Nie jestem hepi, bo...

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Layla » 26 cze 2013, 17:26

... bo pieska znowu trzeba było odwieźć do weterynarza. Brat pojechał jakieś 45 minut temu i jeszcze nie wrócili :(
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 26 cze 2013, 18:10

.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra » 26 cze 2013, 20:49

Layla, nie wiem o co chodzi ale oby z psiną wszystko dobrze było.
What's mooo?

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: panna_x » 28 cze 2013, 12:00

Zawalilam wazna sprawe :(

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 12 lip 2013, 12:54

.

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1004
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Patryk » 12 lip 2013, 20:54

To w "jestem hepi bo.." możesz wpisać że jednak ciągle żyjesz :D

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 12 lip 2013, 21:02

.

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1004
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Patryk » 12 lip 2013, 21:19

W mistycyźmie śmierć jest symbolem zmian.Co oznaczałoby zmiany lub konieczność zmian.No interpretację dosłowną omijam :P
Nie jestem hepi bo mój żart nie rozśmieszył Wyrwanej :roll:

Awatar użytkownika
loony
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 10 lip 2013, 17:30

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: loony » 13 lip 2013, 22:26

Właśnie sobie uświadomiłam, że osoba którą od ponad 9 lat nazywałam najlepszą przyjaciółką, na to miano nie zasługuje i nią nie jest, a może nawet i nigdy nie była. :( Excuse me while I get drunk. Normalnie nie lubię uzewnętrzniać negatywnych emocji, żeby nie wyjść na jakiegoś rozpuszczonego smęta, ale że to anonimowe forum, to sobie pozwolę.
freedom lies in being bold

Awatar użytkownika
Czejenka
ASiołek
Posty: 71
Rejestracja: 6 maja 2013, 13:17

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Czejenka » 14 lip 2013, 13:31

Loony, możne to tylko chwilowe nieporozumienia, jakiś konflikt? Może jak emocje opadną to znowu sie do siebie zbliżycie?

Ja jestem właśnie w szoku. Przed chwila przeczytałam, ze w nocy zmarł Cory Monteith, 30-letni aktor (m.in. serial "Glee"). W głowie mi sie to nie mieści, młody chłopak, zdolny, fajny, żywiołowy, tyle życia przed nim, mam deja vu dnia, kiedy sie dowiedziałam, że umarł Heath Ledger, podobny wiek, choć Ledger miał większy dorobek, ale tak samo był młody, nie był jego czas... Niby nie jest znana przyczyna śmierci, ale wszyscy mówią, że pewnie to narkotyki. Beznadzieja...
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ziono.html

http://www.youtube.com/watch?v=5WxPyUzWSPA

Awatar użytkownika
loony
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 10 lip 2013, 17:30

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: loony » 14 lip 2013, 13:43

Czejenka właśnie to nie chwilowy konflikt. Nawet się nie pokłóciłyśmy. Ta osoba zawsze traktowała mnie z wyższością i mnie wykorzystywała, a ja dawałam się tak traktować, bo byłam bardzo mocno do niej przywiązana. Wczoraj jej zachowanie ostatecznie dało mi do zrozumienia, że w żadnym aspekcie swojego życia nie mam co liczyć na jej pomoc, czy wsparcie. I że nie mogę jej ufać. To przelało czarę goryczy :?

A żeby nie robić offtopu, to powiem że mi smutno, bo piękny kubek z wymalowanymi skrzypcami, który sobie kupiłam, po przetransportowaniu do domu okazał się być pęknięty, czego wcześniej nie zauważyłam, i przecieka.
freedom lies in being bold

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: marisaxyz » 14 lip 2013, 15:38

Czejenka pisze:Ja jestem właśnie w szoku. Przed chwila przeczytałam, ze w nocy zmarł Cory Monteith, 30-letni aktor (m.in. serial "Glee"). W głowie mi sie to nie mieści, młody chłopak, zdolny, fajny, żywiołowy, tyle życia przed nim, mam deja vu dnia, kiedy sie dowiedziałam, że umarł Heath Ledger, podobny wiek, choć Ledger miał większy dorobek, ale tak samo był młody, nie był jego czas... Niby nie jest znana przyczyna śmierci, ale wszyscy mówią, że pewnie to narkotyki. Beznadzieja...
właśnie teraz to przeczytałam :(
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

Awatar użytkownika
Czejenka
ASiołek
Posty: 71
Rejestracja: 6 maja 2013, 13:17

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Czejenka » 14 lip 2013, 19:26

Loony wbrew pozorom może powinnaś to napisać w "Radościach", bo to jednak bardzo dobrze, że w takim razie wreszcie się otrząsnęłaś i nie będziesz marnować czasu i energii życiowej na osobę, która to pochłania jak czarna dziura i nic nie daje w zamian! A kubek mozna wykorzystać np. na długopisy albo trzymać w nim sztuczne kwiaty albo drobne.

Ja jestem chwilowo unhappy, bo jak w każde wakacje przysięgłam sobie, że znowu postaram sie trochę schudnąć (naprawdę powinnam), więc teraz wmuszam w siebie paprykę, a marzy mi sie pizza hawajska. Że nie wspomnę, że zajrzałam na wątek "Radości..." a tam kilka osób pod rząd pisze o ciastach z kremami, brownie itp, no szlag :P zjadłabym to wszystkoooooo

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: chochol » 15 lip 2013, 21:48

Bo dzień zaczął się dobrze, wręcz obiecująco, siła po łikendzie nabrana, a od południa zbierały się czarne chmury, zakończone wieczorem do ... Sen, najlepiej cudowny może odpędzić smutek.
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

Awatar użytkownika
Justys245
kASkada
Posty: 521
Rejestracja: 25 lip 2010, 08:16
Lokalizacja: Kraków

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Justys245 » 19 lip 2013, 21:11

... bo ktoś mi coś obiecał, a nic z tego nie wyszło :(

ODPOWIEDZ