Bezrobocie

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
grazynaa
bobASek
Posty: 3
Rejestracja: 8 gru 2013, 14:52

Re: Bezrobocie

Post autor: grazynaa » 8 gru 2013, 17:21

dimgraf pisze:No niestety nepotyzm w budżetówce jest choć powinien być zakazany ale cóż na to my możemy poradzić. Co do wymuszania przez rodzinę konkretnych studiów, bo rodzinna tradycja itp. to pozostawię bez komentarza. Zwłaszcza w rodzinach dobrze sytuowanych (a lekarze czy prawnicy do takich raczej należą) zapewnienie dziecku rozwoju w dziedzinie, którą ono się interesuje nie powinno stwarzać problemu ale tu jeszcze dochodzi pewne dziwne myślenie o wiecznym pomnażaniu majątku, którego nigdy nawet nie spożytkują bo życie na gromadzeniu stracą, a potem nasze dzieci powtarzają schemat. Oczywiście oszczędzanie nie jest złe ale czasem przybiera to formę chorobliwą. Znam takich co mimo wysokiego przychodu potrafią nie spuszczać wody w toalecie bo to "złotówki", ewentualnie jak mają lekko cieknący kran albo delikatnie odkręcony to zbierają krople do kubeczka (bo licznik w domu nie nalicza kapania) i jak się nakapie to tym spuszczają zawartość toalety. No ale to nie temat o nienormalnym zachowaniu więc na tym skończę swój wywód.

A ja mam kosmiczne rach za wodę więc zacznę skraplać do kubeczka:) Pierwszy raz o tym słyszę...nie znam nikogo takiego nawet. Nie przyszło mi do głowy nie spuszczac wody w toalecie, przeciez śmierdzi...

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Bezrobocie

Post autor: dimgraf » 12 gru 2013, 22:18

Nie przyszło mi do głowy nie spuszczac wody w toalecie, przeciez śmierdzi...
Skąpcy są twardzi! :mrgreen:
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Bezrobocie

Post autor: Libra » 12 gru 2013, 22:19

Kiedyś na TLC chyba, był program o mega skąpcach- kobita siusiała do słoiczka i wylewała do ogródka, aby oszczędzać na spłukiwaniu wody :P
What's mooo?

piotrowiakMADZIA
bobASek
Posty: 1
Rejestracja: 21 gru 2013, 19:57

Re: Bezrobocie

Post autor: piotrowiakMADZIA » 25 gru 2013, 16:13

Dziewico znalazlas juz prace? Moze zbyt wysoko mierzysz?

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Bezrobocie

Post autor: Falka » 26 gru 2013, 19:09

Ja mam zamiar w styczniu postarać się o roczny staż.
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Bezrobocie

Post autor: DZIEWICA8 » 26 sty 2014, 20:39

Ostatecznie udało mi się znaleźć ten staż w pewnym markecie. Pracowałam tam na magazynie i na hali sklepu, przy wykładaniu towaru na półki, pilnowania porządku na hali, doradzaniu klientów. Praca bardzo mi się podobała i chciałam tam zostać na dłużej, ale niestety nie udało mi się tam zatrudnić. Było nas tam cztery stażystki i jedną zatrudnili na rok, a drugą na zastępstwo. Mi powiedzieli, że mogę tylko przyjść na kolejny staż. Jednak i z tym jest problem, bo w Urzędzie Pracy, pracodawca już na początku musi obiecać, że zatrudni stażystę na minimum 3 miesiące. W międzyczasie szukam czegoś, znów jeżdżę po marketach i zostawiam CV. Teraz mają otwierać kilka nowych i mam skierowanie na rozmowę kwalifikacyjną do jednego, ale dopiero za tydzień. Na razie, więc nic nie mam i czekam.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Paul G
ASiołek
Posty: 85
Rejestracja: 14 lip 2013, 12:47
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Bezrobocie

Post autor: Paul G » 26 sty 2014, 22:25

Wiem, że za to co teraz napiszę dostanę na forum ciężkie baty,ale cóż tak się składa że w problem bezrobocia ja nie wierzę, wszystko jest sprawą odpowiedniego podejścia i dobrych chęci, oraz czasem dużych wyrzeczeń. Ja pierwszą pracę rzuciłem po 4 miesiącach (nie podobało mi się tam), perspektywy znalezienia fajnej pracy tam skąd pochodzę (Lubelszczyzna) były nikłe, więc gdy znalazła się okazja bez wahania wyjechałem na Dolny Śląsk i nie żałuję tej decyzji. Ostatnio moja znajoma szukała pracy, więc rozejrzałem się w mojej branży i dość szybko dałem jej namiary gdzie zatrudnili by ją od ręki, jednak ona zaczęła narzekać że to daleko od rodziny i przyjaciół i ogólnie że całe życie musiała by zaczynać od zera w nowym zakątku Polski. Z takim podejściem to każdy będzie zawsze nieszczęśliwy.
Ale cóż każdym poszukującym pracy życzę jak najszybszego jej znalezienia oraz tego by mogli się rozwijać w niej.

