Bezrobocie

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Bezrobocie

Post autor: Falka » 6 kwie 2014, 14:19

Chaerin pisze: Ale już widzę jak rodzice po gimnazjum pozwalają mi pójść na technika fryzjera zamiast do liceum...aha, jasne... :D
Niestety to w dużej mierze wina głupiego myślenia ze strony rodziców i nauczycieli, a także uczynienia z zawodówek i techników zsyłek dla patologii i nieuków. Sama pamiętam ze szkoły straszenie zawodówkami i zamiataniem ulic jeśli nie będzie się dobrze uczyć. Czemu w naszym kraju nie ma etosu pracy i nie wpaja się tego, że żadna praca nie hańbi?
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Bezrobocie

Post autor: marisaxyz » 6 kwie 2014, 15:16

Falka pisze:
Chaerin pisze: Ale już widzę jak rodzice po gimnazjum pozwalają mi pójść na technika fryzjera zamiast do liceum...aha, jasne... :D
Niestety to w dużej mierze wina głupiego myślenia ze strony rodziców i nauczycieli, a także uczynienia z zawodówek i techników zsyłek dla patologii i nieuków. Sama pamiętam ze szkoły straszenie zawodówkami i zamiataniem ulic jeśli nie będzie się dobrze uczyć. Czemu w naszym kraju nie ma etosu pracy i nie wpaja się tego, że żadna praca nie hańbi?
dosadnie powiedziane! zgadzam się w 110% !!!
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

Awatar użytkownika
Chaerin
ASiołek
Posty: 52
Rejestracja: 11 mar 2014, 19:43
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Bezrobocie

Post autor: Chaerin » 6 kwie 2014, 17:39

Zgadzam się również, ale spojrzenie rodziców też trzeba zrozumieć. Kiedy moi rodzice mieli tyle lat co ja teraz, to na studia szła może jedna osoba na 10-20. Wtedy tytuł magistra dawał prestiż i możliwości. Więc są przyzwyczajeni do takiego spojrzenia. Inna sprawa - to jasne, że wolą widzieć dzieci na stanowiskach kierowniczych/projektanckich/prowadzących własną działalność bazującą na zdobytej na studiach wiedzy niż jako fryzjerkę z osiedla czy mechanika samochodowego. Z drugiej strony - ta droga kariery nigdzie nie uciekła. Kursów tego typu jest masa i trwają co najwyżej rok. Większą trudnością jest zaczęcie studiów w wieku np. 26 lat, kiedy się nagle stwierdzi, że zawód wyuczony to nie do końca TO. Mam na myśli tutaj pewną stratę czasu i wiek, który dla pracodawców zaczyna być problemem. Także niby lepiej, ale też nie do końca. Trudno, tak właściwie, jednoznacznie określić, która droga jest lepsza. Jedno jest pewne - jeśli masz gdzieś znajomości, idź tą drogą ;)

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Bezrobocie

Post autor: dimgraf » 6 kwie 2014, 20:49

Choć ja należę do osób, które na bezrobocie nie narzekają (choć też nie jest różowo, bo ewentualna zmiana wiąże się z wyjazdem i zostaniem tzw. słoikiem). Też całe życie mi wpajano aby się dobrze uczyć to będę miał dobrze płatną pracę i co? Obecnie koleś po podstawówce pracujący na budowie nierzadko zarabia więcej ode mnie. Słyszałem, że taki "robol" wyciąga nawet 5000 netto. Nie wiem ile w tym prawdy ale wcale się nie zdziwię jeśli faktycznie takie są płace.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Bezrobocie

Post autor: Libra » 6 kwie 2014, 21:49

Też mi to wpajano- szczególnie w liceum, akurat tak się złożyło, że szkoła zawodowa była po sąsiedzku, chyba nie było dnia aby któryś z nauczycieli nie grzmiał, że jak się coś nie podoba/jak nie chce Ci się uczyć to proszę sie przenieść 'tam".

I żałuję, że się nie przeniosłam. W LO przeszłam coś na kształt załamania nerwowego, tylko ryczałam, poza tym pamiętam mało... teraz pracuję z osobami z "zawodówki" i miło szkołę wspominają, ze tam "luz i śmianie było", średnie dorobili sobie potem szkole uzupełniajacej i tak sobie teraz myślę - kutfa, poszlabym tam, to zdrowsza psychicznie bym była .

Poza tym, czuję iż po przejściu przez ten mechanizm edukacji, mam jakiś wyprany mózg. Kiedyś byłam bardziej twórcza, pewna, od owych strasznych czasów liceum jestem zahukana i nie mogę z tej skorupy wyleźć.
What's mooo?

Awatar użytkownika
windhoek
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 31 mar 2014, 20:47
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Bezrobocie

Post autor: windhoek » 7 kwie 2014, 16:30

Moja mama do dzisiaj się złości, że babcia nie pozwoliła jej iść do technikum- marzyła o zostaniu krawcową. Dzisiaj swojej pracy nie lubi, bo to typ artystyczny, a siedzi w biurze i jeszcze pracuje w zespole, a to jednak zdecydowana indywidualistka. Szkoda, że w Polsce technikum i zawodówka mają często złą opinię, ale też przede wszystkim w wielu tych szkołach poziom jest zaniżany. Przyjęło się, że do zawodówki to trafiają ci co się nie uczą, bo gdzieś muszą przesiedzieć do 18 roku życia i tyle. A przecież szkoła po której ma się konkretny zawód powinna cieszyć się większą popularnością i szacunkiem niż liceum. W Niemczech szkoły o podobnym profilu do naszej zawodówki to te do których dostanie się jest naprawdę wzywaniem.
Sama jestem po lo i jedyne co mi dało to możliwość zdawania matury.
Skończyłam jeden licencjat i robię kolejny, bo wiem że po tym jednym ciężko by mi było o pracę w tym zawodzie o jakim marzę. Łączę 2 kierunki, które do siebie pasują, ale mają zupełnie inne profile. Wiem, że raczej fortuny zgarniać nie będę, ale akurat zależy mi na tym, żeby po prostu zarabiać i robić coś, co kocham.

