Strona 2 z 2

: 14 gru 2010, 06:21
autor: Unheilig76
Jak zareagowałaś?
Po prostu udałem brak zainteresowania tematem i wyszedłem. Tylko że osoby, która zna mnie od zawsze w ten sposób nie oszukam.
Nie wracamy do sprawy. Nie ma po co. Wszystko jasne.

: 28 gru 2010, 21:48
autor: Łucja
W moim środowisku też nikt nie wie o moim aseksualiźmie. Pewnie też do czasu aż ktoś nie skojarzy faktów. Może dlatego zaczęłam unikać kontaktów ze zbyt wścibskimi koleżankami męczy mnie ich odwieczne pytanie czy mam faceta?

: 28 gru 2010, 22:14
autor: Weep
Historia sprzed kilku lat. Trochę sobie wypiliśmy z towarzystwem, jak zwykle w takich sytuacjach, rozmowa bardzo swobodnie i szybko spełzła na tematy okołołóżkowe. Może siedziałabym cicho, gdybym nie była wstawiona, ale tak mnie jakoś wzięło na zwierzenia i stało się. Zaliczyłam swój pierwszy coming out.
Popatrzeli z politowaniem, trochę się pośmiali a na koniec powiedzieli, że to teraz taka moda jest na różne odchylenia od normy i sobie wmówiłam, bo ja zawsze lubiłam szokować...
Tak więc, Joko, miałam bardzo podobne odczucia. Niesmak na wspomnienie tamtego wieczora pozostał do dziś.

: 24 sty 2011, 11:36
autor: DZIEWICA8
Myślę, że ludzie po prostu nie rozumieją niektórych spraw, a to, że teraz ujawnia się dużo asów, to nie jest kwestia mody, lecz raczej tego , że dziś ludzie mogą świadomie decydować o sobie i swoim życiu. Kiedyś zdarzało się tak, że kilkunastoletnią dziewczynkę wydawano za mąż, często nie rozumiała ona nawet o co chodzi i poddawała się woli męża. Wcale nie musiała być seksualna dlatego, że wyszła za mąż, tylko nikt nie pozwolił jej dojrzeć i zadecydować o sobie.
DZIEWICA8

Re:

: 10 cze 2017, 05:52
autor: Małgorzata95
Łucja pisze:W moim środowisku też nikt nie wie o moim aseksualiźmie. Pewnie też do czasu aż ktoś nie skojarzy faktów. Może dlatego zaczęłam unikać kontaktów ze zbyt wścibskimi koleżankami męczy mnie ich odwieczne pytanie czy mam faceta?
U mnie nikt z najbliższego otoczenia pewnie nie słyszał o aseksualizmie (sama dowiedziałam się o nim niedawno - myślałam, że jestem jakaś nienormalna, a okazało się, że są ludzie podobni do mnie, uff...). Mnie też wszyscy pytają "kiedy będziesz miała dzieci i jak dasz im na imię", "wszyscy kogoś mają, a ty?", "chcesz być starą panną?", " miałaś kiedyś chłopaka" albo bezpośrednio "jak ma na imię twój facet?". Wszyscy uważają mnie za dziwaka, w dodatku nie piję alkoholu, nie palę i nie chodzę na imprezy/domówki - skandal, przecież " wszyscy muszą się wyszaleć". Nie, nie wszyscy. Nie wszyscy są tacy sami...