muszę iść na wesele:-(

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2224
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika »

Libra pisze:Wkrótce na wesele wyruszam: bardziej się martwię tym, jak zareaguje otoczenie na moja odmowę rosołu i schaboszczyka( menu nie uwzględnia trawożerców) i czy czasem jakiejś gafy nie wywinę...
Nie martw się na zapas, na weselach jest tyle różnego rodzaju żarcia, że głodna tam na pewno nie będziesz. A rosołek i mięsko może Twój facet zje za Ciebie. :wink: Mój ex tak robił, gdy gdzieś razem szliśmy. A nawet gdy byłam na jakiejś imprezie sama, też nigdy nie miałam z tym problemu, a to co kładłam na talerz jakoś wielkiej sensacji w otoczeniu nie wzbudzało.
Chyba że po prostu miałam szczęście; wiem od innych, że różnie to bywa. No ale jeśli chodzi o jedzenie poza domem, jestem dosyć liberalna, może dlatego.
Na pocieszenie przeczytaj sobie, jak inni wege radzą sobie na weselach:
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t= ... 48a0b38343
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra »

urtika pisze:A rosołek i mięsko może Twój facet zje za Ciebie. :wink:
Już nie mój, ale choćby nawet to i tak nie zjadłby - weganin :P
What's mooo?

Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Post autor: Motylciemny »

Mój były to akurat żadnym weganinem nie był ale nigdy nie zjadł przy mnie mięsa.
Nie wiem czy tak czuł,czy chciał mi w ten sposób coś pokazać,
czy może po prostu wykalkulował ,że nie opłaci mu się zjeść schaba przy mnie,że święty spokój ponad wszystko.
Libra pisze:Wkrótce na wesele wyruszam: bardziej się martwię tym, jak zareaguje otoczenie na moja odmowę rosołu i schaboszczyka( menu nie uwzględnia trawożerców) i czy czasem jakiejś gafy nie wywinę...
Libro myślę ,że w tej sytuacji wegetarianka może postawić na wódkę,sałatki czy ciasta.
No chyba ,że jesteś weganką i nie pijesz alkoholu to wtedy faktycznie nie za fajnie to wygląda.
A co do gaf to na weselach chyba dość często padają :)

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Post autor: klapouchy »

Udało się, myślałem, że będę musiał jechać na wesele ale na szczęście na zaproszeniu mnie nie ma:)

Babeta
ASiołek
Posty: 91
Rejestracja: 10 mar 2011, 10:17
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Babeta »

A mnie czekają w tym roku dwa wesela i wcale nie jest mi do śmiechu :( Nie znoszę takich imprez. :(

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri »

Klapouchy jak to robisz ze o tobie zapominaja? Ja chciałbym by moja najbliższa rodzina zapomniała ale nic z tego, wręcz piszą z osobą towarzysząca :( Na szczescie nie ma teraz zadnych wesel .. ale jak bedzie a może sie zbliżyc za jakieś 3 latka powiem stanowcze nie, choć to dość bliska rodzina :P

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Post autor: klapouchy »

Keri pisze:Klapouchy jak to robisz ze o tobie zapominaja? Ja chciałbym by moja najbliższa rodzina zapomniała ale nic z tego, wręcz piszą z osobą towarzysząca :( Na szczescie nie ma teraz zadnych wesel .. ale jak bedzie a może sie zbliżyc za jakieś 3 latka powiem stanowcze nie, choć to dość bliska rodzina :P
No to nie jest rodzina ale znajomy, na szczęście zaprosił tylko rodziców. A co co rodziny to mam jakieś takie szczęście, że nikt się nie hajta wszyscy zyją w konkubinatach:) Ostatnie wesele było chyba z 10 lat temu. hehe brachol jest zaręczony od kilku lat, ale na szczęście o weselu nie wspomina:)

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra »

Libra pisze: czy czasem jakiejś gafy nie wywinę...
Wywinęłam, ale nie powiem co, bo się wstydzę.
What's mooo?

