Czy jesteś męska lub kobiecy?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Czy jesteś męska lub kobiecy?

Zdecydowanie tak
31
19%
Raczej tak
37
23%
Pół na pół
74
46%
Chyba nie
20
12%
 
Liczba głosów: 162

Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy
Kontakt:

Czy jesteś męska lub kobiecy?

Post autor: Czarny » 8 lis 2007, 14:50

Czy nie wydaje Ci się czasami, że przejawiasz więcej cech charakteru typowych dla płci przeciwnej?

Czy jako mężczyzna ciągle sie stroisz, pielęgnujesz, jesteś wrażliwy, uległy, pasywny, delikatny, bardzo emocjonalny, wolisz zagadnienia natury humanistycznej niż ścisłej, jesteś troskliwy, bierzesz wszystko bardzo do siebie i wolisz mieć koleżanki niż kolegów?
Czy jako kobieta jesteś władcza, dominująca, silna psychicznie, niezależna, odważna, nie przykładasz uwagi do szczegółów, jesteś wrażliwa na ostre, świszczące dźwięki. zdolna do pracy w warunkach stresu i wolisz mieć kolegów niż koleżanki?
Czarno to widzę...

Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy
Kontakt:

Post autor: Czarny » 8 lis 2007, 14:56

Ja nigdy nic nie potrafię zrobić dobrze...
;/

Przez roztargnienie zapomniałem dodać opcję "Zdecydowanie nie"

Sorry...
Jeśli ktoś taką opcję by zaznaczył, to niech napisze o tym w poście poniżej.
Czarno to widzę...

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 8 lis 2007, 15:05

Cóż, do mojego wpisu z innego tematu:
dorosłe dziecko pisze:Ja mam androgyniczny umysł. Nie odczuwam przynależności do żadnej, konkretnej płci.
Nie lubię dzielenia na cechy męskie i kobiece, bo na ogół taki podział przebiega po linii stereotypowych cech przypisywanych obu płciom. :?
Dodam jeszcze, że cechy o których mowa dotyczą płci kulturowej (gender) a osoby przejawiające cechy płci przeciwnej (chodzi cały czas o gender) nazywane są transgenderystami (nie mylić z transseksualistami).

Jeszcze trochę informacji o androgyniczności:
Terminu androgyniczności używa się w literaturze na określenie płci psychicznej, w której zatarło się poczucie zróżnicowania płciowego. Androgynizm nie jest związany z cechami zewnętrznymi i nie ma natury biologicznej. Zjawisko androgyniczności opisuje dosyć precyzyjnie Sandra L. Bem w swojej książce Męskość - kobiecość. Bem tworzy teorię schematów płci, w której odrzuca biegunowe rozumienie kobiecości i męskości, przyjmując w zamian koncepcję dwóch autonomicznych czynników. Z teorii tej wynika, że istnieją jednostki androgyniczne, które mogą być jednocześnie męskie i kobiece. Ten model tożsamości, który wyraża ideę unifikacji płci w wymiarze psychologicznym i społecznym, przewiduje istnienie dwóch czynników tożsamościowych, męskości i kobiecości, występujących jednocześnie. Każda osoba może być opisywana jednocześnie w tych dwóch kategoriach. Androgyniczność uważana jest w tej teorii za pojęcie nacechowane pozytywnie, ponieważ oznacza większą dostępność i elastyczność zachowań. Osoby androgyniczne są bardziej przystosowane oraz bardziej odporne na stres. Mają lepszy od innych obraz samych siebie, a tym samym wyższą samoocenę. Charakteryzują się też lepszym zdrowiem i silniejszą osobowością.

Androgynia - określenie na płeć psychiczną, która nie zawsze musi być zgodna z płcią fizyczną. W innym sensie andrygonia to posiadanie silny cech psychicznych obu płci na raz.

Wedle teorii Bema wyróżnić można ludzi o:

* orientacji prostej, czyli męskich mężczyzn i kobiece kobiety,
* krzyżowej, czyli kobiecych mężczyzn i męskie kobiety,
* ludzi nieokreślonych (tacy, którzy uzyskują niskie wyniki na obu skalach)
* androgynicznych czyli takich, którzy uzyskują wysokie noty na obu skalach (męskości i kobiecości).
Nie pamiętam niestety skąd powyższy cytat pochodzi.

Jest też pewien test na płeć kulturową.
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 8 lis 2007, 16:20

"Pół na pół".
Posiadam pewne cechy przypisane do jednej i do drugiej płci.
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

Salomea

Post autor: Salomea » 8 lis 2007, 16:50

Jestem gdzieś poza tym, czuję sie przede wszystkim ufolcem. :P Zachowania męskie, żeńskie to dla mnie wyłącznie stereotypy. Kiedyś denerwowało mnie, że ludzie oczekują od kobiet pewnych reakcji, a od mężczyzn innych, teraz mam to gdzieś. Niech sobie oczekują. :diabel: :mrgreen:

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 8 lis 2007, 16:58

Mnie to nadal denerwuje. Wzorzec zachowań "męskich" i "kobiecych" jest dla mnie wpychaniem ludzi w sztucznie stworzone dla nich ramy tylko i wyłącznie na podstawie ich fizycznej płci. Przy czym zachowania przypisywane kobietom są uznawane za gorsze i to widać chociażby w powiedzeniach. Do kogoś, kto postąpił dobrze mówi się, że "zachował się po męsku" lub, że to była "męska decyzja". Niecierpię tego. :evil:
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
naomi_p
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 30 sie 2007, 16:30
Lokalizacja: Zhongguo (Państwo Środka)

Post autor: naomi_p » 8 lis 2007, 18:09

[/b]Salomea:
Jestem gdzieś poza tym, czuję sie przede wszystkim ufolcem.


