lubię mięso. Chociaż z drugiej strony, jem go całkiem niewiele.

A tak w ogóle rozśmieszyła mnie kiedyś wypowiedź pewnej wegetarianki:
"Jak dobrze, że mój pies nie urodził się krową! Ma szczęście, przynajmniej nie skończy w rzeźni."

Ciekawe, czym owa wegetarianka karmi swojego psa. Bo podejrzewam, że całkiem sporo stworzeń "nie miało szczęścia" i skończyło w żołądku jej pupila.

I ciekawe, czym powinni się żywić np. Eskimosi. W tak "lekkim" klimacie i przy takiej "obfitości" warzyw i owoców to nic, tylko zieleninę wcinać. :wink:

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant » 22 lut 2008, 20:58

A na popitkę świerzutki śnieg :twisted:
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
opuncja
nASturcja
Posty: 282
Rejestracja: 22 sty 2008, 20:07
Lokalizacja: Dolina Kaktusów

Post autor: opuncja » 22 lut 2008, 21:33

I zasmażka ;)

Nie wyobrażam sobie spędzenia kilku dni bez zjedzenia czegoś mięsnego pod postacią kurczaka, plasterka kiełbasy czy parówek. Tak już mam i próby wprowadzenia jakichkolwiek zmian nie okazywały się owocne. Teraz już nic nie chcę zmieniać. Jem mięsko i już :)

Awatar użytkownika
damian-dec
AS gaduła
Posty: 415
Rejestracja: 12 lut 2008, 23:14
Lokalizacja: Dublin/Wroclaw
Kontakt:

Post autor: damian-dec » 22 lut 2008, 22:35

nie jestem wegeterianinem.
ale z braku czasu i lenistwa czesto jadam tylko warzywka z mikrofali,,,,,,tak wiec po pewnym czasie takiego mam smaka na jakies miecho ze na raz musze 3 kotlety wmlocic, he he :))))))) :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

nie ma jak miesko, he he--ale tylko chudziutkie i niezylaste, he he

MNIAM

magorek
mASełko
Posty: 123
Rejestracja: 3 kwie 2007, 20:39
Lokalizacja: śląsk

Post autor: magorek » 22 lut 2008, 23:18

mi brakuje w tej ankiecie odpowiedzi : "nie wiem". Za mięsem nie przepadam i nigdy nie przepadałam, ale czasami- choć rzadko- go jadam: gdy sytuacja do tego zmusza, albo gdy jest to bułka z Mc Donalda. I jeśli mogę się obyć bez mięsa, to po co go jeść?
All men dream: but not equally. Those who dream by night in the dusty recesses of their minds wake in the day to find that it was vanity: but the dreamers of the day are dangerous men, for they may act their dreams with open eyes, to make it possible

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 22 lut 2008, 23:32

magorek pisze:I jeśli mogę się obyć bez mięsa, to po co go jeść?
Bo jest smaczne? :wink:
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

magorek
mASełko
Posty: 123
Rejestracja: 3 kwie 2007, 20:39
Lokalizacja: śląsk

Post autor: magorek » 22 lut 2008, 23:34

dorosłe dziecko pisze:
magorek pisze:I jeśli mogę się obyć bez mięsa, to po co go jeść?
Bo jest smaczne? :wink:
to kwestia gustu, co smaczne dla ciebie nie musi byc dla mnie :wink:
All men dream: but not equally. Those who dream by night in the dusty recesses of their minds wake in the day to find that it was vanity: but the dreamers of the day are dangerous men, for they may act their dreams with open eyes, to make it possible

Awatar użytkownika
damian-dec
AS gaduła
Posty: 415
Rejestracja: 12 lut 2008, 23:14
Lokalizacja: Dublin/Wroclaw
Kontakt:

Post autor: damian-dec » 23 lut 2008, 01:14

jesc czy nie jesc miesko???--oto jest pytanie :P :P :P


ale juz tak jest w przyrodzie :lol: :lol: :lol: :lol: ----jestesmy chyba na szczycie lancucha pokarmowego, he he--po nas sa juz chyba tylko robaki :lol: :lol: :lol: :lol:

no ale to dopiero po smierci, he he

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 23 lut 2008, 13:13

magorek pisze:to kwestia gustu, co smaczne dla ciebie nie musi byc dla mnie :wink:
Nom, ja akurat uwielbiam mięso i ogólnie dobre jedzenie i jeśli do tego jest jeszcze lampka wina, to już w ogóle czysta kulinarna rozkosz. :wino: :)
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 24 lut 2008, 18:03

Ostatnio znalazłam czytałam (przypadkiem nauczyłam się czytać :P ) coś ciekawego, a mianowicie, że ludzki żołądek nie jest odpowiednio przystosowany do trawienia roślin, tylko mięsa, natomiast nasze zęby są idealne do spożywania zieleniny, a nie mięsa. :roll:
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

Awatar użytkownika
camellia
ciAStoholik
Posty: 355
Rejestracja: 21 maja 2007, 23:27

Post autor: camellia » 24 lut 2008, 22:36

Magda pisze:Ostatnio znalazłam czytałam (przypadkiem nauczyłam się czytać :P ) coś ciekawego, a mianowicie, że ludzki żołądek nie jest odpowiednio przystosowany do trawienia roślin, tylko mięsa, natomiast nasze zęby są idealne do spożywania zieleniny, a nie mięsa. :roll:
To ci dopiero :shock:

Ja tam wcinam mięsko, ale roślinkami też nie pogardzę. Czasami, kiedy zaczynam się zastanawiać nad losem tych biednych zwierząt, to przechodzi mi przez myśl, żeby porzucić mięso albo przynajmniej maksymalnie ograniczyć jego spożywanie. Z drugiej strony, co to da? I tak zwierzęta będą zabijane i konsumowane :?

Przy okazji, coś z innej, acz pochodnej beczki: Kiedyś oglądałam w pracy gazetę, której tytułu nie pamiętam, ale to, co w niej zobaczyłam i przeczytałam, spowodowało u mnie niemalże trwały uraz psychiczny!!! Widziałam, co się dzieje na przykład z psem, na którym testuje się krem na poparzenia :shock: :shock: :shock: Nie wiem, kto z czystym sumieniem może pracować w takich warunkach i robić takie rzeczy!
Panie, co oznacza to, czym mnie doświadczasz...

Awatar użytkownika
damian-dec
AS gaduła
Posty: 415
Rejestracja: 12 lut 2008, 23:14
Lokalizacja: Dublin/Wroclaw
Kontakt:

Post autor: damian-dec » 24 lut 2008, 22:51

a ja widzialem kiedys w "angorze" reportaz chyba z Chin czy Korei-i byly tam fotki psow scisnietych na maksa w klatkach ktore czekaly w barze na tzw."zarżnięcie"!!!! po prostu klient przychodzil i sobie wybieral sztuke itd. to to dopiero masakra :cry: :cry: :cry: [/quote]

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant » 24 lut 2008, 22:58

Masakra? To pomyśl, co się dzieje z "naszymi" zwierzętami, zanim zostaną zarżnięte...
Czczony nie tylko w Chinach

ODPOWIEDZ