Zmienić coś w życiu

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Indiana
fantAStyczny
Posty: 559
Rejestracja: 26 sty 2014, 00:50

Re: Zmienić coś w życiu

Post autor: Indiana »

.
Ostatnio zmieniony 18 wrz 2020, 12:02 przez Indiana, łącznie zmieniany 1 raz.
ósemka
starszASek
Posty: 38
Rejestracja: 2 lis 2018, 06:33

Re: Zmienić coś w życiu

Post autor: ósemka »

Ja aktualnie jestem w fazie chęci zmian. Najchętniej rzuciłabym i pracę i aktualne miejsce zamieszkania i w końcu zmieniłabym coś w życiu. No ale zawsze pojawiają się jakieś ale... ale co jeśli nie znajdę nowej pracy, ale co jeśli nowa praca okaże się jeszcze gorsza, ale co jesli nie dam rady się utrzymać w większym mieście, ale co powie rodzina na to że rezygnuję z całkiem niezłej pracy, ale co jeśli...itp. itd.
No cóż zawsze do życia podchodziłam z dużą dawką rozsądku, aż za dużą... więc chyba jak raz rzucę się na głęboką wodę to moze nie utonę od razu :) najwyżej wyląduje pod mostem albo w jakiejś noclegowni :)
Hazel
ciAStoholik
Posty: 346
Rejestracja: 21 mar 2016, 18:27

Re: Zmienić coś w życiu

Post autor: Hazel »

Ja jestem zdecydowany na zmianę pracy w tym roku, maksymalnie w okresie do pół roku, ale nastąpi to pewnie wcześniej. Po prostu muszę w końcu to zrobić.
Zastanawiałem/zastanawiam się przy tym nad zmianą miejsca zamieszkania. Co prawda ciężko byłoby mi opuszczać moje rodzinne miasto, ale żyje się w nim coraz gorzej, choć z drugiej strony są jeszcze sprawy rodzinne, które tutaj mnie trzymają.
Ostatnio zmieniony 26 gru 2019, 21:17 przez Hazel, łącznie zmieniany 1 raz.
GG: 3498837
Nautilus1992
pASibrzuch
Posty: 288
Rejestracja: 6 wrz 2017, 01:57

Re: Zmienić coś w życiu

Post autor: Nautilus1992 »

Jakby o tym pomyśleć, to również chętnie zmieniłbym miejsce zamieszkania. Fajnie by było zostawić te wszystkie negatywne wspomnienia związane z miejscowością, w której obecnie żyję i rozpocząć wszystko od nowa, już jako doświadczony człowiek, który wie, czego w życiu potrzebuje i co mu jest zbędne. Przyszłość jak na razie wydaje się jasna, więc może kiedyś w końcu to nastąpi.
Awatar użytkownika
ozjasz
mASełko
Posty: 132
Rejestracja: 12 maja 2016, 19:12

Re: Zmienić coś w życiu

Post autor: ozjasz »

To wszystko jest możliwe, tylko niektórym trudno jest się przełamać i wyjść z ciepłego dołka, tej strefy komfortu.

Ja co miesiąc max 2 zmieniam swoje miejsce zamieszkania i pracy. Moje cele na nowy rok to start w megawacie, budowa swoich 35m2 i odwiedzenie 3 nowych krajów.
-Ok, so what kind of challenge did life bring to you?
-Yes.
ósemka
starszASek
Posty: 38
Rejestracja: 2 lis 2018, 06:33

Re: Zmienić coś w życiu

Post autor: ósemka »

Pracę zmieniłam i to totalnie, miejsce zamieszania zmieniłam i nadal coś brakuje. Szkoda że człowiek nie rodzi się z jakąś listą rzeczy które mogą go uszczęśliwić, a tak to niestety szuka się tego szczęścia całe życie niekiedy i czasami można i tak tej jednej rzeczy nie odnaleźć. Naprawdę zazdroszczę ludziom że wiedzą czego chcą w życiu i co ich uszczęśliwia, bo ja już sama nie wiem :)
Krzysiu36lat
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 6 lis 2021, 00:07

Re: Zmienić coś w życiu

Post autor: Krzysiu36lat »

Poison Ivy pisze: 27 kwie 2015, 14:23 Spisałam z nimi taką umowę o bezpłatnych praktykach, bo w urzędzie pracy skończyły się pieniądze na staże. Byleby coś robić w zawodzie i poznać jakichś ludzi. Ci ludzie mnie nie zatrudnili, ale "sprzedali" moją kandydaturę do innej instytucji. Tam mi się tak bardzo nie podobało, że codziennie płakałam po pracy, że już tam nie chcę wracać. Miałam jakieś pół etatu na zastępstwie... Ale od tej pierwszej darmowej pracy uruchomiła się jakaś lawina - od zastępstwa do zastępstwa, do pełnego etatu, potem awans za awansem - w międzyczasie sobie zrobiłam drugie studia, ktoś o tym usłyszał, zaproponował mi pracę w redakcji kwartalnika kulturalnego itd.