stendai
pASibrzuch
Posty: 201
Rejestracja: 3 kwie 2014, 19:10

Re: Bezrobocie

Post autor: stendai » 7 kwie 2014, 16:46

Może gdyby polskie zawodówki były lepsze, to cieszyłyby się większą popularnością. Zresztą, zawodówki nie są teraz modne. Nawet w Niemczech, gdzie chcieli ściągać polskich uczniów do szkół, bo mają wolne miejsca (inna sprawa, że większość Polaków się nie dostała, bo nie potrafili nauczyć się niemieckiego na poziomie B1...). Mówienie, że dostanie się do niemieckiej zawodówki jest wyzwaniem to niesprawdzona informacja (chyba, że za wyzwanie uważamy zdobycie elementarnych umiejętności). Konkretny zawód jest może i fajny, ale pod warunkiem, że ktoś ma ochotę go wykonywać. W Niemczech uczniowie takich szkół dostają dosyć spore stypendium za wykonywane praktyki, a mimo to coraz trudniej znaleźć kandydatów.

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Bezrobocie

Post autor: Falka » 7 kwie 2014, 19:33

Sama skończyłam liceum i mam na koncie licencjat. Obecnie jestem na stażu kompletnie niezwiązanym z moim kierunkiem studiów. Gdybym teraz była po gimnazjum najchętniej poszłabym na technika informatyka.
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Bezrobocie

Post autor: Libra » 7 kwie 2014, 19:47

Taką szkołę wszak jeszcze sobie można dorobić ;)


Moje studia o kant doopki trzasnąć, ale dyplomy zdobyte na kursach dla mnie droższe sa niż złoto :D
What's mooo?

Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 655
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Bezrobocie

Post autor: Heremis87 » 18 sty 2016, 20:58

Półtora tygodnia temu zarejestrowałem się jako bezrobotny, od lutego robota na miesiąc to mnie wyrejestrują, a potem teoretycznie znów pośredniak, ale postaram się znaleźć coś bez tego i na dłużej niż 6 miesięcy...
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

secretive
gimnASjalista
Posty: 10
Rejestracja: 21 paź 2015, 19:37

Re: Bezrobocie

Post autor: secretive » 19 sty 2016, 15:57

Strasznie żałuję, że poszedłem do liceum a nie technikum, doszedłem do tego wniosku dopiero teraz, na studiach, których wręcz nie znoszę :evil: .
Najchętniej poszedłbym robić kursy zawodowe i jednocześnie zaczął pracować, żeby zdobywać doświadczenie.
W przyszłości chcę otworzyć własną działalność.
Tylko ciągle nie wiem czy to dobry pomysł. Może jednak studia lepsze :roll:

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Bezrobocie

Post autor: Viljar » 19 sty 2016, 16:02

Też żałuję. Od zawsze interesuję się koleją, trzeba było iść do technikum. Jako maszynista miałbym robotę pewną - jak nie ta, to inna spółka szuka pracowników tej branży. Ale nie, posłuchałem rodziców no i mam za swoje. Pracy nadal szukam, czort wie, kiedy znajdę i za ile. Poprzednim razem szukałem prawie rok.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

secretive
gimnASjalista
Posty: 10
Rejestracja: 21 paź 2015, 19:37

Re: Bezrobocie

Post autor: secretive » 19 sty 2016, 16:14

Viljar, a nie myślałeś o zrobieniu jakiegoś kursu zawodowego?
Mnie też rodzice namówili na studia, ale przecież zawsze można zacząć coś nowego :)
Chyba jedyne czego można żałować, to straconego czasu :roll: .

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Bezrobocie

Post autor: Poison Ivy » 20 sty 2016, 11:52

secretive pisze:Strasznie żałuję, że poszedłem do liceum a nie technikum, doszedłem do tego wniosku dopiero teraz, na studiach, których wręcz nie znoszę :evil: .
Najchętniej poszedłbym robić kursy zawodowe i jednocześnie zaczął pracować, żeby zdobywać doświadczenie.
W przyszłości chcę otworzyć własną działalność.
Tylko ciągle nie wiem czy to dobry pomysł. Może jednak studia lepsze :roll:
Może zmień studia?
Ja z perspektywy czasu stwierdzam, że studia dla osoby, która nie planuje kariery naukowej, to jednak trochę strata czasu. A z drugiej strony bez studiów awans zawodowy jest utrudniony. W każdym razie nie powiem, żebym w pracy jakoś szczególnie wykorzystywała wiedzę akademicką poza brylowaniem w towarzyskich rozmowach o kulturze i sztuce. ;)
Najlepiej iść do pracy, a studiować wieczorowo albo zaocznie, na wypadek, gdyby ten papierek miał się kiedyś przydać. Ja uważam, że zdecydowanie za późno podjęłam pracę zawodową - niestety zajęcia na dziennych miałam czasem do 20:00 :/

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Bezrobocie

Post autor: marisaxyz » 20 sty 2016, 14:42

Ja gdybym mogła cofnąć czas to zamiast liceum wybrałabym zawodówkę, a okres kiedy byłam na bezrobociu to chyba najbardziej depresyjny czas w moim życiu i nigdy nikomu nie życzę wizyt w UP
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

ODPOWIEDZ