Czy jesteście osobami wierzącymi?

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
Goś
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 10 sie 2011, 17:42
Lokalizacja: Głogów/Poznań

Post autor: Goś » 14 sie 2011, 13:24

Tuatha pisze:Religia za to jest dla mnie rzeczą jednoznacznie złą. Dlaczego? Bo uczy nas zrzucania odpowiedzialności.
Bardzo podoba mi się to, co napisałaś.

Z drugiej strony, zrobisz coś złego? Nie przejmuj się, idź do spowiedzi i wszystko będzie wybaczone. Nie mam na myśli tego, co jest już niewybaczalne, ale jeśli zranię kogoś słownie to do niego powinnam się udać, a nie do instancji wyższej. Poza tym, że nie przekonuje mnie pan, który posłucha takich rewelacji i łączem wi-fi połączy się ze Staruszkiem powiedzieć mi, co o tym sądzi.

Taki mój dodatek.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 14 sie 2011, 20:08

Thuatha dobrze napisalas z tym odrzucaniem odpowiedzialnosci ;) Dlatego wierze w to co napsialem powyzej bo nasz swiat jest naszym wynikiem ;)

Wedl;ug tego co napsialem wszystko jest Bogiem nawet my a wiec te nieszczescia owszem beda od Boga ale od Boga w naszym imienium z naszych dzialan i my powinnismy brac odpiowiedzialnosc i w formie karmy jak Buddysci wierza ta odpoweidzialnosc spada na nas w postaci klod pod nogi ni stąd ni zowąd ;)

To ze kogos nie znamy i nagle robi nam przykrosc jest tego wynikiem i zddanie "gdy blizni uderza cie wp oliczek nastaw drugi" ma tu sens ;)

TERAZ ma sens a nie w interpretacji Kosciola!!!

Awatar użytkownika
Goś
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 10 sie 2011, 17:42
Lokalizacja: Głogów/Poznań

Post autor: Goś » 14 sie 2011, 20:08

Zito, na szczęście nie TVN ;)

Ale odnośnie cierpień, to nie wiem, ja nie spotkałam się osobiście. Choć jestem tylko niewierząca, bo naprawdę lubię święta, czy inne takie cuda wianki. A wiara jest trochę jak polityka, to prawda, dlatego rzadko rozmawiam o niej ot tak - co innego w temacie przeznaczonym do tego ;)

Awatar użytkownika
pogubiony
pASibrzuch
Posty: 260
Rejestracja: 2 lut 2010, 10:05
Lokalizacja: O/S -> N/S

Post autor: pogubiony » 16 sie 2011, 07:57

W dorosłym życiu nie często mnie spotykało coś przykrego z powodu tego, że nie przynależę do "jedynie słusznej" opcji. Natomiast szczególnie we wczesnej podstawówce nie było zbyt miło.
Oczywiście można powiedzieć, że dzieci po prostu są ciekawe, ale jak to dzieci nie przebierają w słowach, a do tego to co dorośli mówią za plecami, one powtarzają prosto w twarz.
Kto ma dzieci powinien się czasem zastanowić co przy nich mówi. Dziecko, które uważa rodzica za jakikolwiek autorytet, właśnie od niego czerpie w większości poglądy.

Osobiście nie mam nic przeciwko religii jako takiej, ani tym bardziej osobom wierzącym. Natomiast faktycznie ze swojego życia nie przypominam sobie zdarzenia, w kŧórym kościół nadstawiałby drugi policzek. Za to nie tylko DJ Rydzyk wielokrotnie "braci innowierców" obrzucał inwektywami.

Za największą zbrodnię naszych czasów natomiast uważam działania "misyjne" (to mój osobisty pogląd więc pozwolę sobie go nie uzasadniać). Ciekawe, że większość Katolików ma w pogardzie nawracanie przez Świadków Jehowy a w ogóle się nie sprzeciwia analogicznym działaniom ze strony swoich wysłanników.
"Dopóki sen na oślep płynął
nad straconą nadzieją,
Kosmos bólem się sączył
nad straconą miłością.
Ze skrytych ludzi świat twój
został pomału wygnany,
Lecz niebo nie spało."

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 16 sie 2011, 19:56

@Goś, o właśnie, już wiem która myśl mi uciekła przy pisaniu tego posta i w końcu o tym nie wspomniałam ;)

Co do tych krzywd wzajemnych, to bardzo trudno zmierzyć, bo do czynów mierzalnych (np. morderstw) zbyt często nie dochodzi (na szczęście). Ale z mojego doświadczenia, czyli patrząc np na komentarze na youtubie, pod wszystkimi filmami a nie tylko tymi przekonującymi do odrzucenia religii często rozgrywa się krwawa jatka.

