znowu przytylam

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: znowu przytylam

Post autor: dziwożona » 2 paź 2013, 18:59

Rtg pokaże, czy nie ma np. zwyrodnienia kręgosłupa.
Och, dobre rady dla gromady. Ten psycholog to chyba optymista był. "Z jakim uczuciem pani wiąże..." i ma kobiecina zastąpić... Ja po prostu potrzebuję cukru, dużo cukru :( Jak nie dostarczam go organizmowi, to boli mnie głowa, jestem rozdrażniona, senna. Najem się słodkiego, jest OK. Tylko *** rośnie.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: znowu przytylam

Post autor: dimgraf » 3 paź 2013, 11:49

Na ciągoty do słodkiego ma wpływ wysiłek intelektualny. Osoby, które dużo pracują umysłowo potrzebują dużych ilości cukru ponieważ jest to najszybszy sposób na zaspokojenie potrzeb energetycznych organizmu. Ja myślę, że najlepszym sposobem na ograniczenie słodkości byłby wysiłek fizyczny i brak czasu na spożywanie słodkości. Wiem po sobie, że najwięcej słodyczy jem gdy mam czas wolny po pracy. Można też oszukiwać organizm podając innego rodzaju cukry jak choćby fruktoza. Mój sposób nie wszystkim może się spodobać (jak to zastępować słodkie czymś z założenia kwaśnym) ale czasem zastępuje czekoladę cytryną. Tak cytryną. Cukry zawarte w tym owocu zmniejszają moje odczucie głodu (jak u narkomana :mrgreen: ) na słodycze. Można oczywiście próbować z innymi owocami.

p.s. cytrynę jemy bez cukru! :mrgreen:
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: znowu przytylam

Post autor: Wicherek » 3 paź 2013, 12:44

dimgraf pisze:Na ciągoty do słodkiego ma wpływ wysiłek intelektualny.
Mówisz? Wiec w takim razie ja nie myślę, bo cukru w postaci słodyczy nie spożywam w ogóle :P Po pewnym czasie tak się odzwyczaiłam, że nawet nie mam ochoty na ciacho czy czekoladę. Zje się najwyżej trochę węglowodanów w pieczywku.
Jak wiadomo cukier to biała śmierć - jest rakotwórczy...
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>

Larwa
starszASek
Posty: 34
Rejestracja: 25 maja 2012, 21:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: znowu przytylam

Post autor: Larwa » 3 paź 2013, 12:51

wyrwana_z_kontekstu pisze:Psycholog kazał jej się zastanowić, z jakim uczuciem się wiąże czynność jedzenia tego przysmaku i polecił jej robić coś innego w zamian, co dostarczy jej tych emocji.
To chyba dobry sposób, gdy zajada się emocje.
dziwożona pisze:Och, dobre rady dla gromady. Ten psycholog to chyba optymista był. "Z jakim uczuciem pani wiąże..." i ma kobiecina zastąpić... Ja po prostu potrzebuję cukru, dużo cukru :( Jak nie dostarczam go organizmowi, to boli mnie głowa, jestem rozdrażniona, senna. Najem się słodkiego, jest OK. Tylko *** rośnie.
Nie ma się co oszukiwać, cukier to narkotyk. Też bez słodyczy czuję się jak narkoman na głodzie. Pół tabliczki czekolady czy dwa rządki ptasiego mleczka (widać jeszcze nie doszłam do levelu tamtej pani) i jest ok. No...może nie licząc wyrzutów sumienia, bo strefy okołodoopne powiększają teren.
Najdłużej nie jadłam słodyczy przez kilka miesięcy, podczas diety, i do tej pory nie wiem jak tego dokonałam. Jak się znowu fest utuczę to może mi motywacja wróci :(

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: znowu przytylam

Post autor: dimgraf » 3 paź 2013, 13:05

Mówisz? Wiec w takim razie ja nie myślę, bo cukru w postaci słodyczy nie spożywam w ogóle :P Po pewnym czasie tak się odzwyczaiłam, że nawet nie mam ochoty na ciacho czy czekoladę. Zje się najwyżej trochę węglowodanów w pieczywku.
Jak wiadomo cukier to biała śmierć - jest rakotwórczy...
Nie no jest jeszcze czynnik psychologiczny. Jak zaparłaś się by nie jeść słodyczy to i ciągoty nie ma.
Wszystko jest rakotwórcze. Jak ja nie lubię takich nowinek, aż mi się przypomina scena z Scrabs jak cieć założył gazetkę szpitalną. Wystarczyło, że napisał, że jedzenie jabłek powoduje łysienie i łysy koleś przestał jeść jabłka.
Ale dobra skoro cukier powoduje raka, a kwasy omega 3 i 6 to ryzyko zmniejszają to wychodzę na zero :mrgreen:
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: znowu przytylam