Największa inwestycja to są ludzie. Trzeba łazić, jeździć, poznawać, rozmawiać, pchać się wszędzie jako wolontariusz, szukać kasy na własne projekty (stypendia, fundacje, konkursy). Generalnie nawet nie trzeba mieć dobrego nastawienia, tylko tyle robić, żeby być zajętym i nie mieć czasu na narzekanie i użalanie się nad sobą.

Pokolenie 70/80 - rób bezpłatne staże, łap wolontariaty, jak dobrze pójdzie zatrudnią Cię na pół etatu, a po roku może nawet na cały. Studia, studia, studia!, koniecznie podyplomówki i znajomość dwóch języków obcych. Chcieć to móc, każdy jest kowalem swojego losu!

Pokolenie 2000- zaraz po maturze praca za 3000 netto na zdalnym, za mniej nawet nie wyjdę z domu, studia? moooże kiedyś, jak coś to licencjat na prywatnej uczelni. Angielski komunikatywny, dobry komputer.

Przepraszam, że cytuję kogoś kto już nie pisze na tym forum, ale idealnie mi to pasowało do koncepcji. Jak bardzo nasze pokolenie dało się oszukać :(
Dolly
mASkotka
Posty: 1476
Rejestracja: 3 lis 2020, 18:54
Lokalizacja: Szczecin

Re: Zmienić coś w życiu

Post autor: Dolly »

Taka jest smutna prawda, że prawdziwą , dobrze płatną pracę załatwiają odpowiednie znajomości, a nie tony dyplomów.
Awatar użytkownika
tymczasowy
pASibrzuch
Posty: 241
Rejestracja: 14 cze 2011, 02:05
Lokalizacja: Londyn

Re: Zmienić coś w życiu

Post autor: tymczasowy »

Krzysiu36lat pisze: 17 sty 2022, 09:32 Przepraszam, że cytuję kogoś kto już nie pisze na tym forum, ale idealnie mi to pasowało do koncepcji. Jak bardzo nasze pokolenie dało się oszukać :(
To jest prawda. Zarzadzam od kilku lat zespolami i mlodzi duzo mnie nauczyli. Pali sie i wali w pracy? Sorry, ja koncze prace o 17. Zaplac mi 150+% albo ide do domu. Szef nie daje ci podwyzki? Okay, znajde druga prace i nie bede sie prosic.


Ciesze sie, ze nastal rynek pracownika mimo ze sam staram sie rozkrecic swoja firme. Mysle ze dochodzi do przechylenia szali, moze to doprowadzi do innych relacji w pracy miedzy szefem-pracownikiem. Oby.
Awatar użytkownika
Anusia Borzobohata
łASuch
Posty: 159
Rejestracja: 9 mar 2015, 21:46

Re: Zmienić coś w życiu

Post autor: Anusia Borzobohata »

tymczasowy pisze:
Ciesze sie, ze nastal rynek pracownika mimo ze sam staram sie rozkrecic swoja firme. Mysle ze dochodzi do przechylenia szali, moze to doprowadzi do innych relacji w pracy miedzy szefem-pracownikiem. Oby.
Osobiście jakoś nie czuję tego rynku pracownika... może już jestem za stara, a może zbyt introwertyczna, żeby się dobrze sprzedać, bo chyba o to tutaj chodzi...
Quasimodo28
przedszkolASek
Posty: 7
Rejestracja: 9 lut 2022, 18:17

Re: Zmienić coś w życiu

Post autor: Quasimodo28 »

Też widzę ten problem. Rekruterzy chyba doceniają lekkie prowadzenie rozmowy. Żadnych konkretów, profesjonalnych pytań, tylko ogólne pytania. Trzeba umiejętnie się zaprezentować, a to strasznie mnie blokuje.
ODPOWIEDZ