[Ankieta] Zwierzaki

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Masz jakiegoś sierściucha/węża/rybki itp?

Tak
133
81%
Nie
32
19%
 
Liczba głosów: 165

shadew
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 28 kwie 2009, 18:56

Post autor: shadew » 7 maja 2009, 15:55

Bonsai się słabo trzyma.Ja miałem dwa bonsai i mi z góra miesiąc wytrzymały.A co do zwierzaków to mam rybki i niepełnosprawnego jamnika.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 7 maja 2009, 17:40

Jakie rybki?

Moim rybulcom wysiadł filtr, w zoologicznym nie mają filtra wystarczająco wydolnego, boje sie żeby poprzez zachwianie równowagi w zbiorniku, karasiom się jakieś choróbska nie przyplątały. :(

shadew
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 28 kwie 2009, 18:56

Post autor: shadew » 8 maja 2009, 22:06

Mieczyki(rozmnażają się), bocje, glonojada, brzanki jeszcze kilka których nazw nie pamiętam :D .Mi też rybki chorowały na ospę a jednej brzance to chyba przewróciły się pęcherze bo pływała do góry brzuchem(żyła).Życzę ci aby twoje rybki wyzdrowiały :)

Awatar użytkownika
Lalaith
ASiołek
Posty: 68
Rejestracja: 5 kwie 2009, 01:42
Kontakt:

Post autor: Lalaith » 9 maja 2009, 21:17

Mam psa, a raczej moi rodzice mają. Nie przepadam za nim, choć ogólnie lubię psy, po prostu nie pasuje mi ta rasa. Ale kiedyś sobie sprawię wymarzonego kudłacza :)
I węża, moje drugie marzenie :P

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 16 maja 2009, 08:13

Wymarzony kudłacz jakiej będzie rasy?

Węże mnie również marzyły się swojego czasu, tak jak ptaszniki ale odpadły: przez wzgląd na swoje menu. :lol: Za bardzo wielbię gryzonie i owady... ;)
Nie przepadam za nim, choć ogólnie lubię psy, po prostu nie pasuje mi ta rasa
ja swojego kurdupla lubię, chociaż sama nigdy nie zdecydowałabym się na tak małego psa. Jak się nie ma co się lubi( a lubi się CAO, kaukazy, komondory, tybetany i inne większe stróżujące rasy) to się lubi co się ma: swoją szaloną miniaturę z grupy psów ras ozdobnych ;p

Awatar użytkownika
Lalaith
ASiołek
Posty: 68
Rejestracja: 5 kwie 2009, 01:42
Kontakt:

Post autor: Lalaith » 16 maja 2009, 17:24

Mam w domu boksera, a to pies nie dość, że krótkowłosy to jeszcze wiecznie się śliniący. A przez to i moje ubranie jest obślinione ile razy tylko próbuję przejść obok tego psa :roll:

Też mi się podobają kudłate pieski, ale nie tak wielkie jak komondory ;) Strasznie podoba mi się owczarek podhalański albo australijski...
Uwielbiam też husky, ale nie miałabym serca trzymać takiego psiaka w naszym klimacie. Chyba, że zakupiłabym dla niego lodówkę :D

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 16 maja 2009, 17:51

Nasze haszczaki są już dopasowane do klimatu - psiak importowany np. z alaski miałby problem :P
Miałam niegdyś chow-chow... ogrom futra + krótki pysk, to dopiero była masakra w upały, kostki lodu do wody, wiatraki w całym domu, zmienianie zimnych okładów, a pies dalej ciężko charczący, na granicy przegrzania :(

Awatar użytkownika
Lalaith
ASiołek
Posty: 68
Rejestracja: 5 kwie 2009, 01:42
Kontakt:

Post autor: Lalaith » 16 maja 2009, 20:54

Może i się trochę dopasowały, ale to nadal psy zimnolubne i lato będzie dla nich ciężkie...

Awatar użytkownika
Lachesis
AS gaduła
Posty: 419
Rejestracja: 6 lut 2009, 19:20
Lokalizacja: Smerfów Świat

Post autor: Lachesis » 16 maja 2009, 23:04

ja też miałam boksera a właściwie bokserkę i kochany zwierzak to był, nigdy nie zapomnę jakiego szału radości dostawała kiedy wracałam do domu nawet jak mnie nie było tylko przez chwilkę. co do ślinienia to najcześciej tylko wtedy gdy w niedaleko były kopytka ziemniaczane albo... gdy była zazdrosna/zdenerwowana kiedy w pobliżu był jakiś inny pies którego, no nie mogłam nie pogłaskać

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 17 maja 2009, 08:58

Moim zdaniem wszystkie zwierzątka są kochane... kiedy nie trzeba się nimi zajmować :diabel:

Tak wpaść do cioci - pobawić się z kotem, odwiedzić znajomą - pogłaskać yorka i tyle :wink:
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 31 maja 2009, 20:05

Libra pisze:Mam psa, 6 kilogramowego.
Sprostowanie: jednak 8,5 kg kościstego psa w domu.

Ostatnio wieczorami ucinam sobie pogawędki z jeżami.

a_b
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 24 maja 2009, 12:19

Post autor: a_b » 4 cze 2009, 20:37

dwa psy. Jeden średni drugi duży oba kundle przygarnięte z ulicy. Była jeszcze trzecia suczka, ale niestety zachorowała i padła :(

Avla
młodASek
Posty: 24
Rejestracja: 27 maja 2009, 18:06

Post autor: Avla » 4 cze 2009, 20:58

Moje ulubione zwierzęta to koty. W domu mam kotkę i rybki.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 6 cze 2009, 18:32

A co tam, będę się chwalić:

Białe charakterne, odważne i ciekawskie, rude: melancholik :P

Obrazek

beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep » 25 wrz 2009, 22:56

Obecnie pies - mały mopopodobny kudłacz o osobliwie chciwym charakterku, jest jeszcze wiecznie żebrającym rozradowanym stworzeniem i małą zadziorą... Taki gremlin bez polania wodą - ale czego chcieć więcej :rdog:

Innych zwierząt brak... niestety z uwagi na nieprzychylny stosunek do nich współmieszkańców...
Obecnie planuję zakup modliszki - jednakże jestem dopiero w trakcie negocjacji (szukam argumentów na - "a jak to ucieknie!?") istnieje jednakże dużo większa szansa na przychylne przyjęcie takiego zwierza, aniżeli szczura, myszy, chomika a nawet świnki morskiej z okazji fobii rodzicielki :O
Na kotka nie wyraża zgody tata... No i tak to jest ostatecznie - lipa :P...
Obrazek

ODPOWIEDZ