Post autor: Layla » 3 paź 2013, 13:58

dziwożona pisze:Dobra, wiedźmy, a macie jakiś pomysł, żeby nie jeść tyle słodkiego? Chrom, morwa, odpowiedni indeks glikemiczny... Wszystko o kant du*py potłuc...
Ja mam, ale jest to sposób bardzo czasochłonny. Za to bardzo skuteczny, dzięki niemu przez miesiąc nie tknęłam czekolady. bo zwyczajnie przestała mi smakować. Rozwiązaniem są świeżo wyciskane soki owocowo-warzywne, jednak jest kilka "ale"...
-trzeba posiadać sprzęt (sokowirówka lub wyciskarka+blender)
-trzeba posiadać dużo czasu
-co 3 dni trzeba latać po świeże owoce i warzywa

Zainwestować można dodatkowo w spirulinę, która dodatkowo wspomaga odchudzanie. Uwaga, spirulina i biały cukier to złe połączenie. Ostatnio dodałam do herbaty, no i było mi niedobrze po wypiciu takowej mikstury :? Przepisy na soki mogę zainteresowanym podesłać, mam tego sporo :)
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: znowu przytylam

Post autor: dziwożona » 3 paź 2013, 15:04

Nie mogę jeść owoców :(
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: znowu przytylam

Post autor: Layla » 3 paź 2013, 16:51

dziwożona pisze:Nie mogę jeść owoców :(
Pozostaje Ci czekolada...
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: znowu przytylam

Post autor: dziwożona » 3 paź 2013, 17:46

Czekolady też nie mogę. Za tłusta :(
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: znowu przytylam

Post autor: Layla » 3 paź 2013, 19:06

No cóż... Bez słodyczy ponoć też można żyć :P
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: znowu przytylam

Post autor: dziwożona » 3 paź 2013, 19:35

Ja nie potrafię. Dostałam dzisiaj olśnienia: daktyle, rodzynki, zapiekane jabłka z cynamonem...
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: znowu przytylam

Post autor: Wicherek » 4 paź 2013, 05:51

dziwożona pisze:Ja nie potrafię. Dostałam dzisiaj olśnienia: daktyle, rodzynki, zapiekane jabłka z cynamonem...
To może dodaj do swojego jadłospisu miód ;)
Layla pisze: Zainwestować można dodatkowo w spirulinę, która dodatkowo wspomaga odchudzanie.
A wiesz jak smakuje spirulinowy koktajlik? Uch, to najgorsze paskudztwo jakie kiedykolwiek piłam...a odruch wymiotny pojawia się już przy pierwszym wąchnięciu :P Dlatego polecam kapsułki, mimo że droższe.
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: znowu przytylam

Post autor: Layla » 4 paź 2013, 12:45

Wicherek pisze:A wiesz jak smakuje spirulinowy koktajlik? Uch, to najgorsze paskudztwo jakie kiedykolwiek piłam...a odruch wymiotny pojawia się już przy pierwszym wąchnięciu :P Dlatego polecam kapsułki, mimo że droższe.
Wiem jak to smakuje :P Dlatego ilość spiruliny w swoich owocowych sokach redukuję do znośnej dla kubków smakowych ilości. To samo w wodzie - rozpuszczam tylko tyle, żeby nie pluć w dal. A co do ceny, czy to kapsułki czy proszek to jeden kit, to i tak jest drogie :P
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: znowu przytylam

Post autor: dziwożona » 4 paź 2013, 18:27

Już wiem, skąd u mnie te ataki żarłoczności na słodkie. Mam za mało węglowodanów w diecie.
Było to tak: poszłam do dentysty - sadysty, a on do mnie, że dramat, że zębów nie myję. Ja się poryczałam i tak od słowa do słowa zaczęliśmy o jedzeniu, które wpływa na pH jamy ustnej, śliny, osad i takie tam. Przeliczyliśmy ilość B, T, W i okazało się, że mam za dużo białka, a za mało węgli.
Amen. Kocham mojego dentystę.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2018
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: znowu przytylam

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 4 paź 2013, 21:06

.

ODPOWIEDZ