Widzę, że spodobało Ci się określenie UFOlec :D

Awatar użytkownika
Parkinson
fantAStyczny
Posty: 545
Rejestracja: 4 lut 2007, 11:19
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Parkinson » 8 lis 2007, 18:26

typowy facet :)

strojenie się rozumiem przez założenie garniaka. stanowczo bardziej preferuję ubrania luźne(bojówki, glany) chociaż od dłuższego czasu chodzę w koszulach, jeans-ach i co najważniejsze w ubraniach dobranych kolorystycznie :D:D.

to chyba wpływ kilku koleżanek, które się uwzięły że zrobią ze mnie "człowieka" bo niby nim nie byłem do tej pory :D

Awatar użytkownika
margot
offtopAS
Posty: 1071
Rejestracja: 25 paź 2007, 15:38
Lokalizacja: Gród Kraka i Smoka Wawelskiego
Kontakt:

Post autor: margot » 8 lis 2007, 18:27

Halo!
Proszę nie róbcie tu takiej maniany, bo zaraz rzucę La Ptokiem.
Z uporem godnym lepszej sprawy dokonuje się podziału cech charakteru i przypisuje się je do konkretnej płci.
Jest to czynione z takim samym uporem jak dzielenie ludzi na homo i hetero, nie zakładając trzeciej opcji.

Salomea

Post autor: Salomea » 8 lis 2007, 18:43

naomi_p pisze:Widzę, że spodobało Ci się określenie UFOlec :D
Oczywiście. :mrgreen:
margot pisze:Halo!
Proszę nie róbcie tu takiej maniany, bo zaraz rzucę La Ptokiem.

No to rzucaj. Będzie nowa dyscyplina sportowa, rzut La Ptokiem do celu. :mrgreen: :diabel:

Awatar użytkownika
margot
offtopAS
Posty: 1071
Rejestracja: 25 paź 2007, 15:38
Lokalizacja: Gród Kraka i Smoka Wawelskiego
Kontakt:

Post autor: margot » 8 lis 2007, 18:45

Nie znałam, ale może wypróbuję?
ale jak myślisz jaki dalej zaleci? otwarty czy zamknięty?

Salomea

Post autor: Salomea » 8 lis 2007, 18:50

To trzeba sprawdzić. La Ptoki w dłoń i na 1,2,3 rzucamy. :diabel: :mrgreen:

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 8 lis 2007, 18:56

margot pisze:Proszę nie róbcie tu takiej maniany, bo zaraz rzucę La Ptokiem.
Nie rzucaj, szkoda La Ptoka. :) Poza tym sprzeciwiać się takiemu podziałowi można skuteczniej: pisząc o tym, jak bardzo jest on nieprawdziwy.
margot pisze:Z uporem godnym lepszej sprawy dokonuje się podziału cech charakteru i przypisuje się je do konkretnej płci.
To jest coś okropnego, co nie pozwala niektórym ludziom w pełni wyrazić siebie. Facet nie może wyrazić niektórych swoich emocji, bo to jest "niemęskie" a kobieta najlepiej żeby była delikatna lub taką udawała i śliniła się i piszczała z zachwytu na widok każdego dzieciaka choćby nie wiadomo, jak było zaślinione i rozwrzeszczane - ot stereotypy. :evil: :roll:
margot pisze:Jest to czynione z takim samym uporem jak dzielenie ludzi na homo i hetero, nie zakładając trzeciej opcji.
Oj, to się jedno z drugim łączy. Gejom - stereotypowo - przypisuje się dużo cech "kobiecych" a lesbijkom – "męskich".

Uważam, że aseksualiści jako "odmieńcy" (tak jesteśmy przecież postrzegani) powinni zwalczać stereotypy a nie hołdować podziałom, opiniom, które są na nich oparte :!:
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
margot
offtopAS
Posty: 1071
Rejestracja: 25 paź 2007, 15:38
Lokalizacja: Gród Kraka i Smoka Wawelskiego
Kontakt:

Post autor: margot » 8 lis 2007, 19:03

Uważam, że aseksualiści jako "odmieńcy" (tak jesteśmy przecież postrzegani) powinni zwalczać stereotypy a nie hołdować podziałom, opiniom, które są na nich oparte :!:[/quote]

Ufolce :lol: :diabel:

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 8 lis 2007, 19:06

Eh, te stereotypy.. :P
Mózg mam raczej "kobiecy" (wrażliwość estetyczna, koszmarna orientacja w terenie i takie tam bzdety..), ale charakter - dość "męski". Wszystkie kobiety w mojej rodzinie takie są :wink:

ODPOWIEDZ