Strona 1 z 7

[Ankieta] Zwierzaki

: 7 lis 2007, 10:49
autor: margot
Ciekawa jestem jak stoimy z domowym inwentarzem :?:

Ja mam psa - kaliber średni
i pająka Zbigniewa za boazerią - kaliber mały

: 7 lis 2007, 14:50
autor: dorosłe dziecko
Mam cztery koty. Kaliber od małego po wielki. Był jeszcze piąty, ale wyszedł z domu (po fajki? :lol: ) i nie wrócił.

: 7 lis 2007, 15:35
autor: Magda
Część oficjalna: Dwa koty i pies.
Część nieoficjalna: Kilka pająków za szafą :? , mrówki, krety, dżdżownice itd. :P

: 7 lis 2007, 16:58
autor: naomi_p
Oficjalnie: dwa psy.
A nieoficjalnie: szympansy, jaguary, żyrafy i hipopotamy. W mojej wyobraźni ;P

: 7 lis 2007, 19:03
autor: Bardzo Dziwna Osoba
Pies :serce: :serce: :kocha:

: 7 lis 2007, 19:24
autor: margot
Ja w wyobraźni dodaję jeszcze kiciusia, którego przyjaciele mi zafundują jak tylko dam nogę z rodzinnego domu.

Będzie mi brakowało tylko miotły...
i fruuu na łysą...

: 7 lis 2007, 19:46
autor: Czarny
Ja mam kota Gacka, w mojej książce jest zastąpiony identycznym kotem Agentem ;]

Czasami, po napisaniu kawałka książki zdarza mi się zawołać zamiast "Gacek" - "Agent"
;]

[Ankieta] Zwierzaki

: 8 lis 2007, 12:10
autor: DZIEWICA8
Ja mam kota - kotkę Mruczkę. Mruczka jest łaciata - czarno - biała. Jest kotem nierasowym. Ma już 6 lat. Nauczyłam ją robienia różnych sztuczek uznawanych za psie "daj głos", "siad", a także dawania mi buzi. Mruczka przeważnie jest grzeczna, tylko czasem ma swoje humorki i nie chce jeść, łapie znienacka za nogi lub nasika w buty. Moja Mruczka jest dla mnie bardzo ważna i ja bardzo ją kocham! :serce: :serce: :serce: :kocha: :kocha: :kocha:

Zwierząt nieoficjalnych nie mam w domu, ale przypomniała mi się historyjka, którą opowiadał mi kiedyś mój znajomy. Mianowicie: On dostał od kogoś stary fotel, postawił go sobie w pokoju i wtedy z fotela wyszły karaluchy i rozeszły się po całym jego domu, właziły nawet do jego łóżka. Akurat wtedy przyjechała do niego jego kuzynka i on wstydził się tych karaluchów i je zabijał. Kuzynka mówiła mu, żeby ich nie zabijał, ale on i tak je zabijał. :wt: :shuriken:

P.S. Muszę się przyznać, że nie podoba mi się to określenie "sierściuch" użyte w tej ankiecie, bo wydaje mi się pogardliwe. Wydaje mi się, ze lepiej byłoby "futrzak", bo to brzmi miło i przyjaźnie. :wink:

DZIEWICA8

: 8 lis 2007, 12:43
autor: margot
Ja kocham zwierzaki i sierściuch mi nie przeszkadza, ale może spodoba ci się "sierściuszek: :wink:

Mój pies wydaje głos na dwie komendy; są to niestety "spokój" i "cicho"
Chociaż ma już 10 lat nie znalazłam komendy 'uciszającej' 8)

: 8 lis 2007, 12:46
autor: margot
A "futrzak" wołam na swojego, dlatego wypadło mi z głowy to słowo jako określenie kategorii. :mrgreen:

: 8 lis 2007, 12:53
autor: Parkinson
stary 19 letni mieszaniec malamut z owczarkiem kaukaskim a na uzupełnienie miksu jego mamusi wyżełki

: 8 lis 2007, 21:35
autor: Arilin
Mam psiaka, kochane stworzenie, tylko, ze biedaczek już latka swoje ma, jest na lekach, które powstrzymują rozwój nowotworu. Urocza istotka, wierny kundelek. Jak rano wracam z nim ze spaceru i czasami mogę jeszcze pospać, to wtedy jest wyścig, kto pierwszy wskoczy na poduszkę :D :D

: 8 lis 2007, 22:17
autor: camellia
Mam pieska. To już drugie nasze futerko. Jest jeszcze młody, ma nieco ponad rok, a co za tym idzie, lubi sobie pobroić :wink: Kocham tego psa i nie wymieniłabym go na żadnego innego. Moja siostra przyniosła go ze schroniska - takiego chorego, biednego, bezbronnego psiaka. Mimo iż był on już jedną łapą na tamtym świecie, udało się nam go odratować 8) I oby żył teraz jak najdłużej!

: 9 lis 2007, 09:13
autor: clouds clear
Mam cztery kg psa,rasa(kategoria: nowa) Jamtler :mrgreen:

: 9 lis 2007, 09:19
autor: Bardzo Dziwna Osoba
Moj pies ma 13 lat. 6 lat temu chorował na zapalenie pluc. Wyglądał jak z Oświęcimia, nie chciał nic jeść. Każdy mówił, że nic z tego psa nie będzie. Teraz jest jak nowo narodzony. Ludzie mnie na ulicy zaczepiają z zapytaniem co to za rasa (a to kundel) i co my mu dajemy, że ma taką piękną sierść. Parę lat temu miał operację, bo był pogryziony i 3 godziny po już biegał. Miał chodzic na trzech łapach na 100 % a biega na czterech. Wszyscy śmieją się, że ten pies jest niezniszczalny. I oby tak pozostało :D