Nie jestem hepi, bo...

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
Sherly
AS gaduła
Posty: 475
Rejestracja: 17 mar 2014, 16:22
Lokalizacja: Gallifrey

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Sherly »

gravesend pisze:
wyrwana_z_kontekstu pisze:
Sherly pisze:Mam 24 lata i jestem zmęczona życiem. Albo raczej egzystencją, bo trudno to życiem nazwać. To staje się nie do zniesienia.
Mam 28 i u mnie to trwa już kilka lat. Są jakieś przeblyski, ale ta myśl o nonsensie jest jak "nić czarna" z wiersza Norwida.
Trochę Was pocieszę: mam prawie 28 lat, dryfuję bez celu i również jestem przewlekle zmęczony, ale mobilizuję się do działania, bo wiem, że muszę.
Witajcie w klubie.
Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

Dodam tylko, żebyście nie dali sobie wmówić, że terapia cokolwiek zmieni. :P No chyba że te na NFZ są jakieś trefne.
Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2580
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Viljar »

Cześć, jestem Viljar i jestem zmęczony życiem.
(Witaj Viljar!)
Robię karierę w nowym zawodzie. Korekta tekstów, czyli niby to, co do tej pory. Tyle że wszystko odbywa się w dziale tłumaczeń. Żeby wykonać poprawnie tę pracę, trzeba opanować kilkanaście (!) programów do tłumaczeń, przestrzegać dziesiątek różnych procedur, bo jedna obsuwa oznacza kłopoty i konieczność robienia wszystkiego od nowa. Pracuję czwarty dzień, a mam tonę cegieł zamiast mózgu. Z drugiej strony pierwszego dnia to było dziesięć ton cegieł, więc chyba jest już lepiej. Tylko że na każdą rzecz, którą już w miarę załapałem, pojawia się pięć kolejnych. Trudno nawet spamiętać, a co dopiero stosować.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2248
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra »

Wczoraj też mnie kapa depresyjna trzymała, ale bryknęlam się wyrzucić śmieci i wracajac, zobaczyłam kota spoglądajacego na mnie z okna mieszkania na parterze - wyraz pyska miał cwaniacki, oczy wielkie, zachciało mi się żyć. Wkrótce będę miała swojego kotka :)
Jestem hepi.

A aby być na temat, to nie jestem hepi bo mialam wydatki i do końca miesiaca będę żyć o jabłkach i ziemniakach, bo tego mam furę :lol:
What's mooo?
Awatar użytkownika
Issander
ciAStoholik
Posty: 339
Rejestracja: 18 sty 2008, 23:17
Lokalizacja: zagranico

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Issander »

.
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2248
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra »

Z trzema - koty bym chciała 2 , ale ciiii bo sie spłoszy... zobaczymy jak wyjdzie.
Podoba mi się pewien kocurek, pieszczocha ale typ jedynaka, bo jest taki zaborczy, ze inne koty leje ;)
What's mooo?
Awatar użytkownika
Liriel
mASełko
Posty: 136
Rejestracja: 17 maja 2014, 20:23
Lokalizacja: Kraków

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Liriel »

Bo czuję, że schrzaniłam egzamin (ostatni egzamin...), a system nie chce tego potwierdzić ani temu zaprzeczyć. ._.'
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2248
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra »

Kolega pracowy, który kiedyś laserem chciał mi oczy wypalić, dziś klepnął mnie 3 razy po plecach, bo się rzekomo garbiłam - myślałam, ze płuca wypluję, dech mi zaparło i skóra pali mnie do teraz.

Wściekłam się, przywaliłam mu, ale niewiele go zabolało, wszak bydle wielkie. I gdy na pełnym wqrwie, wparowałam do szefa, ze miarka się przebrała, i żeby trzymac tego idiotę z dala ode mnie, to nie spotkałam zrozumienia tylko uśmieszki i wspomnienie o czuciu mięty i końskich zalotach :shock: Tak kutwa, czekam aż mi coś złamie :/
What's mooo?
Awatar użytkownika
Słomiany Zapał
ASter
Posty: 623
Rejestracja: 2 lis 2015, 16:31

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Słomiany Zapał »

Nie jestem hepi, bo... amorek mnie nie lubi. Zamiast obsypywać mnie gradem miłosnych strzał, obsikuje mnie emocjonalnie :(
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2248
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra »

Chciałam sie oficjalnie pochwalić, że...


MAM ROGI.


Oczywiście, mając libido oscylujące w okolicach zera i problemy z odbyciem stosunku,a będąc w związku z mężczyzną S dopuszczałam taką możliwość, ale wiecie, ma się te nikłą nadzieję, że jednak nie... a jak już się człowiek dowie , że na pewno, to jednak jest cios.


Cóż, przeboleję. Staram się znaleźć plusy sytuacji, bo teraz mi się elementy rozsypanki poukładały, i odkąd obraca dziewoję wyhaczoną na "datezone" (styczeń tamtego roku)to mniej mnie dręczy o oral i inne takie.

I tak skończyła się bajka o udanym, harmonijnym związku As + S...ale przyznam, że przez pierwsze 2 lata było bardzo fajnie i nie żałuję ;)
What's mooo?
Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

Libra, ale nie rozstaniesz się z nim? Mieszkacie przecież razem. To że on Cię nie rzucił, choć znalazł chętną, jest chyba na plus?
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2248
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra »

Utnijmy temat, jestem w czasie rekonwalescencji. ;)
What's mooo?
Awatar użytkownika
Biała
pASibrzuch
Posty: 243
Rejestracja: 9 gru 2014, 21:08

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Biała »

Miałam kolejny napad nerwicy wegetatywnej. Kolejna noc zarwana na koncie i świadomość, że to może się powtarzać w przyszłości.
Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat dziecko będzie 5 razy młodsze od matki. Gdzie jest ojciec??
Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1192
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Nightfall »

Cóż, przeboleję. Staram się znaleźć plusy sytuacji, bo teraz mi się elementy rozsypanki poukładały, i odkąd obraca dziewoję wyhaczoną na "datezone" (styczeń tamtego roku)to mniej mnie dręczy o oral i inne takie.
W zwiasku AS+S takie rozwiazanie, ze osoba S ma kogos od seksow jest dopuszczalne jesli obydwie strony sie zgodza ;) Paskudne jest to, ze mial kogos na boku, a ty o tym nic nie wiedzialas. Mega nieuczciwe, ja bym nie dala rady ciagnac takiej relacji
gravesend
ASiołek
Posty: 75
Rejestracja: 3 gru 2015, 18:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: gravesend »

Nightfall pisze:
Cóż, przeboleję. Staram się znaleźć plusy sytuacji, bo teraz mi się elementy rozsypanki poukładały, i odkąd obraca dziewoję wyhaczoną na "datezone" (styczeń tamtego roku)to mniej mnie dręczy o oral i inne takie.
W zwiasku AS+S takie rozwiazanie, ze osoba S ma kogos od seksow jest dopuszczalne jesli obydwie strony sie zgodza ;) Paskudne jest to, ze mial kogos na boku, a ty o tym nic nie wiedzialas. Mega nieuczciwe, ja bym nie dala rady ciagnac takiej relacji
Dla mnie jeszcze bardziej odrażający jest fakt, że poznał ją na portalu "datezone". Okropność.
MBTI: ISTJ
Enneagram: 4w5
ODPOWIEDZ