Otóż nagle znikąd pojawia się jakiś walnięty chrześcijanin/ka, przeważnie osoba młoda pochodząca z Ameryki bo u nich od paru lat jest pod tym względem cyrk na kółkach i zaczyna rzucać piekłem, groźbami, wyzwiskami, wywyższaniem się, kwitując wszystko wiele mówiącym "żal mi ciebie, bo będziesz się smażyć w piekle." x_x Widząc takie sceny w zupełnie niespodziewanych dla mnie kontekstach ogarnia mnie czasem.... coś między gniewem, zniesmaczeniem, a odrobiną strachu o to gdzie ten świat zmierza.

Jeśli ktoś z was bywa na Deviantarcie to wystarczy się rozejrzeć - tabuny całe ruszają przeciw sobie na krucjaty, a jakieś 2/3 podpisów głosi "I accept Lord Jesus as my savior" lub jest cytatami z Biblii. Miałam na tej stronie kilku dobrych znajomych, którzy z biegiem czasu się do tego szaleństwa przyłączyli. Nie czytam już ich blogów bo poraża mnie ilość ignorancji i nienawiści na nich -_-

Dla zainteresowanych - polecam gorąco:

http://www.youtube.com/watch?v=-ZuowNcuGsc

http://www.youtube.com/watch?v=1vIfzqGLxb4 :D

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 18 sie 2011, 12:52

Co do ameryki to rzeczywiscie jest tam cyrk na kolka a najbardziej to (nie mam nic osobistego do tej rasy ;) ) chrzescijanscy murzyni gdzie to u nich jest wlasnie czeste obrzucanie takimi wyzwiskami o pieklo i ciort wie co jeszcze :P

Podoba mi sie filozofia buddyjska gdzie nie ma usilnego nawracania sie ;) Jakie jest takie jest ale jest jakas wzgledna tolerancja :P

My to z kamienai lupanego wyszlismy prosto niby wierzacy i nie wiadomo co :P Zakonczylismy poganskie wierzenia do "totemow" i zamienilismy je w "krzyzyki i obrazeczki" ale wciaz to poganskie jest ;)

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 18 sie 2011, 14:43

No cóż, "chrześcijaństwo to wiara w jednego boga" a modlenie się do świętych to co niby? Ot, chrześcijaństwo jak wiele religii zostało zbudowane na podwalinach wcześniejszych wierzeń obszarów, które obejmowało, ot co :) Jeśli ktoś chce się za to obrazić, polecam wywiad z pewnym biskupem (czy kimśtam xP) w filmie Religulous. Właściwie... polecam cały ten film :) Jest po polsku na youtube :)

do buddystów nic nie mam, tylko do jednej nawiedzonej znajomej, buddystki.. wybaczcie, ale jeszcze przez jakiś czas będę na słowo "buddyzm" reagować alergicznie xP

murzyni? Z tego co się spotkałam to jednak przeważnie biali są tam popapranymi dewotami. Jeśli ktoś jest zainteresowany, są materiały na temat "chrześcijańskich szkół", gdzie, jak dyrekcja z dumą przyznaje, wychowuje się "bojowników Chrystusa". Dokładnie tak samo jak w Islamie, te dzieciaki są w stanie zabić kogoś lub siebie za wiarę.

Nicktorius
starszASek
Posty: 44
Rejestracja: 28 sie 2011, 14:15

Post autor: Nicktorius » 28 sie 2011, 19:17

Jestem chrześcijaninem lecz nie słucham się do końca kościoła . Wiem , że to co robią ma zatrzymać ludzi przez zabijaniem się ponieważ czują strach przed czymś wyższym. Nie jestem tu po to aby kogoś zabijać czy oszukiwać . Kościół jest i zawsze będzie organizacją dla mnie.

Po za tym kościół robi wszystko aby zahamować ludzi w rozwoju duchowym i to się lekko nie podoba.

Nie ma jednego Boga dla mnie . To cały system ... czegoś .. tam u góry...
Harmonia jest Wszystkim. Wszystkim jest Harmonia....

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 28 sie 2011, 20:16

Jestem bardzo głęboko wierzący; nie mam najmniejszych wątpliwości w istnienie Boga. Mój pogląd na Jego osobę jest najbliższy panteizmowi.