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Bezrobocie

Post autor: Falka » 26 sty 2014, 23:06

Ode mnie batów nie dostaniesz bo w dużej mierze się zgadzam z Tobą.
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Bezrobocie

Post autor: Libra » 27 sty 2014, 21:03

Ten Śląsk to jakiś magiczny. Kumpla mam stamtąd, robota super, kolegi siostra wyjechała tam na studia, jako żółtodziób bez doświadczenia w czymkolwiek w ciągu tygodnia znalazła pracę i to całkiem dobrze jak na moje standardy płatną ;)


Ja z tych co korzenie zapuszczają, ale wszak inne województwo to nie Australia, jakbym nie była w związku i miała wsparcie to pewnie bym próbowała gdzie indziej.
What's mooo?

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Bezrobocie

Post autor: DZIEWICA8 » 29 sty 2014, 10:40

Wiem, że wiele osób wyjeżdża za granicę lub do innych miast w poszukiwaniu pracy. Jednak to nie powinno wszystkiego usprawiedliwiać. Wszyscy nie mogą zamieszkać w Londynie, Warszawie, czy Wrocławiu. Inne miasta też istnieją i tam też mieszkają ludzie. Też muszą gdzieś mieszkać, coś jeść, ubrać się w coś. Tu też powinny być miejsca pracy. W Lublinie wszyscy skupiają się na wykształceniu wyższym, jest pięć uniwersytetów i kilka prywatnych uczelni. Są też organizowane różne bzdurne akcje zbierania pieniędzy na stypendia dla zdolnej młodzieży. Nazbierają kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy, a potem rozdają po 100 czy 50 złotych na osobę miesięcznie. Za te pieniądze niewiele można zrobić, a po studiach ludzie nie mają pracy lub wyjeżdżają. Mogli by te pieniądze wszystkie przeznaczyć na stworzenie jakichś miejsc pracy niż bez sensu je dzielić , bo przecież za 100 złotych miesięcznie nie da się opłacić stancji, czy akademika, ani się wyżywić.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Bezrobocie

Post autor: dimgraf » 29 sty 2014, 19:54

Ja też właściwie zgadzam się z Paul G. Jak ktoś się postara to pracę znajdzie. Kwestia tylko kwalifikacji i lokalizacji w jakimś stopniu. Czasem też wystarczy mieć dobry pomysł na siebie i tak jak Paul napisał odpowiednie podejście. Choć też widzę po kumplu jak gania do UP i z rozmowy na rozmowę kwalifikacyjną bez rezultatu, że z tym różnie bywa.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Chaerin
ASiołek
Posty: 52
Rejestracja: 11 mar 2014, 19:43
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Bezrobocie

Post autor: Chaerin » 6 kwie 2014, 11:42

Z tymi chęciami i próbowaniem gdzie indziej nie zawsze jest tak pięknie - wyjechać do innego województwa, wynajmnować mieszkanie i utrzymywać się na miejscu...Zależy po jakie pieniądze się pojedzie, ale czasem jest to niemal cała wypłata. Coś takiego wg mnie nie ma sensu, bo to jest praca "by przeżyć", a nie, żeby coś z życia mieć.

Wspomina się, że w tym kraju potrzebni są ludzie z technicznym wykształceniem - okej, ale niestety chodzi o ludzi z conajmniej pięcioletnim doświadczeniem (nie piszę o stanowiskach kierowniczych, absolutnie) i posiadających uprawnienia (czyli conajmniej 3 lata pracy w zawodzie). Student takiego nie posiada. Na moim kierunku nikt w czasie studiów nie pracował w zawodzie, bo nie było na to czasu. Dopiero na magisterce ludzie brali pracę dorywczą. Więc skończyliśmy studia i nie mamy doświadczenia, co stawia nas w szeregu razem z humanistami, których widoki na znalezienie dobrej pracy też są mocno ograniczone. Tak, po miesiącach siedzenia w UP dostałam się na staż - nie związany z kierunkiem studiów.

W obecnych czasach najbardziej opłaca się ukończyć zawodówkę. Niestety.

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Bezrobocie

Post autor: marisaxyz » 6 kwie 2014, 12:41

Chaerin pisze:W obecnych czasach najbardziej opłaca się ukończyć zawodówkę. Niestety.
Ale dlaczego niestety?! dla wielu ludzi zawodówka to obciach, a ja sobie pluję w brodę że do niej nie poszłam, miałabym konkretny zawód.A zresztą kto powiedział że po zawodówce nie można się kształcić dalej?
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

Awatar użytkownika
Chaerin
ASiołek
Posty: 52
Rejestracja: 11 mar 2014, 19:43
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Bezrobocie

Post autor: Chaerin » 6 kwie 2014, 13:56

Niestety, bo dochodzi się do tego wniosku po studiach ;) a wtedy na zawodówkę juz za późno. No i edukacja, która wymaga więcej wysiłku (nauka przez kolejne 5 lat po szkole średniej, wynajmowanie mieszkań często na drugim końcu kraju) okazuje się być złym wyborem. Nie traktuję zawodówki jako obciach, nie teraz. Ale już widzę jak rodzice po gimnazjum pozwalają mi pójść na technika fryzjera zamiast do liceum...aha, jasne... :D

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Bezrobocie

Post autor: dziwożona » 6 kwie 2014, 14:17

Dobry zawód to podstawa. Gdybym mogła cofnąć czas, to na pewno nie skończyłabym studiów humanistycznych, ale jakieś techniczne. Zupełnie inaczej wyglądałoby moje życie.
O dobrą pracę, bez znajomości, jest bardzo ciężko.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

ODPOWIEDZ