A ja znowu siedzę sama....

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
daisy_may
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 21 gru 2009, 20:00
Lokalizacja: Legnica

A ja znowu siedzę sama....

Post autor: daisy_may »

i jest mi smutno,tak po prostu...

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis »

Zapraszam do wątku powitalnego :) . Na pewno przybędzie orszak z ciastem... Zresztą, masz: :ciasto: :ciasto:
Nic więcej na pociechę, ani odwagę nie zaproponuję, nim dowodu nie okażesz ;)
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek

daisy_may
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 21 gru 2009, 20:00
Lokalizacja: Legnica

Post autor: daisy_may »

dzięki za ciasto..."ide" sie przywitac:)

Lizzy
ASter
Posty: 616
Rejestracja: 17 cze 2009, 16:28
Lokalizacja: Gdańsk

Re: A ja znowu siedzę sama....

Post autor: Lizzy »

daisy_may pisze:i jest mi smutno,tak po prostu...
mnie również, tak po prostu :roll: dzisiaj byłam sama, wydawało mi się, że tego chcę, ale jednak nie, nie było i nie jest mi z tym dobrze.

Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Post autor: Jo »

Jestem dzisiaj sama z musu, bo chora. Na szczescie nie jest mi bardzo zle. Nastawilam sie na to, ze nigdzie nie pojde i nikt mnie nie odwiedzi. Siedze sobie z rodzinka i jest OK, choc nudno (oni tez chorzy..)
'Never give up on your adventures and dreams ...'

daisy_may
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 21 gru 2009, 20:00
Lokalizacja: Legnica

Post autor: daisy_may »

a ja jestem sama juz od dawna,sama i samotna....i tez myslalam,ze bedzie mi tak dobrze...

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri »

Wiesz... ja od zawsze czulem ze mnie to czeka... to tak iwewnetrzny glos mowiacy... "Bedziesz sam i nie zmienisz tego... To tak musi byc..." :cry: Znam to... :(

Obojetnie ile szczescia mi sie trafi by zmienic to wciaz pozozstaje sam... To... jakby przeznaczenie byc samemu... :shock: :( :(

Mariko
pASibrzuch
Posty: 204
Rejestracja: 20 lut 2009, 23:40

Post autor: Mariko »

Można się przywyczaić do bycia samemu,jasne,są takie dni,że brakuje tej bliskiej osoby ale ogólnie jest ok :) :D

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun »

Ja się boję czego innego - że nawet gdybym z przeproszeniem był bym obłożony wiernymi hurysami jak bohater filmów fantasy to i tak bym się czuł sam
Taki defekt
I nie wiem jak go naprawić, i czy to w ogóle możliwe

Awatar użytkownika
Zuzanna
AS gaduła
Posty: 432
Rejestracja: 30 sie 2009, 22:46
Lokalizacja: okolice Warszawy

Post autor: Zuzanna »

Moim lekarstwem na samotność są spotkania z przyjaciółmi i znajomymi. Oczywiście to nie zawsze wystarcza, ale jest mi trochę łatwiej bo wiem, że zawsze jest ktoś do kogo mogę zadzwonić, pójść z wizytą, umówić się na przysłowiowe piwo, wyżalić czy poprosić o pomoc. Ta świadomość jest bardzo pocna właśnie w takich momentach gdy czuję się samotna.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka »

Piorun pisze:Ja się boję czego innego - że nawet gdybym z przeproszeniem był bym obłożony wiernymi hurysami jak bohater filmów fantasy to i tak bym się czuł sam
W pewnym sensie to jest prawda, ale to nie defekt. To po prostu rzeczywistość. Człowiek wchodzi w interakcje z innymi ludźmi, ale koniec końców pozostaje sam ze sobą i dobrze jest umieć przebywać w towarzystwie własnych myśli.
Jeśli ktoś się tego boi lub nie znosi samego siebie, to ma po prostu problem. :P

Lizzy
ASter
Posty: 616
Rejestracja: 17 cze 2009, 16:28
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Lizzy »

hmm, lubię pobyc czasem sama, ale dzisiaj... jakoś tak w domu zrobiło się cicho, pusto i przez to smutno. Może, gdyby nie choinka przypominająca o wyjątkowości dnia, nie byłoby tak dziwnie. Ale to był mój wybór.

p.s.
Piorun - w tłumie (a już hurys w szczególności;-) )najłatwiej o poczucie samotności.

Awatar użytkownika
nightmare
ASter
Posty: 662
Rejestracja: 26 lip 2009, 00:58
Lokalizacja: w trakcie poszukiwań

Post autor: nightmare »

Coś w tym jest. Ja też wiecznie czuje się sama. Spotkania ze znajomymi chwilowo zagłuszają ten stan, ale potem wszystko wraca do "normy".
"Kotom nie wolno! Z kotami nie wolno! Psik! Wyłaź, bo zawołam milicjanta!"

Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Post autor: Jo »

Hmm, tez zaliczam sie do osob, ktore czesto czuja sie same. Pewnie dlatego, ze kiedys zdarzalo mi sie byc totalnie sama i bardzo brakowalo mi innych ludzi.
I teraz cos z tego zostalo. Dosc silnie odczuwam samotnosc chociaz wiem, jak ja zabic. Dobrze robia mi spotkania z rodzina, przyjaciolmi, czeste wyjscia, zakupy, kino itp.
Oczywiscie czesto bywa tak, ze potrzebuje pobyc sama. I wtedy jest OK.
'Never give up on your adventures and dreams ...'

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri »

Lizzy pisze: p.s.
Piorun - w tłumie (a już hurys w szczególności;-) )najłatwiej o poczucie samotności.
O taakkk... :roll: :( Niby pelno ludzi a czujemy sie zaglubienie, obcy... i przez to samotni... :roll: . W klasie chceli mnie pocieszac ale ilez mozna? Niby 3 lata jest sie ze wszystkimi a tak jakby sie wogole z nimi nie bylo... :( Musi to byc osoba "grajaca na tych samych falach" :P

Jednak w tej samotnosci jest cos magicznego :roll: Jakby czarna magia, tajemnicza :mrgreen: ktora lubi wciagac ;)

ODPOWIEDZ