Jeśli natomiast mówimy o religijności - no cóż... w swoim czasie przeczytałem starannie Pismo Święte i pomyślałem, że gdyby jakikolwiek Kościół naprawdę nauczał tego, co Jezus, a ludzie tych nauk słuchali, to świat byłby o wiele lepszym miejscem. A że jest, jak jest, to w zasadzie z żadnym Kościołem nie chcę mieć za wiele wspólnego. Poza Rodzimym Kościołem Polskim co najwyżej.

Przy tym żywię głęboki i szczery szacunek wobec szczerze wierzących i religijnych chrześcijan kościołów wszelakich, którzy nie żyją według zasady "róbmy wszystko, Bóg i tak wybaczy". Zwłaszcza, że ta zasada jest zupełnie sprzeczna z Biblią.

Natomiast mam dziwne podejście do ateistów. Sam kiedyś miałem okres fascynacji naukami ścisłymi i miałem wrażenie, że mogą wyjaśnić wszystko, aż wreszcie doszedłem do tego samego wniosku, co pan Newton (zainteresowanych odsyłam do życiorysu wielkiego uczonego). A obecnie dziwię się ateistom, że nie dostrzegają rzeczy oczywistych ;)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 2 wrz 2011, 09:29

Nie wiem czemu temat wiary jest w kategorii smutki ale....

Jeśli o mnie chodzi to mojej wiary nie można zdefiniować, a bynajmniej nikt nie stworzył definicji odpowiadającej moim przekonaniom (może powinienem opracować, albo założyć sektę :diabel: ) Najbliżej mi chyba do teizmu agnostycznego ale jak wspomniałem nie całkiem. Co do wypowiedzi Viljara
Viljar pisze:gdyby jakikolwiek Kościół naprawdę nauczał tego, co Jezus, a ludzie tych nauk słuchali, to świat byłby o wiele lepszym miejscem
Przyznam ci rację często się spotykam z interpretacją biblii w sposób wygodny dla kultu. Kilka razy spławiłem w ten sposób Jehowych, bo okazało się że znają tylko wybrane elementy z Biblii i dawali sobie spokój widząc brak swojej wiedzy:P
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 2 wrz 2011, 17:59

Ja odprawiam takich ludzi, starających się mnie "nawracać".
Cóż, ja wierzę. W kochającego, wybaczającego Ojca, dla którego nie tylko liczą się tylko skutki mych działań, ale także i motywy działań.

Może to i nie na temat, ale wiara powinna nas skłaniać do myślenia. Samodzielnego myślenia. Wypowiedziałam się już o tym w innym temacie - inni nie mogą decydować za nas, bo nie są nami.

Aha, Dimgraf słowo "Biblia" pisana powinna być chyba przez B ponieważ to nazwa własna, choć jak nie chcesz to nie musisz... :wink:

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 2 wrz 2011, 21:26

Pisze biblia bo to jest spolszczone greckie słowo biblion oznaczające księgę. Owszem dla katolików na ona większe znaczenie - dla mnie jest to zbiór opowiadań. Opowiadanie może zawierać bardzo istotne elementy światopoglądowe, ale nadal jest to twór człowieka, wielu ludzi, a potem wielu tłumaczy którzy nie całkiem poprawnie tłumaczyli. Do tego dochodzi kwestia interpretacji i to już całkiem sporna kwestia.

Przepraszam jeśli uraziłem katolików.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 2 wrz 2011, 22:58

Nie, a dlaczego miałbyś kogoś urazić nie pisząc b jako B, tylko b jako b? Nie demonizujmy. :)
Chodzi raczej o poprawność językową. Zawsze mi się wydawało, że tytuły, nazwy własne itp. pisze się Dużą Literą. :)

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 2 wrz 2011, 23:14

Tak jeśli napisze Biblia Starego i Nowego Testamentu albo Biblia Tysiąclecia odwołuje się do konkretnej książki, zaś pisząc biblia w rozumieniu książka czyli nie tylko katolicka do której ta nazwa została przypisana ale każda stanowiąca zbiór opowieści o Bogu i boskości. Choć fakt w tym przypadku słusznie zauważyłaś powinienem napisać z dużej bo tyczy konkretnej. Wybacz pisałem o biblii w innym temacie i tam z kolei chodziło mi o każdą świętom księgę. Już poprawiam:p
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Saphiriss
świrASek
Posty: 148
Rejestracja: 29 sie 2011, 22:08
Lokalizacja: Hogwart / Silesia

Post autor: Saphiriss » 3 wrz 2011, 11:49

Jestem wierząca nie praktykująca - nastawiona antyklerykalnie...
Wiem, że część ludzi za mną nie przepada, trudno ja też nie przepadam za większością z nich ;)

ODPOWIEDZ