Relapse
ASiołek
Posty: 55
Rejestracja: 9 lis 2007, 19:59
Lokalizacja: Śląsk

glupie wesela

Post autor: Relapse »

Ratujcie, i na mnie padlo.... Zostalam zaproszona na wesele i nie udalo mi sie wymigac. Ja "czlowiek z szafy" mam isc na wesele :( kleska. Nawet nie mam nic odpowiedniego do ubrania, nie umiem sie wogole odpowiednio ubierac. Moze ktos by pomogl, zabawil sie w styliste/stylistke i zrobil ze mnie na te dwa dni "czlowieka na wesele"?

Babeta
ASiołek
Posty: 91
Rejestracja: 10 mar 2011, 10:17
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: glupie wesela

Post autor: Babeta »

Relapse pisze:Ratujcie, i na mnie padlo.... Zostalam zaproszona na wesele i nie udalo mi sie wymigac. Ja "czlowiek z szafy" mam isc na wesele :( kleska. Nawet nie mam nic odpowiedniego do ubrania, nie umiem sie wogole odpowiednio ubierac. Moze ktos by pomogl, zabawil sie w styliste/stylistke i zrobil ze mnie na te dwa dni "czlowieka na wesele"?
Mam ten sam problem, pewnie kupię coś na ostatni moment a znając mój gust, na wesele się nie będzie nadawało :D
W ogóle to nie mam pojęcia w czym się teraz chodzi na tego typu imprezy???

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2224
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika »

Wpisać w wyszukiwarkę "w co się ubrać na wesele?" i znajdzie się trochę różnych porad. Na przykład na tej stronce są nawet konkretne propozycje kreacji na tę okazję:
http://urodaizdrowie.pl/w-co-sie-ubrac-na-wesele
Quirkyalone

tom
ASter
Posty: 620
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:42

ok

Post autor: tom »

Jeśli jakaś dziewczyna chce iść na wesele i poszukuje partnera, ok, da się zrobić.
Warunek_ okolice wielkopolski i dyskrecja.
Jakby to powiedzieć, nie koniecznie, asowy coming out
Ja to napisałem, Tom

karioka40
ASiołek
Posty: 98
Rejestracja: 23 sty 2011, 20:32
Lokalizacja: wielkopolska

Re: glupie wesela

Post autor: karioka40 »

Mam ten sam problem, pewnie kupię coś na ostatni moment a znając mój gust, na wesele się nie będzie nadawało :D
W ogóle to nie mam pojęcia w czym się teraz chodzi na tego typu imprezy???
Tak na odległość się nie da udzielic rad stylistycznych, bo trzeba znac wzrost, sylwetkę, typ urody, sposob bycia i upodobania osoby. Rozumiem jednak, ze nie lubisz rzucać się w oczy oryginalnym czy nadmiernie efektownym ubiorem?
Ogólnie więc radzę wybrac cos skromnego, spokojnego, np. "mała czarna" zawsze się sprawdza (kiedys uwazano, ze czern nie nadaje się na wesela, teraz - jest dozwolona). Klasyczny, prosty, lekko dopasowany do sylwetki krój, długosc do kolan. Do tego można poszalec z dodatkami, np. może byc mocny akcent w postaci butów w wyrazistym kolorze (co do wysokosci obcasa to zależy od możliwosci, bo jesli nie chodzisz w wysokich to raczej nie warto ryzykowac). Jeśli zas wolisz buty w ciemnym kolorze, to dla uniknięcia efektu "czarnej wdowy" radzę jakąś biżuterię, np piękny wisior (np kilka długich srebrnych łańcuchów) lub bransoletę. No i ciekawą torebkę.
Z obserwacji wiem, ze sprzedawczynie w sklepie chętnie doradzą w sprawie ubioru i dodatków.
Sukcesu życzę!

Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Re: ok

Post autor: Jo »

tom pisze:Jeśli jakaś dziewczyna chce iść na wesele i poszukuje partnera, ok, da się zrobić.
Warunek_ okolice wielkopolski i dyskrecja.
Jakby to powiedzieć, nie koniecznie, asowy coming out
Ja to napisałem, Tom
I takich postow wiecej nam trzeba. Przeciez towarzyszenie na weselu to zadne zobowiazanie, a w ten sposob mozna pomoc drugiej osobie.

Awatar użytkownika
meg
ASter
Posty: 694
Rejestracja: 24 mar 2011, 09:46

Post autor: meg »

A ja tam lubię takie odskocznie od codzienności :D

ODPOWIEDZ